Reklama

Uprzedzam, że tekst będzie wybitnie cyniczny, czyli taki, który nie liczy się z dobrem Polski i Polaków, ale jest dobry dla PiS. Dlaczego się bawię w cynika i to w niedzielę? Ponieważ polityka taka jest, a o „pandemii” nie mam już siły pisać, zresztą o PiS też, jednak z dwojga złego wybieram to drugie. Temat jest ciekawy od czysto technicznej strony i to też powód, dla którego chciałbym napisać parę słów zaczynając od sondaży, bo jakżeby inaczej. PiS w sondażach leci z górki na pazurki, dodatkowo 40% Polaków uważa, że nie przetrwają do końca kadencji. Jak zawsze należy zachować dystans do tych ankiet, ale i bez badań wiadomo, że tak źle od 2015 roku nie było i to dopiero początek.

„Pandemia” jeszcze ciągle trzyma wiele problemów i brudów pod dywanem, nie dotyczy to jednak nieustannych i coraz nowszych wojen w PiS oraz w całej „Zjednoczonej prawicy”. Nie ma cienia szansy, aby to się udało posklejać, co więcej do rozpadu przyczyniły się ewidentne błędy szefa PiS. Po pierwsze Kaczyński zastosował stary manewr w stylu albo będziecie głosować, jak wam każe, choćby to było kompletnie głupie głosowanie albo nie dostaniecie miejsca na listach. Takie akcje były skuteczne w czasach, gdy poseł zarabiał ponad 10 tysięcy, przy 20% bezrobociu. Dziś na nikim to nie robi wrażenia, posłowie dostają po 6 tysięcy i nie są to już byli grabarze, jak Tadeusz Cymański, ale profesorowie, biznesmeni, czy ludzie na emeryturze. Oni sobie poradzą bez polityki, ewentualnie mogą ją traktować hobbystycznie. Widać to doskonale po najnowszej próbie dyscyplinowania, które skończyło się buntem 15 posłów i oni wcale się nie ukorzyli, ale odgrażają się, że dołączą do nich kolejni i razem założą koło.

Reklama

W samym PiS trzeszczy, praktycznie w każdym temacie klub jest podzielony, ale to zaledwie część globalnego problemu. Drugą jeszcze trudniejszą sytuacją są relacje w koalicji. Ziobro i Gowin muszą szukać alternatywy dla list PiS, w przeciwnym razie zostaną upokorzeni i przesunięci w kąt, czego nawet specjalnie kierownictwo PiS nie ukrywa. W tym momencie należałoby zacząć poważnie myśleć o wcześniejszych wyborach, oczywiście takie myślenia ma sens wyłącznie z pozycji PiS. Skrócenie kadencji sejmowej ma dla PiS same zalety, pod warunkiem, że pogodzą się z utratą władzy, co i tak jest nieuchronne. Jeśli ktoś w tej chwili się śmieje z takiej strategii, która ma polegać na utracie władzy i przez to zapewni partii same sukcesy, to chciałbym zwrócić uwagę na dwie inne partie. AWS i SLD nie zrozumiały w porę, że lepiej się cofnąć, niż kompromitować do końca i skończyły tak, jak skończyły. Podobnie było też z PO, trwanie i ośmieszanie się doprowadziło do całej serii porażek. Jeśli PiS będzie po trupach ciągnęło kadencję ma przed sobą perspektywę SLD, w najlepszym razie PO.

Co dają wcześniejsze wybory? Jak pisałem same pozytywy. Kaczyński będzie mógł sobie wyczyścić klub w dowolny sposób i zbudować listy z samych przysłowiowych BMW. Gdyby wybory miały się odbyć na wiosnę, to nie ma takiej szansy, żeby „Solidarna Polska” i tym bardziej Gowin zdążyli zbudować poparcie na poziomie progu wyborczego. W efekcie PiS zdobywa 30–35% głosów i jest najsilniejszą opozycją w sejmie, kompletnie niezależną, bez konieczności dogadywania się z koalicjantami. Po drugiej stronie powstaje rząd zbudowany z bardzo szerokiej koalicji: PO, Hołownia, Lewica i może nawet PSL, a w jakim stanie są finanse państwa, służba zdrowia, edukacja i tak dalej, wszyscy doskonale wiemy.

