Reklama

Pobawię się trochę w teoretyzowanie, wbrew własnym przekonaniom i uprzedzam, że to zabawa dla ludzi inteligentnych, nie dla ćwierćinteligentów poszukujących agentów wpływu. Bywało w historii świata i Polski tak, że rządy lewicowe służyły interesowi narodowemu. Ba! Zdarzało się, że poprawiały bałagan po prawicy. Teraz na topie są wybory w USA i to właśnie tam demokrata Kennedy rozegrał komunistę Chruszczowa w czasie największego kryzysu zimnej wojny. Chociaż na początku Kennedy był, jak każdy lewak, naiwny i miętowy w relacjach z ZSRR, szybko się wyleczył, gdy Chruszczow chciał umieścić rakiety zdolne do przenoszenia głowic atomowych na Kubie.

W Polsce mieliśmy słynną ustawę Wilczka, starego komunisty, który dokonał największego uwolnienia rynku, chyba w całej historii PRL i III RP. Jakby nie patrzeć na rządy Millera, to zostawił Polskę w znacznie lepszej kondycji ekonomicznej niż klika AWS z Balcerowiczem na czele. No i jeszcze jedno, Miller chronicznie nie cierpiał wszystkich tęczowych i feministek, o tym krążyły legendy, mówiono, że miał większą alergię na „homo” i „femi” niż nie jeden radykalny prawicowiec. Trzeba też pezetperowcom oddać, że po początkowych protestach, zmienili strategię i zaczęli mówić o konieczności wejścia Polski do NATO. Takich przykładów można wymienić jeszcze sporo, ale wszystkie mają jedną cechę wspólną, którą jest przeszłość. Żartobliwie da się powiedzieć, że teraz już takich lewaków nie robią. Dlaczego bawię się w podobne rzeźbienie pozbawione większego sensu? Dlatego, że to ma sens w jednym aspekcie. Rządy lewicowe to jeszcze nie tragedia, gdy zachowane są podstawowe interesy narodowe, natomiast problem leży w zupełnie innym miejscu.

Reklama

Nie ma ani jednej formacji lewicowej w Polsce, czy liberalno-lewicowej, która miałaby chociaż taki mały skrawek normalnego podejścia do spraw społecznych i politycznych, jak miał Kennedy, czy Miller. Całe to skrzydło „współczesne” jest jedną wielką degrengoladą, nihilistyczną zbieraniną, bandą złodziei i dewiantów, hołdujących największym patologiom. Po drugiej stronie mamy jedną Konfederację, czyli zbiór, najłagodniej mówiąc, ekscentryków pod zbiorowym dowództwem starca Korwina, wiecznego chłopca Bosaka i Brauna, który jest bardzo dobrym reżyserem i beznadziejnym politykiem. Nie ma alternatywy dla PiS i to wiemy od dawna, ale nie ma tez żadnej alternatywy dla Polski i w tym koszyku PiS również się znalazł. Ostatni raz tak duży kryzys mieliśmy na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i historia się powtarza. Szkoda sobie zawracać głowę poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, co to będzie, gdy rządy PiS się rozsypią. Cytując klasyka – nic nie będzie, nie będzie niczego. Nie tyle trzeba się pogodzić, bo to byłaby zbrodnia, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że czeka nas głęboki kryzys polityczny i tyle będzie. Istnieją w przyrodzie i świecie ssaków takie zjawiska, których nie przeskoczymy i nie obejdziemy, ale musimy przeczekać.

Przed nami dokładnie taki okres. Polska w najbliższych latach zaliczy jeden wielki dołek i polityczny i gospodarczy, wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują i jedynie nadzwyczajny zbieg okoliczności może odwrócić bieg nieuchronnych zdarzeń. Co w takim razie z nami będzie? Wszystko zależy od nas samych, kto przeżył PRL i Balcerowicza, z obecnego kryzysu będzie się śmiał, kto nie przeżył, niech posłucha opowieści starszych. Jest jak jest i inaczej nie będzie, zmianę może przynieść dopiero coś, co się wyłoni na zgliszczach, czyli przed nami klasyczny dla Polski cykl. I nie mam na myśli nowego ugrupowania zdolnego do przejęcia władzy, to też są mrzonki, ale nowego lidera z nową ekipą zdolną do racjonalnych działań na rzecz Polski. Co najwyżej uda się wyodrębnić silnego koalicjanta, który kontrolowałby poczynania partii „głównej”. Nic tak nie przyśpiesza procesów oczyszczających w poszczególnych formacjach, jak utrata władzy. PiS w pełni na to zasłużył i będzie miał sporo czasu, aby wyciągnąć wnioski. Jeśli tego nie zrobi, to do władzy nigdy więcej nie wróci. Tyle!

Reklama

62 KOMENTARZE

  1. Gospodarz zadaje sobie

    Gospodarz zadaje sobie pytanie "co to będzie jak rządy PiSu się rozsypią?" Już się rozsypały i będzie to, co mamy teraz. Państwowa służba zdrowia praktycznie nie istnieje. Administracja państwowa i samorządowa nie przyjmują interesantów. Szkoły praktycznie nie działają. Jeszcze jako tako działa milicja, sprawnie wlepiając mandaty. Morawiecki doprowadził do zaniku większości życiowych funkcji państwa.

    Polityka nie toleruje próżni i za chwilę bratnia, niemiecka pomoc może pojawić się w zachodnich częściach kraju.

    Kaczyński i Morawiecki na trwale zapiszą się w naszej historii, podobnie jak Stanisław August Poniatowski.

