Reklama

Przez klawiaturę nie przejdzie mi jedno zdanie, które wskazywałoby na jakiekolwiek pozytywy panującej paranoi, nawet jeśli tym pozytywem jest koniec kadencji radcy prawnej TVN Małgorzaty Gersdorf w roli Prezesa SN. Na szczęście nie muszę naciągać rzeczywistości pod tę zasadę, bo chociaż wybór nowego Prezesa Sądu Najwyższego z całą pewnością został powiązany z „pandemią”, to przy determinacji Gersdorf i całego jej otoczenia można było zrobić bardzo wiele, aby napsuć krwi Prezydentowi RP i sabotować wybór prezesa dokąd się da. Tymczasem stało się zupełnie inaczej, SN na mocy decyzji obecnej prezes oddaje Andrzejowi Dudzie pełną inicjatywę.

Skąd to przekonanie i czy nie ma tu jakichś luk, które mogą wywrócić nakreślony scenariusz? Wystarczy spojrzeć na kalendarz, ustawę o SN i ostatnie decyzje Gersdorf, a wszystko staje się jasne. W związku z „pandemią” kolejny raz zostało odwołane wyznaczone na 21 kwietnia zgromadzenie ogólne sędziów SN, tutaj warto przypomnieć, że kadencja Gersdorf kończy się 30 kwietnia. Termin 21 kwietnia i tak był ostatnim dzwonkiem, co oznacza, że o wyborze kandydatów na Prezesa SN przed końcem kadencji Gersdorf można zapomnieć. Dlaczego? Ponieważ tylko zgromadzenie ma kompetencje do wyboru pięciu kandydatów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego, których przedstawia się Prezydentowi RP. W tej chwili w SN jest 97 sędziów, z czego 36 „nowych”, w tym 10 z Izby Dyscyplinarnej. Do wyboru kandydata na prezesa wystarczy 20 sędziów i nawet jeśli Gersdorf poszłaby na całość i wykluczyła 10 sędziów Izby Dyscyplinarnej, to pozostanie 26 z nowego rozdania i oni zdecydują, kto zostanie ich nowym szefem.

Stara kadra według doniesień medialnych miała naciskać na Gersdorf w dwóch kierunkach. Pierwszy to przeprowadzenie wyborów za wszelką cenę, również w modelu „pisowskim”, czyli głosowanie korespondencyjne. Drugie żądanie odnosiło się do wykluczenia sędziów Izby Dyscyplinarnej, do czego podstawy sama Gersdorf nie była w stanie znaleźć i wielokrotnie oświadczała, że statusu sędziów podważyć się nie da, natomiast w jej pokrętnym przekonaniu można im odmówić prawa do orzekania. Obojętnie jaką przyjmiemy interpretację, cała zabawa i tak nie ma najmniejszego sensu, bo wykluczeniem sędziów ID nie da się zablokować wskazania kandydata na prezesa przez „nowych sędziów”, których pozostaje 26. Prosta i krótka matematyka pokazuje, że jeśli 96 ma po jednym głosie i może wskazać wyłącznie jednego kandydata, to wystarczy mniej niż 20 sędziów, do wskazania tego kandydata, którego wybierze Prezydent.

Na załączonym obrazku widać dlaczego Gersdorf odpuszcza, po prostu nie ma żadnego pola manewru nowelizacja przepisów nazywana „ustawą restrykcyjną” wywołała tak olbrzymi sprzeciw „kasty” nie tylko ze względu na postępowania dyscyplinarne, ale właśnie o wybór Prezesa SN chodziło. Nie udało się zablokować zmian i w świetle obowiązującego prawa Gersdorf musiałaby na odchodne całkowicie pogwałcić przepisy, na przykład wykluczyć wszystkich nowych sędziów powołanych przez nową KRS na mocy równie głupiej uchwały, jak ta, która odmówiła prawa do orzekania sędziom sądów powszechnych i sędziom ID. Zrezygnowała z walki, wywiesiła białą flagę i tym samym mamy jasność co do wyboru Prezesa SN. Nowelizacja przepisów przewiduje, że w takim przypadku Prezydent RP wyznacza spośród sędziów SN p.o. Prezesa i to p.o. Prezesa przeprowadza wybory. Co ważne, w tym rozwiązaniu starzy sędziowie nie są w stanie zbojkotować wyborów, bo wystarczy 32 sędziów do kworum.

