Prześlij dalej:

Pomieszanie z poplątaniem, tyle mogę powiedzieć w kwestii pojawiających się analiz socjologicznych i politycznych związanych z wyrokiem TK. Jeśli się przyjmuje jakieś założenia albo tworzy całą teorię, to trzeba być konsekwentnym, w przeciwnym razie cała para idzie w gwizdek. Ciężko się połapać w meandrach logicznych tych samych analityków, którzy słusznie zauważali, że postawienie na radykalny kurs przeciw LGBT dało Andrzejowi Dudzie drugą kadencję, a jednocześnie wieszczą porażkę środowisk liberalno-lewicowych, z powodu radykalnego kursu aborcyjnego. Czytam tu i ówdzie, że brutalne i wulgarne ataki zjednoczyły prawicę i zaszkodziły stronie przeciwnej, zatem przyjrzyjmy się temu na poważnie, zamiast czarować niczym niepotwierdzonym myśleniem życzeniowym.

Zacznę od zjednoczenia prawicy. Proszę mi wytłumaczyć jak siedmioletniej dziewczynce, czym to się objawia? Z tego co widzę na pierwszym froncie walk mamy radykalną prawicę i radykalną lewicę, to są najwięksi beneficjenci całej zadymy. Kościoły atakują najgłupsze, wulgarne „baby z brodą”, ale straży przed świątyniami nie trzymają posłowie PiS, zakonnicy i rady parafialne. Przed kościołami stoją chłopcy z ONR i „Marszu Niepodległości”. Parlamentarna prawica, nie wyłączając „Konfederacji” miota się w nieudolnych próbach wyjaśnienia o co tak naprawdę w wyroku TK chodzi. Pod wnioskiem do TK podpisali się nie tylko posłowie PiS, ale też poseł „Konfederacji” Dziambor i w żadnym obozie nie widać entuzjazmu, raczej wycofywanie się rakiem. Żadnego zjednoczenia prawicy nie widzę, bo po prostu czegoś takiego nie ma, jeśli już to poszczególne grupki i to skrajnie prawicowe mają swoje pięć minut, od Kai Godek po ONR. Prawica w szerszym znaczeniu nic na tej zadymie nie zyskuje, jest w defensywie i co gorsza nie ma pomysłu, jak z tego wyjść.

Czy lewica traci na radykalizmie protestów ulicznych? Nie tym razem i dzieje się tak z bardzo prostego powodu. Trzeba umieć odróżnić agresję od agresji, obojętnie jak to kuriozalnie brzmi, to pamiętajmy, że mówimy o zjawiskach społeczno-politycznych. Z grubsza agresja dzieli się na słuszną i niesłuszną. Gdy w czasie procesji „Bożego Ciała” rozmaici „ludzie motyle” parodiowali uroczystość albo inni pajace w ramach „marszów równości” profanowali mszę, to były przykłady klasycznej agresji niesłusznej. W przypadków protestów aborcyjnych, mamy do czynienia z reakcją, nie akcją i to reakcją na zapisy prawne, z którymi nie godzi się lekko licząc 70% społeczeństwa, w tym z połowa wyborców PiS. W tych okolicznościach nie można powiedzieć, że mamy do czynienia z reżyserowanymi i sztucznie wywołanymi zadymami. Emocje po stronie lewicowo-liberalnych bojówek i całego elektoratu są naturalne i co więcej zostały sprowokowane przez działania strony przeciwnej. Nie bez powodu słychać krzyki na ulicach i w Internecie, że to jest wojna, dokładnie tak, to jest wojna polityczna i ideologiczna.

Strony

Źródło foto: 
25784 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. Dla szarego człowieka percepcja zdarzeń jest ważniejsza, niż fakty. Jeżeli się już zakorzeni, to niezwykle trudno ją zmienić.

    Powoli zaczyna przebijać się do świadomości pogląd, że to PiS celowo uwolnił antychrześcijańskiego demona (i to dosłownie, bo niektóre uczestniczki protestów sprawiały wrażenie opętanych) dla bieżących gierek politycznych. Jednocześnie powstaje wrażenie, że milicja Kaczyńskiego jest niezwykle łagodna dla agresywnego lewactwa i w tym samym czasie strzela do uczestników demonstracji przeciwko obostrzeniom i lockdownowi. Po sposobie traktowania można ocenić kto jest sojusznikiem, a kto przeciwnikiem reżimu.