    • ” … za chwilę bratnia,

      " … za chwilę bratnia, niemiecka pomoc"  – to już szkodliwe bzdury. Niemcy są w sytuacji fatalnej. Wątpię, żeby pani Merkel była w stanie mieszkać spokojnie w Niemczech po tym, co do tej pory nawyprawiała. Szybciej spodziewam się wybuchu społecznego w Niemczech, niż w Polsce. Wybuch za Odrą, przyspieszy  ewolucję społeczną nad Wisłą. To będzie polska szansa, nie zagrożenie.

      Kaczyński będzie próbował doturlać się za wszelką cenę, z tym swoim PiS-em, do roku 2023 i innych ambicji ten człowiek nie ma. Morawiecki jeszcze gorzej. Będzie próbował kontynuować demolkę państwa polskiego, dopóki jest premierem. Kaczyński mu prawdopodobnie na to pozwoli, ponieważ Kaczyński traktuje Morawieckiego jako reprezentanta – być może jednego z ważniejszych – mafii żydowskiej w Polsce. To jedyna mafia, z którą liczy się Kaczyński.

      Czy jest jakaś szansa na przerwanie 3-letniego "turlania się" duetu Morawiecki – Kaczyński ze szkodą dla Polski? Jest. Wyniknie z szybko tworzących się sieci międzynarodowych, organizujących samoobronę przed światową mafią żydowską. I przed kolejnymi "pandemiami". Istnieje szansa, że gangsterzy żydowscy zajęci będą obroną swoich pozycji na terenie USA, w tym czasie we wszystkich pozostałych krajach będzie tlił się bunt.

      Kaczyński i Morawiecki, to jedynie namiestnicy mafii żydowskiej na terenach III RP. Podobnie, jak Tusk, Michnik, lewacy i cała ta banda od Sorosa. To wszystko przedstawiciele polskich okupantów. Za kilka miesięcy nich na dwóch czołowych błaznów z PiS-u nie będzie już inaczej patrzył.

       

       

       

    • Egon, 2 miesiące bez

      Egon, 2 miesiące bez urzędników i szkół, myślę że może być nawet trochę lepiej niż było. Ale Gospodarka i bezrobocie, to jest fatalnie.

       

      PiS miał zabezpieczyć dwie rzeczy i Polska byłaby teraz bardzo silna: mocna armia i zwasalizowani sojusznicy wokół Polski. 

      Zamiast tego, mamy nieistniejąca armię i może poza Litwa, wszyscy nasi sąsiedzi są sojusznikami naszych wrogów. 

      II i I RP  nie upadla z powodu dewiantów ani gospodarki, tylko słabej armii, a wszyscy sąsiedzi byli wrogami… 

  2. Gospodarz zadaje sobie

    Gospodarz zadaje sobie pytanie "co to będzie jak rządy PiSu się rozsypią?" Już się rozsypały i będzie to, co mamy teraz. Państwowa służba zdrowia praktycznie nie istnieje. Administracja państwowa i samorządowa nie przyjmują interesantów. Szkoły praktycznie nie działają. Jeszcze jako tako działa milicja, sprawnie wlepiając mandaty. Morawiecki doprowadził do zaniku większości życiowych funkcji państwa.

    Polityka nie toleruje próżni i za chwilę bratnia, niemiecka pomoc może pojawić się w zachodnich częściach kraju.

    Kaczyński i Morawiecki na trwale zapiszą się w naszej historii, podobnie jak Stanisław August Poniatowski.

    • ” … za chwilę bratnia,

      " … za chwilę bratnia, niemiecka pomoc"  – to już szkodliwe bzdury. Niemcy są w sytuacji fatalnej. Wątpię, żeby pani Merkel była w stanie mieszkać spokojnie w Niemczech po tym, co do tej pory nawyprawiała. Szybciej spodziewam się wybuchu społecznego w Niemczech, niż w Polsce. Wybuch za Odrą, przyspieszy  ewolucję społeczną nad Wisłą. To będzie polska szansa, nie zagrożenie.

      Kaczyński będzie próbował doturlać się za wszelką cenę, z tym swoim PiS-em, do roku 2023 i innych ambicji ten człowiek nie ma. Morawiecki jeszcze gorzej. Będzie próbował kontynuować demolkę państwa polskiego, dopóki jest premierem. Kaczyński mu prawdopodobnie na to pozwoli, ponieważ Kaczyński traktuje Morawieckiego jako reprezentanta – być może jednego z ważniejszych – mafii żydowskiej w Polsce. To jedyna mafia, z którą liczy się Kaczyński.

      Czy jest jakaś szansa na przerwanie 3-letniego "turlania się" duetu Morawiecki – Kaczyński ze szkodą dla Polski? Jest. Wyniknie z szybko tworzących się sieci międzynarodowych, organizujących samoobronę przed światową mafią żydowską. I przed kolejnymi "pandemiami". Istnieje szansa, że gangsterzy żydowscy zajęci będą obroną swoich pozycji na terenie USA, w tym czasie we wszystkich pozostałych krajach będzie tlił się bunt.

      Kaczyński i Morawiecki, to jedynie namiestnicy mafii żydowskiej na terenach III RP. Podobnie, jak Tusk, Michnik, lewacy i cała ta banda od Sorosa. To wszystko przedstawiciele polskich okupantów. Za kilka miesięcy nich na dwóch czołowych błaznów z PiS-u nie będzie już inaczej patrzył.

       

       

       

    • Egon, 2 miesiące bez

      Egon, 2 miesiące bez urzędników i szkół, myślę że może być nawet trochę lepiej niż było. Ale Gospodarka i bezrobocie, to jest fatalnie.

       

      PiS miał zabezpieczyć dwie rzeczy i Polska byłaby teraz bardzo silna: mocna armia i zwasalizowani sojusznicy wokół Polski. 

      Zamiast tego, mamy nieistniejąca armię i może poza Litwa, wszyscy nasi sąsiedzi są sojusznikami naszych wrogów. 