Oczywiście Prezydent RP wyznaczy p.o. Prezesa spośród nowych sędziów, co gwarantuje, że sędziowie ID nie zostaną wykluczeni i wymóg kworum zostanie zachowany. Zatem po rejteradzie Gersdorf wszystkie kluczowe decyzje pozostają w rękach Andrzeja Dudy, wyznaczonego przez niego p.o. Prezesa SN i nowych sędziów, którzy w zupełności wystarczą, aby skutecznie wskazać kandydata na Prezesa SN. W zaistniałych okolicznościach trudno się dziwić odchodzącej Gersdorf, że nie ma najmniejszej ochoty żegnać się ze stanowiskiem w atmosferze pełnej i kompromitującej porażki. Odejdzie sobie w chwale zasług za dzielną walkę z „reżimem”, a cały bałagan pozostawi bezradnym kolegom. Skutek? W maju, jeszcze przed wyborami prezydenckimi, jeśli spręży się Andrzej Duda i wskazany przez niego tymczasowy następca Gersdorf, bez problemu można wybrać nowego „pisowskiego” Prezesa Sądu Najwyższego.

Reklama
Poprzedni artykułPiorun strzelił feministki, czyli wraca „święta wojna” i zręby normalności
Następny artykułPójdę na wybory, jak się pojawi szczepionka
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

30 KOMENTARZE

  1. A może Gersdorf wyjrzała

    A może Gersdorf wyjrzała przez okno i zobaczyła patrole milicyjno-wojskowe legitymujące obywateli, kolejki przed sklepami, milicjantów nachodzących kościoły by liczyć wiernych i doszła do wniosku że komuna wróciła i nie ma sensu się dalej szarpać.

  2. A może Gersdorf wyjrzała

    A może Gersdorf wyjrzała przez okno i zobaczyła patrole milicyjno-wojskowe legitymujące obywateli, kolejki przed sklepami, milicjantów nachodzących kościoły by liczyć wiernych i doszła do wniosku że komuna wróciła i nie ma sensu się dalej szarpać.

  3. O premier Morawiecki

    O Premier Morawiecki awansował harcerkę z Wrocławia na wiceministra finansów i szefa administracji podatkowej.

    Mógł ją awansować na pilota rządowego samolotu albo mistera universum, a zrobił szefem polskiej skarbówki. Uff.

    PiS kopiuje to, co było w Polsce w latach 30-tych ubieglego wieku. 

  4. O premier Morawiecki

    O Premier Morawiecki awansował harcerkę z Wrocławia na wiceministra finansów i szefa administracji podatkowej.

    Mógł ją awansować na pilota rządowego samolotu albo mistera universum, a zrobił szefem polskiej skarbówki. Uff.

    PiS kopiuje to, co było w Polsce w latach 30-tych ubieglego wieku. 

  5. a kogo miał powołać? kogoś z

    a kogo miał powołać? kogoś z siwą brodą udającego mędrca, wykształconego jeszcze w PRLu? Niech w końcu wejdzie nowa, świeża krew do rządu, parlamentu.Niech ciężar przeszłości zostanie w rękach historyków i ew. prokuratorów

  6. a kogo miał powołać? kogoś z

    a kogo miał powołać? kogoś z siwą brodą udającego mędrca, wykształconego jeszcze w PRLu? Niech w końcu wejdzie nowa, świeża krew do rządu, parlamentu.Niech ciężar przeszłości zostanie w rękach historyków i ew. prokuratorów

  7. Pamiętamy wszakże, że

    Pamiętamy wszakże, że praktycznie spuszczona do klozetu w 2017 Gersdorf ostała się Prezesem SN dzięki Dudzie i to był solidny kopniak zasadzony prezesowi przez prezydenta, nigdy nie zrewanżowany. A w ogóle sędzią SN została dzięki PLK, u ktorego Duda był popychadłem, a mówią, że i popychaczem. Pozostawienie w ręku Dudy sprawy wyboru kolejnego prezesa SN nie jest żadnym sukcesem dobrej zmiany, tylko jest zachowaniem status quo. To może być wyjaśnieniem braku obstrukcji ze strony ustepującej prezes.

