Reklama

Nie mam tego komfortu jaki ma większość ideologicznie, czy hobbystycznie konstruowanych portali i nie mogę liczyć na stadne poparcie dla swoich pomysłów.

Nie mam tego komfortu jaki ma większość ideologicznie, czy hobbystycznie konstruowanych portali i nie mogę liczyć na stadne poparcie dla swoich pomysłów. Nie mam tego komfortu, ale mam to szczęście, że na kontrowersje.net zgromadzili się ludzie, którzy myślą i nie wpisują pod wszelkiego rodzaju apelami miast i wsi. Wielu z Was nie podoba się moja „antysalonowa” kampania i słusznie, ponieważ nie wygląda to „estetycznie”, niemniej ma coś na celu, coś niezwykle istotnego. Tym celem jest pokazanie jak na „wartościach” buduje się ideologię i monopol, jak się gada po to, żeby nic nie robić i jak się zamyka usta, tym którzy demaskują hipokrytów. Mnie ciągle interesuje status prawny kogoś, kto się nazywa bloger, kim on jest i czy jest jedynym dysponentem swojego dorobku. Jako nick Matka Kurka „dorobiłem” się kilku witryn i żadna z nich nie jest moją własnością. Na większości z nich są prezentowane moje teksty w całości, na innych obrabia mi się tyłek, zresztą swego czasu na wszystkich się obrabiało i nazywało to promocją.

Uważam ten stan rzeczy za koszt pisania pod nickiem, nie zamierzam dochodzić swoich praw w sądzie, nie zamierzam ścigać tych, którzy podpisują się Matka Kurka lub tych, którzy wklejają w całości moje teksty. Kiedy zdecyduję się pisać pod nazwiskiem będę dochodził swoich praw, ale są tacy, którzy drą się w niebogłosy, straszą sądami i wyją z rozpaczy na utratą swojego dorobku intelektualnego. Skoro takie jest zapotrzebowanie na własność intelektualną, nieustannie daję powody, aby w końcu stał się prawny cud, powstał casus pozwanego blogera, którego pozwał inny bloger za łamanie praw autorskich. Rzecz odbyłąby się poza nurtem mediów, co niestety nie zwiększy klikalności, ani Dziennika, ani Salonu24, niemniej cel jest szlachetny, zatem i środek jakoś się rozgrzeszy. Jałowe dyskusje w internecie prowadzą głównie domorośli „bohaterowie”, którzy pyskują za podwójną gardą tacy jak niejaki „salonowy bohater” gw1990 i temu „bohaterowi” poświęcę odrobinę czasu ukazując klasyczną sylwetkę salonowego „bojownika o prawa autorskie i etykę w internecie”:

1) Wkleiłem tekst gw1990 podpisując go nickiem gw1990 i stosowną informacją, że tekst jest opublikowany bez zgody autora

http://kontrowersje.net/node/3150

W efekcie każdy wiedział, kto jest autorem tekstu, mało tego każdy wiedział, że to ja zachowuję się nieetycznie, kto chciał mógł wyczytać dlaczego to robię.

2) W odpowiedzi gw1990 wysmarował swój „artykuł”, w którym straszy sądem i rzuca epitetami w stronę użytkowników portalu kontrowersje.net

http://kontrowersje.net/node/3158

jak się okazuje, jeden z tych użytkowników bronił go i dostarczył mu argumentów do obrony.

3) W kolejnej odsłonie tej historii, odzywa się nick Pegaz, użytkownik portalu kontrowersje.net, który udowadnia, że gw1990 bojownik o prawa autorskie i etykę, w swoim tekście

http://kontrowersje.net/node/3158 (oryginał, oczywiście bez mojego wstępu),

żywcem zerżnął jego komentarz zamieszczony na innym portalu:

http://www.oszust1.nieocenzurowano.pl/node/270

4) Pegaz wkleja informację na blogu gw1990 na temat zachowania właściciela bloga, ale ta informacja znika po paru minutach, natomiast pojawia się „nowa wersja” wpisu gw1990, który topornie przeredagował tekst autorstwa Pegaza:

http://wszolek.salon24.pl/

5) Kolejny użytkownik kontrowersje oszust1 i jednocześnie autor artykułu pod, którym Pegaz wkleił swój zerznięty żywcem przez gw1990 komentarz, pisze co sądzi o praktykach blogera S24:

http://wszolek.salon24.pl/108271,nie-mam-z-tym-szambem-nic-wspolnego#comment_1456609 komentarz przez gw1990 komentarz zostaje usunięty.

