Reklama

ZATRZYMAJMY ATAK TROLLI NA POLSKI INTERNET
wtorek 26 maja 2009 08:01
Apel: STOP chamstwu w sieci!

ZATRZYMAJMY ATAK TROLLI NA POLSKI INTERNET
wtorek 26 maja 2009 08:01
Apel: STOP chamstwu w sieci!
Nie chcesz, by twoje ulubione forum internetowe stało się śmietnikiem, w którym gromada trolli wyrzuca z siebie frustracje? Nie chcesz czytać wulgaryzmów? Przyłącz się do apelu, który podpisało kilkadziesiąt znanych postaci polskiej przestrzeni publicznej. Czas powiedzieć STOP chamstwu w sieci!
Drodzy internauci,
Wierzymy w wolność słowa, wierzymy w wartość starcia argumentów, wierzymy w wolny internet. Ale nie wierzymy, że musi to się odbywać tak brutalnie, zdaniami tak pełnymi inwektyw, rzucanymi anonimowo, jak się to często dzieje w polskim internecie. Zbyt często. Nie ma naszej zgody na przemienianie tego miejsca wolnej dyskusji w przestrzeń wolną dla obelg pod adresem wszystkich i wszystkiego.

Nie chcemy jednak walczyć z zasadą sieciowego incognito. Sami czasem ją stosujemy i chcemy, by była ona stosowana zgodnie z regułami obowiązującymi w cywilizowanym świecie.
Dlatego apelujemy do internautów i redaktorów internetowych witryn: spróbujmy wpłynąć na jakość sieciowej debaty publicznej. Ignorujmy wpisy internetowych ?trolli?. Nie wchodźmy z nimi w polemikę. Zgłaszajmy moderatorom i właścicielom serwisów przypadki łamania prawa i dobrego obyczaju.
W ten sposób mamy szansę wspólnie postawić tamę brutalizacji internetu.
>>>Poprzyj nasz apel na forum
POD APELEM PODPISALI SIĘ DO TEJ PORY:
Michał Bajor, piosenkarz Artur Barciś, aktor Sonia Bohosiewicz, aktorka
ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny ?Tugodnika Powszechnego? Jacek Bromski, reżyser
Anna Cieślak, aktorka Stefan Chwin, pisarz Andrzej Chyra, aktor Maciej Dejczer, reżyser
Antoni Dudek, historyk Edward Dwurnik, malarz Jan Englert, aktor, reżyser
Adam Ferency, aktor Tadeusz Gadacz, filozof, Katarzyna Kolenda-Zaleska, publicystka
prof. Michał Korzec, sinolog, politolog Marcin Król, filozof, prof. Piotr Kruszyński, prawnik
Jerzy Kryszak, satyryk prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog Grzegorz Kupczyk, muzyk rockowy
Jan Lityński, polityk Mezo, raper Grzegorz Miecugow, publicysta
Kasia ?Novika? Nowicka, muzyk Edyta Olszówka, aktorka Janusz Panasewicz, muzyk
Konrad Piasecki, publicysta Sidney Polak, muzyk prof. Marek Rocki, ekonomista
Artur Rojek, muzyk Janusz Rolicki, publicysta Michał Rusinek, literaturoznawca
Bogdan Rymanowski, publicysta Jacek Santorski, psycholog Maria Seweryn, aktorka
Andrzej Sikorowski, muzyk Wojciech Solarz, aktor Muniek Staszczyk, muzyk
Roch Sulima, kulturoznawca Tymon Tymański, muzyk Piotr ?Peter? Wiwczarek, muzyk
Grażyna Wolszczak, aktorka Łukasz Zagrobelny, muzyk Xawery Żuławski, reżyser

Ja już dużo apeli czytałem lecz tak idiotycznego jeszcze nie. Najbardziej mnie bawi Mezo raper. Już sobie wyobrażam go na scenie jak tańczy Jezioro Łabędzie trzymając w zębach różę.

Do rzeczy. O co chodzi podpisanym powyżej? O jakim chamstwie mówią? Myślą o brzydkich wyrazach czy obelgach? Bo jeżeli brzydkie wyrazy mają na uwadze, to radziłbym im wsłuchać się w rozmowy prowadzone we własnym domu, w otoczeniu córki lub syna bądź prowadzonych przez zwykłych śmiertelników a wtedy zobaczą, że dyskusje w Internecie są lustrzanym odbiciem rozmów dziennych i nocnych Polaków.

