Reklama

Niejaki Krzemiński, który ostro musiałby się tłumaczyć ze swojego politycznego zaangażowania, gdyby poważnie potraktował okólnik towarzyszki Kudryckiej, w końcu przypomniał, że jest z wykształceniem socjologiem, a nie terapeutą Kaczyńskiego. Właściwie przypomniał, że jest zatrudniony w charakterze socjologa, ponieważ praca, którą zaprezentował ma tyle wspólnego z badaniem nastrojów i preferencji społecznych, ile wspólnego ma dżem truskawkowy z sosem tatarskim. Przedmiotem badań tym razem miał być „antysemityzm”, miał być, bo oczywiście nie był. Zacznę od samego pojęcia, które zawsze umieszczam w cudzysłowie chyba, że zapomnę. Co to jest „antysemityzm”? Najbardziej podoba mi się definicja pośrednia: „Antysemici to są ludzie, których nie lubią Żydzi”, ale warto podać definicję bezpośrednią. Otóż „antysemityzm”, to nic innego jak skrajnie ksenofobiczny neologizm, stworzony i propagowany przez żydowskich nacjonalistów. Dla wszystkich innych narodów są zarezerwowane ogólnie dostępne pojęcia, definiujące niechęć do innych nacji i ras: ksenofobia, rasizm, nacjonalizm, szowinizm. Żydowscy nacjonaliści ukuli nowe pojęcie, które rzecz jasna dotyczy tylko i wyłącznie Żydów, bo nie może być tak, aby nienawiść do Żydów mieszała się z pospolitą nienawiścią do pozostałych gojów. Zresztą „antysemityzm” wcale nie jest świeżym wynalazkiem, ale też i nie najmłodszym – w średnim wieku termin. Starszy to oczywiście „pogrom” i jego zadanie polega na odróżnieniu pomniejszych rozruchów na tle narodowościowym, nie mających charakteru czystek etnicznych, od wywracania tajlandzkich budek bazarowych, czy też walk między bułgarskimi i ukraińskimi agencjami obsługującymi zapotrzebowanie na przydrożny seks.

Wreszcie żydowscy nacjonaliści w kulminacji swoich narodowych fobii stworzyli „holokaust” i to był strzał w dziesiątkę. Z chwilą gdy powstał „holokaust” nie ma i nie będzie zbrodni ludobójstwa, która mogła by się z „holokaustem” równać. W Polsce mamy nawet specjalny zapis prawny, obligujący do głoszenia wyjątkowości i potęgi „holocaustu”, można w Polsce kłamać do woli na temat zagłady Polaków, a za „kłamstwo oświęcimskie”, co samo w sobie jest kłamstwem, idzie się siedzieć. Straszyć nie zamierzam, jednak proponuję wziąć sobie pod rozwagę powyższe standardy semantyczne wyprodukowane przez żydowskich nacjonalistów, co się przyda w karierze i być może uratuje przed czarną kawą, aluminiową miską i monitoringiem w kąciku higienicznym. Żartów nie ma i chociaż „antysemityzm” właściwie w wersji polskiej ma bardzo prostą definicję „wyssane z mlekiem matki Polki”, to ambitny pan profesor postanowił podzielić niechęć gojów do Żydów na nowoczesną i tradycyjną. Ta pierwsza jak sama nazwa wskazuje, odnosi się do „mleka matki”, natomiast druga, zdaniem profesora, polega na roznoszeniu plotek jakoby: „Żydzi rządzą kapitałem, mają żyłkę do zysku, zawsze dążą do rządzenia, ale zawsze niejawnie, i trzymają się ze sobą”. Dość charakterystyczne dla pewnego typu profesorów, to co jest najkrótszą definicją stanu faktycznego, zostało przedstawione jako patologia w postaci „nowoczesnego antysemityzmu”. Prawdopodobnie w tej szerokiej definicji, bo ona przecież sugeruje, że każde stwierdzenie faktu jest obrazą, znalazłoby się również potępienie dla komplementów: „jaki fajne masz pejsy” albo „naprawdę jesteś obrzezany, super, jak to jest, może i ja spróbuję”.