    Zwracam uwagę na to, jak Duda rozgrywa sprawy sądów i walki o prezydenturę, gdzie Kaczyński musiał odłożyć na bok swoją znaną pamiętliwość i go poprzeć. Sam Duda jest zbytnio Maliniakiem na taką grę, dlatego sądzę, że stoi za nim potężne środowisko rozgrywające PiS do swoich celów. Poza tym. fakt, że wokół sędziów SN i jego prezesa są prowadzone gierki na poziomie wyborów prezesa związku sportowego, świadczy o marności państwa POPiS.

    • W części dot. Dudy to zgoda,

      @taktyczny: w części dot. Dudy to zgoda, ale poza tym to spora doza SF.

      Państwo, cyt.: "POPIS" … ? Bez przesady, bo próbujesz tym samym przypisywać JK spiskową teorię dziejów, a nawet zdradę. Troszku się zagalopowałeś. Takie rzeczy to w niskobudżetowych filmach …

  8. Pamiętamy wszakże, że

    Pamiętamy wszakże, że praktycznie spuszczona do klozetu w 2017 Gersdorf ostała się Prezesem SN dzięki Dudzie i to był solidny kopniak zasadzony prezesowi przez prezydenta, nigdy nie zrewanżowany. A w ogóle sędzią SN została dzięki PLK, u ktorego Duda był popychadłem, a mówią, że i popychaczem. Pozostawienie w ręku Dudy sprawy wyboru kolejnego prezesa SN nie jest żadnym sukcesem dobrej zmiany, tylko jest zachowaniem status quo. To może być wyjaśnieniem braku obstrukcji ze strony ustepującej prezes.

    Zwracam uwagę na to, jak Duda rozgrywa sprawy sądów i walki o prezydenturę, gdzie Kaczyński musiał odłożyć na bok swoją znaną pamiętliwość i go poprzeć. Sam Duda jest zbytnio Maliniakiem na taką grę, dlatego sądzę, że stoi za nim potężne środowisko rozgrywające PiS do swoich celów. Poza tym. fakt, że wokół sędziów SN i jego prezesa są prowadzone gierki na poziomie wyborów prezesa związku sportowego, świadczy o marności państwa POPiS.

    • W części dot. Dudy to zgoda,

      @taktyczny: w części dot. Dudy to zgoda, ale poza tym to spora doza SF.

      Państwo, cyt.: "POPIS" … ? Bez przesady, bo próbujesz tym samym przypisywać JK spiskową teorię dziejów, a nawet zdradę. Troszku się zagalopowałeś. Takie rzeczy to w niskobudżetowych filmach …

  9. Tak sobie myślę że MK może

    Tak sobie myślę że MK może mieć rację jeśli weźmiemy pod uwagę jeden aspekt. Cała Totalna opozycja wliczjac w nią sądy i gersdorf rzecz jasna tak na prawdę może coś ugrać jeżeli będzie w stanie narobić dokoła burdelu a potem wszczac awanture. Ale w obecnych okolicznościach przyrody nikaj awantury wszczac się nie da. Bo przecież narod walczy o życie bohatersko pozostając w domu. Podskoki kasty w najlepszym razie są traktowane jako nie na miejscu. Może gersdorf zdała sobie sprawę że w takich okolicznościach PiS może ją sobie dowolnie wymienić i pies z kulawą nogą się tym nie zainterwsuje podobnie jak niemalże bez echa przeszedł wyrok TSUE…. Chociaż cały czas czekam z czym wyskoczy Duda i wariantu dogadania się z gersdorf rozsądnie byłoby nie odrzucać.  

  10. Tak sobie myślę że MK może

    Tak sobie myślę że MK może mieć rację jeśli weźmiemy pod uwagę jeden aspekt. Cała Totalna opozycja wliczjac w nią sądy i gersdorf rzecz jasna tak na prawdę może coś ugrać jeżeli będzie w stanie narobić dokoła burdelu a potem wszczac awanture. Ale w obecnych okolicznościach przyrody nikaj awantury wszczac się nie da. Bo przecież narod walczy o życie bohatersko pozostając w domu. Podskoki kasty w najlepszym razie są traktowane jako nie na miejscu. Może gersdorf zdała sobie sprawę że w takich okolicznościach PiS może ją sobie dowolnie wymienić i pies z kulawą nogą się tym nie zainterwsuje podobnie jak niemalże bez echa przeszedł wyrok TSUE…. Chociaż cały czas czekam z czym wyskoczy Duda i wariantu dogadania się z gersdorf rozsądnie byłoby nie odrzucać.