Reklama

 

Żal, rozpacz, czarna dupa. Kawa poranna stanęła w gardle, łzy w kącikach zaszkliły, a kromka z salcesonem wysunęła się z ręki i pacnęła głucho o ziemię. Nie będzie. Po 38 ośmiu latach znika z ramówki program, co światłem był i radością dzieciństwa mego. Ręka do teraz drży, ledwo w klawisze trafiając. Piszę te słowa, ale niechaj przeklęte będą one i powód ich napisania.

———————————–

Reklama

Przeklęty niech będzie kraj, co soli swej ziemi, przyszłości swej i nadziei swej na rozwój, dobrobyt i emerytury przyszłe, wbrew robi i krzywdę robi. Przeklęty on i kary godny, upadek jego rychłym widzę, głód, nędzę i rozpacz. Kto dziatwę krzywdzi, wybitnym jest skurwensynem i Majestat Pański zasmuca po dziesiątkroć . Jak można, no jak można, pytam, odbierać potomnym program, na którym ich dziadkowie, wujkowie i ojcowie się chowali? W niwecz obracać radość niedzielnych poranków, które rozświetlał i radością napełniał biegnący hożo kogucik? Gnoje, gnoje, po trzykroć gnoje.

———————————–

Upadek mili państwo, upadek obyczajów. Upadek, szambo i makdonaldyzacja społeczeństwa. Ściągają ”Teleranek”, bo za drogi. Bo pieniędzy nie ma. Bo się nie opłaca. Ostatni chyba program dla dzieci, który wnosił jeszcze, pokazywał, promował cokolwiek, poza durnotą, płytkością i przemocą. Teraz zdejmą. I co zamiast dadzą? Tu i teraz się z państwem założę, że jakąś bzdurę amerykańską. Jakieś roboty transformate, kucyki tęczowo-pedalskie, mutanty, gangstery, nietopery.

———————————–

”Teleranek” zdejmują!

Zdejmują ”Teleranek”!

”Teleranek” zdejmują, a ”Ziarno” to zostaje! Na ”Teleranek” pieniędzy nie ma, a na ”Ziarno” to są! I co?! Znowu! Znowu przykład że Polska państwem wyznaniowym się staje! ”Teleranek”! 38 lat leciał. Trzydzieści osiem. Takie ”Ziarno” to przy nim gówno nie program. Nudne i nikt nie ogląda. Ale na ”Ziarno” są pieniądze. Na ”Ziarno” zawsze będą, bo czarnym w tym kraju nikt nie podskoczy. Nikt by się nie ośmielił katolickiego programu zdjąć z ramówki, bo zaraz by czarni mordy rozdarli, że atak na kościół i 95% katolików z dziećmi program swój miało, a teraz żydokomunie liberalnej przeszkadza. Komuchy z pisuarem telewizją się podzieliły, swoich obsadzili i siedzą. I ani jedni ani drudzy czarnym nie podskoczą, prędzej ‘Wiadomości” zdejmą, niż to ”Ziarno” zasrane!

Fuck!

————————————

Mógłbym to wszystko napisać, ze szczerego serca opublikować i krzyczeć, grozić, marudzić i drążyć. Inna rzecz jednak zwróciła moją uwagę. Bo za ”Telerankiem” żalu większego nie odczuwam. Sentymentu z dzieciństwa nie mam, wielkim fanem nigdy nie byłem, nawet w wieku pozwalającym pod stół wchodzić bez pochylenia. Czy on wartości wnosił? Nie wiem. Dzieci nie mając, ni telewizora, ni chęci do wstawania i oglądania programów dziecięcych, z treścią i formą jego obecną w tyle jestem. Trzydziestoośmioletnia tradycja wisi mi i powiewa, tak jak ziaren misyjne rozsiewanie. Jedno moją uwagę przykuło i oczy wytrzeszczyć kazało, szczękę przytrzymać i bluzgiem dzień nowy przy kawie powitać. A dlaczego? Bo „koszt realizacji premierowego odcinka, to kilkanaście tys. zł, czyli – mniej więcej – wysokość pensji dyrektora TVP średniej rangi. W TVP pracuje 482 dyrektorów i kierowników komórek I, II i III stopnia. Pracowników redakcji jest teraz więcej niż samych programów”.* Białość umysłu łagodzi tu fakt, że sam abonamentu nigdy nie płaciłem, bo odbiornika telewizyjnego nie stosując, podatku za niego odprowadzać nie muszę. Ciekaw natomiast jestem reakcji tych co płacą. Niech czytają i dumają, nad marnością losu, jaki ich pieniądzu zgotowano. Że telewizja łupem jest politycznym, kasożernym molochem i wzorem antygospodarności, wiadomo nie od dzisiaj. Ale na takich drobnych informacjach, co migną gdzieś w necie i znikną, co skalą zjawiska i bezczelnością złodziejstwa w żywe oko uprawianego, walą po łbie, jak chłopskim chodakiem, na takich to wieściach ogarnąć i zrozumieć można, jak daleko do perfumerii naszej misyjnej publicznej tivi. Kiedy te mordy w wyobraźni widzę, te ryje spasione, dupska wymoszczone, w fotele za ciężką kasę pierdzące, koledzy Ryśków, Miśków i Olejarzy, to słowa na usta się cisną, co ich cytować nie będę, bo się ludzie skarżą że za dużo na Kontrowersjach kurew i chujów. Jedno wam tylko, mili moi powiem. Doczekać się nie mogę tych czasów, gdy znajdzie się twardziel z marmurowymi jajami, który sprywatyzuje to dziadostwo w cholerę. Sprzeda, wyprzeda, rozprzeda. A kwik odpiłowywanych od koryt ryjów wzniesie się pod niebiosa muzyką słodszą, niż wszystkie chóry anielskie.