      II i I RP  nie upadla z powodu dewiantów ani gospodarki, tylko słabej armii, a wszyscy sąsiedzi byli wrogami… 

  3. Ciekawy artykuł. Na pewno

    Ciekawy artykuł. Na pewno dający chłodne spojrzenie na cały bajzel. Bo i racja, nie ma się co ekscytować. Po prostu robić swoje zachować spokój.

    Natomiast trochę uzupełniłbym ostatni akapit. PiS do władzy nie wróci już nigdy. Pewna forma partii rodzaj przekazu czy też struktura elektoratu już się zużyły. Tak jak zużył się wcześniej AWS, PO, cały blok lewicy itd. Uważam tak bo miarą istnienia partii są błędy odpychajace jej elektorat. PiS takich błędów popełnil od groma. Grupy wyborców które tradycyjnie głosowały na PiS są conajmniej zniesmaczone. Nazwijmy to kolokwialnie że prawica do PiS (jakkolwiek śmiesznie to brzmi zważywszy na faktyczne działania tej partii… Mam na myśli stronę po której partia sama siebie ustawia) ale PiS to nie prawica. Pytanie kto będzie umiał ten elektorat zagospodarować. 

  4. Ciekawy artykuł. Na pewno

    Ciekawy artykuł. Na pewno dający chłodne spojrzenie na cały bajzel. Bo i racja, nie ma się co ekscytować. Po prostu robić swoje zachować spokój.

    Natomiast trochę uzupełniłbym ostatni akapit. PiS do władzy nie wróci już nigdy. Pewna forma partii rodzaj przekazu czy też struktura elektoratu już się zużyły. Tak jak zużył się wcześniej AWS, PO, cały blok lewicy itd. Uważam tak bo miarą istnienia partii są błędy odpychajace jej elektorat. PiS takich błędów popełnil od groma. Grupy wyborców które tradycyjnie głosowały na PiS są conajmniej zniesmaczone. Nazwijmy to kolokwialnie że prawica do PiS (jakkolwiek śmiesznie to brzmi zważywszy na faktyczne działania tej partii… Mam na myśli stronę po której partia sama siebie ustawia) ale PiS to nie prawica. Pytanie kto będzie umiał ten elektorat zagospodarować. 

  5. Panie Piotrze, Pan oczywiście

    Panie Piotrze, Pan oczywiście znowu ma rację. Ale IMO główny problem leży gdzie indziej. Wobec nadchodzącego okresu skrajnie złej koniunktury (niestety "na własne życzenie" PiS-u) Polskę czeka czwarta dramatyczna emigracja. Najpierw komuniści wymordowali albo zablokowali na Zachodzie elitę polskiej inteligencji. Potem w stanie wojennym Kiszczak zmusił do emigracji około 2 miliony najbardziej wartościowych młodych ludzi. Jak bardzo nam ich dzisiaj brakuje, każdy widzi. Jeszcze potem Balcerowicz zmusił do wyjadu "za chlebem" kolejne pokolenie ludzi najbardziej kreatywnych i zdolnych. Oni wszyscy budują dzisiaj dobrobyt w Anglii, Francji, Niemczech. Stanach, Szwajcarii i gdzie-tam jeszcze. Ich też bardzo obecnie brakuje. Teraz, w obliczu bezrobocia, biedy i zapaści cywilizacyjnej prawdopodobnie –  w poszukiwaniu lepszego życia – znów wyemigruje z Polski kolejne pokolenie Polaków, którzy zamiast pracowac dla Polski i dorabiać się w Polsce, będą zbierać szparagi albo "podcierać tyłki" Szkopom (© Matka Kurka). To jest prawdziwe nieszczęście Polski i prawdziwa tragedia narodowa, jaka nam po raz kolejny funduje tym razem Morawiecki z aprobatą Kaczyńskiego.

       Podzielam również wyrażoną powyżej obawę Egona O, że ze słabości Polski bardzo chętnie skorzystają Szkopi i wreszcie powetują sobie od nas swoje straty z II Wojny Światowej. To znaczy – w takiej, czy innej formie – przejmą w faktyczne władanie nasze tak zwane "Ziemie Odzyskane". A przypomnę tylko, że własnie tam leży między innymi nasze ostatnie wielkie i autentyczne bogactwo naturalne – miedź i srebro. O całej reszcie smutnych dla Polski następstw takiego stanu rzeczy już nie ma sensu opowiadać. Cała polityka Niemiec wobec Polski od ponad 30 lat (włącznie z przyjęciem Polski do UE) miała właśnie taki cel. Obecnie Niemcy już praktycznie go osiągnęli (proszę mi tylko przypomnieć, u kogo Polska może obecnie pożyczyć owe koszmarne 300 miliadrów PLN, które Morawiecki utopił w koronazajobie).

  6. Panie Piotrze, Pan oczywiście

    Panie Piotrze, Pan oczywiście znowu ma rację. Ale IMO główny problem leży gdzie indziej. Wobec nadchodzącego okresu skrajnie złej koniunktury (niestety "na własne życzenie" PiS-u) Polskę czeka czwarta dramatyczna emigracja. Najpierw komuniści wymordowali albo zablokowali na Zachodzie elitę polskiej inteligencji. Potem w stanie wojennym Kiszczak zmusił do emigracji około 2 miliony najbardziej wartościowych młodych ludzi. Jak bardzo nam ich dzisiaj brakuje, każdy widzi. Jeszcze potem Balcerowicz zmusił do wyjadu "za chlebem" kolejne pokolenie ludzi najbardziej kreatywnych i zdolnych. Oni wszyscy budują dzisiaj dobrobyt w Anglii, Francji, Niemczech. Stanach, Szwajcarii i gdzie-tam jeszcze. Ich też bardzo obecnie brakuje. Teraz, w obliczu bezrobocia, biedy i zapaści cywilizacyjnej prawdopodobnie –  w poszukiwaniu lepszego życia – znów wyemigruje z Polski kolejne pokolenie Polaków, którzy zamiast pracowac dla Polski i dorabiać się w Polsce, będą zbierać szparagi albo "podcierać tyłki" Szkopom (© Matka Kurka). To jest prawdziwe nieszczęście Polski i prawdziwa tragedia narodowa, jaka nam po raz kolejny funduje tym razem Morawiecki z aprobatą Kaczyńskiego.

