Prześlij dalej:

Mamy zimę, to trochę lepsza pora roku od jesieni, w której w ogóle nie chce się żyć, ale nie tak energiczna jak wiosna, gdy wszystko się zrywa do życia. Istnieją tacy „analitycy”, którzy uważają, że w polityce nie liczą się emocje, ale nimi nie ma sensu się zajmować, bo emocje to główne narzędzie polityczne, wykorzystywane na każdym kroku. W zimie ludzie są ospali, nieco zrezygnowani, przysiadają przy kaloryferach i kominkach, aby sobie dodatkowo ogrzać stopy zaopatrzone w wełniane skarpety. W takich warunkach i nastrojach chęci do wyjścia z domu, w dodatku na ulicę, jest znikome. Dlatego też niewiele masowych protestów społecznych da się zauważyć w zimie, prawdziwy bum następuje wiosną, stąd też znane powiedzenie „wiosna będzie nasza”.

Obecny stan ducha narodu to mieszanina rezygnacji i narastającej złości wywołanej paranoją, w jakiej ludzie muszą funkcjonować. Nie chodzi tu tylko o to, że trzeba zakładać znienawidzone szmaty na twarz, ale o praktycznie każdy aspekt życia. Dzieci nie da się odprowadzić do szkoły, babci nie da się umówić na wizytę w przychodni, z rodziną nie da się pojechać na urlop, ani nawet na weekendowy wypad. Podstawowe zakupy zimowe, jak buty, kurtka, czapka, zostały ograniczone i zakupy internetowe tego nie rekompensują. Wreszcie coraz liczniejsza grupa zwyczajnie walczy o życie, o utrzymanie swoich firm lub miejsc pracy i tutaj rzecz jasna poziom emocji jest największy. Pomimo zimy ruszyły pierwsze protesty i pierwsze akty nieposłuszeństwa obywatelskiego. Właściciele firm otwierają swoje biznesy nie bojąc się konsekwencji prawnych, a w niektórych miejscach, na przykład w Cieszynie, doszło do przepychanek z policją i policja ustąpiła. Na Podhalu rodzi się „Góralskie Veto”, kilkaset przedsiębiorców po 17 stycznia zapowiada otwarcie stoków, hoteli i restauracji, bez wzglądu na decyzje rządu.

Prawie na każdej górce w całej Polsce, widać dzieci i dorosłych z sankami i chociaż na początku policja reagowała, teraz internetowe i telefoniczne „uprzejmie donoszę” są ignorowane. Co ciekawe wpisy celebrytów na portalach społecznościowych, które nawołują do rozprawienia się z „szurami”, nie otrzymują po 5000 „lajków”, jak pół roku temu, ale prawie wszystkie komentarze to ostry sprzeciw lub wyzwiska. Widać też wyraźnie, że Morawiecki uwielbiający błyszczeć w świetle kamer, szczególnie w roli zbawcy narodu, schował się i w ogóle nie daje swojej twarzy dla akcji szczepionkowej. Rządzący z pewnością widzą, co się dzieje, zresztą bardziej przytomni doradcy głośno mówią, że społeczeństwo jest zmęczone i to do tego stopnia, że można mówić o stanie krytycznym. Gdy ludzie są zamęczani rzeczywistością, dobijani ponurymi obrazami śmierci i choroby, dyscyplinowani jak dzieci w przedszkolu i w końcu pozbawiani środków do życia, to reakcja wybuchowa jest kwestią czasu. Nie ma w przyrodzie czegoś takiego jak balon, który można pompować w nieskończoność, w pewnym momencie musi pęknąć i tak też się dzieje z balonem społecznych emocji.

Strach zaczyna wypierać coraz silniejsza wola normalnego życia, pomimo ryzyka. W takich warunkach każde monotonne wystąpienie Niedzielskiego, czy statystyczny bełkot Dworczyka, działają na naród, jak pompka na przepełniony balon. Jeśli PiS nie odpuści, to po wybuchu nie będzie czego po PiS zbierać. Wielu komentatorów mówi, że Polacy się przyzwyczaili, że żadnego buntu na ulicach nie będzie, że się wszystko porozchodzi po kościach. Nie musi być demonstracji i podpalania komitetów, ludzie po prostu zaczną mieć rządowe polecenia, zalecenia, nakazy i zakazy głęboko gdzieś, a potem przy urnie oddadzą całą swoją krzywdę. Tak umierała AWS, tak konał SLD, tak upadła PO i nie inaczej będzie z PiS, ponieważ podlega tym samym politycznym mechanizmom. Wszystkie zyski polityczne PiS z „pandemii” już wyciągnął, teraz przyjdą rachunki za miesiące poniewierania Polakami. Jeśli zmądrzeją, to może uratują się przed bankructwem, jeśli zamordyzm im się spodobał, to zginą.