Jeżeli zaś chodzi podpisywaczom o obelgi, to wielokrotnie czytałem o procesach wytaczanych internautom, którzy szkalowali bądź obrażali innych.

Zatem o co idzie? Chcę to czytam trolla a nie chcę to czy muszę? Ja przelatuję nad głupim tekstem spokojnie i jak zwykle ląduję w pornografii trzymając w ręku chop, chop ? szklankę piwa. Nikt nikogo nie zmusza do czytania tekstów w Necie, tak jak nikt nie narzuca kupna zeszytów porno w kiosku. Chcesz – kupujesz, oglądasz. Nie chcesz ? nie kupujesz, nie oglądasz. Takie to jest proste, że bardziej już nie może być.

Ponieważ wielu daje się nabierać na takie durne apele ? wyjaśniam ich sens. Grupa cwanych dupków tworzy sobie listę, co jakiś czas przypominając Polakom, kto w tym porypanym kraju jest a kto nie jest autorytetem, bo akurat wypadł z obiegu towarzyskiego.

Reklama

24 KOMENTARZE

  1. Taaak, apel marchewki do królika, żeby nie jadł od dzisiaj…
    Patrząc na “politykę” publikowania tzw. komentarzy na wiekszości portali odnoszę wrażenie, że odsiewa się zupełnie inne teksty niż wskazywałaby potrzeba pilnowania poziomu wypowiedzi.
    Wręcz jestem pewny, że np. na onecie im kulturalniejszy, bardziej wyważony i merytoryczny wpis tym mniejsza szansa na jego przejscie przez moderatora.
    A własciwie cenzora, dbającego by Polak czuł się u nich jak przytopiony w szambie…
    Uważam, że to celowe działanie właścicieli portali.
    Dla nich nie liczą się te niewielkie już dzisiaj grupy, które poszukują rozpaczliwie miejsca, gdzie nie zostaną na wejściu potraktowani pomyjami, oni piszą dla “masowego odbiorcy”, którego wyobrażają sobie jako brudnego, zpijaczonego i wiecznie niezadowolonego troglodytę, w odróżnieniu od siebie, mędrców którzy zmuszani są do schlebiania pospólstwu albo, wybierając inną drogę, do rzucania pereł przed wieprze.
    Ale z bólem idą tą pierwszą drogą, bo na drugiej czekałaby ich nędza, nie zarobiliby na chlebuś powszedni i utrzymanie lexusa, który im jest niebędny do życia…
    Zdumiewa mnie człowiek uznający siebie za kulturalnego, który na zarzut, że jego stacja telewizyjna schodzi na psy, bo coraz bardziej przypomina najgorsze tabloidy odpowiada, że tego od nich wymaga widownia.
    Żałosne, panie Miecugow…
    Po co ja to piszę, przecież takie “tuzy” nie zaglądają tutaj, oni uczą się “wymagań widowni” na onecie…

  2. Taaak, apel marchewki do królika, żeby nie jadł od dzisiaj…
    Patrząc na “politykę” publikowania tzw. komentarzy na wiekszości portali odnoszę wrażenie, że odsiewa się zupełnie inne teksty niż wskazywałaby potrzeba pilnowania poziomu wypowiedzi.
    Wręcz jestem pewny, że np. na onecie im kulturalniejszy, bardziej wyważony i merytoryczny wpis tym mniejsza szansa na jego przejscie przez moderatora.
    A własciwie cenzora, dbającego by Polak czuł się u nich jak przytopiony w szambie…
    Uważam, że to celowe działanie właścicieli portali.
    Dla nich nie liczą się te niewielkie już dzisiaj grupy, które poszukują rozpaczliwie miejsca, gdzie nie zostaną na wejściu potraktowani pomyjami, oni piszą dla “masowego odbiorcy”, którego wyobrażają sobie jako brudnego, zpijaczonego i wiecznie niezadowolonego troglodytę, w odróżnieniu od siebie, mędrców którzy zmuszani są do schlebiania pospólstwu albo, wybierając inną drogę, do rzucania pereł przed wieprze.
    Ale z bólem idą tą pierwszą drogą, bo na drugiej czekałaby ich nędza, nie zarobiliby na chlebuś powszedni i utrzymanie lexusa, który im jest niebędny do życia…
    Zdumiewa mnie człowiek uznający siebie za kulturalnego, który na zarzut, że jego stacja telewizyjna schodzi na psy, bo coraz bardziej przypomina najgorsze tabloidy odpowiada, że tego od nich wymaga widownia.
    Żałosne, panie Miecugow…
    Po co ja to piszę, przecież takie “tuzy” nie zaglądają tutaj, oni uczą się “wymagań widowni” na onecie…