       Podzielam również wyrażoną powyżej obawę Egona O, że ze słabości Polski bardzo chętnie skorzystają Szkopi i wreszcie powetują sobie od nas swoje straty z II Wojny Światowej. To znaczy – w takiej, czy innej formie – przejmą w faktyczne władanie nasze tak zwane "Ziemie Odzyskane". A przypomnę tylko, że własnie tam leży między innymi nasze ostatnie wielkie i autentyczne bogactwo naturalne – miedź i srebro. O całej reszcie smutnych dla Polski następstw takiego stanu rzeczy już nie ma sensu opowiadać. Cała polityka Niemiec wobec Polski od ponad 30 lat (włącznie z przyjęciem Polski do UE) miała właśnie taki cel. Obecnie Niemcy już praktycznie go osiągnęli (proszę mi tylko przypomnieć, u kogo Polska może obecnie pożyczyć owe koszmarne 300 miliadrów PLN, które Morawiecki utopił w koronazajobie).

  7. Myślę, że teraz dojdzie pewna

    Myślę, że teraz dojdzie pewna nowa jakość. Do tej pory każda, nawet najgorsza zaraza była traktowana jako jakiś dopust, kara za grzechy, albo coś takiego, ale w każdym razie coś, co trzeba przyjąć i przetrzymać. Teraz ludzie będą się oglądać na rząd i oczekiwać ratunku, a także mieć pretensję, jak ratunek będzie niezgodny z ich oczekiwaniem. I chyba tak już zostanie. Prawica nie była zdolna ustawić pandemii we właściwej proporcji więc przegrała, rządy lewicowe będą miały to samo ale same sobie taki los zgotowały

    • PiS nie był w stanie rządzić.

      PiS nie był w stanie rządzić. Działacze PiS zajmowali się rozdzielaniem posad na najbliższe kilkadziesiąt lat i uwierzyli swoim własnym klakierom.

      Smutne, partia, która swoją wiedzę na temat rzeczywistości czerpie z taniej propagandy którą serwuję zwykłym Polakom.

      • stara prawda:

        stara prawda:

        nie po to kiedyś SLD doszło do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        nie po to kiedyś PO doszła do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        nie po to PiS doszedł do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        nie po to następna partia dojdzie do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        ważne jest jedynie żeby dobrze było rządzącym… przynajmniej przez 4 lata – a zdążą się urzadzić na dwa, trzy pokolenia naprzód…

        • Półprawda. To że “rządzący”

          Półprawda. To że "rządzący" się ustawiom to mały pikuś, wbrew pozorom Polskę na to stać. To co jest najbardziej groźne to to,że oni sie ustawią bo będą realizować interesy zagranicy i to będzie ich nagroda. I Polski już nie stać na to żeby robić dobrze obcym swoim kosztem. To jest prawdziwy problem a nie marny miliard czy dwa który zaszabrują politycy. Tragedią Polski jest to, że zagranica blokuje nam powstanie elit które łączyłyby swoje powodzenie z powodzeniem Polski. Dopóki tego problemu nie rozwiążemy i nie będziemy mieli propaństwowej elity nie ma dla nas nadziei. Wszystkie inne pomysły na naprawę Polski rozbiją sie o ten brak.

          • nie napisałem za czyje

            nie napisałem za czyje pieniądze się ustawią, bo to nie ma zanaczenia – to świadczy o zgniliźnie moralnej (zbydlęceniu) persony

  8. Myślę, że teraz dojdzie pewna

    Myślę, że teraz dojdzie pewna nowa jakość. Do tej pory każda, nawet najgorsza zaraza była traktowana jako jakiś dopust, kara za grzechy, albo coś takiego, ale w każdym razie coś, co trzeba przyjąć i przetrzymać. Teraz ludzie będą się oglądać na rząd i oczekiwać ratunku, a także mieć pretensję, jak ratunek będzie niezgodny z ich oczekiwaniem. I chyba tak już zostanie. Prawica nie była zdolna ustawić pandemii we właściwej proporcji więc przegrała, rządy lewicowe będą miały to samo ale same sobie taki los zgotowały

    • PiS nie był w stanie rządzić.

      PiS nie był w stanie rządzić. Działacze PiS zajmowali się rozdzielaniem posad na najbliższe kilkadziesiąt lat i uwierzyli swoim własnym klakierom.

      Smutne, partia, która swoją wiedzę na temat rzeczywistości czerpie z taniej propagandy którą serwuję zwykłym Polakom.

      • stara prawda:

        stara prawda:

        nie po to kiedyś SLD doszło do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        nie po to kiedyś PO doszła do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        nie po to PiS doszedł do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        nie po to następna partia dojdzie do władzy, żeby Polakom było dobrze,

        ważne jest jedynie żeby dobrze było rządzącym… przynajmniej przez 4 lata – a zdążą się urzadzić na dwa, trzy pokolenia naprzód…

        • Półprawda. To że “rządzący”

          Półprawda. To że "rządzący" się ustawiom to mały pikuś, wbrew pozorom Polskę na to stać. To co jest najbardziej groźne to to,że oni sie ustawią bo będą realizować interesy zagranicy i to będzie ich nagroda. I Polski już nie stać na to żeby robić dobrze obcym swoim kosztem. To jest prawdziwy problem a nie marny miliard czy dwa który zaszabrują politycy. Tragedią Polski jest to, że zagranica blokuje nam powstanie elit które łączyłyby swoje powodzenie z powodzeniem Polski. Dopóki tego problemu nie rozwiążemy i nie będziemy mieli propaństwowej elity nie ma dla nas nadziei. Wszystkie inne pomysły na naprawę Polski rozbiją sie o ten brak.