Źródło foto: 
24912 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. Ci wszyscy "doradcy", którzy uważają, że Polacy się przyzwyczaili i że buntu nie będzie, bardzo bardzo się prawdopodobnie pomylą. Pierwsze oznaki masowego buntu już widać. Tacy, jak ja, zwykli ludzie mogą je co prawda obecnie tylko wspierać dobrym słowem, ale ja (na przykład) jestem obecnie gotowy w każdej chwili wyjść i czynnie się przeciwstawić całej tej paranoi, która nam siłą narzuca Morawiecki i jego przydupasy. A ja nie jestem bezpośrednio materialnie poszkodowany tym "lokdałnem". Gołym okiem widać, że żadnej "pandemii" nie ma, a Morawiecki robi tylko to, co mu każe Merkel. Bo Merkel u siebie robi kołchoz jak za komunizmu i nie może przecież pozwolić, żeby jacyś-tam Polaczkowie robili coś innego. Mam nadzieję, że Morawiecki solidnie zapłaci (również osobiście) za to wszystko, co obecnie robi Polsce. Całym sercem popieram wszelkie przejawy buntu i protestów wobec obecnej paranoi. Gotów jestem w każdej chwili poprzeć je czynnie - na miarę moich możliwości (udział w zrzutce, manifestacje, oficjalne protesty publiczne etc.). Polacy, nie pozwólmy się ogłupiać i zastraszać. Dość tej idiotycznej przemocy!!!

  2. Z całym szacunkiem, ale jeśli już o doradcach mowa - to kaczyński morawiecki niedzielski horban, cały czas zatrudniają nowych doradców. Projekt pod kryptonimem "NPS narodowy program szczepień" można poznać od kuchni. Jeśli ktoś chce wiedzieć, ile płacą doradcom - polecam poniższy link. W razie potrzeby, każdy może bez trudu poznać treść za pośrednictwem google translate:

    https://stolikw...

     

  3. Szczepienia to rosyjska ruletka.

    http://pospolit...

  4. Tutaj padł śmiertelny strzał...

    https://www.fac...

     

  5. Do tej pory rządzili nami za pomocą mieszanki strachu i altruizmu. Po tym pierwszym w zasadzie nie ma śladu, gdyż duża część społeczeństwa osobiście doświadczyła covida i wie, że to nie czarna ospa. Gra na altruizm polega na wmawianiu nam, że robimy to nie dla siebie, ale dla innych. Dla owych innych możemy założyć co najwyżej maskę, ale nie zniszczymy ani swojego biznesu, ani zdrowia.

    Ten drugi motyw jest ogrywany w kampanii proszczepionkowej. Mamy szczepić się dla innych. Jest to dość debilny argument, bo jak szczepionka działa, to zaszczepiony nie ma się czego obawiać, nawet gdyby był otoczony przez samych chorych. Natomiast jak nie działa u niego, to dlaczego ma akurat działać u naszego altruisty.

  6. A parler i gab u mnie wciąż nie dziąła. No i możemy sobie pogadać.

  7. avatar

    PIS realizuje nie swój plan, bo musi, bo może chce. Tylko zapomnieli o jednym. Czym innym są obostrzenia, maseczki, jakieś głupawe przepisy, z którymi można od biedy żyć. Czym innym jest walka o byt. Jeśli mojej rodzinie grozi bezrobocie, a co za tym idzie głód, upadek społeczny, itp. , to już nie ma zmiłuj. Jeśli mój bliski umiera po zawale, bo czekał w karetce 5 godzin na test, to już nie ma zmiłuj. Bo to dotknęło mnie bezpośrednio. Brzydko się bawią nasi rządzący. Mimo, że na nich głosowałem, to po jakimś czasie można niestety było dostrzec ich degrengoladę. Problemem Polski i Polaków jest brak prawdziwych elit. Wystarczy popatrzeć, cały czas te same gęby. Bo czym się różni Miller od Terleckiego, a nawet Kaczyńskiego, czym się różni Schetyna, Budka od Kosiniaka. Niczym. Banda karierowiczów i złamasów. Według mnie jedynym wyjściem jest grupa młodych, wykształconych i nie zdeprawowanych. Szanse i to dużą mieli młodzi z Konfederacji, ale niestety kompromitują się na każdym kroku, nie mają spójnego przekazu, a poza tym balastem jest np. JKM. Wszystkim starym pierdzielom mówię won z polityki. Podoba mi się Robert Bąkiewicz z MN, ma charyzmę, ale może nie ma aspiracji politycznych. W ogóle jest ciekawie na świecie. Makrela mimo, że trzyma za pysk, to zagoniła się w kozi róg. I nie mając wyjścia idzie na pełne zwarcie wdrażając coraz większe restrykcje, zamordyzm. Trzeba pamiętać, że gospodarka niemiecka jest uzależniona od Chin (dlatego  porozumienie UE-Chiny, to próba ratowanie co się da w Niemczech) i żyje z eksportu. Brak pieniądza, ubóstwo spowoduje spadek popytu na niemieckie towary, samochody, itp. Inna sprawa, to "wygrana" demokratów w USA. To pyrrusowe zwycięstwo lewactwa, o krótkotrwałych efektach. Na razie są na fali, mają poparcie nielegalnych imigrantów, biedoty i wszystkich, którzy z tego czerpią zyski. Tylko za chwilkę przyjdzie zrealizować te obietnice. Kasy na to nie ma, nie da się wszystkim dać darmowych bonów na żywność, nie ma kasy na powszechne ubezpieczenie zdrowotne, co obiecują. Klasa średnia, sól Ameryki, upada, biednieje. Zamordyzm YT, TT i innych social mediów spowoduje, że miliony ludzi z nich odejdzie, a to jakby nie było kasa. Wyjściem będzie jeszcze większy zamordyzm, ale trzeba pamiętać, że amerykanie mają miliony sztuk broni w domu. Idą ciekawe czasy.

