Reklama

Dramatyczne doniesienia z Pakistanu. I nasilająca się krytyka rządu, który rzekomo nic nie zrobił. Nie wiem co może zrobić polski rząd w Pakistanie, na obcym terenie, w dodatku nieoficjalnie.

Dramatyczne doniesienia z Pakistanu. I nasilająca się krytyka rządu, który rzekomo nic nie zrobił. Nie wiem co może zrobić polski rząd w Pakistanie, na obcym terenie, w dodatku nieoficjalnie. Przecież nie mógł zwolnić z pakistańskiego więzienia przetrzymywanych tam Talibów. Nie mógł także zaoferować okupu. Zupełnie nie mógł przerzucić do Pakistanu żołnierzy, którzy by odbili porwanego inżyniera. Niby skąd go mieli wydobyć i na podstawie jakiego mandatu?

Poza tym wszelkie koncesje na rzecz porywaczy doprowadziły by do polowania na innych Polaków za granicą. Skoro Polska za swych obywateli płaci, to przecież miliony ich przebywają poza granicą kraju. Nic, tylko łapać i żądać.

I dramat rodziny. Beznamiętne i szczegółowe rozważania medialne, wojna nerwów, nasilające się poczucie bezradności.

Z drugiej strony ktoś decydujący się na pracę w tak zapalnym rejonie świata nie może nie kalkulować związanego z tym ryzyka. Pasja poznawcza, charakteryzująca każdego, kto się para naukami o Ziemi, mogła u tego chłopaka przeważyć wszystkie ewentualne zagrożenia. Stawianie jej tamy nie bardzo jest chyba możliwe. Trudno sobie zresztą wyobrazić, że państwo wyłącza jakieś regiony z obszarów do których jego obywatele mają dostęp. To już nie te czasy.

I nasilająca się polityczna nagonka na rząd. Popełnił błędy. Podstawowy, premier oficjalnie ogłosił, że Polska nie zapłaci okupu. Pomijam już moralną stronę wykorzystywania takiego nieszczęścia do politycznej przepychanki, to jest oczywiste, że los ewentualnych następców porwanego geologa musi być w centrum uwagi włodarzy. I o ile są zupełnie bezsilni wobec nieszczęścia porwanego i chyba pozbawionego życia inżyniera, to innych mogą zabezpieczyć przed takim traktowaniem. Właśnie poprzez uczynienie przedsięwzięcia nieopłacalnym. Poprzez stanowczą i jasną zapowiedź, że nie będą płacić. I twardą realizację tego postanowienia.

Zaś zbijanie na takim stawianiu sprawy politycznego kapitału przez opozycję uważam za wysoce niemoralne. I jeżeli do tego dojdzie, to wróżę jej kolejny spadek notowań.

Reklama

152 KOMENTARZE

  1. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  2. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  3. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  4. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  5. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  6. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  7. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  8. Jadę po Tusku czasami mocniej
    Jadę po Tusku czasami mocniej niż po Kaczyńskich, więc sumienie mam czyste i czuję się kompetentny do udzielenia odpowiedzi. Jadę, ale kiedy na to zasługuje, w tym wypadku nikt nie zasługuje. Mieszanie rządu i Tuska w tę delikatną sprawę uważam, że przejaw skrajnej głupoty, żeby nie powiedzieć skur..a. Pewnie za klika dni zbierze się Tuskowi za to i owo, jednak gęby bym sobie nigdy nie wycierał ani Tuskiem, ani Kaczyńskim, ani nawet Rydzykiem w obliczy spraw, które są poza naszym zasięgiem. Słowem tekst odpowiedni i w odpowiednim czasie.

  9. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  10. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  11. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  12. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  13. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  14. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  15. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.

  16. Witaj fM
    Masz rację. Zginął przebojowy chłopak. To dramat i to strata. Dla rodziny, dla nas wszystkich.

    Ale rzecz jest tak oczywista, że jej celebrowanie trywializowałoby chyba tragedię. Stąd może lepiej o tym milczeć. Może jednak nie. Nigdy nie ma pewności. Ale, jak nie wiadomo jak się zachować, trzeba się starać zachować przyzwoicie. W tym wypadku w sposób, który najmniej zrani uczucia uczestników dyskusji.

    Masz chyba rację, wygląda to na znieczulicę. Może gdyby chodziło o kobietę, wyrażalibyśmy i żal i oburzenie. Bo takie zdarzenie nie mieści się w kanonach nie tylko polskiej kultury. Mężczyzna, jako ofiara zabójstwa, nie powoduje tak silnego uczucia grozy. Współczuje się rodzinie, bliskim, rodakom.

    Porastamy grubą skórą.