Reklama

Definicja „nowoczesnego antysemityzmu” wydaje się być wystarczająco pojemna, żeby wgnieść goja w glebę, gdy zajdzie taka potrzeba albo tak pro prostu dla zabawy, choćby takiej – 90% „antysemitów” to wyborcy PiS. Jednak profesor Krzemiński chyba o czymś zapomniał, a mianowicie o „antysemityzmie” milczącym, co wydaje się o tyle fatalnym przeoczeniem, że pilni studenci pan profesora byli propagatorami terminu „milcząca agresja Kaczyńskiego”. Nie moja sprawa, ale mam też swoją wrażliwość i lubię ludziom pomagać, gdy widzę w jakie się pakują problemy. W następnym badaniu, panie socjologu Krzemiński, koniecznie proszę umieścić trzecią pozycję badawczą. „Antysemityzm milczący” nie brzmi zbyt naukowo, dlatego proponuję „antysemityzm objawowy”. Rzecz ma polegać na charakterystycznym ułożeniu warg, unoszeniu brwi, wytrzeszczaniu oczu, odchrząknięciu, załamaniu rak, nerwowym przeczesywaniu włosów, obracaniu się na pięcie, odkaszlnięciu, włożeniu rąk do kieszeni i szeregu innych demonstracji z kategorii mowy ciała. Metodologia jawi się jako dość skomplikowana, ale z drugiej strony zawsze można się zdać na intuicję – temu antysemicie tak źle z oczu patrzy, musi objawowy. I to w zasadzie wszystko, co można powiedzieć o badaniach „antysemityzmu” przez apolitycznego członka KLD… chociaż na jedną przesłanką bardzo bym uważał, na miejscu Krzemińskiego. 90% „antysemitów” wśród wyborców PiS to doskonały wynik, tylko profesor Markowski ma lepszą metodologię w CBOS, bo on samodzielnie powołuje partie, żeby tam przenieść byłych wyborców Kaczyńskiego. Pytanie, czy dużo znaczy dobrze? Reakcjoniści mogą się dopatrzeć 10% „antysemityzmu nowoczesnego” wśród 14 tysięcy młodych członków PO z wielkich miast, z wyższym wykształceniem podstawowym, a to gorsze nie likwidacja OFE tym, którzy: „rządzą kapitałem, mają żyłkę do zysku, zawsze dążą do rządzenia, ale zawsze niejawnie, i trzymają się ze sobą” .

Reklama

26 KOMENTARZE

  1. Ciekawe kiedy pojawi się “antysemityzm technologiczny”
    polegający na wyśmiewaniu żydowskiej myśli naukowo-technicznej i na nazywaniu rozbijania i podpalania smartfonów "ciemnogrodem": 

    http://manager.money.pl/news/artykul/koszerny;smartfon;rozwiazaniem;dla;ultraortodoksyjnych;zydow,116,0,1387636.html

    A tak na marginesie, czy masowe spalanie niekoszernych telefonów można określać jako "e-holocaust" ?

    P.S. Swoją drogą koszerny telefon powinien mieć jakąś chwytliwą nazwę np. Aj (Waj) – Phone.

  2. Ciekawe kiedy pojawi się “antysemityzm technologiczny”
    polegający na wyśmiewaniu żydowskiej myśli naukowo-technicznej i na nazywaniu rozbijania i podpalania smartfonów "ciemnogrodem": 

    http://manager.money.pl/news/artykul/koszerny;smartfon;rozwiazaniem;dla;ultraortodoksyjnych;zydow,116,0,1387636.html

    A tak na marginesie, czy masowe spalanie niekoszernych telefonów można określać jako "e-holocaust" ?

    P.S. Swoją drogą koszerny telefon powinien mieć jakąś chwytliwą nazwę np. Aj (Waj) – Phone.

  3. Badania badań.
    Te badania "antysemickie" (to świetny pomysł takie pisanie) to w ogóle dosyć zabawne przedsięwzięcie z metodologicznego punktu widzenia. Czołowy ośrodek badawczy w tej dziedzinie to jest dopiero, polecam http://www.adl.org/press-center/press-releases/anti-semitism-international/adl-survey-in-ten-european-countries-find-anti-semitism.html#.UkCLvShK4Ts

    Przy nich nasz profesor to orzeł wnikliwości analitycznej. Jeśli jeszcze uwzględni propozycję MK to zdecydowanie rozmach badań wzrośnie. Nie wiem, czy mogę, ale jawi mi się kolejna kategoria "antysemityzm bezobjawowy" – respondent nic nie mówi, zachowanie katatonika – w głowie antysemityzm (tu bez cudzysłowu, bo to z punktu widzenia "badacza") szaleje bo wiadomo, że szaleje i nie ma powodu jakoś specjalnie tego dowodzić.

    A tak z drugiej strony, jeśli ktoś nie czytał Cywilizacji żydowskiej Feliksa Konecznego to niech to czym prędzej zrobi.

