Prześlij dalej:

I cóż w tej chwili obserwujemy, jakiż to fenomen i z czego się składa? Do zrozumienia tego co się dzieje wystarczą trzy elementy, w zasadzie już opisane, ale warto je uporządkować i nadać właściwą chronologię. Po pierwsze musi się udać wzbudzenie strachu, to jest absolutnie nieodzowne i nie takie łatwe, przecież ludzie nie boją się raka, bo gdyby się bali, to masowo biegaliby na badania profilaktyczne. Ludzie przestali się bać HIV, 79 milionów zakażonych, 36 milionów zgonów. Strachu nie wywołują choroby cywilizacyjne, cukrzyca, „wieńcówka”, a z ósmej w tabeli umieralności, za przeproszeniem, biegunki, to już się śmieją wszyscy. Za to nowość jest genialną pożywką dla strachu i taką rolę pełni w tej chwili koronowirus, który nawiasem mówiąc nie jest żadną nowością.

Gdy mamy świeży strach to trzeba wprowadzić drugi element i rozdzielić role. Bać się może wyłącznie lud, władza musi być nielękliwa i odpowiedzialna, co zwykle nie sprawia władzy większego problemu, bo posiada większą wiedzę niż lud. Według tego schematu przechodzimy teraz „kwarantannę”, ludzie się boją i słuchają wszystkiego, co im powie i nakaże dzielna władza. W tym miejscu właściwie można sobie odpuścić, o ile władza usatysfakcjonuje się pełną kontrolą nad zlęknionym ludem, ale do spełnienia najbardziej ambitnych marzeń władzy potrzeba trzeciego elementu – zachwyt i wdzięczność ludu. Jak to wdrożyć?. Istnieje wiele metod, ale niezawodna jest jedna jedyna. Trzeba podzielić się z ludem odpowiedzialnością i bohaterstwem. Kto dziś jest bohaterem ratującym świat? Zwykły Kowalski, zwykła Nowakowa, wystarczy, że Kowalski powstrzyma się przed wyjściem do McDonald'a, a Nowakowa umyje ręce.

Temat nadaje się na rozprawę naukową i to kilkutomową, w warunkach felietonowych mogłem zwrócić uwagę tylko na podstawy i to nie wszystkie. Jesteśmy świadkami jednego z największych eksperymentów na żywym „ludowym organizmie”. Nie jest to nic nowego, również współcześnie, po ataku na NYC bez trudu USA wywołały całkowicie bezsensowną wojnę z Irakiem, ale tam były użyte gigantyczne środki. Obecne środki są minimalne, nawet żadnej rzeczywistej pandemii nie ma, jest tylko gadanie o pandemii, notoryczne gadanie i śledzenia każdego zachorowania ze zgonem. Dostał lud zabawkę w postaci strony z bieżącymi aktualizacjami trupów, wprawdzie są to śmieszne statystyki w skali umieralności na „staromodne” choroby, ale licznik bije i strach narasta.

Strony

Źródło foto: 
56053 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. Manewry w skali globalnej . Wirus wg.informatora  Michalkiewicza jest opatentowany. W jakim celu? Czy wirus który zabija wybiórczo  nieproduktywną,zchorowaną częśc społeczeństwa to nie jest marzenie  zwolenników eutanazji? Myślę,że kiedyś do tego dojdzie a to tylko próba generalna.

  2. avatar

    czytam stale P. Michalkiewicza. mam kontr-pytanie

    SKORO został opatentowany, to jest oficjalnym dokumentem,

    który można przeczytać, jak milion innych patentów.

    I nie jest to TAJNA rzecz, tak więc bez ściemy,

    poproszę o linka do tego patentu

    gdzie on jest?

    google patents?

    EUROPEAN PATENT REGISTER?

    PATENTSCOPE®?

    USPTO (USA)?

     

  3. To nie jest tak do końca. W urzędzie patentowym USA jest sekcja tajna, do której trafiają wynalazki uznane za niebezpieczne dla bezpieczeństwa narodowego. Po takiej decyzji autora wiąże już tajemnica państwowa. Podejrzewam,że gdyby ktoś wynalazł silnik na zwykłą wodę, to biorąc pod uwagę globalne interesy, patent pewnie tam by trafił. Pewnie i patent na koronowirusa jest właśnie tam i nieosiągalny dla publiczności.

  4. Witam Gospodarza,

    Panie Piotrze, dziękuję, że zwrócił Pan uwagę na pewien problem pod nazwą WŁADZA ABSOLUTNA. Chociaż nie wskazuje Pan w swoim  felietonie wprost, czy chodzi o władzę absolutną w małej skali (jak Polska), czy w skali globalnej... 