  3. Taaak, apel marchewki do królika, żeby nie jadł od dzisiaj…
    Patrząc na “politykę” publikowania tzw. komentarzy na wiekszości portali odnoszę wrażenie, że odsiewa się zupełnie inne teksty niż wskazywałaby potrzeba pilnowania poziomu wypowiedzi.
    Wręcz jestem pewny, że np. na onecie im kulturalniejszy, bardziej wyważony i merytoryczny wpis tym mniejsza szansa na jego przejscie przez moderatora.
    A własciwie cenzora, dbającego by Polak czuł się u nich jak przytopiony w szambie…
    Uważam, że to celowe działanie właścicieli portali.
    Dla nich nie liczą się te niewielkie już dzisiaj grupy, które poszukują rozpaczliwie miejsca, gdzie nie zostaną na wejściu potraktowani pomyjami, oni piszą dla “masowego odbiorcy”, którego wyobrażają sobie jako brudnego, zpijaczonego i wiecznie niezadowolonego troglodytę, w odróżnieniu od siebie, mędrców którzy zmuszani są do schlebiania pospólstwu albo, wybierając inną drogę, do rzucania pereł przed wieprze.
    Ale z bólem idą tą pierwszą drogą, bo na drugiej czekałaby ich nędza, nie zarobiliby na chlebuś powszedni i utrzymanie lexusa, który im jest niebędny do życia…
    Zdumiewa mnie człowiek uznający siebie za kulturalnego, który na zarzut, że jego stacja telewizyjna schodzi na psy, bo coraz bardziej przypomina najgorsze tabloidy odpowiada, że tego od nich wymaga widownia.
    Żałosne, panie Miecugow…
    Po co ja to piszę, przecież takie “tuzy” nie zaglądają tutaj, oni uczą się “wymagań widowni” na onecie…

  4. Taaak, apel marchewki do królika, żeby nie jadł od dzisiaj…
    Patrząc na “politykę” publikowania tzw. komentarzy na wiekszości portali odnoszę wrażenie, że odsiewa się zupełnie inne teksty niż wskazywałaby potrzeba pilnowania poziomu wypowiedzi.
    Wręcz jestem pewny, że np. na onecie im kulturalniejszy, bardziej wyważony i merytoryczny wpis tym mniejsza szansa na jego przejscie przez moderatora.
    A własciwie cenzora, dbającego by Polak czuł się u nich jak przytopiony w szambie…
    Uważam, że to celowe działanie właścicieli portali.
    Dla nich nie liczą się te niewielkie już dzisiaj grupy, które poszukują rozpaczliwie miejsca, gdzie nie zostaną na wejściu potraktowani pomyjami, oni piszą dla “masowego odbiorcy”, którego wyobrażają sobie jako brudnego, zpijaczonego i wiecznie niezadowolonego troglodytę, w odróżnieniu od siebie, mędrców którzy zmuszani są do schlebiania pospólstwu albo, wybierając inną drogę, do rzucania pereł przed wieprze.
    Ale z bólem idą tą pierwszą drogą, bo na drugiej czekałaby ich nędza, nie zarobiliby na chlebuś powszedni i utrzymanie lexusa, który im jest niebędny do życia…
    Zdumiewa mnie człowiek uznający siebie za kulturalnego, który na zarzut, że jego stacja telewizyjna schodzi na psy, bo coraz bardziej przypomina najgorsze tabloidy odpowiada, że tego od nich wymaga widownia.
    Żałosne, panie Miecugow…
    Po co ja to piszę, przecież takie “tuzy” nie zaglądają tutaj, oni uczą się “wymagań widowni” na onecie…