 

Nie babrałbym się w tym, bo naprawdę mam ciekawsze zajęcia, ale po hipokryzji kolejnego topowego blogera Salon24, który jedzie na wartościach, darciu szat nad wolnością słowa i ujawnianiem nazwisk blogerów, podczas gdy sam jest zwykłym ZŁODZIEJEM, postanowiłem nie zostawiać tej sprawy samej sobie. Zachęciła mnie też stanowcza deklaracja Igora Janke. Janke chwali się dziesiątkami użytkowników S24, których zbanował, za różnego rodzaju grzechy i naruszanie etyki dziennikarskiej. Oprócz użytkownika gw1990, który jest złodziejem i najbardziej aktywnym donosicielem Igora Janke, mam jeszcze paru kandydatów do zbanowania, za łamanie wszelkich zasad prawa autorskiego, ochrony danych osobowych i prawa do repliki. Salon24, który dorobił się na ujawnieniu nicku pani prezes, bez mojej zgody klawiaturami adminów strony co najmniej dwukrotnie podaje moje imię i nazwisko, natomiast moje sprostowanie i prośbę o usunięcie personaliów kasuje:

 

1) http://amyniechcemy.salon24.pl/107118,trzy-klamstwa-w-jednym-artykule-dziennika
2) http://futrzak.salon24.pl/107533,1-pytanie-do-administracji#comment_1444918

 

Na szczęście pojawił się kolejny prawy i sprawiedliwy, a nick jego Rybitzky, który już się skontaktował z prawnikiem i gotów pozwać kontrowersje.net za kopiowanie dzieł bez zgody nicka:

http://wszolek.salon24.pl/108271,nie-mam-z-tym-szambem-nic-wspolnego#comment_1454998 .

Mając na uwadze to, że Salon24 bezkarnie wykorzystuje moje nazwisko i cytuje w całości moje teksty, a topowi blogerzy S24 bezkarnie kradną cudzą własność, kasując informacje o kradzieży, o niczym innym nie marzę, jak tylko o prawnym rozstrzygnięciu i uregulowaniu statusu blogera i jego dzieł. Nick Rybitzky zadeklarował pomoc w tym obszarze, wręcz się odgraża pomocą:

http://rybitzky.salon24.pl/108290,idealni-poddani#comment_1454989

ponieważ mam nieodparte wrażenie, że to kolejny „wojownik” z zanitowaną przyłbicą pyskujący w eter, sprawdzam pana Rybitzky’ego, „cierpiącego pisowca”, czy gotów jest dotrzymać swoich pogróżek i tym samym pomóc w rozstrzygnięciu sporu jaki się toczy w internecie od paru tygodni. Wklejam tekst Rybitzky’ego, bez jego zgody, podpisując tekst jego nickiem. Chciałbym też zaznaczyć, że bardzo chciałbym ewentualny proces przegrać, dla dobra wspólnej sprawy. Liczę na odwagę i konsekwencję Rybitzky’ego.

Reklama

24 KOMENTARZE

  1. czy nick
    to osoba prawna ? kto to jest gw1990, epuhoros i inne stwory ? maja notarialnie spisany akt na copyright chroniacy ich nicki w necie ????
    A ten swichowski to nic czy prawdziwe nazwisko ? bo ja go w ogole nie zniam a jutro moge sie tu zameldowac tak samo, bo mi sie w ogole nie chce sprawdzac czy taka osoba istnieje.
    Straszenie sadami, to oststni argument scieku -gdy juz czuaj sie totalnie bezbronni – a wiec niech nie strasza, tylko w KONCU cos robia -bo takie straszenie i szatntaz na forum publicznym to GROZBY KARALNE i scigane z urzedu – to wlasciwie mozna szybko dopasc niejednego gozdka tego z kolesiami prawnikami.

    ciao
    -wz

    • Nick jako taki jest
      Nick jako taki jest chroniony, było takie orzeczenie Sądu Najwyższego – tylko musi być szerzej rozpoznawalny i przypisany do konkretnej osoby, którą można zidentyfikować. Jeśli ktoś używa nicka tylko w ramach jednego portalu, to ma małe szanse z tego tytułu, chyba by ktoś inny, kto zacznie uzywać jego nazwy, jakoś sugerował, że on to tamten.
      A w przypadku takiej gry, jak tu jest prowadzona, zadecydowałby pewnie elokwencja prawników, bo to wszystko kwestia interpretacji.

      Notabene MK tej strategii nie wymyślił, jest takie opowiadanie, nie pamiętam czyje, gdzie bohater jakoś obrażony (czy coś w tym stylu) przez kogoś z układami, daje mu bodaj w gębę i czeka, aż tamten go pozwie – szczegółow nie pamiętam, ale taka jest idea. W ostatecznym rozrachunku skuteczna.