    Proszę abyśmy porzucili wszlekie złudzenia i nie nazywali faktów - teoriami spiskowymi. Obecnie - poczynając od Chińczyków, poprzez, Koreańczyków, Irańczyków, Włochow, Hiszpanów, wliczając do tego Niemców, Amerykanów, Australijczyków, Polaków, Duńczyków, Norwegów, Szwedów itd, itd - praktycznie wszyscy na całym świcie znaleźliśmy się w obszarze EPIDEMII STRACHU.

    Obserwując newsy z ostanich dni i tygodni, można dostrzec, iż mamy do czynienia z „NIEBYWAŁYM EKSPERYMENTEM” na skalę świata. Wszystko, co dzieje się wokół epidemi mało groźnego wirusa (nazwanego roboczo: - "koronawirus C-19") należy traktować jako eksperyment o chararakterze psychologicznym,  porównywalnym do osławionego "podgrzewania żaby w stale rosnącej temperaturze". Rezultat tego testu trzeba przyjąc z najwyższą powagą. Jeśli oczekiwania ludzi stojących za tym zostaną spełnione - spotka nas wkrótce coś zupełnie NIEOCZEKIWANEGO...

    Zostaliśmy poddani próbie STRACHU na skalę globalną. W wyniku tego eksperymentu w jednym czasie zabrakło papieru toaletowego zarówno w Polsce, jak i USA. Wiadomość jest wiarygodna, bo kilka godzin temu rozmawiałem z kuzynem, który  jest lekarzem mieszkającym w Milwakee (stan Wisconsin, USA - miasto leżące 150 km na północ od Chicago, wielkością zbliżone do Krakowa) – i tam w sklepach zabrakło tych samych towarów co u nas, natomiast  pojawiły się kolejki do kas w supermarketach, jakie my mieliśmy za czasów komuny (pod rządami Jaruzelskiego). POdobnie jak w Polsce, tak samo w USA nie ma wystraczającej ilości testów do diagnozowania koronawirusa. Obraz zastraszenia społeczeństwa amerykańskiego nie ma precedensu (panika rozszerza się na inne regiony, podobne przypadki występują też np. w Nowym Jorku).

    O co tu chodzi?  Z czym mamy do czynienia?  - KTO i DLACZEGO podjął próbę zdestabilizowania życia na planecie… - KIM ONI SĄ - ci, co sięgnęli po broń masowego rażenia (a do takich zalicza się: A-atomowa, B-BIOLOGICZNA, C- chemiczna)?

    Stawiam pytania otwarte, choć wierzę, że zarówno Amerykanie, Chińczycy - i mam nadzieję, że także Polacy - dojdą do prawdy wcześniej czy później. Man nadzieję, że czas Wielkiego Postu (wspólny dla wszystkich w naszej sferze kulturowej) będzie czasem WIELKICH REKOLEKCJI, a dla innych czasem WIEKIEJ REFLEKSJI.

    Pozdrawiam, szperacz

    PS. Rozumiem i popieram decyzję polskich biskupów, żeby w obecnym czasie odprawiać msze św., w ograniczonym zakresie (50 osób na jednej mszy), dopóki sprawa się nie wyjaśni. Ta liczba ma zresztą wymiar symboliczny - o taką liczbę (50) targował się Abraham z Bogiem w sprawie Sodomy…

  5. W Manhasset, Riverhead, Hampton Bays (all Hamptons) na Long Islands, NY. jest spokojnie, bez "goraczki wykupywania"!

    Jestesmy obecnie w GTA (Toronto) u Syna i Synowej - tez jest, w miare, spokojnie!

    Chociaz, Syn (pracuje dla "Amazon") zaczyna marudzic, ze: "business is slowing down". ;)

    Pozdrawiam z Toronto - Janusz z Long Island, NY.

  6. Dzięki Janusz (z Long Island).

    Twoje informacje są ważne - choć każdy z nas postrzega tylko fragment rzeczywistości - ale dzięki obecności w sieci możemy na to patrzeć razem.

    Polecam wywiad, z Benjaminem Fulforfdem, dziennikarzem Forbsa, kanadyjskim żydem (z polskimi korzeniami) mieszkajcym obecnie w Japonii, który przeprowadziły dwie Polki mieszkające w Japonii od lat. Jest tam coś ważnego na temat SARS. Polecam zajrzeć tu:

    https://www.you...

  7. Czy posiada Pan informacje ile respiratorów zakupił Owsiak? Ja przegladałam raporty z finałów i znalazłam tyle: XVI finał - 2, XVII finał-3, XX finał -15 +33  noworodkowe, XXI - wymienione, ale niewiadomo ile, XXII - tez niewiadomo ile. Tak pytam, bo po internetach krążą już chwalby na cześć Owsiaka, jakoby zakupił tych respiratorów tysiące. 

  8. Strony