  5. Taaak, apel marchewki do królika, żeby nie jadł od dzisiaj…
    Patrząc na “politykę” publikowania tzw. komentarzy na wiekszości portali odnoszę wrażenie, że odsiewa się zupełnie inne teksty niż wskazywałaby potrzeba pilnowania poziomu wypowiedzi.
    Wręcz jestem pewny, że np. na onecie im kulturalniejszy, bardziej wyważony i merytoryczny wpis tym mniejsza szansa na jego przejscie przez moderatora.
    A własciwie cenzora, dbającego by Polak czuł się u nich jak przytopiony w szambie…
    Uważam, że to celowe działanie właścicieli portali.
    Dla nich nie liczą się te niewielkie już dzisiaj grupy, które poszukują rozpaczliwie miejsca, gdzie nie zostaną na wejściu potraktowani pomyjami, oni piszą dla “masowego odbiorcy”, którego wyobrażają sobie jako brudnego, zpijaczonego i wiecznie niezadowolonego troglodytę, w odróżnieniu od siebie, mędrców którzy zmuszani są do schlebiania pospólstwu albo, wybierając inną drogę, do rzucania pereł przed wieprze.
    Ale z bólem idą tą pierwszą drogą, bo na drugiej czekałaby ich nędza, nie zarobiliby na chlebuś powszedni i utrzymanie lexusa, który im jest niebędny do życia…
    Zdumiewa mnie człowiek uznający siebie za kulturalnego, który na zarzut, że jego stacja telewizyjna schodzi na psy, bo coraz bardziej przypomina najgorsze tabloidy odpowiada, że tego od nich wymaga widownia.
    Żałosne, panie Miecugow…
    Po co ja to piszę, przecież takie “tuzy” nie zaglądają tutaj, oni uczą się “wymagań widowni” na onecie…

  6. Taaak, apel marchewki do królika, żeby nie jadł od dzisiaj…
    Patrząc na “politykę” publikowania tzw. komentarzy na wiekszości portali odnoszę wrażenie, że odsiewa się zupełnie inne teksty niż wskazywałaby potrzeba pilnowania poziomu wypowiedzi.
    Wręcz jestem pewny, że np. na onecie im kulturalniejszy, bardziej wyważony i merytoryczny wpis tym mniejsza szansa na jego przejscie przez moderatora.
    A własciwie cenzora, dbającego by Polak czuł się u nich jak przytopiony w szambie…
    Uważam, że to celowe działanie właścicieli portali.
    Dla nich nie liczą się te niewielkie już dzisiaj grupy, które poszukują rozpaczliwie miejsca, gdzie nie zostaną na wejściu potraktowani pomyjami, oni piszą dla “masowego odbiorcy”, którego wyobrażają sobie jako brudnego, zpijaczonego i wiecznie niezadowolonego troglodytę, w odróżnieniu od siebie, mędrców którzy zmuszani są do schlebiania pospólstwu albo, wybierając inną drogę, do rzucania pereł przed wieprze.
    Ale z bólem idą tą pierwszą drogą, bo na drugiej czekałaby ich nędza, nie zarobiliby na chlebuś powszedni i utrzymanie lexusa, który im jest niebędny do życia…
    Zdumiewa mnie człowiek uznający siebie za kulturalnego, który na zarzut, że jego stacja telewizyjna schodzi na psy, bo coraz bardziej przypomina najgorsze tabloidy odpowiada, że tego od nich wymaga widownia.
    Żałosne, panie Miecugow…
    Po co ja to piszę, przecież takie “tuzy” nie zaglądają tutaj, oni uczą się “wymagań widowni” na onecie…

  7. Po napisaniu komentarza do Apelu Autorytetów (AA),
    oglądnąłem na Onecie potyczkę słowną między Cezarym Michalskim a Galopującym Majorem ( link podaje Wasylzły ) i….. sami sobie obejrzyjcie jak macie czas i ochotę. Najbardziej właściwe odniesienie do tejże debaty wokół anonimowości w Necie ma moim zdaniem poniższy wpis.

    1.
    Art.51. 1. Konstytucji RP: “Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Tak więc proszę nie nalegać na obywateli, panie Michalski, aby zrzekli się swojego demokratycznego prawa zapisanego w konstytucji!!!

