Prześlij dalej:

Tym razem muszę zacząć w sposób wyjątkowy i dawno niespotykany, słowa krytyki i to surowej należą się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Lider partii jest ostatnią osobą, która w dniu sukcesu powinna na sukces marudzić. Jakie są tego skutki widzimy na forach internetowych. Ludzie zaczęli marudzić za Prezesem i przejmować emocje podawane przez TVN i GW. Zawsze i wszędzie trzeba sobie stawiać cele ambitne, czasami zbyt ambitne, ale brak pokory i szacunku dla zwycięstwa osiągniętego po morderczej walce, to jest grzech ciężki. Naturalnie, że wynik blisko 45% może nie satysfakcjonować w pełni, też chciałbym 60%, ale to nie jest czas i miejsce na takie żale.

Prezes PiS wyniósł na forum publiczne „tajemnicę szatni” i tego się nigdy nie robi. W pierwszych słowach powinny paść entuzjastyczne podziękowania dla 45% głosujących Polaków i to należało uczynić sednem zwycięskiego przemówienia. Prawdę mówiąc nie pamiętam, czy podziękowania z ust Prezesa PiS w ogóle padły, nie mówię, że nie padły, po prostu nie pamiętam i to jest cały ambaras. Jeśli zwycięska drużyna dowiaduje się, że kiepsko wygrała, to brakuje miejsca na jakikolwiek inne emocje, wszystko pożera, w moim przekonaniu, głęboko nieuzasadniona krytyka.

Co to znaczy, że zasługujemy na więcej? Zasłużyliśmy na tyle, na ile zasłużyliśmy, tak Polacy oceniają cztery lata rządów PiS i wypada to przyjąć z pełną pokorą oraz wdzięcznością. Przypomnę, że PiS poprawił wynik z pierwszej kadencji do rekordowych 45% i uzyskał samodzielną większość w sejmie. Dla mnie to nie tylko sukces, ale cud, prawdziwy cud, biorąc pod uwagę w jak toksycznej krajowej i międzynarodowej atmosferze przyszło nam przez ostatnie cztery lata żyć. A przy tym mamy jeszcze beznadziejną, topornie propagandową TVP Kurskiego, której nie kto innym, tylko Jarosław Kaczyński nie chce zmieniać.

Nie słynę ze skromności i satysfakcji z byle czego, tym bardziej chce podkreślić, jako wyborca PiS, który poświęcił sporo czasu, aby cieszyć się ze zwycięstwa, że tej chwili nie popsuje mi nikt, nawet sam Jarosław Kaczyński. Bardzo dobry wynik, wręcz genialny, jeśli się wyłączy emocje i przeanalizuje polityczne realia. Bredzenie o 60% poparcia, co się po prostu nie zdarza w demokratycznych państwach, jest tylko bredzeniem i jak się okazuje wyjątkowo szkodliwym. Podobnie zresztą wygląda histeryczna mobilizacja, biegajcie po sąsiadach, dzwońcie do kuzynów i znajomych z klasy. Takie akcje w 99% przynoszą odwrotny sukces, nikt nie lubi akwizycji i agresywnie uprzejmego: „w czym mogę pomóc”.

Strony

Źródło foto: 
30272 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. Nie podzielam entuzjazmu Gospodarza. Wiele wskazuje na to, że PiS ledwo prześlizgnął się nad poprzeczką. Robiąc bardzo dużo zasłużył na znacznie lepszy wynik. O tym też świadczyła cała niewerbalna komunikacja Kaczyńskiego po ogłoszeniu wyników wyborów.

    Następnym razem PiS nie musi mieć tyle szczęścia i dlatego powinien podjąć radykalne działania. Po pierwsze musi zneutralizować TVN - w tej chwili to medium w dużej mierze decyduje o wynikach wyborów w Polsce. Po drugie musiałby usunąć kretów, nieudaczników i Jonaszy z własnych szeregów. Brudziński nie może być szefem następnej kampanii. Po trzecie należałoby wreszcie uruchomić program Cela+ dla grubych ryb, a nie tylko dla pionków. Nawet gdy "rozgrzani sędziowie" ich uwolnią, to przynajmniej wyborcy zobaczą, że coś się w tej materii dzieje. Należy też rozpocząć odnowę moralną narodu. Zbyt wielu obywateli Polski nie czuje się dumnymi Polakami, tylko jakimś podrzędnym gatunkiem Europejczyków.

  2. Cóż, we Wrocławiu bezbarwna i niewidoczna kandydatka PiS rozłożyła Schetynę na łopatki.

    Jeśli te wyniki się potwierdza, PiS będzie miał w Sejmie opcje jawnie proniemiecką i opcje jawnie prorosyjską, których głównym zadaniem będzie rozpierdalanie Państwa Polskiego oraz jego paraliżowanie i ośmieszanie w Sejmie. Jeśli PiS nie zmieni regulaminu i nie zrobi prowadzenia dyskusji z siedzenia na sali, to będzie taki burdel ze żal będzie patrzeć. 