  8. Oczywisce, zawsze mogą sie pojawić nieprzewidziane okoliczności ale też widzę światełko w tunelu. Coraz więcej ludzi srandemia dotyka osobiscie. To już nie jest znienawidzony polityk z ekranu do którego rzucamy kurwami. Druga rzecz że władzy sie coraz więcej wali. Ludzie zaczynaja olewać zakazy i nakazy wladza z jednej strony próbuje jakoś łagodzić z drugiej musi trzymać linie i grać swoje. Jakby nie patrzeć każde koło tego wozu zaczyna jechać w innym kierunku. A czy potrzeba jakiegoś zadeklarowanego jednoczenia sie... Oczywiście ale i bez tego naród może powstać i nie koniecznie niezbędny jest do tego jakis samozwańczy trybun ludowy. Ciekaw jestem istotne kiedy przyjdzie wiosna nagle dzieci zapragną pograć w piłkę dzieweczki założyć krótkie spódniczki a koledzy zabunkrowac sie na ławce z 4 pakiem zwierza z puszczy... Nie da się w nieskończoność straszyć i okłamywać a motywację do olania DDM każdy ma swoją. Jeden chce odbudować społeczeństwo i więzi międzyludzkie drugi po prostu pójść potańczyć nawalic sie i przyprowadzić kogoś na noc. Oba rodzaje motywacji mogą być tak samo silne. No i dość popularny symbol 5 i 3 gwiazdek zaliczy trend rosnący :) 

  9. Czy to jest PIS czy już tylko egzotyczna przybudówka do Komunistycznej Parti Chin? Do samo pytanie dotyczy Demokratów w uSA

  10. Rząd Portugalii uchwalił przepisy umożliwiające wywłaszczenie. Państwo będzie mogło wywłaszczyć obywateli w sytuacji wyższej konieczności związanej z planem odbudowy gospodarki po koronakryzysie – ogłosił w piątek socjalistyczny gabinet premiera Antonia Costy.  >>>https://www.tvp.info/

  11. Zasadnicza różnica między PiS, a niegdysiejszym AWS czy SLD jest taka, że tamci fundowali nam dziadowstwo w kontraście do normalnie funkcjonującego Zachodu, w który dodatkowo byliśmy zapatrzeni jak cielę w malowane wrota. Teraz zajob jest wszędzie,  a "czołowe demokracje" radzą sobie niekoniecznie lepiej. Zmęczenie na pewno jest, ale masowego buntu nie będzie, gdyż alternatywą byłby jedynie jeszcze większy chaos. 

  12. Dopóki nie będzie poważnej alternatywy dla PIS, nic się nie zmieni. Mogą brnąć dalej w tą partaninę, a każdy Polak będzie się zastanawiał co w zamian. Z nadzieją patrzyłem na Konfederację, ale mimo dobrych chęci nie mogę ich uznać za poważną alternatywę. Do tej pory nie wiem czego właściwie chcą, nie mają przywódcy, który by w jasnych słowach to ludziom wytłumaczył. Więc wszystko kojarzy się z nieszczęsnym JKM.

  13. po wysłuchaniu "rozmowy" dzis rano w rmf , stwierdzam ze u mazurka, bardzo szkodliwe jest to ze pracuje-zdalnie=brak kontaktu z innymi = przez to mu w głowie coś "nie trybi" ,

    siedza ludzię zamiast gdzieś wyjśc, miec kontakt ;  biuro;  praca.... i z rozumem coraz to gorzej ;-) hehe

    cieżko w określonych złych-warunkach z "myśleniem"

  14. no i zapomniałem dodać ze jak za taka = maizerna robote - pewnie gośc bardzo duzo pkasy dostaje (za duzo?)

    hehe

  15. Mi wystarczyła jedna jego rozmowa, w zasadzie kawałek. To jest debil albo ma słuchaczy za debili... Co w sumie nie byłoby to dziwne bo przekaz kieruje do hardcorowych wyznawców plandemii. Jak oni tak wyobrażają sobie przekonywanie wątpiących to jestem spokojny że nie osiągną więcej niz 50% a może nawet znacznie mniej.

  16. no nie...  w "cywilizowanych" Włoszech -> https://dorzecz...

    a o tym co sie na Ukr wyprawia nie napisze nikt, hehe

  17. A propos Włoch. Obawiam się, że lewackie debilizmy (o wyszczepianych poza kolejką lokalnych włoskich prominentach) z Gazety Wyborczej niektórzy Czytelnicy mogą odebrać serio. Niezbadane jest umysłowe dno, jakie może osiągnąć przypadkowy Czytelnik.