      • @hoko
        nie znam dokladnie tego orzeczenia SN, ale intencja jego bylo zapewne ochrona pseudonimow osobistosci zycia publicznego, ktore sa pod pseudonimem literackim czy artystycznym uznanymi i rozpozawalnymi jego uczestikami.
        Nie ma tam nic o internetowych Nickach, bytow wymiennych i w zupelnosci -nie znanych ogolowi opinii publicznej. Wyroki SN sa dla kazdej rozpatrywanej sprawy raczej wskaznikiem, jak precedensem. W polskim wymiarze sprawiedliwosci nie ma precedensow i kazda sprawa jest rozpatrywana w zaleznosci od zakresu zaspokojenia interesow publiczynch, a wiec czy gw1990, czy rebitzky, cz inny anonimowy byt wymienny bedzie mial sukces przed sadem -hmmm…najlepiej niech sam sprobuje.
        Nic prostszego – minimalne wynagodzenie prawnika to bodajze 3500 zl
        Natomiast wykorzystywania na forum publicznym -organow wymiaru sprawiedliwosci – jako doraznego straszaka – to juz inna spiewka.

        -wz

  2. czy nick
    to osoba prawna ? kto to jest gw1990, epuhoros i inne stwory ? maja notarialnie spisany akt na copyright chroniacy ich nicki w necie ????
    A ten swichowski to nic czy prawdziwe nazwisko ? bo ja go w ogole nie zniam a jutro moge sie tu zameldowac tak samo, bo mi sie w ogole nie chce sprawdzac czy taka osoba istnieje.
    Straszenie sadami, to oststni argument scieku -gdy juz czuaj sie totalnie bezbronni – a wiec niech nie strasza, tylko w KONCU cos robia -bo takie straszenie i szatntaz na forum publicznym to GROZBY KARALNE i scigane z urzedu – to wlasciwie mozna szybko dopasc niejednego gozdka tego z kolesiami prawnikami.

    ciao
    -wz

    • Nick jako taki jest
      Nick jako taki jest chroniony, było takie orzeczenie Sądu Najwyższego – tylko musi być szerzej rozpoznawalny i przypisany do konkretnej osoby, którą można zidentyfikować. Jeśli ktoś używa nicka tylko w ramach jednego portalu, to ma małe szanse z tego tytułu, chyba by ktoś inny, kto zacznie uzywać jego nazwy, jakoś sugerował, że on to tamten.
      A w przypadku takiej gry, jak tu jest prowadzona, zadecydowałby pewnie elokwencja prawników, bo to wszystko kwestia interpretacji.

      Notabene MK tej strategii nie wymyślił, jest takie opowiadanie, nie pamiętam czyje, gdzie bohater jakoś obrażony (czy coś w tym stylu) przez kogoś z układami, daje mu bodaj w gębę i czeka, aż tamten go pozwie – szczegółow nie pamiętam, ale taka jest idea. W ostatecznym rozrachunku skuteczna.

      • @hoko
        nie znam dokladnie tego orzeczenia SN, ale intencja jego bylo zapewne ochrona pseudonimow osobistosci zycia publicznego, ktore sa pod pseudonimem literackim czy artystycznym uznanymi i rozpozawalnymi jego uczestikami.
        Nie ma tam nic o internetowych Nickach, bytow wymiennych i w zupelnosci -nie znanych ogolowi opinii publicznej. Wyroki SN sa dla kazdej rozpatrywanej sprawy raczej wskaznikiem, jak precedensem. W polskim wymiarze sprawiedliwosci nie ma precedensow i kazda sprawa jest rozpatrywana w zaleznosci od zakresu zaspokojenia interesow publiczynch, a wiec czy gw1990, czy rebitzky, cz inny anonimowy byt wymienny bedzie mial sukces przed sadem -hmmm…najlepiej niech sam sprobuje.
        Nic prostszego – minimalne wynagodzenie prawnika to bodajze 3500 zl
        Natomiast wykorzystywania na forum publicznym -organow wymiaru sprawiedliwosci – jako doraznego straszaka – to juz inna spiewka.

        -wz

  3. czy nick
    to osoba prawna ? kto to jest gw1990, epuhoros i inne stwory ? maja notarialnie spisany akt na copyright chroniacy ich nicki w necie ????
    A ten swichowski to nic czy prawdziwe nazwisko ? bo ja go w ogole nie zniam a jutro moge sie tu zameldowac tak samo, bo mi sie w ogole nie chce sprawdzac czy taka osoba istnieje.
    Straszenie sadami, to oststni argument scieku -gdy juz czuaj sie totalnie bezbronni – a wiec niech nie strasza, tylko w KONCU cos robia -bo takie straszenie i szatntaz na forum publicznym to GROZBY KARALNE i scigane z urzedu – to wlasciwie mozna szybko dopasc niejednego gozdka tego z kolesiami prawnikami.

    ciao
    -wz

    • Nick jako taki jest
      Nick jako taki jest chroniony, było takie orzeczenie Sądu Najwyższego – tylko musi być szerzej rozpoznawalny i przypisany do konkretnej osoby, którą można zidentyfikować. Jeśli ktoś używa nicka tylko w ramach jednego portalu, to ma małe szanse z tego tytułu, chyba by ktoś inny, kto zacznie uzywać jego nazwy, jakoś sugerował, że on to tamten.
      A w przypadku takiej gry, jak tu jest prowadzona, zadecydowałby pewnie elokwencja prawników, bo to wszystko kwestia interpretacji.