    2.
    “Dziennik” ewidentnie naruszył zapis ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, gdyż według jej zapisów, wystarczy podać tylko jedną, bądź kilka cech i informacji, umożliwiających określenie tożsamości osoby, bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań ( co jedynie potwierdzili internauci, szybko ustalając tożsamość Kataryny)…i w kosekwencji, zostały ujawnione m.in. jej poglądy polityczne należące do grupy danych wrażliwych poddanych szczególnemu reżimowi ochrony.

    3.
    Jeżeli ktoś czuje się obrażony, urażony, pomówiony, bądź zniesławiony czyjąś anonimową wypowiedzią, może wystąpić do organów ścigania, bądź sądu z pozwem i w gestii prokuratora (I TYLKO PRUKURATORA!!!) jest ewentualne wystąpienie o ujawnienie numeru IP służącego do ustalenia tożsamości osoby, która to tożsamość bez wyraźnego powodu nie jest upubliczniana.

    ANONIMOWOŚĆ JEST JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI LEŻĄCYCH U PODSTAW DEMOKRACJI I JEDYNIE SĄD MOŻE NAS JEJ W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH POZBAWIĆ!!!

    ~postać_niepubliczna dzisiaj, 02:51

    Dodam, że anonimowość jest podstawą szczerości wypowiedzi. Wyobrażacie sobie wybory na prezesa partii w Prawie i Sprawiedliwości, w czasie których Jarosław K. stojąc przy urnie zagląda do karteczek delegatów, by sprawdzić kto zapomniał postawić krzyżyk przy jego nazwisku?

  8. Po napisaniu komentarza do Apelu Autorytetów (AA),
    oglądnąłem na Onecie potyczkę słowną między Cezarym Michalskim a Galopującym Majorem ( link podaje Wasylzły ) i….. sami sobie obejrzyjcie jak macie czas i ochotę. Najbardziej właściwe odniesienie do tejże debaty wokół anonimowości w Necie ma moim zdaniem poniższy wpis.

    1.
    Art.51. 1. Konstytucji RP: “Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Tak więc proszę nie nalegać na obywateli, panie Michalski, aby zrzekli się swojego demokratycznego prawa zapisanego w konstytucji!!!

    2.
    “Dziennik” ewidentnie naruszył zapis ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, gdyż według jej zapisów, wystarczy podać tylko jedną, bądź kilka cech i informacji, umożliwiających określenie tożsamości osoby, bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań ( co jedynie potwierdzili internauci, szybko ustalając tożsamość Kataryny)…i w kosekwencji, zostały ujawnione m.in. jej poglądy polityczne należące do grupy danych wrażliwych poddanych szczególnemu reżimowi ochrony.

    3.
    Jeżeli ktoś czuje się obrażony, urażony, pomówiony, bądź zniesławiony czyjąś anonimową wypowiedzią, może wystąpić do organów ścigania, bądź sądu z pozwem i w gestii prokuratora (I TYLKO PRUKURATORA!!!) jest ewentualne wystąpienie o ujawnienie numeru IP służącego do ustalenia tożsamości osoby, która to tożsamość bez wyraźnego powodu nie jest upubliczniana.

    ANONIMOWOŚĆ JEST JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI LEŻĄCYCH U PODSTAW DEMOKRACJI I JEDYNIE SĄD MOŻE NAS JEJ W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH POZBAWIĆ!!!

    ~postać_niepubliczna dzisiaj, 02:51

    Dodam, że anonimowość jest podstawą szczerości wypowiedzi. Wyobrażacie sobie wybory na prezesa partii w Prawie i Sprawiedliwości, w czasie których Jarosław K. stojąc przy urnie zagląda do karteczek delegatów, by sprawdzić kto zapomniał postawić krzyżyk przy jego nazwisku?

  9. Po napisaniu komentarza do Apelu Autorytetów (AA),
    oglądnąłem na Onecie potyczkę słowną między Cezarym Michalskim a Galopującym Majorem ( link podaje Wasylzły ) i….. sami sobie obejrzyjcie jak macie czas i ochotę. Najbardziej właściwe odniesienie do tejże debaty wokół anonimowości w Necie ma moim zdaniem poniższy wpis.