Amen.

 

* http://wiadomosci.onet.pl/2126936,11,kultowy_program_dla_dzieci_za_drogi_dla_tvp,item.html

Reklama

75 KOMENTARZE

  1. Upadek, szambo i makdonaldyzacja społeczeństwa.
    Nawet nie wiesz(?) jak trafiłeś. Wyszukaj faceta w sieci:
    Kevin MacDonald się nazywa. Po polsku w księgarni też coś jest. Judaism z punktu widzenia ewolucji.
    Cholera, żeby z teleranka zboczyć na taki temat to trzeba mieć coś z głową.
    Wstyd.
    Ale czemu piszesz: Ostatni chyba program dla dzieci, który wnosił jeszcze, pokazywał, promował cokolwiek, poza durnotą, płytkością i przemocą? Sameś winien.

  2. Upadek, szambo i makdonaldyzacja społeczeństwa.
    Nawet nie wiesz(?) jak trafiłeś. Wyszukaj faceta w sieci:
    Kevin MacDonald się nazywa. Po polsku w księgarni też coś jest. Judaism z punktu widzenia ewolucji.
    Cholera, żeby z teleranka zboczyć na taki temat to trzeba mieć coś z głową.
    Wstyd.
    Ale czemu piszesz: Ostatni chyba program dla dzieci, który wnosił jeszcze, pokazywał, promował cokolwiek, poza durnotą, płytkością i przemocą? Sameś winien.

  3. Upadek, szambo i makdonaldyzacja społeczeństwa.
    Nawet nie wiesz(?) jak trafiłeś. Wyszukaj faceta w sieci:
    Kevin MacDonald się nazywa. Po polsku w księgarni też coś jest. Judaism z punktu widzenia ewolucji.
    Cholera, żeby z teleranka zboczyć na taki temat to trzeba mieć coś z głową.
    Wstyd.
    Ale czemu piszesz: Ostatni chyba program dla dzieci, który wnosił jeszcze, pokazywał, promował cokolwiek, poza durnotą, płytkością i przemocą? Sameś winien.

  4. Jestem najlepszy…
    Palenie rzuciłem 19 lat temu a z “alkocholem”, o którym pisze jeden z poprzedników nigdy nie miałem do czynienia.
    Mam za to pewne skłonności do płynów z niską, średnią i wysoką zawartoscią alkoholu, czego Wiekowa Małżonka nie pochwala. Ale takie jej zbójeckie prawo.
    A Teleranek? No cóż, kiedy startował byłem już zdecydowanie przerośnięty i nie oglądałem.
    Moje czasy to Klub Myszki Miki, Disneyland, Znak Zorro, Sir Lancelot… Taaak, za głębokiej komuny (lata 50;60-te) takie programy w TVP chadzały…

  5. Jestem najlepszy…
    Palenie rzuciłem 19 lat temu a z “alkocholem”, o którym pisze jeden z poprzedników nigdy nie miałem do czynienia.
    Mam za to pewne skłonności do płynów z niską, średnią i wysoką zawartoscią alkoholu, czego Wiekowa Małżonka nie pochwala. Ale takie jej zbójeckie prawo.
    A Teleranek? No cóż, kiedy startował byłem już zdecydowanie przerośnięty i nie oglądałem.
    Moje czasy to Klub Myszki Miki, Disneyland, Znak Zorro, Sir Lancelot… Taaak, za głębokiej komuny (lata 50;60-te) takie programy w TVP chadzały…