      Notabene MK tej strategii nie wymyślił, jest takie opowiadanie, nie pamiętam czyje, gdzie bohater jakoś obrażony (czy coś w tym stylu) przez kogoś z układami, daje mu bodaj w gębę i czeka, aż tamten go pozwie – szczegółow nie pamiętam, ale taka jest idea. W ostatecznym rozrachunku skuteczna.

      • @hoko
        nie znam dokladnie tego orzeczenia SN, ale intencja jego bylo zapewne ochrona pseudonimow osobistosci zycia publicznego, ktore sa pod pseudonimem literackim czy artystycznym uznanymi i rozpozawalnymi jego uczestikami.
        Nie ma tam nic o internetowych Nickach, bytow wymiennych i w zupelnosci -nie znanych ogolowi opinii publicznej. Wyroki SN sa dla kazdej rozpatrywanej sprawy raczej wskaznikiem, jak precedensem. W polskim wymiarze sprawiedliwosci nie ma precedensow i kazda sprawa jest rozpatrywana w zaleznosci od zakresu zaspokojenia interesow publiczynch, a wiec czy gw1990, czy rebitzky, cz inny anonimowy byt wymienny bedzie mial sukces przed sadem -hmmm…najlepiej niech sam sprobuje.
        Nic prostszego – minimalne wynagodzenie prawnika to bodajze 3500 zl
        Natomiast wykorzystywania na forum publicznym -organow wymiaru sprawiedliwosci – jako doraznego straszaka – to juz inna spiewka.

        -wz

  4. czy nick
    to osoba prawna ? kto to jest gw1990, epuhoros i inne stwory ? maja notarialnie spisany akt na copyright chroniacy ich nicki w necie ????
    A ten swichowski to nic czy prawdziwe nazwisko ? bo ja go w ogole nie zniam a jutro moge sie tu zameldowac tak samo, bo mi sie w ogole nie chce sprawdzac czy taka osoba istnieje.
    Straszenie sadami, to oststni argument scieku -gdy juz czuaj sie totalnie bezbronni – a wiec niech nie strasza, tylko w KONCU cos robia -bo takie straszenie i szatntaz na forum publicznym to GROZBY KARALNE i scigane z urzedu – to wlasciwie mozna szybko dopasc niejednego gozdka tego z kolesiami prawnikami.

    ciao
    -wz

    • Nick jako taki jest
      Nick jako taki jest chroniony, było takie orzeczenie Sądu Najwyższego – tylko musi być szerzej rozpoznawalny i przypisany do konkretnej osoby, którą można zidentyfikować. Jeśli ktoś używa nicka tylko w ramach jednego portalu, to ma małe szanse z tego tytułu, chyba by ktoś inny, kto zacznie uzywać jego nazwy, jakoś sugerował, że on to tamten.
      A w przypadku takiej gry, jak tu jest prowadzona, zadecydowałby pewnie elokwencja prawników, bo to wszystko kwestia interpretacji.

      Notabene MK tej strategii nie wymyślił, jest takie opowiadanie, nie pamiętam czyje, gdzie bohater jakoś obrażony (czy coś w tym stylu) przez kogoś z układami, daje mu bodaj w gębę i czeka, aż tamten go pozwie – szczegółow nie pamiętam, ale taka jest idea. W ostatecznym rozrachunku skuteczna.

      • @hoko
        nie znam dokladnie tego orzeczenia SN, ale intencja jego bylo zapewne ochrona pseudonimow osobistosci zycia publicznego, ktore sa pod pseudonimem literackim czy artystycznym uznanymi i rozpozawalnymi jego uczestikami.
        Nie ma tam nic o internetowych Nickach, bytow wymiennych i w zupelnosci -nie znanych ogolowi opinii publicznej. Wyroki SN sa dla kazdej rozpatrywanej sprawy raczej wskaznikiem, jak precedensem. W polskim wymiarze sprawiedliwosci nie ma precedensow i kazda sprawa jest rozpatrywana w zaleznosci od zakresu zaspokojenia interesow publiczynch, a wiec czy gw1990, czy rebitzky, cz inny anonimowy byt wymienny bedzie mial sukces przed sadem -hmmm…najlepiej niech sam sprobuje.
        Nic prostszego – minimalne wynagodzenie prawnika to bodajze 3500 zl
        Natomiast wykorzystywania na forum publicznym -organow wymiaru sprawiedliwosci – jako doraznego straszaka – to juz inna spiewka.

        -wz