Prześlij dalej:

W Internecie nic nie ginie, a co raz zostało zobaczone, to wiadomo, że się „nieodzobaczy”, Ktoś, przynajmniej jedna osoba, za 20 lat przeczyta ten tekst i co sobie wtedy pomyśli o autorze? Tego nie wie nikt, ale dziś wielu pomyśli, że „hejterowi” całkiem odbiło i kąpie się w wazelinie przed Wodzem Wszechczasów. Przywykłem, jak mawia klasyk, był czas przywyknąć i takie opinie nie robią na mnie najmniejszego wrażenia. Wizjonerów od przeciętniaków różni to, że ogłaszają światu okrągłość kręcącej się wokół Słońca Ziemi, gdy cała reszta rży ze śmiechu i puka się w czoło.

Wizjonerów od przeciętniaków odróżnia to, że wizjonerzy pół wieku temu ogłosili powszechność rozmów telefonicznych z obrazem na żywo, gdy cała reszta uważała to za fajną, ale jednak fantastykę. Wiele takich przykładów można podać i roku by nie starczyło, dlaczego zatem nie traktować poważnie wizji rozwoju Polski przedstawionej przez Jarosława Kaczyńskiego. Za 10 lat mamy być średniakami Europy, za 20 lat doganiamy Niemcy? Pierwszy etap wizji nie tylko nie jest abstrakcją, czy „populizmem”, ale przy obecnym gospodarowaniu staje się celem na wyciągnięcie ręki. Jeśli nie Polska z powierzchnią 312 696 km² i 38 413 000 mieszkańców, położona w środku Europy, ma być krajem o ustabilizowanym średnim rozwoju gospodarczym i taką samą zamożnością narodu, to kto? Holandia z 17 303 291 obywateli, zajmująca 8 razy mniejszą powierzchnię 41 526 km², w większości wyrwanej morzu?

Jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy, bo od 1945 roku rządzili nami nie wizjonerzy, ale bandyci, komuniści, złodzieje, a w najlepszym razie przeciętniacy. Śmiać to się można i trzeba z tych, którzy mając do dyspozycji taki potencjał, jak Polska, bredzili o przewodniej sile ZSRR i potem Unii Europejskiej. Jedynie beznadziejnie rządzona Polska nie ma szansy zrównać się z takimi średniakami jak: Holandia, Belgia, kraje skandynawskie. Polska dobrze rządzona podobny poziom powinna bez trudu osiągnąć w czasie krótszym niż 10 lat i tutaj nikt nikomu łaski nie robi, to wynika wprost z podstawowych, podanych wyżej parametrów: ludność, obszar, położenie geograficzne. Niemal wszystkie kraje na zachód od Polski, mniejsze i większe, osiągnęły więcej niż Polska, czego inaczej niż beznadziejnym rządzeniem wyjaśnić się nie da. W odniesieniu do tej części wizji, Kaczyński powiedział oczywistą oczywistość.

Trochę, a właściwie zupełnie inaczej to wygląda w przypadku Niemiec. 200 lat nie wystarczy, aby Niemcy dogonić, o ile zakładamy, że oba kraje są rządzone w optymalny sposób, czy też bliski optymalnego. Znów wystarczy popatrzeć na podstawowe wskaźniki: 357 578 km² powierzchni, co jeszcze jest zbliżone do Polski, ale liczba ludności jest ponad dwukrotnie wyższa 83 019 200 i położenie geograficzne bardziej korzystne. Teoretycznie można się ścigać i przy takich różnicach potencjałów, ale to wymagałoby albo wybitnie zawansowanej technologii, unikalnej w skali świata, albo zasobów naturalnych, które posiadamy, jednak nie w takiej skali, aby pobić Ukrainę, co dopiero Niemcy. Poza tym każdy rozsądny człowiek pamięta, że Niemcy to gigant technologiczny, kraj numer jeden w Europie i przez wiele lat druga potęga gospodarcza świata, w tej chwili statystyki dają Niemcom czwartą pozycję.

Strony

Źródło foto: 
24775 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. Dogonienie Niemiec jest łatwiejsze, niż wielu myśli. W prognozach rozwoju gospodarki zwykle zakłada się ekstrapolację obecnych trendów, zapominając o tzw. megatrendach. Trochę na temat tych ostatnich:

    Niemiecka gospodarka opiera się na przemyśle wykorzystującym dość nowoczesne technologie. Aby tak dalej mogła funkcjonować potrzebni są ludzie o odpowiedniej mentalności i wykształceniu. A tego zaczyna w Niemczech brakować. Ten kraj starzeje się, a nieliczni młodzi ludzie wolą być aktywistami niż inżynierami i pracować w przemyśle. Hordy imigrantów też nie zasilą kreatywnej części niemieckiego przemysłu. Dotąd ten kraj ratował się Polakami, Czechami, Węgrami i Turkami - ale ci wkrótce wrócą do swoich krajów, nie chcąc być obywatelami trzeciej kategorii (po Niemcach i merkelowskich imigrantach).