  4. Badania badań.
    Te badania "antysemickie" (to świetny pomysł takie pisanie) to w ogóle dosyć zabawne przedsięwzięcie z metodologicznego punktu widzenia. Czołowy ośrodek badawczy w tej dziedzinie to jest dopiero, polecam http://www.adl.org/press-center/press-releases/anti-semitism-international/adl-survey-in-ten-european-countries-find-anti-semitism.html#.UkCLvShK4Ts

    Przy nich nasz profesor to orzeł wnikliwości analitycznej. Jeśli jeszcze uwzględni propozycję MK to zdecydowanie rozmach badań wzrośnie. Nie wiem, czy mogę, ale jawi mi się kolejna kategoria "antysemityzm bezobjawowy" – respondent nic nie mówi, zachowanie katatonika – w głowie antysemityzm (tu bez cudzysłowu, bo to z punktu widzenia "badacza") szaleje bo wiadomo, że szaleje i nie ma powodu jakoś specjalnie tego dowodzić.

    A tak z drugiej strony, jeśli ktoś nie czytał Cywilizacji żydowskiej Feliksa Konecznego to niech to czym prędzej zrobi.

  5. AOS i inne…
    AsOS – Antysmityzm Objawowy Skrywany (bo taki pewnie wkrótce powstanie / zostanie odkryty) powinien być zarezerwowany wyłacznie dla czlonków SLD i PO.
    AsPiS-90 – To będzie ten dla PiSu.
    Itd…
    Taka, lub podobna charakteryzacja pozwoli rozpoznać stopien zagrożenia i ułatwi statyski prowadzone przez msw, wsw, wsi oraz szkoły wyzsze dla szkół podstawowych popularnych w kręgach PO.

    Ściski dla MK!

  6. AOS i inne…
    AsOS – Antysmityzm Objawowy Skrywany (bo taki pewnie wkrótce powstanie / zostanie odkryty) powinien być zarezerwowany wyłacznie dla czlonków SLD i PO.
    AsPiS-90 – To będzie ten dla PiSu.
    Itd…
    Taka, lub podobna charakteryzacja pozwoli rozpoznać stopien zagrożenia i ułatwi statyski prowadzone przez msw, wsw, wsi oraz szkoły wyzsze dla szkół podstawowych popularnych w kręgach PO.

    Ściski dla MK!

  7. Męczybuła
    Niemiłosiernie nudny reprezentant władzy Irek Krzemiński za każdym razem powoduje u mnie ziewanie. "Ekonom" Kuczyński to mnie przynajmniej wkurzy, ale Irek Krzemiński to kwintesencja nudy – męczybuły.
    Inny uczony – Kleiber co ze wszystkich pieców jadał chleb, ostatecznie przejął inicjatywę i widocznie czując zmianę wiatru prze do konferencji. Należy podchwycić ten apel i tą inicjatywę tego znanego konformisty i wykonać pisowski przekaz dnia "Nie atakować Kleibera".
    Skoro o naukowcach (Krzemiński w tym gronie rozśmiesza, ale niech mu będzie) to życie lubi zbabrać zadaniowcom sprawę. Nieudolnie wyśmiewany prof. Obrębski dziś jak na złość został członkiem IESS. Skoro sam człowiek nie wie co to za organizacja to przy okazji sprawdziłem i czegoś się dowiedziałem. Kleiber też to dziś zauważył i w pewnej leminżej telewizji Obrębskiemu pogratulował.

    • Dokładnie to samo sobie
      Dokładnie to samo sobie pomyślałem. Kleiber jest do “przejęcia”, ale trzeba to robić ostrożnie, bo jak się pójdzie za ostro, to za chwilę i Kleiber opublikuje na łamach “Kaczyński podpala Polskę – wycofuję się”. Swoją drogą jak łatwo dziś zostać bohaterem i jak trudno się nie skurwić. Nie ma żartów, cała ta nagonka służy jednemu – patrzcie będziecie następni. Kto się zechce wychylić, gdy ma świadomość, że za chwilę sąsiedzi będą mu pisać na elewacji “Prawdziwy Polak do gazu”? O robocie naukowej i wypłacie na uniwersytetach nie wspomnę.

      • Zgodnie z wszelkimi
        Zgodnie z wszelkimi przewidywaniami dziś idzie atak na Kleibera – towarzysz Miller, towarzysz Smolar, Stefan Pies Niesiołowski, a czerscy jutro lub pojutrze napiszą tekst o tym, że żona Kleibera była przyjaciółką Marii Kaczyńskiej. Sytuacja rozwija się toćka w toćkę zgodnie z przewidywaniami. Do 13 października, kiedy wywalona zostanie Hanka Bufetowa będzie to główny news. Kleiber jednak jest zdeterminowany i konferencja się odbędzie przy absencji Laska, Hypkiego, Gruszczyka, Benedicta, Kędzierskiego (ten "usłuszał" Błasika w kokpicie), Jedynaka. Będzie to konferencja, która się "przebije", wcześniej będzie konferencja organizowana przez prof. Witakowskiego, która przebije się tylko trochę mniej.
        Dziś niepotrzebnie martwi się mecenas Kownacki – Tusk i Sikorski za organizację lotu i tak nie poszliby siedzieć. Jeśli będą siedzieć to za mataczenie już po zamachu.