Nowy rząd nawet jeśli nie byłaby nastawiony na okradanie Polski i ciepłą wodę w kranie, co jest przesądzone w przypadku takiej koalicji, to nie ma szans na odniesienie szybkich sukcesów. Następcy nie poprawią bałaganu po PiS, ale go pogłębią i wcześniej niż później dojdzie do tarć w zbieraninie rządowej. W takich okolicznościach PiS znów zostaje jedyną spójną partią zdolną do sprawowania władzy, nie wspominając o tym, że po dwóch latach Polacy zaczynają tęsknić za „dobrą zmianą”, widząc co robią „postępowi i europejscy”. Do bólu czytelny i korzystny dla PiS scenariusz, dlatego niewielkie mu daję szanse na realizację.

Reklama

52 KOMENTARZE

  1. Cytat : Co dają wcześniejsze

    Cytat : Co dają wcześniejsze wybory? Jak pisałem same pozytywy. Kaczyński będzie mógł sobie wyczyścić klub w dowolny sposób i zbudować listy z samych przysłowiowych BMW.

    Tak sobie mysle ze historia pokazala swoje oblicze, czyli osobiscie nie widze pozytywu z wyczyszczenia klubu poprzez Kaczynskiego . On (Kaczynski ) poprostu dal wiele dowodow na to ze dobieranie ludzi jest jego bardzo slaba strona. Tak wiec moim zdaniem co by nie zrobil bedzie to tylko osobisty pozytyw dla Kaczynskiego .

  2. Cytat : Co dają wcześniejsze

    Cytat : Co dają wcześniejsze wybory? Jak pisałem same pozytywy. Kaczyński będzie mógł sobie wyczyścić klub w dowolny sposób i zbudować listy z samych przysłowiowych BMW.

    Tak sobie mysle ze historia pokazala swoje oblicze, czyli osobiscie nie widze pozytywu z wyczyszczenia klubu poprzez Kaczynskiego . On (Kaczynski ) poprostu dal wiele dowodow na to ze dobieranie ludzi jest jego bardzo slaba strona. Tak wiec moim zdaniem co by nie zrobil bedzie to tylko osobisty pozytyw dla Kaczynskiego .

  3. Prezes i ewangelista MM

    Prezes i ewangelista MM właśnie realizują swoją "misję życia" – przygotowanie Polski do lewackiego przewrotu i NWO. Partia pt. PiS już niedługo i tak nie będzie potrzebna.

    "Wyszczepianie" i "nowa normalność" to nie żart czy figury retoryczne, oni wprost mówią co planują zrobić tylko większość cały czas woli się łudzić i mało kto bierze to dosłownie.

  4. Prezes i ewangelista MM

    Prezes i ewangelista MM właśnie realizują swoją "misję życia" – przygotowanie Polski do lewackiego przewrotu i NWO. Partia pt. PiS już niedługo i tak nie będzie potrzebna.

    "Wyszczepianie" i "nowa normalność" to nie żart czy figury retoryczne, oni wprost mówią co planują zrobić tylko większość cały czas woli się łudzić i mało kto bierze to dosłownie.

  5. 1. A co jeśli po nowych

    1. A co jeśli po nowych wyborach możliwe będą 2 warianty: PiS Konfederacja albo mniejszościowy rząd PiS? A na to wskazuje większość sondaży

    2. Co jeśli w opozycji Konfederacja – jako bardziej wiarygodna, zacznie przejmować prawicowy elektorat z rąk PiS?

    3. A tutaj jest 3 lata rządów podczas których wiele może się zdarzyć.

    • @foros:

      @foros:

      1. PiS + Konfederacja: Nie ma takiej opcji, chyba że Konfederacja zechce popełnić samobójstwo.

      2. Póki co, poparcie społeczne dla PiS jest nadal gigantyczne. Nie wiem, co PiS musiałby zacząć robić, żeby je stracić. My patrzymy przez pryzmat naszego pojmowania świata. Wystarczy jednak wyjść na ulice i popatrzeć na tzw. przeciętnego Polaka lub Polkę, którym np. nie straszna jest wizja zapalenia płuc u siebie (lekarze już sygnalizuję epidemię niecovidowego zapalenia płuc!) albo debilizmu ich dzieci w wyniku niedotlenienia. Są ludzie młodzi, którzy wieczorami biegają po ciemnych ulicach i polach w maskach! To powinno dać Wam do myślenia.

      3. Każdy miesiąc utrzymywania władzy oznacza wymierne korzyści dla mocodawców PiS, a przecież widać, że PiS boi się ich bardziej niż kar doczesnych i wiecznych.

