Prześlij dalej:

Cóż pozostaje Schetynie i reszcie? Cimajdany, nic więcej. Przy tak ograniczonym polu manewru, mogą liczyć tylko na zmianę nastrojów społecznych w warunkach wielkiego chaosu. Dlatego też z maniakalnym uporem wzniecają kolejne pożary, w nadziei, że emocje wyrwą się spod kontroli o popłyną w korzystnym dla nich kierunku. Na szczęście i ten „plan” też jest oparty na amatorskiej spontaniczności oraz świeckiej modlitwie o cud. Ponad to nie ma komu robić rewolucji i nie ma kim. Który to już raz odpala się grupę społeczną, postrzeganą przez społeczeństwo jako święte krowy? W przypadku nauczycieli nie do końca jest prawdą, jednak sami „nauczyciele” skutecznie przekonali ludzi, że na szacunek nie zasługują.

Ktoś powie, że Schetyna nie ma pojęcia o organizowaniu takich zadym i powinien wzburzyć większość. W warunkach demokratycznych nie dokona się przewrotu politycznego, jeśli nie ma się za sobą większości narodu, no i o to chodzi, że opozycja nie żadnych argumentów, żeby pociągnąć za sobą większość, a nawet znaczącą grupe Polaków. Większość nie chce ACTA2, ale Niemcy kazali podpisać. Większość chce 500+, ale Schetyna jest na smyczy „salonów” i „biznesmenów”, którzy miliardy kradną i nigdy nie oddadzą tej gigantycznej kasy „motłochowi”. I tak dalej i tak dalej. Dlaczego Schetyna z tępym uporem wznieca ciamajdany? Nie ma innego wyjścia i innych możliwości.

Strony

Źródło foto: 
28109 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Nie ulega nasjmniejszej wątpliwości, że wchodzi w grę wariant 2.

    Przed końcem polityki resetu USA-Rosja(koniec resetu to 2013 rok,kiedy to rozeszły się interesy rosyjsko-niemieckie z amerykańsko-izraelskimi i do IIIRP został przysłany niejaki J.Daniels( przyjaciel D.Trumpa i współpracD.Trumpa w jego bliskowschodnich interesach) z misją przygotowania nowego rozdania na scenie polityczxnej Polski, pod nową politykę amerykańską, ktorą miał realizować przyszły kandydat na prezydenta USA(D.Trump już w 2012 roku był brany pod uwagę jako kandydat Republikanów w wyborach z 2012 roku, ale widocznie w USA uznano, że jeszcze nie jest to ten czas, gdyż B.H.Obama obiecywał II-gi etap polityki resetu w czasie swojej II-giej kadencji od stycznia 2013 roku).

    Kiedy W.Putin na poczatku 2013 roku odrzucił ofertę Obamy na II-gi etap resetu(emisariuszem Obamy był Danilon), to otwarta została droga dla kandydastury D.Trumpa i rozpoczęcia nowej geopolitycznej rozgrywki, ktorej realizację właśnie obserwujemy w ramach tzw. "Planu Stulecia D.Trumpa".

    Niemcy/niemiecka UE i Rosja grają przeciw temu planowi, w którym Polska jest elementem kluczowym w Europie(Projekt TRÓJMORZA) i stąd taki atak Niemiec/niemieckiej UE i stronnictwa prusko-ruskiego na włsadze PIS-u(ZP).

    Niekorzystne jest to, że  trudną sytuację rządu ZP wykorzystują śrowiska żydowskie i państwo Izrael, przy pomocy USA(447 just) chcąc przy tej okazji sciągnąć z Polski haracz w postaci zwrotu tzw. mienia bezspadkowego.

    Świadczy to o nieczystej grze względem Polski,  tych niby "strategicznych sojuszników " rządu PIS-u.

  2. Pytanie do szefa ZNP: "Czy przyczyną strajku, który zainicjował, jest bieda ciała pedagogicznego zrzeszonego w ZNP i przyległościach (Solidarność tej biedy już nie odczuwa), które zazdrości krowom lepszej paszy i wygodniejszych obór, na które bez dodatkowego tysiąca tej zabiedzonej części ciała nie będzie stać?".
    Owszem jest to kpina, którą sami zainteresowani z uporem maniaka i zapałem godnym lepszej sprawy karmią swoimi "artystycznymi" popisami.

    Do znudzenia słyszy się z obydwu stron hasło "nauczyciele zarabiają za mało", co miało być rzekomo przyczyną wszczęcia strajku. Lecz ten pusty slogan nie jest i nie może być żadnym uzasadnieniem protestu, gdyż określenie "za mało" jest określeniem względnym, a nie absolutnym. Do niego trzeba zawsze dodać względem czego lub kogo jest "za mało". Prawie każda grupa zawodowa może to samo powiedzieć, no bo kto dzisiaj twierdzi, że zarabia za dużo (z wyjątkiem posłów, którzy głosowali za zmniejszeniem swoich uposażeń).

    Ale tu właśnie zaczyna się problem dla Broniarza S., który twierdzi, że strajk ma podłoże czysto ekonomiczne, a w żadnym wypadku nie polityczne, Jeśli tak, to powinien powiedzieć w odniesieniu do której grupy zawodowej te żądane tysiąc złotych ma nadrobić "upokarzający" dystans. Czy do rolników, czy górników, czy lekarzy, czy policjantów, sędziów lub strażaków, etc.? Jeśli ten tysiąc ma uratować godność części ciała z ZNP w odniesieniu do stwierdzenia E. Bieńkowskiej, że za 6 tys, zł. to może pracować tylko złodziej lub idiota, to strajk byłby jak najbardziej uzasadniony tylko, że spóźniony o cztery lata. Broniarzowskie ciało mogło zaboleć 500+ na każde dziecko, gdyż podniosło to status rodzin uczniowskich w stosunku do tych pośród tego ciała, którym bocian niczego nie przyniósł i wtedy ten tysiączek przebiłby podwójnie przynajmniej jedno 500+.
    Wiadomo jednak, że takiego uzasadnienia nie mogą podawać, tym samym więc wolą swe dochody odnosić do rogacizny oraz nierogacizny

  3. Co do charyzmy, faktycznie Schetyna jej nie ma, ale ludzie lubią misie.

  4. Strony