  3. Dokładnie tak będzie. Pis został oflankowany (o takich planach pisałem wcześniej) i teraz będzie miał w Sejmie ostry atak ze strony popleczników kondominium. Niech się marszałek Sejmu przygotuje na szaleńcze wybryki Jachiry z jednej strony i wściekły, zoologiczny atak konfederacji z drugiej strony. Niemiecka POKO i ruska konfa dadzą taki szoł, że Pis będzie z rozrzewnieniem wspominał Kingusię Gajewską, ministrę Muchę i  innych upośledzonych "puczystów" sejmowych, co to wojowali z pasztetem w święta.

     

  4. Czy Pan wysłuchał choćby raz, w ciszy i spokoju, Krzysztofa Bosaka? Co w nim jest wściekłego i zoologicznego?

    Z Platformą faktycznie był do tej pory problem, podobnie jak z całą tą rozhisteryzowaną POstkomuną, ale nie z większością polityków Konfederacji.

     

     

  5. Konfederacja, jak sama nazwa wskazuje, nie jest tworem jednolitym - podobnie jak i Zjednoczona Prawica. Dlatego widzę szansę na współpracę niektórych posłów Konfederacji z ZP. Tego, czego muszą się jeszcze nauczyć politycy i sympatycy ZP, to współpraca z innymi pomimo różnic. Tak, jak to wygląda np. w Szwajcarii i w mniejszym stopniu w Danii.

    Nie wolno jedynie współpracować z przedstawicielami wrogiej nam cywilizacji. Tych trzeba po prostu zwalczać.

  6. avatar

    Stare Kiejkuty wygenerowały Kukiza15 ale przemyciło się tam kilka przyzwoitych osób. Zobaczymy w "sejmowym praniu" jak to z tą Konfederacją naprawdę jest. Oglądanie głupawo uśmiechniętego Tyszki przez kolejne 4 lata nie bardzo mi się podoba.

  7. Owszem wysłuchałem Bosaka, gada dokładnie to samo co Marian Konarski, czy jak mu tam.\

  8. avatar

    Skoro pan przypomniał bo bynajmniej nie tęsknię --- Marysiowi rodzinka internet odcięła?

  9. Oby! :)

     

  10. Do Egon. Uwagi celne,dodam, że zapewne w sprawie obietnic wyborczych działa coś podobnego jak krzywa Laffera w sprawie podatków (po przekroczeniu pewnego progu podniesienia podatków wpływy do budżetu maleją). W obietnicach stracili głowę i umiar! Po raz drugi w życiu nie głosowałem na PiS - nie jestem bezkrytycznym fanatykiem i mam wysokie oczekiwanie wobec rządzących. Raz, ze względu na nikczemne zatajanie i oszukiwanie opinii publicznej w sprawie 447 (do dziś nie wiemy o czym ostatnio rozmawiał Duda w NY w trakcie spotkania z żydami - przypomina mi to utajnione rozmowy Arabskiego w Moskwie przed zamachem w Smoleńsku). Dwa - skandaliczne działanie TVP w stosunku do Konfederacji - zupełnie jak komuniści! Skutek odwrotny. Co robi w TVP bezczelny gówniarz Perreira, podobno nawet bez licencjatu, poza tym, że jest w rodzinie JK? Ten gnój "Marsz Życia" zorganizowany przez Gadowskiego w rocznicę śmierci Kolbego z udziałem Polaków także z całego świata nazwał "szopką i zlotem prowokatorów". W całym otoczeniu JK jedynym jasnym i kompetentnym punktem wydaje się być Premier Morawiecki. No i trzy - całe to towarzystwo sprawia wrażenie pozbawionych dynamiki, miernych, biernych, bez inicjatywy i czekających na dyspozycje z Centrali. Fatalna uległość wobec żydów i Ukrainy. PiS sam wyhodował Konfederację. Czuje się w tym jakąś rozlazłość i być może jest to dotrzymywanie ustaleń z Magdalenki (był tam Lech K.). Parę nazwisk: Czaputowicz, Gliński, Sasin, Suski, Błaszczak, itd., itp. a już Gosiewska (szlajająca się na Ukrainie z profaszystowskimi bojcami) to jakaś totalna katastrofa - wytoczyła proces księdzu Issakowicz- Zalewskiemu. Co do Konfederacji, to liczą się głównie ludzie z Ruchu Narodowego, Korwin to idiota, dywersant i egoista dbający tylko o swój własny interes. 

  11. Strony