      I jeszcze uwaga ogólna: władze PiS są bez sumienia, a ich pycha po wielokroć przebija pychę budowniczych wieży Babel. Więc nie sądzę, żeby kierowali się myśleniem typowym dla normalnych ludzi.

  6. 1. A co jeśli po nowych

    1. A co jeśli po nowych wyborach możliwe będą 2 warianty: PiS Konfederacja albo mniejszościowy rząd PiS? A na to wskazuje większość sondaży

    2. Co jeśli w opozycji Konfederacja – jako bardziej wiarygodna, zacznie przejmować prawicowy elektorat z rąk PiS?

    3. A tutaj jest 3 lata rządów podczas których wiele może się zdarzyć.

    • @foros:

      @foros:

      1. PiS + Konfederacja: Nie ma takiej opcji, chyba że Konfederacja zechce popełnić samobójstwo.

      2. Póki co, poparcie społeczne dla PiS jest nadal gigantyczne. Nie wiem, co PiS musiałby zacząć robić, żeby je stracić. My patrzymy przez pryzmat naszego pojmowania świata. Wystarczy jednak wyjść na ulice i popatrzeć na tzw. przeciętnego Polaka lub Polkę, którym np. nie straszna jest wizja zapalenia płuc u siebie (lekarze już sygnalizuję epidemię niecovidowego zapalenia płuc!) albo debilizmu ich dzieci w wyniku niedotlenienia. Są ludzie młodzi, którzy wieczorami biegają po ciemnych ulicach i polach w maskach! To powinno dać Wam do myślenia.

      3. Każdy miesiąc utrzymywania władzy oznacza wymierne korzyści dla mocodawców PiS, a przecież widać, że PiS boi się ich bardziej niż kar doczesnych i wiecznych.

      I jeszcze uwaga ogólna: władze PiS są bez sumienia, a ich pycha po wielokroć przebija pychę budowniczych wieży Babel. Więc nie sądzę, żeby kierowali się myśleniem typowym dla normalnych ludzi.

  7. Moim zdaniem żadnych

    Moim zdaniem żadnych przyśpieszonych wyborów nie będzie. PiSem rządzą cwani i wyrachowani ludzie, doskonale znający sytuację i możliwości, oraz umiejący liczyć. Proszę zauważyć, że przecież niedawno mówiono "całkiem poważnie" o przyśpieszonych wyborach, z okazji rzekomego konfliktu w koalicji. I co? I jajco, jak mawia pan Cejrowski. Koalicjanci położyli grzecznie uszy po sobie i jest jeszcze gorzej niż było przedtem. Teraz będzie tak samo. Trzeba też podkreślić, że do "wyszczepienia" Polaków nie będzie – nie może być! – żadnych akcji mogących zakłócić ten wielce pożądany i oczekiwany proces. A potem, jeśli szczepionka okaże się trucizną, wyborów nie będzie z powodu stanu wyjątkowego, a jeśli przypadkiem nie będzie od razu większych szkód i PiS łaskawie zniesie jedno lub kilka najmniej istotnych "obostrzeń", wdzięczny lud będzie piał z zachwytu, a słupki poparcia poszybują w górę na kilometry. Wtedy rzeczywiście wybory mogłyby mieć jakiś sens.

  8. Moim zdaniem żadnych

    Moim zdaniem żadnych przyśpieszonych wyborów nie będzie. PiSem rządzą cwani i wyrachowani ludzie, doskonale znający sytuację i możliwości, oraz umiejący liczyć. Proszę zauważyć, że przecież niedawno mówiono "całkiem poważnie" o przyśpieszonych wyborach, z okazji rzekomego konfliktu w koalicji. I co? I jajco, jak mawia pan Cejrowski. Koalicjanci położyli grzecznie uszy po sobie i jest jeszcze gorzej niż było przedtem. Teraz będzie tak samo. Trzeba też podkreślić, że do "wyszczepienia" Polaków nie będzie – nie może być! – żadnych akcji mogących zakłócić ten wielce pożądany i oczekiwany proces. A potem, jeśli szczepionka okaże się trucizną, wyborów nie będzie z powodu stanu wyjątkowego, a jeśli przypadkiem nie będzie od razu większych szkód i PiS łaskawie zniesie jedno lub kilka najmniej istotnych "obostrzeń", wdzięczny lud będzie piał z zachwytu, a słupki poparcia poszybują w górę na kilometry. Wtedy rzeczywiście wybory mogłyby mieć jakiś sens.