          • nie napisałem za czyje

            nie napisałem za czyje pieniądze się ustawią, bo to nie ma zanaczenia – to świadczy o zgniliźnie moralnej (zbydlęceniu) persony

  9. Jeden przyczółek do

    Jeden przyczółek do kontynuacji naprawy Polski jest – Zbigniew Ziobro ze swoją Solidarną Polską. Niewątpliwie jest to byt polityczny, który w przyszłości może zagospodarować zniesmaczoną obecnym stanem naszych spraw część elektoratu PiS. Jest też grupa kilkunastu zawieszonych posłów PiS (grupa Ardanowskiego), ale nie jest to samodzielny byt polityczny (przynajmniej na razie) do którego ktoś dołączy – raczej sam do kogoś dołączy, jeśli jego członkowie będą mieli ochotę udzielić się mocniej na niwie politycznej. Natomiast ta grupa może kontrolować pisowskie ustawodawstwo – z wyjątkiem epidemicznego, bo tu mamy zgodny jak nigdy PO-PiS.

    Zwróćmy uwagę na jeszcze jedno – PiS-owi ubywa elektoratu, a innym formacjom nie przybywa. Prawdopodobnie PiS-owi nie ubywa elektoratu wędrującego (który poszedłby gdzieś indziej), lecz z samego rdzenia (takiego, który nigdy na żadną post, neo czy komunę  nie zagłosuje). Elektorat ten jest obecnie schowany w cieniu, ale kiedyś z niego wyjdzie.

    • Rzeczywiście elektorat PiSowi

      Rzeczywiście elektorat PiSowi ubywa, nie zasilając innych partii. Większość z tych ludzi odpowiada "nie pójdę na wybory" albo "inna partia niewymieniona w sondażu". To oznacza że Ziobro może mieć duże szanse stać się integratorem prawicy. Pod warunkiem, że go wcześniej nie wykończy "koszerna" frakcja.

      • Integratorem prawicy będą

        Integratorem prawicy będą ludzie, których jeszcze nie znamy. Spoza obecnej tzw. "sceny politycznej". Ziobro co najwyżej dołączy, podobnie jak rozmaite odpryski z PiS-u, czy z Konfederacji. Snucie jakichkolwiek prognoz wokół ludzi  z obecnego składu Sejmu, to absurd. Tam nie ma jednostek samodzielnych, o odpowiednich cechach charakteru, bo o to zadbano wiele lat temu.

        Na pytanie, których z obecnych posłów, czy urzędników, znajdzie miejsce w przyszłym polskim rządzie lepiej założyć, że żaden.

         

        • To nie takie proste.

          To nie takie proste. Kandydata trzeba zagnieździć w ludzkiej percepcji. Głosujemy na tych, których znamy i uważamy że mają talent polityczny. Muszą być spełnione oba warunki jednocześnie.

          W zasadzie "człowiek znikąd" to mit. Reagan, Trump czy Żeleński pokazywali się jako liderzy w telewizji przez wiele lat.

          • Integratorem będzie ten,

            Integratorem będzie ten, którego wskaże Deep State. O ile sytuacja będzie względnie stabilna.

            Przede wszystkim zauważmy, że ci których znamy, nie mają żadnego talentu politycznego. A pewnego rodzaju umiejętności lokajskie. Lokaj, porobnie jak pokojówka, to nie "polityk", to słup.

            "Reagan, Trump, Żeleński" – ta epoka właśnie się kończy wraz z panowaniem mediów masowych – telewizji, radia, prasy wielkonakładowej. Kryzys będzie na tyle poważny, ża zaufanie do mediów masowych, tym samym do mafii żydowskiej i wszelkiego typu deep state, będzie zerowe.

            Jeżeli ludzie mediów mainstreamu masowo nie wyłączą, wówczas będą mieli obozy koncentracyjne szybciej, niż dzisiaj to sobie wyobrażają.

             

             

  10. Jeden przyczółek do

    Jeden przyczółek do kontynuacji naprawy Polski jest – Zbigniew Ziobro ze swoją Solidarną Polską. Niewątpliwie jest to byt polityczny, który w przyszłości może zagospodarować zniesmaczoną obecnym stanem naszych spraw część elektoratu PiS. Jest też grupa kilkunastu zawieszonych posłów PiS (grupa Ardanowskiego), ale nie jest to samodzielny byt polityczny (przynajmniej na razie) do którego ktoś dołączy – raczej sam do kogoś dołączy, jeśli jego członkowie będą mieli ochotę udzielić się mocniej na niwie politycznej. Natomiast ta grupa może kontrolować pisowskie ustawodawstwo – z wyjątkiem epidemicznego, bo tu mamy zgodny jak nigdy PO-PiS.

    Zwróćmy uwagę na jeszcze jedno – PiS-owi ubywa elektoratu, a innym formacjom nie przybywa. Prawdopodobnie PiS-owi nie ubywa elektoratu wędrującego (który poszedłby gdzieś indziej), lecz z samego rdzenia (takiego, który nigdy na żadną post, neo czy komunę  nie zagłosuje). Elektorat ten jest obecnie schowany w cieniu, ale kiedyś z niego wyjdzie.

    • Rzeczywiście elektorat PiSowi

      Rzeczywiście elektorat PiSowi ubywa, nie zasilając innych partii. Większość z tych ludzi odpowiada "nie pójdę na wybory" albo "inna partia niewymieniona w sondażu". To oznacza że Ziobro może mieć duże szanse stać się integratorem prawicy. Pod warunkiem, że go wcześniej nie wykończy "koszerna" frakcja.