    1.
    Art.51. 1. Konstytucji RP: “Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Tak więc proszę nie nalegać na obywateli, panie Michalski, aby zrzekli się swojego demokratycznego prawa zapisanego w konstytucji!!!

    2.
    “Dziennik” ewidentnie naruszył zapis ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, gdyż według jej zapisów, wystarczy podać tylko jedną, bądź kilka cech i informacji, umożliwiających określenie tożsamości osoby, bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań ( co jedynie potwierdzili internauci, szybko ustalając tożsamość Kataryny)…i w kosekwencji, zostały ujawnione m.in. jej poglądy polityczne należące do grupy danych wrażliwych poddanych szczególnemu reżimowi ochrony.

    3.
    Jeżeli ktoś czuje się obrażony, urażony, pomówiony, bądź zniesławiony czyjąś anonimową wypowiedzią, może wystąpić do organów ścigania, bądź sądu z pozwem i w gestii prokuratora (I TYLKO PRUKURATORA!!!) jest ewentualne wystąpienie o ujawnienie numeru IP służącego do ustalenia tożsamości osoby, która to tożsamość bez wyraźnego powodu nie jest upubliczniana.

    ANONIMOWOŚĆ JEST JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI LEŻĄCYCH U PODSTAW DEMOKRACJI I JEDYNIE SĄD MOŻE NAS JEJ W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH POZBAWIĆ!!!

    ~postać_niepubliczna dzisiaj, 02:51

    Dodam, że anonimowość jest podstawą szczerości wypowiedzi. Wyobrażacie sobie wybory na prezesa partii w Prawie i Sprawiedliwości, w czasie których Jarosław K. stojąc przy urnie zagląda do karteczek delegatów, by sprawdzić kto zapomniał postawić krzyżyk przy jego nazwisku?

  10. Po napisaniu komentarza do Apelu Autorytetów (AA),
    oglądnąłem na Onecie potyczkę słowną między Cezarym Michalskim a Galopującym Majorem ( link podaje Wasylzły ) i….. sami sobie obejrzyjcie jak macie czas i ochotę. Najbardziej właściwe odniesienie do tejże debaty wokół anonimowości w Necie ma moim zdaniem poniższy wpis.

    1.
    Art.51. 1. Konstytucji RP: “Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Tak więc proszę nie nalegać na obywateli, panie Michalski, aby zrzekli się swojego demokratycznego prawa zapisanego w konstytucji!!!

    2.
    “Dziennik” ewidentnie naruszył zapis ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, gdyż według jej zapisów, wystarczy podać tylko jedną, bądź kilka cech i informacji, umożliwiających określenie tożsamości osoby, bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań ( co jedynie potwierdzili internauci, szybko ustalając tożsamość Kataryny)…i w kosekwencji, zostały ujawnione m.in. jej poglądy polityczne należące do grupy danych wrażliwych poddanych szczególnemu reżimowi ochrony.

    3.
    Jeżeli ktoś czuje się obrażony, urażony, pomówiony, bądź zniesławiony czyjąś anonimową wypowiedzią, może wystąpić do organów ścigania, bądź sądu z pozwem i w gestii prokuratora (I TYLKO PRUKURATORA!!!) jest ewentualne wystąpienie o ujawnienie numeru IP służącego do ustalenia tożsamości osoby, która to tożsamość bez wyraźnego powodu nie jest upubliczniana.

    ANONIMOWOŚĆ JEST JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI LEŻĄCYCH U PODSTAW DEMOKRACJI I JEDYNIE SĄD MOŻE NAS JEJ W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH POZBAWIĆ!!!

    ~postać_niepubliczna dzisiaj, 02:51

    Dodam, że anonimowość jest podstawą szczerości wypowiedzi. Wyobrażacie sobie wybory na prezesa partii w Prawie i Sprawiedliwości, w czasie których Jarosław K. stojąc przy urnie zagląda do karteczek delegatów, by sprawdzić kto zapomniał postawić krzyżyk przy jego nazwisku?