    Polska jest dużym krajem o największym potencjale w Europie i stosunkowo młodej, dobrze zmotywowanej ludności. Ze względu na położenie geostrategiczne niedługo zostaną w Polskę wpompowane olbrzymie pieniądze. Jeżeli dodamy do tego dobre rządy Kaczyńskiego i jego następców, to należy być optymistą.

    Jedyne, co może robić opozycja, to wkładać kij w szprychy, by w ten sposób osłabić konkurenta Niemiec.

  2. avatar

    Oby tylko nie  zostały z Polski wypompowane olbrzymie pieniądze. Chciałabym, aby słowo J.Kaczyńskiego było święte

    "Bo jak ja powiem, że nie płacę, że ja nie dam, pan mnie zna,
     to to jest więcej niż jak Kronenberg podpisze, że on da"

  3. "U mnie tak jest przyjęte -
    słowo musi być święte.
    Kiedy mówię że nie zapłacę,
    to więcej znaczy
    niż kiedy Rothschild mówi że zapłaci"

  4. Dokładnie tak. Gdy 13 lat temu zatrudniłem się w niemieckiej firmie, pracowali tam prawie sami Niemcy. Gdy odchodziłem 3 lata temu, połowę mojego wydziału (badania i rozwój), łącznie z szefową stanowili Polacy. Nb. mój były pracodawca to duża firma zbrojeniowa. 

  5. za 20 lat przy założeniu, że na Zachodzie EU będzie spokój. Nie po to sprowadzono milionowe hordy "uchodźców", żeby był tam spokój. Zacznie się wraz z wojną na Bliskim Wschodzie.

    Wystarczy przenieść fabryki z Niemiec do Polski i kadry, i to się już dzieje. Na to wystarczy kilka lat

  6. Widać, rośnie liczba bezkrytycznych fanatyków Flecisty z Hameln (Żoliborza), znowu gra piękną melodię! Ktoś te minimalne pensje będzie musiał zapłacić; a mianowicie ostoja budżetu, czyli małe i średnie POLSKIE firmy, no bo przecież zagraniczne zwalnia się z podatku; swoją drogą, czy ci amerykanie już naprawdę nie mają minimalnej godności? Sprzedali nas na dziesięciolecia sowieckim zbrodniarzom, a teraz co chwilę skamlają, żeby im coś dać za darmo i odpuścić podatki, ( nie mówię już o Iraku i Afganistanie).  Mało, żydowkiemu bankowi JP Morgan (temu samemu, który finansował Hitlera) dopłaca się (20 mln. dol.- oficjalnie), żeby tylko raczył nas okradać. To jest przykład, a są ich tysiące! Był śmiech, że Schetynie doradzała firma z izraela, a skąd są doradcy filosemity Flecisty? cała ta wytężona fiskalizacja jest po to żeby zapłacić gangsterce żydowskiej! Wy, wszyscy naiwni klakierzy pewnie i Ty, Wuju Sromotniku, śmieliście się, że ta kretynka, rozmemłana p...a Kidawa czyta z promptera. Naprawdę myślisz Wuju, że te wszystkie programy to Flecista sam wymyśla??? Najprostszy test dla tej władzy - jak się zakończy, w katolickim kraju JPII sprawa Nalaskowskiego? Po owocach ich poznacie. A tak w ogóle, to myślę, że PiS wygra wybory, ale nie będzie rządził, chyba, że skurwi się koalicją z postkomuną ( jednocześnie zaciekle walcząc z patriotycznym Ruchem Narodowym),.

  7. Masz TO od małego, czy od kolan?

  8. Jak na dwie głowy, to słabo się wysililiście! Napnijcie się jeszcze raz, tylko ostrożnie, bo..... zresztą sami wiecie. 

  9. Tak, jak przewidywałem: Miki i dwóch, trzech jemu podobnych dołączło do forum na parę miesięcy przed terminem wyborów, aby to zacne forum obsrywać kremlowską propagandą. Sprawdziło się.

    Paszoł won do Moskwy!

    P.S.

    Ruch Narodowy w mojej opinii to ruch zdrady narodowej, a ponadto uważam, że konfederacja to partia putinowska, partia sojuszu z Kremlem. Wszyscy paszli won do Moskwy!

     

     

  10. Jak na gwizdnięcie pojawił się wybitny wąchacz ruskich onuc, obszczymurek Bart! Szukaj Bart, szukaj! Tylko jedna nacja żyjąca w Polsce tak histerycznie i agresywnie reaguje na słowa "patriotyczny", "narodowy". I Ty wiesz miglancu jaka. Co w takim razie zrobisz ćwoku z: Muzeum Narodowym, Stadionem Narodowym, Reprezentacją Narodową, etc., etc.??? 

  11. Strony