        • No właśnie…
          … cała ta akcja zdyskredytowania zespołu eksperckiego Macierewicza w ostatnim tygodniu była tylko po to żeby przykryć wyrok sądu. Innej opcji nie widze. Bo Smoleńsk kopie równo Platforme w dupe. I im częściej się o tym mówi to do lemingów dociera że Rudy Ch.. dał ciała. Wyrokiem sądu Tusk się wywinął i nie musi się z tego tłumaczyć przecież zespół Macierewicza to same "oszołomy" bez wykształcenia.
          Ale wierze że przyjdzie jeszcze czas…

  8. Męczybuła
    Niemiłosiernie nudny reprezentant władzy Irek Krzemiński za każdym razem powoduje u mnie ziewanie. "Ekonom" Kuczyński to mnie przynajmniej wkurzy, ale Irek Krzemiński to kwintesencja nudy – męczybuły.
    Inny uczony – Kleiber co ze wszystkich pieców jadał chleb, ostatecznie przejął inicjatywę i widocznie czując zmianę wiatru prze do konferencji. Należy podchwycić ten apel i tą inicjatywę tego znanego konformisty i wykonać pisowski przekaz dnia "Nie atakować Kleibera".
    Skoro o naukowcach (Krzemiński w tym gronie rozśmiesza, ale niech mu będzie) to życie lubi zbabrać zadaniowcom sprawę. Nieudolnie wyśmiewany prof. Obrębski dziś jak na złość został członkiem IESS. Skoro sam człowiek nie wie co to za organizacja to przy okazji sprawdziłem i czegoś się dowiedziałem. Kleiber też to dziś zauważył i w pewnej leminżej telewizji Obrębskiemu pogratulował.

    • Dokładnie to samo sobie
      Dokładnie to samo sobie pomyślałem. Kleiber jest do “przejęcia”, ale trzeba to robić ostrożnie, bo jak się pójdzie za ostro, to za chwilę i Kleiber opublikuje na łamach “Kaczyński podpala Polskę – wycofuję się”. Swoją drogą jak łatwo dziś zostać bohaterem i jak trudno się nie skurwić. Nie ma żartów, cała ta nagonka służy jednemu – patrzcie będziecie następni. Kto się zechce wychylić, gdy ma świadomość, że za chwilę sąsiedzi będą mu pisać na elewacji “Prawdziwy Polak do gazu”? O robocie naukowej i wypłacie na uniwersytetach nie wspomnę.

      • Zgodnie z wszelkimi
        Zgodnie z wszelkimi przewidywaniami dziś idzie atak na Kleibera – towarzysz Miller, towarzysz Smolar, Stefan Pies Niesiołowski, a czerscy jutro lub pojutrze napiszą tekst o tym, że żona Kleibera była przyjaciółką Marii Kaczyńskiej. Sytuacja rozwija się toćka w toćkę zgodnie z przewidywaniami. Do 13 października, kiedy wywalona zostanie Hanka Bufetowa będzie to główny news. Kleiber jednak jest zdeterminowany i konferencja się odbędzie przy absencji Laska, Hypkiego, Gruszczyka, Benedicta, Kędzierskiego (ten "usłuszał" Błasika w kokpicie), Jedynaka. Będzie to konferencja, która się "przebije", wcześniej będzie konferencja organizowana przez prof. Witakowskiego, która przebije się tylko trochę mniej.
        Dziś niepotrzebnie martwi się mecenas Kownacki – Tusk i Sikorski za organizację lotu i tak nie poszliby siedzieć. Jeśli będą siedzieć to za mataczenie już po zamachu.