    Niedługo opisana powyżej narracja zaistnieje w świadomości wielu, co oznacza że zostanie osiągnięty "tipping point" i zacznie się ogólnokrajowa, antypisowska rewolucja, której już nikt, ani nic nie powstrzyma.

  2. > milicja Kaczyńskiego jest niezwykle łagodna dla agresywnego lewactwa

    Zawsze była. Nie przypadkiem lewica nie przeczołgała sie przez próg wyborczy w 2015, Miller chwalił PiS a Ogórek pojawiła się w TVPiS. Widać gołym okiem że PiSowi jest bardzo blisko do lewicy i biorąc pod uwagę stronę socjalną to PiS realizuje postulaty tejże lewicy... i o dziwo nawet mi to bardzo nie przeszkadza... tak długo jak PiS był tamą przeciwko wynaturzeniom lewicy. Problem polega na tym ze w którymś momencje było za dużo lewicy (i globalizmu) w PiSie i to już nie był PiS którego chciałbym wspierać.

    >  jednocześnie strzela do uczestników demonstracji przeciwko obostrzeniom i lockdownowi

    Jak chce się być lewacką dyktaturom to jest to nawet logiczne działanie... i znowu, ja nie będę popierał, ba będę sie sprzeciwiał lewackiej dyktaturze.

    > Po sposobie traktowania można ocenić kto jest sojusznikiem, a kto przeciwnikiem reżimu.

    Dokładnie

    > ogólnokrajowa, antypisowska rewolucja

    Obawiam się, że wątpię. Takie mamy społeczeństwo. Prawica jest wymierającym gatunkiem i po upadku PiSu może już nigdy nie stanowić wystarczającej przeszkody dla lewactwa (progresiwizmu). PiS pięknie skanalizował i zmarnował te emocje i teraz już nic nie powinno stanąć na drodze lewactwa/globalizmu w Polsce.

    > antypisowska rewolucja, której już nikt, ani nic nie powstrzyma.

    "Zadanie wykonane Panie przewodniczący!"

  3. "PiS pięknie skanalizował i zmarnował te emocje i teraz już nic nie powinno stanąć na drodze lewactwa/globalizmu w Polsce."

    Co będzie to oczywiście dopiero zobaczymy, natomiast już od dłuższego czasu widać, że zadaniem PiSu było i jest wyhodowanie zdziczałej lewicy i tym samym przygotowanie w Polsce gruntu do lewackiego przerwotu. 
    Z tego PiS wywiązał się znakomicie i rzeczywiście Prezes będzie mógł niedługo zameldować (ciekawe komu) wykonanie zadania.

     

     

  4. avatar

    Coraz bardziej przychylam się do tego, że to była wrzutka. Cokolwiek by sądzić o PIS-ie, to nie są to kompletni idioci, aby nie wiedzieli czym to grozi. Albo PIS jedzie po bandzie i liczy, że się uda albo dostali wytyczne. I jak wielu zastanawia mnie reakcja, a właściwie jej brak, policji. Jakby dostali plecenie nie reagowania.

     

    Tu link do ciekawego artykułu z portalu, który raczej nie jest moją bajką - https://www.fro...

  5. Zważywszy, ze te obowiązkowe namordniki daję ANONIMOWOŚĆ, to liczba manifestantów jest dość mizerna. Połowa to młode nastolatki, którym te wygłupy szybko się znudzą.

  6. Te wszystkie "czarne macice" zawsze są liczbowo mizerne, cała sztuka polega na odpowiednim medialnym pompowaniu.

     

  7. Mamy historyczny moment, i z przyjemnością zerknęłoby się na nieszablonowe przemyślenia pana Piotra, z których słynie. A tu tymczasem nudna buchalteria, kto zyskuje, a kto traci; 3 lata przed wyborami zupełnie bez znaczenia. Rozczarowanie.

  8. Prezes roni krokodyle łzy, a sejm uchwala przymusowe szczepienia i wiele innych świństw. Widać gołym okiem, że sami wywołali te rozruchy, żeby odwrócić uwagę od swoich poczynań. Biada nam!