      • Integratorem prawicy będą

        Integratorem prawicy będą ludzie, których jeszcze nie znamy. Spoza obecnej tzw. "sceny politycznej". Ziobro co najwyżej dołączy, podobnie jak rozmaite odpryski z PiS-u, czy z Konfederacji. Snucie jakichkolwiek prognoz wokół ludzi  z obecnego składu Sejmu, to absurd. Tam nie ma jednostek samodzielnych, o odpowiednich cechach charakteru, bo o to zadbano wiele lat temu.

        Na pytanie, których z obecnych posłów, czy urzędników, znajdzie miejsce w przyszłym polskim rządzie lepiej założyć, że żaden.

         

        • To nie takie proste.

          To nie takie proste. Kandydata trzeba zagnieździć w ludzkiej percepcji. Głosujemy na tych, których znamy i uważamy że mają talent polityczny. Muszą być spełnione oba warunki jednocześnie.

          W zasadzie "człowiek znikąd" to mit. Reagan, Trump czy Żeleński pokazywali się jako liderzy w telewizji przez wiele lat.

          • Integratorem będzie ten,

            Integratorem będzie ten, którego wskaże Deep State. O ile sytuacja będzie względnie stabilna.

            Przede wszystkim zauważmy, że ci których znamy, nie mają żadnego talentu politycznego. A pewnego rodzaju umiejętności lokajskie. Lokaj, porobnie jak pokojówka, to nie "polityk", to słup.

            "Reagan, Trump, Żeleński" – ta epoka właśnie się kończy wraz z panowaniem mediów masowych – telewizji, radia, prasy wielkonakładowej. Kryzys będzie na tyle poważny, ża zaufanie do mediów masowych, tym samym do mafii żydowskiej i wszelkiego typu deep state, będzie zerowe.

            Jeżeli ludzie mediów mainstreamu masowo nie wyłączą, wówczas będą mieli obozy koncentracyjne szybciej, niż dzisiaj to sobie wyobrażają.

             

             

  11. Trzeba miec nadzieje, ze z

    Trzeba miec nadzieje, ze z tego przesilenia w koncu cos wyjdzie. Czas, aby stara gwardia w rodzaju Kaczynskiego, Czarzastego, Tuska, itp. odeszL w niebyt, amna scenie wyklulo sie cos nowego. Co do Niemiec. Trzeba pamietac, ze Niemcy sie starzeja, za chwilke islam urosnie w sile. Niemcy zyja z eksportu, jak padna odbiorcy ich produktow, to z czego beda zyli? Jest jeszcze sprawa Chin. Niemcy zainwestowali tam kase i technologie. Teraz sie okazuje, ze wszystko na terenie Chin jest chinskie. Za chwile Chinczycy zaleja Europe swoimi Volkswagenami

  12. Trzeba miec nadzieje, ze z

    Trzeba miec nadzieje, ze z tego przesilenia w koncu cos wyjdzie. Czas, aby stara gwardia w rodzaju Kaczynskiego, Czarzastego, Tuska, itp. odeszL w niebyt, amna scenie wyklulo sie cos nowego. Co do Niemiec. Trzeba pamietac, ze Niemcy sie starzeja, za chwilke islam urosnie w sile. Niemcy zyja z eksportu, jak padna odbiorcy ich produktow, to z czego beda zyli? Jest jeszcze sprawa Chin. Niemcy zainwestowali tam kase i technologie. Teraz sie okazuje, ze wszystko na terenie Chin jest chinskie. Za chwile Chinczycy zaleja Europe swoimi Volkswagenami

  13. Kilka słów o “radosnej”

    Kilka słów o "radosnej" twórczości Pandemiusza Morawieckiego. Weźmy sprawę ustaw i rozporządzeń "pandemicznych" – bez względu na to, czy są one drukowane, czy nie. Wszystkie mają wspólną cechę – są absolutnie niekonstytucyjne (czyli w tle Trybunał Stanu). Można co prawda zgodnie z konstytucją ograniczyć prawa wolności dla np. "ochrony … zdrowia" (Art.31.3). Ale skoro nie ma stanu epidemiologicznego, to nie ma zagrożenia zdrowia. W tej sytuacji oraniczenia wolności osobistej na terenie całego kraju są bezprawne. Bezprawne są nakazy noszenia maseczek, bezprawne są ze swoimi ograniczeniami strefy żółte i czerwone, zakazy wyjść dla dzieci (dla dorosłych też – jak wprowadzą godzinę policyjną – tak jak już to się stało w kilku krajach Europy), bezprawne są zakazy imprez i zgromadzeń oraz noszenia namordników, etc. Moim zdaniem każdy ukarany przez sąd mandatem (obojętnie czy na mocy starego rozporządzenia, czy nowej ustawy) może spokojnie odwołać się w swojej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego – jest tylko taka ścieżka prawna dla pojedynczego obywatela – najpierw musi przegrać sprawę ukarania mandatem we wszystkich instancjach, a dopiero potem może złożyć skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Tu jest jeszcze argument posiłkowy – skoro jestem zdrowy – to komu zagrażam? A jestem zdrowy, dopóki nie stwierdzi się u mnie choroby.

    • Wszystko prawda, tylko

      Wszystko prawda, tylko Pandemiusz co kilka dni robi nowe zakazy, bo nikt nie protestuje z opozycji czy nie krzyczą media opozycyjne (przynajmniej nie czytam o takich protestach w necie, bo informacji w TV nie oglądam). Pandemiusz widzi, że jest przyzwolenie na zakazy i pewnie w swojej głupocie myśli, że jak go kiedyś pozwą ludzie za to co wyprawia od marca, to będzie mógł sie bronić, że była pandemia i tak musiał zakazywać – by ograniczyć jej skutki. 

