Reklama

Zainspirował mnie wpis Liczyrzepy, który ubolewa, że dostęp do jednej z największych przyjemności, które są znane ludziom (konsumpcja etanolu ), ogranicza mu wyeksplatowanie, jakże istotnego, lecz poj

Zainspirował mnie wpis Liczyrzepy, który ubolewa, że dostęp do jednej z największych przyjemności, które są znane ludziom (konsumpcja etanolu ), ogranicza mu wyeksplatowanie, jakże istotnego, lecz pojedyńczo występującego narządu – wątroby.

To jawna niesprawiedliwość !! Większość istotnych organów (narządów) mamy zdublowanych, na wypadek jakby jeden zaniemógł.
A ten najważniejszy – o zgrozo, pojedyńczy !!!

Ale jest nadzieja ! Kiedyś zmiany ewolucyjne potrzebowały dziesiątek tysięcy lat. Teraz to znacznie przyspieszyło. Na przykład – u grzechotników w pewnych rejonach USA, zaczyna zanikać …grzechotka. Narząd, który był funkcjonalny, przestaje nim być w czasach powszechnych polowań na te gady (tam, gdzie jest to dozwolone). Kiedyś ostrzegal potencjalnych agresorów (rzecz jasna, wąż wobec swych ofiar wykazuje daleko posuniętą wstrzemięźliwość “akustyczną”), teraz je zwabia.
Obserwując bieżące zmiany, specjaliści od tego, wybitnego gatunku “podstępnego kusiciela w Raju”, twierdzą, że już za 20 lat węże te mogą całkowicie pozbyć się kłopotliwych grzechotek.

Widząc w tym pewną analogię, odważę się na stwierdzenie, że i dla nas jest nadzieja 🙂
Matka Natura, dostrzegając potrzeby “zagrożonego” gatunku, może “się szarpnąć” na zafundowanie niektórym osobnikom (w szczególnie narażonych regionach) podwójnej wątroby.
Na pierwszy ogień powinni pójść Słowianie i Skandynawowie, a obywateli byłego ZSRR można by profilaktycznie wyposażyć w wątrobę nr 3 !!!

Ale nie ma nic za darmo !!
To pomoże jeszcze bardziej podstymulować mózg, który … wg niektórych naukowców, już stał się dla człowieka “nieprzystosowawczy”, podobnie jak dla grzechotnika -grzechotka.

Ciekawe obserwacje przedstawił w swej książce “Regres człowieczeństwa”, austriacki socjobiolog – Konrad Lorenz. Do tej pory “zagalopowanie się” ewolucji, polegające na tworzeniu nieprzystosowawczych anatomicznie lub fizjologicznie narządów. dotyczyło głównie “parcia” na przekazanie genów.

Przykładowo, istnieje gatunek północnoamerykańskiego jelenia, który posiada niezwykle rozbudowane poroże, przydatne jedynie w zdobyciu partnerki w czasie rui. Tylko, że rzadko który jeleń tego …dożyje. Poroże uniemożliwia mu swobodne poruszanie się po lesie i najczęściej pada łatwym łupem drapieżników. Innym przykładem są różne gatunki ptaków, które rozbudowując swoje nielotne upierzenie (ale za to jak kolorowe !!!) za cenę przypodobania się partnerce, często łatwo dają wcześniej głowę. Nie każdy ptak może mieszkać w Łazienkach Królewskich :).

Wg Lorenza u człowieka, tym “słabym” ogniwem okaże się umysł. Człowiek w sposób istotny, nie zmienił się anatomicznie lub fizjologicznie od tysięcy lat. Natomiast ilość informacji jaką przetwarza każdego dnia zwiększa się w dramatyczny sposób !! Jeszcze nie tak dawno (200 lat), “cały świat” większości ludzi rozgrywał się w promieniu 30-40 km od miejsca ich urodzenia. A dzisiaj ? Wystarczy, by Eskimos puścił bąka i jest to po 10 minutach news dnia w Paryżu !!!

W tym tygodniu wydarzyło się bardzo wiele. Ważne jest byśmy poza tym, że przeżywamy tragedię narodową i wybuch wulkanu na Islandii, zauważyli to, co się dzieje nabliżej nas.

Czuć wiosnę.
Nawet po etanolu.

Reklama