Prześlij dalej:

W 2015 roku do senatu weszło 61 senatorów z PiS, 34 z PO i 1 z PSL. Wszystko, jeśli chodzi o partyjny dorobek i widać gołym okiem, że to jest zabawa dla dużych partii oraz nazwisk, które coś znaczą w regionie, dzięki czemu do senatu dostało się 4 senatorów niezależnych. Kolejna żelazna zasada to region. W Szczecinie „tęczowa koalicja” może wystawić kij od szczotki i ten kij wygra z kandydatem PiS. Z kolei w Krośnie PiS wystawia torebkę po chipsach i ma 60%. Takich okręgów, w których PiS nie ma prawa przegrać jest najmniej 40% i wystarczy popatrzeć na słynną mapkę „dzielącą Polskę na pół”, pamiętając, że od czterech lat PiS powiększył swoją połowę do 3/4, co pokazuje mapka gmin i powiatów, nie województw.

Na końcu warto się przyjrzeć ile sznurówek mają buty i krawaty gołych bab? PiS mam ogólne poparcie na poziomie 45% i jak łatwo policzyć brakuje mu 5% do wygrania ze wszystkimi pozostałymi ugrupowaniami. Co ma „opozycja”? Najwyższy jest słupek PO, około 25-27%, cała reszta walczy o życie z 5% progiem wyborczym. No to teraz pytanie, komu będzie łatwiej? Kandydatowi PiS, któremu wystarczy wyjąć 5% od PSL i POKO, czy Senyszyn, Rozenkowi albo Śmiszkowi, który z poparcia 5% musi wskoczyć na 50%. Nie odpowiem na to pytanie, żeby nie obrazić Czytelników.

Nieco trudniejsza jest odpowiedź na pytanie dlaczego Schetyna zgadza się oddać jedynki do senatu i tym samy na 100% POKO przegrywa w bezpośrednim pojedynku z PiS. Po prostu Grzesiek dzieli się porażką i odpowiedzialnością za porażkę. POKO zostawi sobie pewniaków, czyli te okręgi gdzie wygrywało zawsze, resztę frajerów rzuci jako mięso armatnie na froncie walki z PiS. Byłoby na tyle, jeśli chodzi o najnowszą, „genialną strategię”, która tak naprawdę jest potrójnym przyznaniem się do porażki: a. nie mamy szansy na wygraną w sejmie, to chociaż w senacie walczmy, b. żadna partia nie jest w stanie konkurować z PiS, no to kupą mości panowie, c. dalej nie mamy żadnego programu ani nawet sensownego porozumienia, ale za to jeszcze bardziej będziemy nienawidzić PiS.

Strony

Źródło foto: 
22997 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. ciekawa jest jedynka koszernego komunisty (a jakby inaczej)  Zanberga w Warszawie

  2. Chyba Zandberg nie jest koszerny. Po kądzieli pochodzi z Danyszów, a to jest ród ziemiański. Nie jest też komunistą lecz socjalistą. To, co jest ciekawe, że wystąpił kiedyś z partii, którą zakładał, gdyż ta się związała z SLD.

    Zandberg, jako socjalista, chciał stworzyć partię reprezentującą prekariat. Ale wredny PiS swoimi programami socjalnymi praktycznie go zlikwidował. Tak więc został bez elektoratu i musiał się do kogoś przytulić. Przytulankami są Biedroń i Czarzasty.

  3. Uważam, że cały ten cyrk to kryminał. Te pseudo koalicje to po prostu ZMOWA KARTELOWA, a nie jakieś tam partyjne umowy koalicyjne. Kartele są zakazane, a ludzie, którzy tak robią lądują w celi+

  4. Grzesiek w ten sposób usuwa też wewnętrzną konkurencję. W danym okręgu kandydaci ZSL i PZPR (czy jak to się one teraz nazywają) zbieraliby z 10%.  Teraz większość z tego dostanie człowiek Grześka.  Diabeł tkwi w szczegółach, zobaczym jacy kandydaci będą wystawieni w Krosnach i Szczecinach.

  5. Niemcy nie zgodzili się, żeby były wicekanclerz Gabriel wszedł do rady nadzorczej polskiej firmy ponieważ... to jest nie niemiecki kapitał. Prawda, że ładnie w rytm "kapitał nie ma narodowości"? A co powiecie na córkę najważniejszego sędziego w Polsce (kontrolującego rząd), która pracowała i dostawała pieniążki, dla filantropa - miliardera Sorosa (narodowości "kapitał nie ma narodowości"), a miliarder rozdaje pieniadze za nic?

    Wicekanclerz Gabriel proponował, żeby nie zwiększać wydatków na armię niemiecką, tylko przeznaczyć 0,5% niemieckiego PKB z NIEMIECKIEGO BUDŻETU dofinansowywanie Wojska Polskiego. 

  6. Dać małpom brzytwę........to jedyne co mi przychodzi do głowy jak słyszę o sędziach..

  7. Panie Kurka ten artykuł doskonale tłumaczy dlaczego szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów M.Suski jest zachwycony Grzegorzem Schetyną.

  8. Strony