      A z drugiej strony, komu indywidualnie bedzie się chcieć zakładać sprawy sądowe, które trwaja latami a potem jeszcze skargę do TK? Ale mam nadzieję, że tak będzie, bo jak ktoś stracił firmę, pracę i dochody po bezprawnym zamknięciu jego branży to POWINIEN dochodzic sprawiedliwości jeśli te zakazy są BEZPRAWNE!

      I cały czas nie rozumiem, dlaczego te różne kancelarie prawne co broniły niedawno Polaków przed atakami zza granicy i polskich spraw za np. "polskie obozy" itp., nie wystąpiły jeszcze z jakimiś pozwami zbiorowymi na to co wyprawia od marca Pandemiusz Morawiecki i jego błaźni?!

  14. Kilka słów o “radosnej”

    Kilka słów o "radosnej" twórczości Pandemiusza Morawieckiego. Weźmy sprawę ustaw i rozporządzeń "pandemicznych" – bez względu na to, czy są one drukowane, czy nie. Wszystkie mają wspólną cechę – są absolutnie niekonstytucyjne (czyli w tle Trybunał Stanu). Można co prawda zgodnie z konstytucją ograniczyć prawa wolności dla np. "ochrony … zdrowia" (Art.31.3). Ale skoro nie ma stanu epidemiologicznego, to nie ma zagrożenia zdrowia. W tej sytuacji oraniczenia wolności osobistej na terenie całego kraju są bezprawne. Bezprawne są nakazy noszenia maseczek, bezprawne są ze swoimi ograniczeniami strefy żółte i czerwone, zakazy wyjść dla dzieci (dla dorosłych też – jak wprowadzą godzinę policyjną – tak jak już to się stało w kilku krajach Europy), bezprawne są zakazy imprez i zgromadzeń oraz noszenia namordników, etc. Moim zdaniem każdy ukarany przez sąd mandatem (obojętnie czy na mocy starego rozporządzenia, czy nowej ustawy) może spokojnie odwołać się w swojej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego – jest tylko taka ścieżka prawna dla pojedynczego obywatela – najpierw musi przegrać sprawę ukarania mandatem we wszystkich instancjach, a dopiero potem może złożyć skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Tu jest jeszcze argument posiłkowy – skoro jestem zdrowy – to komu zagrażam? A jestem zdrowy, dopóki nie stwierdzi się u mnie choroby.

    • Wszystko prawda, tylko

      Wszystko prawda, tylko Pandemiusz co kilka dni robi nowe zakazy, bo nikt nie protestuje z opozycji czy nie krzyczą media opozycyjne (przynajmniej nie czytam o takich protestach w necie, bo informacji w TV nie oglądam). Pandemiusz widzi, że jest przyzwolenie na zakazy i pewnie w swojej głupocie myśli, że jak go kiedyś pozwą ludzie za to co wyprawia od marca, to będzie mógł sie bronić, że była pandemia i tak musiał zakazywać – by ograniczyć jej skutki. 

      A z drugiej strony, komu indywidualnie bedzie się chcieć zakładać sprawy sądowe, które trwaja latami a potem jeszcze skargę do TK? Ale mam nadzieję, że tak będzie, bo jak ktoś stracił firmę, pracę i dochody po bezprawnym zamknięciu jego branży to POWINIEN dochodzic sprawiedliwości jeśli te zakazy są BEZPRAWNE!

      I cały czas nie rozumiem, dlaczego te różne kancelarie prawne co broniły niedawno Polaków przed atakami zza granicy i polskich spraw za np. "polskie obozy" itp., nie wystąpiły jeszcze z jakimiś pozwami zbiorowymi na to co wyprawia od marca Pandemiusz Morawiecki i jego błaźni?!

  15. “Pulmonolog z Przemyśla, dr

    "Pulmonolog z Przemyśla, dr Włodzimierz Bodnar, twierdzi że COVID-19 można wyleczyć w zaledwie 48 godzin. Dodatkowo ma już udokumentowane około 100 przypadków wyleczeń z okresu od lutego do października tego roku. Temat okazał się bardzo kontrowersyjny i podzielił środowisko medyczne.

    Temat terapii prowadzonej przez przemyskiego lekarza dr Włodzimierza Bodnara podzielił środowisko medyczne. Według ostatnich doniesień Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy nie wszczął postępowania dyscyplinarnego wobec lekarza i tym samym pulmonolog z Przemyśla ponownie będzie prowadził terapię pacjentów zakażonych koronawirusem. 

    – Dobrze jeśli w tej sprawie wypowiedzą się konsultanci krajowi, wojewódzcy, żeby komisja bioetyczna wiedziała, że jest prowadzona taka terapia. Na ten moment nie zostało wszczęte żadne postępowanie.

    – mówi dr Anna Kot, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy w Krakowie.

    Doktor Bodnar na stronie internetowej swojej przychodni ponownie zamieścił teksty dotyczące leczenia koronawirusa amantadyną. Zresztą sam nie tak dawno był zakażony i sam zastosował u siebie taką terapię, która dała bardzo dobre efekty.

    – Obecnie w Polsce wielu lekarzy leczy swoich znajomych, bliskich a nawet pacjentów według moich schematów – z bardzo dużym powodzeniem. Zarówno w ramach opieki POZ jak i szpitalnej. Są to już setki lekarzy, tysiące pacjentów. Otrzymuję mnóstwo doniesień z całej Polski oraz z zagranicy. Niestety, środowisko lekarskie jest tak zastraszone (patrząc co mnie spotyka), że boi się oficjalnie zabrać głos w tej sprawie. Jednak lek został wykupiony z aptek. Przecież ten lek jest na receptę! A kto wystawia recepty w Polsce? Lekarze! Moje wystąpienia dotarły już do milionów osób w Polsce i na świecie. Tego nie da się już zanegować. Zastanawiam się, jak można nadal negować istnienie mojej metody leczenia amantadyną i tym bardziej zarzucać jej brak skuteczności. Zastanawiam się, dlaczego nikt z profesorów, konsultantów nie zajmuje żadnego stanowiska o moim schemacie leczenia. Bo negacja nie jest stanowiskiem. Podam tylko jeden przykład, który pozostawiam do Państwa oceny.

