Prześlij dalej:

Wielu publicystów i analityków nie pamięta lub chciałoby zapomnieć, co pisali tydzień temu, nie mówiąc o tym, co pisali miesiąc i rok temu. Stąd też słowo pisane, chociaż bardzo łatwe do przypomnienia, nic nie kosztuje, można pisać dowolną bzdurę i na fali bieżących emocji bzdura będzie robić za mądrość etapu. Przy takim wyrzucaniu rozmaitych błędów i tandety, łatwo samemu się wyrzucić, dlatego zachęcam do weryfikacji tego, co za chwilę napiszę, procedura jest prosta i wszystko znajduje się w jednym miejscu, na portalu kontrowersje.net.

Byłem na tyle szalony, aby twierdzić, że na „aferze” Kuchcińskiego PiS nie straci jednego punktu procentowego w społecznym poparciu. Takie stwierdzenie z mojej strony padło w czasie największej paranoi, w której nawet rozgarnięciu publicyści i ci „nasi” tracili rozum, uznając zaproszenie posła na pokład samolotu za największą polityczną zbrodnię. Tematem podniecała się grupka zawodowców żyjąca z sensacji politycznych, a że był sezon ogórkowy, to chętnie brali gotowca od GW i TVN. Jeszcze dalej poszedłem z interpretacją pseudo afery „Zniewolona Emi”. Tutaj pozwoliłem sobie na proroctwo, że PiS na „aferze” zyska i co więcej w krótkim czasie kij obróci się drugim końcem. Teraz paru sędziów z Iustitia, dziennikarzy Onet.pl i GW, ma ciężkie chwile i z każdym dniem nerwowo sprawdzają nagłówki medialne, poszukując doniesień o prawdziwych kulisach „afery”.

Wreszcie przekroczyłem wszystkie znane ludzkości granice szaleństwa i napisałem tekst o większości konstytucyjnej, z tezą, że taka większość jest w zasięgu PiS. Dwie pierwsze sprawy mogę sobie z czystym sumieniem zapisać po stronie sukcesów, tym większych, że moje „szaleństwa” wcale nie cieszyły się popularnością. Słyszałem, że to brak wyczucia nastrojów społecznych, brak dystansu oraz betonowe popieranie i bronienie PiS tam, gdzie bronić się nie da. Czas pokazał, że wariat miał rację, natomiast całe grupy rozsądnych, zdystansowanych i obiektywnych powielało mniejsze lub większe bzdury, co do przyszłego rozwoju wypadków. W trzeciej sprawie jeszcze nie wiemy nic, no może „nic” jest przesadą, przecież cała seria sondaży wyraźnie wskazuje na mityczny „trend”, ale sama większość konstytucyjna ciągle jest nie zweryfikowaną abstrakcją.

Mając na uwadze, że i niniejszy felieton ktoś kiedyś może odczytać ponownie, pragnę oświadczyć, że przy fatalnych i niespodziewanych zbiegach okoliczności, o których nie śniło się filozofom, PiS może nie uzyskać samodzielnej większości, a co dopiero konstytucyjnej. Tyle tylko, że mówimy o bardzo, ale to bardzo głębokiej teorii, która w praktyce realizuje się raz na 1000 razy. Obiektywnie i nawet na miesiąc przed wyborami sytuacja wygląda tak, że PiS jest poza konkurencją i to o kilka długości. Takiego dystansu w dziejach polskiej polityki nie odrobił jeszcze nikt, za to miały miejsce procesy odwrotne. Kto posiadał przewagę ten ją na mecie zwiększał, dość wspomnieć SLD z 41% poparcia, czy PO z identycznym wynikiem. Rekordy PO i SLD powstały w bardzo podobnych okolicznościach, na dużej fali sprzeciwu wobec tego, co prezentowała poprzednia władza AWS i PiS. Jak jest dziś?

Strony

Źródło foto: 
23731 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. Pisarka Nurowska, została drugim ambasadorem akcji #StopMowieNienawiści, akcji z patronatem medialnym WP. Pl. Część mieszkańców Polski nazwała językiem znanym z czasów hitlerowskich, do części mieszkańców Europy. 

  2. przed 2015 decydowała frekwencja i zniechęcanie do głosowania. Również (kilka %) to kto liczył głosy..

    Teraz trzeba KONIECZNIE dopilnować komisje wyborcze

  3. Zdecydowanie trzeba ich dopilnować. Dużo na to wskazuje, że PiS traci zawsze po kilka procent, szczególnie na wsi. Do roli pilnujących można by było zaprosić osoby, które najwięcej stracą w przypadku wygranej opozycji.

  4. Osiąganie celu staje się łatwiejsze, gdy sobie pomyślimy, co będzie po jego zrealizowaniu. W tym kontekście musimy zacząć się zastanawiać jaka powinna być nowa konstytucja Polski. Najlepiej zacząć od uwspółcześnienia kwietniowej. Na konstytucji Kwaśniewskiego et consortes nie da się zbudować nowej, silnej Polski.

  5. Jarosław Kaczyński zaproponował kilka dni wizję jak mogłaby wyglądać Polska przez kilkadziesiąt najbliższych lat. I tak powinna wyglądać konstytucja. Wystarczy kilkanaście artykułów... US nie potrzebuje więcej żeby być supermocarstwem. O Wielkiej Brytanii nie wspomnę.. 

  6. avatar

    W "narodzie popapranych politycznie majsterkowiczów" kuszące propozycje: "chodź, zrobię Ci dobrze".
    Dyskomfort się pojawia gdy  'apolityczny'  lub  'heteroseksualny'. 
    Zaznaczam: nie jestem ani za ani przeciw.
    Z taką pewną ciekawością...

  7. Oto więcej tytułów z tego kanału Youtube: "Księżycowe drewno, wiedza zakazana", "Duchy i elfy - tajemnicze anomalie atmosferyczne",  "Nowe anomalie na Ziemi", "Pola morficzne - tajemnice ewolucji". Kanał dla ludzi, którzy tak bardzo zakręcili się w pseudo-wiedzy pseudo-tajemnej, że nie zauważyli kiedy stali się kapłanami totalnej bredni.

     

  8. avatar

    Z tego, że gładko niżesz słowa nic nie wynikało i nie wynika, mniej niż zero (0) jednym słowem.

  9. Nawet pisać nie trzeba, niech każdy wejdzie na ten kanał i poświęci część swojego cennego czasu na słuchanie bredni o "księżycowym drewnie" i "elfach". Dużo zdrowia życzę.

     

  10. avatar

    Nie stosuj etruskich metod dyskusji. Sugeruję przestudiowanie konkretnego nagrania. To i tylko to. Dość elementarne, czyż nie? Czego nie rozumiesz? 

  11. Strony