        • No właśnie…
          … cała ta akcja zdyskredytowania zespołu eksperckiego Macierewicza w ostatnim tygodniu była tylko po to żeby przykryć wyrok sądu. Innej opcji nie widze. Bo Smoleńsk kopie równo Platforme w dupe. I im częściej się o tym mówi to do lemingów dociera że Rudy Ch.. dał ciała. Wyrokiem sądu Tusk się wywinął i nie musi się z tego tłumaczyć przecież zespół Macierewicza to same "oszołomy" bez wykształcenia.
          Ale wierze że przyjdzie jeszcze czas…

  9. A ja pamiętam jeszcze pierwszą i jedyną dyskusję na temat
    antysemityzmu, w latach 90tych w niszowej stacji w niszowym czasie z niszowymi prowadzącymi bodaj jakimś żydowskim stowarzyszeniem uczniów, którzy zapytali uczciwie siedziących w studiu. Dostali uczciwe opowiedzi które wgniotły ich w fotel a koniec Krzemiński wystrzelił bazooką.

    Jeśli kogoś dziwi brunatna fala zalewająca kraj to niepotrzebne. 20 lat przekonywania że Polacy to hitlerowcy, że cały naród ponosi odpowiedzialność, przyniósł symbolikę i odniesienia. Wszyscy co poza to hitlerowcy, więc hitlerowcy przychodzą pod okna. Nie ma to jak samemu wykreować sobie wroga. Szkoda tylko że my musimy z tym życ.

  10. A ja pamiętam jeszcze pierwszą i jedyną dyskusję na temat
    antysemityzmu, w latach 90tych w niszowej stacji w niszowym czasie z niszowymi prowadzącymi bodaj jakimś żydowskim stowarzyszeniem uczniów, którzy zapytali uczciwie siedziących w studiu. Dostali uczciwe opowiedzi które wgniotły ich w fotel a koniec Krzemiński wystrzelił bazooką.

    Jeśli kogoś dziwi brunatna fala zalewająca kraj to niepotrzebne. 20 lat przekonywania że Polacy to hitlerowcy, że cały naród ponosi odpowiedzialność, przyniósł symbolikę i odniesienia. Wszyscy co poza to hitlerowcy, więc hitlerowcy przychodzą pod okna. Nie ma to jak samemu wykreować sobie wroga. Szkoda tylko że my musimy z tym życ.

  11. tak niewiele od nas chcą
    Oni chcą być stałym, niezauważalnym, niedotykalnym, przezroczystym elementem krajobrazu jak Murzyni w USA,  dlatego antysemityzmem będzie nazywane jakiekolwiek zachowanie sugerujące że oni w ogóle istnieją.
    Zachowanie, lub zaniechanie zachowania, używanie słów "na ż", prowokująca obojętność i nienawistna uległość.
    Śmiertelnym zagrożeniem jest dla nich nacjonalizm gojów, więc muszą z nim walczyć i jednocześnie pilelęgnować go u siebie, bo bez kultywowania rasizmu rozpłynną się wsród niższych gatunków i znikną.

    Tyle misternej roboty politycznej w tak prostym celu – aby goje przez całe życie grzecznie płacili odsetki od rządowych kredytów.

  12. tak niewiele od nas chcą
    Oni chcą być stałym, niezauważalnym, niedotykalnym, przezroczystym elementem krajobrazu jak Murzyni w USA,  dlatego antysemityzmem będzie nazywane jakiekolwiek zachowanie sugerujące że oni w ogóle istnieją.
    Zachowanie, lub zaniechanie zachowania, używanie słów "na ż", prowokująca obojętność i nienawistna uległość.
    Śmiertelnym zagrożeniem jest dla nich nacjonalizm gojów, więc muszą z nim walczyć i jednocześnie pilelęgnować go u siebie, bo bez kultywowania rasizmu rozpłynną się wsród niższych gatunków i znikną.

    Tyle misternej roboty politycznej w tak prostym celu – aby goje przez całe życie grzecznie płacili odsetki od rządowych kredytów.

  13. „Antysemici to są ludzie, których nie lubią Żydzi”
    Po wielu przegrzebkach w internecie powiedziałbym raczej, że "Antysemici to żydzi którzy nie cierpią żydów".
    Bo któż zafudował żydom holokaust?
    Ano żydzi z armii Hitlera , żydzi z Judenratów , żydowscy kapo z obozów śmierci i policja żydowska z gett.
    Dobrze mówi stara żydówka z filmu,  . . ."jeśli naszym źle za granicą NIECH WRÓCĄ DO KRAJU"

  14. „Antysemici to są ludzie, których nie lubią Żydzi”
    Po wielu przegrzebkach w internecie powiedziałbym raczej, że "Antysemici to żydzi którzy nie cierpią żydów".
    Bo któż zafudował żydom holokaust?
    Ano żydzi z armii Hitlera , żydzi z Judenratów , żydowscy kapo z obozów śmierci i policja żydowska z gett.
    Dobrze mówi stara żydówka z filmu,  . . ."jeśli naszym źle za granicą NIECH WRÓCĄ DO KRAJU"