    – pisze dr Bodnar."

  16. “Pulmonolog z Przemyśla, dr

    "Pulmonolog z Przemyśla, dr Włodzimierz Bodnar, twierdzi że COVID-19 można wyleczyć w zaledwie 48 godzin. Dodatkowo ma już udokumentowane około 100 przypadków wyleczeń z okresu od lutego do października tego roku. Temat okazał się bardzo kontrowersyjny i podzielił środowisko medyczne.

    Temat terapii prowadzonej przez przemyskiego lekarza dr Włodzimierza Bodnara podzielił środowisko medyczne. Według ostatnich doniesień Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy nie wszczął postępowania dyscyplinarnego wobec lekarza i tym samym pulmonolog z Przemyśla ponownie będzie prowadził terapię pacjentów zakażonych koronawirusem. 

    – Dobrze jeśli w tej sprawie wypowiedzą się konsultanci krajowi, wojewódzcy, żeby komisja bioetyczna wiedziała, że jest prowadzona taka terapia. Na ten moment nie zostało wszczęte żadne postępowanie.

    – mówi dr Anna Kot, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy w Krakowie.

    Doktor Bodnar na stronie internetowej swojej przychodni ponownie zamieścił teksty dotyczące leczenia koronawirusa amantadyną. Zresztą sam nie tak dawno był zakażony i sam zastosował u siebie taką terapię, która dała bardzo dobre efekty.

    – Obecnie w Polsce wielu lekarzy leczy swoich znajomych, bliskich a nawet pacjentów według moich schematów – z bardzo dużym powodzeniem. Zarówno w ramach opieki POZ jak i szpitalnej. Są to już setki lekarzy, tysiące pacjentów. Otrzymuję mnóstwo doniesień z całej Polski oraz z zagranicy. Niestety, środowisko lekarskie jest tak zastraszone (patrząc co mnie spotyka), że boi się oficjalnie zabrać głos w tej sprawie. Jednak lek został wykupiony z aptek. Przecież ten lek jest na receptę! A kto wystawia recepty w Polsce? Lekarze! Moje wystąpienia dotarły już do milionów osób w Polsce i na świecie. Tego nie da się już zanegować. Zastanawiam się, jak można nadal negować istnienie mojej metody leczenia amantadyną i tym bardziej zarzucać jej brak skuteczności. Zastanawiam się, dlaczego nikt z profesorów, konsultantów nie zajmuje żadnego stanowiska o moim schemacie leczenia. Bo negacja nie jest stanowiskiem. Podam tylko jeden przykład, który pozostawiam do Państwa oceny.

    – pisze dr Bodnar."

  17. Ale sie tu antyPiSowskich

    Ale sie tu antyPiSowskich Qrwow zebralo i kazdy z nich kiedys glosowal na PiS i bardzo szanowal Kaczynskiego…hahaha i kazdy z nich ma recepte na poprawe Rzeczypospolitej! hahaha! – Qrwa medrcy jacys, czy co? Politykierzy z Bozej laski! Nie jestescie godni nie tylko buty czyscic Kaczynskiemu, ale nawet na Nowogrodzkiej kible Jemu sprzatac! hahaha!

    Won! Spierdalac na drzewo…wszyscy, co do jednego!

  18. Ale sie tu antyPiSowskich

    Ale sie tu antyPiSowskich Qrwow zebralo i kazdy z nich kiedys glosowal na PiS i bardzo szanowal Kaczynskiego…hahaha i kazdy z nich ma recepte na poprawe Rzeczypospolitej! hahaha! – Qrwa medrcy jacys, czy co? Politykierzy z Bozej laski! Nie jestescie godni nie tylko buty czyscic Kaczynskiemu, ale nawet na Nowogrodzkiej kible Jemu sprzatac! hahaha!

    Won! Spierdalac na drzewo…wszyscy, co do jednego!

  19. Wg. mnie  to szaleństwo

    Wg. mnie  to szaleństwo związane jest z nadprodukcją przemysłową. Reset zamiast wojny. Czy jest jedna osoba ,która miała problem z zakupem towarów przemysłowych mimo zamkniętych sklepów? Sprzedaż internetowa ma się tak dobrze jak nigdy. Skąd niby te towary. Czyszczenie magazynów lub produkcja na bieżąco. Nie mówię o lekach czy żywności bo na bank produkcja idzie tam normalnie.Serio ktoś się przejmuje zgonami w przedziale 60+? Sama jestem w grupie ryzyka i co.Bez cowidu będę żyć wiecznie? Zwyczajnie nie dać się zwariować i tyle.

  20. Wg. mnie  to szaleństwo

    Wg. mnie  to szaleństwo związane jest z nadprodukcją przemysłową. Reset zamiast wojny. Czy jest jedna osoba ,która miała problem z zakupem towarów przemysłowych mimo zamkniętych sklepów? Sprzedaż internetowa ma się tak dobrze jak nigdy. Skąd niby te towary. Czyszczenie magazynów lub produkcja na bieżąco. Nie mówię o lekach czy żywności bo na bank produkcja idzie tam normalnie.Serio ktoś się przejmuje zgonami w przedziale 60+? Sama jestem w grupie ryzyka i co.Bez cowidu będę żyć wiecznie? Zwyczajnie nie dać się zwariować i tyle.