Reklama

Taka zabawna historia.

Taka zabawna historia. Siedzę sobie przed ekranem, nóżki wyłożone na ławie i ze spokojem oglądam jak pan profesor Hartman chrzani i bynajmniej nie żur co jest profanacją, ale chrzani o wzruszającej uroczystości w Smoleńsku. Mnie ta uroczystość mierziła od pierwszych chwil i naprawdę nie dlatego, że niewłaściwa opcja, bo ja właściwej opcji w tej chwili nie widzę. Mierziła mnie poprawność i sztuczność polityczna, nie umiem tego opisać w detalach, ale czasami tak po prostu jest, widzisz coś i widzisz fałsz, sztuczność, nawet cynizm. Cynizmem mi śmierdziało od pierwszego kadru, ta typowo radziecka oprawa i ci grzeczni polscy oficjele wkomponowani w narzuconą estetykę. No, ale o gustach się nie rozmawia, profesor Hartman może lubić co mu się podoba, ja mogę mieć obsesję i wszystko byłoby fajnie, ale oto dobry Bóg niepoliczalny już raz pokazał głupotę takich ludzi jak nasi malowani oficjele i ich zaplecze intelektualne w postaci Hartmana i całego lepszego towarzystwa. Nieustanne chrzanienie o przełomie w stosunkach ze Związkiem Radzieckim, którym zarządza KGB, o nowym otwarciu i filmie Katyń. Tego chrzanienia wszędzie pełno i temu chrzanieniu nazywanemu zdrowym rozsądkiem przeciwstawia się rusofobię i ułańskość. Aż tu bach, Bozia podmieniła tablicę upamiętniające tragiczne wydarzenie. Bozia, bo oczywiście nie Związek Radziecki. Ktoś powie, że to skandal, że już nie ma złudzeń. Powoli, chwila, powie, ale przez 5 sekund. Potem pan Nałęcz wyjaśni, że tablica polska zawierała błędy formalne, ponieważ ludobójstwo jakie miało miejsce w Katyniu, nie było ludobójstwem, PRZY CAŁYM SZACUNKU, tylko zbrodnią wojenną. Nie wolno nam histeryzować, machać szabelką, ot przemalowano nam wrota do stodoły, gdzie Napoleon spisał świński dekalog. Głowę daję, że z tej kolejnej boskiej nauki nie będzie ŻADNEGO WNIOSKU. Na tle tego wydarzenia polski korpus dyplomatyczny, pani prezydentowa i cała świta suwerennego kondominium słuchała grzecznie wiersza Szymborskiej i śpiewu cerkiewnego, czym się zachwycał profesor Hartman i wszyscy inni, ci lepsi. Za chwilę Kaczyński nazwie rzecz po imieniu i będziemy gadać o narodowości śląskiej. Przepraszam za wyrażenie, ale to tylko durna tablica, na tle pięknych pieśni i radzieckich przekładów Szymborskiej i do tego naiwny, czy raczej cyniczny komentarz lepszego towarzystwa, które tym razem zostało złapane za rękę. Durna tablica dostała odpowiedniej oprawy, gęstej mgły, to o czym my mówimy w przypadku czegoś tak wielkiego jak katastrofa i „śledztwo smoleńskie”.

Reklama
Poprzedni artykułJeden z największych przekrętów w IIIRP – „niezależna” prokuratura!
Następny artykułLista kłamstw smoleńskich
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

24 KOMENTARZE

  1. co sztucznego jest w tym że poseł SLD
    żali się w TV że Jarosław Kaczyński przeszkadza mu przeżywać żałobę narodową po śmierci Lecha Kaczyńskiego? Czy równie spontaniczne łzy HGW, która nie widzi dla pomnika ofiar miejsca w Wawie a znicze jeszcze niezgaszone lądują w śmietniku.

  2. co sztucznego jest w tym że poseł SLD
    żali się w TV że Jarosław Kaczyński przeszkadza mu przeżywać żałobę narodową po śmierci Lecha Kaczyńskiego? Czy równie spontaniczne łzy HGW, która nie widzi dla pomnika ofiar miejsca w Wawie a znicze jeszcze niezgaszone lądują w śmietniku.

  3. co sztucznego jest w tym że poseł SLD
    żali się w TV że Jarosław Kaczyński przeszkadza mu przeżywać żałobę narodową po śmierci Lecha Kaczyńskiego? Czy równie spontaniczne łzy HGW, która nie widzi dla pomnika ofiar miejsca w Wawie a znicze jeszcze niezgaszone lądują w śmietniku.

  4. dyplomacja tablicowa
    Ładna historia z tą tablicą. Mam nadzieję, że PiS zostawi Bronka na spalonym i przed poniedziałkiem w żaden sposób nie wypowie się na ten temat. W końcu to była “prywatna” tablica Zuzanny Kurtyki, kobiety energicznej i nieustępliwej. Zrobiła niezły numer. Niech się teraz Bronek gimnastykuje, gdzie przyklęknąć z Miedwiediewem. Póki co, nie słyszałam żadnych komentarzy ze strony PiS i uważam, że tak trzeba trzymać. A nasz MSZ w sposób jakże typowy miał zamiar nic nikomu nie mówić i przeczekać, może Rosjanie zapomną. A tu taki brak wrażliwości. Fajna zadyma.

  5. dyplomacja tablicowa
    Ładna historia z tą tablicą. Mam nadzieję, że PiS zostawi Bronka na spalonym i przed poniedziałkiem w żaden sposób nie wypowie się na ten temat. W końcu to była “prywatna” tablica Zuzanny Kurtyki, kobiety energicznej i nieustępliwej. Zrobiła niezły numer. Niech się teraz Bronek gimnastykuje, gdzie przyklęknąć z Miedwiediewem. Póki co, nie słyszałam żadnych komentarzy ze strony PiS i uważam, że tak trzeba trzymać. A nasz MSZ w sposób jakże typowy miał zamiar nic nikomu nie mówić i przeczekać, może Rosjanie zapomną. A tu taki brak wrażliwości. Fajna zadyma.

  6. dyplomacja tablicowa
    Ładna historia z tą tablicą. Mam nadzieję, że PiS zostawi Bronka na spalonym i przed poniedziałkiem w żaden sposób nie wypowie się na ten temat. W końcu to była “prywatna” tablica Zuzanny Kurtyki, kobiety energicznej i nieustępliwej. Zrobiła niezły numer. Niech się teraz Bronek gimnastykuje, gdzie przyklęknąć z Miedwiediewem. Póki co, nie słyszałam żadnych komentarzy ze strony PiS i uważam, że tak trzeba trzymać. A nasz MSZ w sposób jakże typowy miał zamiar nic nikomu nie mówić i przeczekać, może Rosjanie zapomną. A tu taki brak wrażliwości. Fajna zadyma.