  9. Ciekawe jak Gospodarz obliczył te 70%. Protesty lawackich bandytów nie mają nic wspólnego z orzczeniem TK, w każdym razie niewiele.To tylko pretekst do zadymy, nie powód. Uznanie ich za protesty słuszne mocno rozśmiesza. Mazanie po ścianach kościołów, bluzgi w stronę księży i wierzących, profanacje mszy, pomników, wykorzystywanie do tego własnych dzieci. To z pewnością są słuszne działania. Może dla Gospodarza, jako ateisty, są. Dla mnie absolutnie nie. Z coraz większym zdumieniem czyta się klejne felietony. Nagroda odebrana od pani Paradowskiej, była nagrodą przyznaną za wyjątkowe zasługi. Teraz może będzie wręczał Michnik, nie wiem. Wiem natomiast, że Gospodarz ciężko na to pracuje i moim zdaniem nagroda mu się znowu należy.

  10. > Ciekawe jak Gospodarz obliczył te 70%.

    To było ostrożne założenie. Zaostrzenia chcieli tylko prawicowi orthodoksi, to jest dużo mniej niż 30%. Reszta do tych 30% to ludzie którzy sie wachają. Zadymy organizuje wokalna mniejszość ale popiera ich większość, nawet jak sie nie zgadza z większością ich postulatów to PiS posunął się za daleko.

    > Protesty lawackich bandytów nie mają nic wspólnego z orzczeniem TK, w każdym razie niewiele.To tylko pretekst do zadymy, nie powód.

    Jak jesteśmy w teoriach spiskowych to jedna z nich mówi, że PiS był ugadany z lewicą na rozkręcenie rozróby, w zamian PiS będzie mógł wprowadzić stan wyjątkowy i utworzy z tą lewicą rząd koalicyjny. WIn-win dla polityków, loss-loss dla wyborców.

    > Uznanie ich za protesty słuszne mocno rozśmiesza.

    Można się nie zgadzać z formą ale sprawa nie jest oczywista od strony pryncypiów. Też byłem prolifowy ale nie mam zamiaru kopać sie z koniem. Jak chcą sie usunąć z puli genów, krzyżyk na drogę. W długiej perspektywie jest to samodestrukcyjna ideologia i nie należy im w tym przeszkadzać.

    > Mazanie po ścianach kościołów, bluzgi w stronę księży i wierzących, profanacje mszy, pomników

    Ziobro obiecał coś z tym zrobić. Oczywiście zostanie zastopowany przez PiS żeby nie antagonizować przyszłego koalicjanta.

    > To z pewnością są słuszne działania.

    Tu nikt nie twierdzi, że są. 

    > Wiem natomiast, że Gospodarz ciężko na to pracuje i moim zdaniem nagroda mu się znowu należy.

    Może trzebaby czytać felietony na bieżąco żeby wiedzieć jak sie znaleźliśmy w tym miejscu? PiS chce wykorzystać naparzanki fanatyków z obu stron dla wprowadzenia stanu wyjątkowego. Może nie trzeba współpracować z totalitarnym reżimem?

  11. Daleki jestem od obrony PISu, skąd Panu to przyszło do głowy? Twierdzę tylko,że lewaccy bandyci wykorzystają każdą okazję. To jest wojna między pokoleniem AK i UB. Stawanie w niej po stronie UB, a tak odbieram to odbieram, to nie ze mną. PIS Morawieckiego, to nie ten PIS na który głosowałem. Zresztą po obaleniu B.Szydło pisałem wtedy tutaj, że Morawieckiemu nie wierzę. I miałem rację, bo od tamtej chwili PIS leci na pysk i przyszedł czas, że teraz sobie rozbije. Stawka tej wojny jest dużo wyższa niż istnienie PISu.

  12. No to proponuję więcej poczytać na tym portalu bo generalny sentyment jest ten sam.

    > Stawanie w niej po stronie UB

    To nie jest stawanie po stronie zadymiarzy. To jest tylko stwierdzenie faktu, że PiS stworzył dla nich wymówkę i generalne odczucie, że posunął się w tej prowokacji za daleko bo traci poparcie ludzi którzy przed tą rozróbom nie mieli z nim problemu (lub mniejszy).

    > Stawka tej wojny jest dużo wyższa niż istnienie PISu.

    Wygląda na to że PiS został już spisany na straty. To co tu robimy to zastanawiamy się jak najwiecej uratować po "WIelkiej Zmianie" TM i dojściu lewackiej dziczy do władzy.

  13. Strony