  6. Jestem najlepszy…
    Palenie rzuciłem 19 lat temu a z “alkocholem”, o którym pisze jeden z poprzedników nigdy nie miałem do czynienia.
    Mam za to pewne skłonności do płynów z niską, średnią i wysoką zawartoscią alkoholu, czego Wiekowa Małżonka nie pochwala. Ale takie jej zbójeckie prawo.
    A Teleranek? No cóż, kiedy startował byłem już zdecydowanie przerośnięty i nie oglądałem.
    Moje czasy to Klub Myszki Miki, Disneyland, Znak Zorro, Sir Lancelot… Taaak, za głębokiej komuny (lata 50;60-te) takie programy w TVP chadzały…

  7. Może nie jak węgiel
    Ale od piramid jestem starszy, nie duchem jednakże.
    A i ciało utrzymuję w pełnej sprawności…
    Ale, jako człek tzw. starej daty kiepsko przyswajam teksty zbytnio epatujące mową wiązaną, jak to nieśmiertelny Wiech nazywał.
    Nie trawię również nibyludzi, którzy na każdy temat mają swoje jedynie słuszne zdanie a każdemu kto ma inne pokazują pysk pitbulla…
    Przylazłem na to forum za niejakim MK, teraz czasem żałuję upadku tego dobrze się zapowaiającego autora. Nagłość z jaką zmieniły mu się poglądy sugerują bowiem jakiś wpływ zewnętrzny na jego poglądy. Kto wie czy nie komercyjny…

    • Soosell, ja tu widzę taktyczną zmianę poglądów MK
      Komercyjny wpływ na poglądy MK może być tylko częściowy
      i dotyczy zamiaru pozostania “Kontrowersji” ciekawym
      portalem, co w razie sukcesu stworzy mozliwość
      zarabiania na reklamy.
      Portal staje się ciekawym, gdy nie wszyscy dmą
      w jedną trabkę.
      Aby portal nie stał się miejscem dla wyznawców jednej
      wiary, MK próbuje sprowokować nas do gorętszych
      dyskusji na temat jego wiarołomnych odstępstw
      i herezji.
      Poglądy, które on obecnie przedstawia, należy
      poddać własnej moderacji.
      Np. zagrożenie demokracji w wyniku uzyskania
      przez Tuska dużej większości władzy są przez MK
      przedstawiane, niczym zagrożenie wojną nuklearną.
      Wiemy, że zagrożenie takie istnieje, ale też
      wiemy, że większa władza, przy dobrej woli
      rządzących oznacza lepsze warunki do
      przeprowadzenia trudnych reform.
      Zatem reakcja MK na monopolizację władzy
      przez Tuska jest póki co przesadna.
      I tak dalej …

      Zrozum Soosell, MK nas prowokuje.

  8. Może nie jak węgiel
    Ale od piramid jestem starszy, nie duchem jednakże.
    A i ciało utrzymuję w pełnej sprawności…
    Ale, jako człek tzw. starej daty kiepsko przyswajam teksty zbytnio epatujące mową wiązaną, jak to nieśmiertelny Wiech nazywał.
    Nie trawię również nibyludzi, którzy na każdy temat mają swoje jedynie słuszne zdanie a każdemu kto ma inne pokazują pysk pitbulla…
    Przylazłem na to forum za niejakim MK, teraz czasem żałuję upadku tego dobrze się zapowaiającego autora. Nagłość z jaką zmieniły mu się poglądy sugerują bowiem jakiś wpływ zewnętrzny na jego poglądy. Kto wie czy nie komercyjny…

    • Soosell, ja tu widzę taktyczną zmianę poglądów MK
      Komercyjny wpływ na poglądy MK może być tylko częściowy
      i dotyczy zamiaru pozostania “Kontrowersji” ciekawym
      portalem, co w razie sukcesu stworzy mozliwość
      zarabiania na reklamy.
      Portal staje się ciekawym, gdy nie wszyscy dmą
      w jedną trabkę.
      Aby portal nie stał się miejscem dla wyznawców jednej
      wiary, MK próbuje sprowokować nas do gorętszych
      dyskusji na temat jego wiarołomnych odstępstw
      i herezji.
      Poglądy, które on obecnie przedstawia, należy
      poddać własnej moderacji.
      Np. zagrożenie demokracji w wyniku uzyskania
      przez Tuska dużej większości władzy są przez MK
      przedstawiane, niczym zagrożenie wojną nuklearną.
      Wiemy, że zagrożenie takie istnieje, ale też
      wiemy, że większa władza, przy dobrej woli
      rządzących oznacza lepsze warunki do
      przeprowadzenia trudnych reform.
      Zatem reakcja MK na monopolizację władzy
      przez Tuska jest póki co przesadna.
      I tak dalej …

      Zrozum Soosell, MK nas prowokuje.