  11. Po napisaniu komentarza do Apelu Autorytetów (AA),
    oglądnąłem na Onecie potyczkę słowną między Cezarym Michalskim a Galopującym Majorem ( link podaje Wasylzły ) i….. sami sobie obejrzyjcie jak macie czas i ochotę. Najbardziej właściwe odniesienie do tejże debaty wokół anonimowości w Necie ma moim zdaniem poniższy wpis.

    1.
    Art.51. 1. Konstytucji RP: “Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Tak więc proszę nie nalegać na obywateli, panie Michalski, aby zrzekli się swojego demokratycznego prawa zapisanego w konstytucji!!!

    2.
    “Dziennik” ewidentnie naruszył zapis ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, gdyż według jej zapisów, wystarczy podać tylko jedną, bądź kilka cech i informacji, umożliwiających określenie tożsamości osoby, bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań ( co jedynie potwierdzili internauci, szybko ustalając tożsamość Kataryny)…i w kosekwencji, zostały ujawnione m.in. jej poglądy polityczne należące do grupy danych wrażliwych poddanych szczególnemu reżimowi ochrony.

    3.
    Jeżeli ktoś czuje się obrażony, urażony, pomówiony, bądź zniesławiony czyjąś anonimową wypowiedzią, może wystąpić do organów ścigania, bądź sądu z pozwem i w gestii prokuratora (I TYLKO PRUKURATORA!!!) jest ewentualne wystąpienie o ujawnienie numeru IP służącego do ustalenia tożsamości osoby, która to tożsamość bez wyraźnego powodu nie jest upubliczniana.

    ANONIMOWOŚĆ JEST JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI LEŻĄCYCH U PODSTAW DEMOKRACJI I JEDYNIE SĄD MOŻE NAS JEJ W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH POZBAWIĆ!!!

    ~postać_niepubliczna dzisiaj, 02:51

    Dodam, że anonimowość jest podstawą szczerości wypowiedzi. Wyobrażacie sobie wybory na prezesa partii w Prawie i Sprawiedliwości, w czasie których Jarosław K. stojąc przy urnie zagląda do karteczek delegatów, by sprawdzić kto zapomniał postawić krzyżyk przy jego nazwisku?

  12. Po napisaniu komentarza do Apelu Autorytetów (AA),
    oglądnąłem na Onecie potyczkę słowną między Cezarym Michalskim a Galopującym Majorem ( link podaje Wasylzły ) i….. sami sobie obejrzyjcie jak macie czas i ochotę. Najbardziej właściwe odniesienie do tejże debaty wokół anonimowości w Necie ma moim zdaniem poniższy wpis.

    1.
    Art.51. 1. Konstytucji RP: “Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.” Tak więc proszę nie nalegać na obywateli, panie Michalski, aby zrzekli się swojego demokratycznego prawa zapisanego w konstytucji!!!

    2.
    “Dziennik” ewidentnie naruszył zapis ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, gdyż według jej zapisów, wystarczy podać tylko jedną, bądź kilka cech i informacji, umożliwiających określenie tożsamości osoby, bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań ( co jedynie potwierdzili internauci, szybko ustalając tożsamość Kataryny)…i w kosekwencji, zostały ujawnione m.in. jej poglądy polityczne należące do grupy danych wrażliwych poddanych szczególnemu reżimowi ochrony.

    3.
    Jeżeli ktoś czuje się obrażony, urażony, pomówiony, bądź zniesławiony czyjąś anonimową wypowiedzią, może wystąpić do organów ścigania, bądź sądu z pozwem i w gestii prokuratora (I TYLKO PRUKURATORA!!!) jest ewentualne wystąpienie o ujawnienie numeru IP służącego do ustalenia tożsamości osoby, która to tożsamość bez wyraźnego powodu nie jest upubliczniana.

    ANONIMOWOŚĆ JEST JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI LEŻĄCYCH U PODSTAW DEMOKRACJI I JEDYNIE SĄD MOŻE NAS JEJ W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH POZBAWIĆ!!!

    ~postać_niepubliczna dzisiaj, 02:51

    Dodam, że anonimowość jest podstawą szczerości wypowiedzi. Wyobrażacie sobie wybory na prezesa partii w Prawie i Sprawiedliwości, w czasie których Jarosław K. stojąc przy urnie zagląda do karteczek delegatów, by sprawdzić kto zapomniał postawić krzyżyk przy jego nazwisku?