Reklama

Donald Tusk zabrał głos w kwestii kryzysu na światowych rynkach i w

Donald Tusk zabrał głos w kwestii kryzysu na światowych rynkach i wyraźnego wzrostu na krajowym podwórku. Zaczął zaskakująco, powiedział, że jesteśmy zieloną wyspą, ponieważ zachowaliśmy spokój i nic nie zrobiliśmy. Potem Donald Tusk przeszedł do nakreślenia ogólnego obrazu przyczyn i skutków i tym sposobem wiemy już jak jest, co jest powodem stanu rzeczy i co należy zrobić. Za upadki takich krajów jak Grecja i w kolejce stojących, odpowiada analogowe konto Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby prezes Kaczyński miał konto elektroniczne, Grecja zostałby uratowana, mielibyśmy zupełnie inne nastroje na Krecie i Lesbos. Ale to tylko taki przykład wszystko zaczęło się od upadku Lehman Brothers, co nastąpiło po dwóch fatalnych wydarzeniach. Po pierwsze prezes Kaczyński podzielił rynki na ZOMO, po drugie na łże-elity, od tego fatalnego ruchu finansowego, padł jeden z największych filarów i dalej poszło jak domino. Sprawa Blidy zabiła AIG, natomiast doktor G. i jego osobista tragedia załamała kurs dolara. W konsekwencji agent Tomek przyczynił się do likwidacji OFE i stało się jasne, że w pokoju Renaty Beger ustalono cenę za baryłkę ropy. Mógłbym ciągnąć tę opowieść dla ubogich przez kilkadziesiąt akapitów, ale wystarczy, mądremu wystarczy tej i tak wątpliwej ironii. Tyle w zupełności wystarczy, żeby wiedzieć, że Donald Tusk się kończy, tego kotleta odgrzewanego przez sześć lat nie weźmie do gęby najbardziej wygłodzony piesek. Smród się niesie zanim Donald odpali palnik, a w palnik daje coraz częściej, bo takiej słabizny na ciężkim kacu dawno nie słyszałem. Wychodzi na trybunę premier 40-milionowego kraju i nad przepaścią opowiada stare dowcipy, to jest poziom, który dawno nie był obserwowany, nawet w polskich realiach. Tak czy inaczej, do takich obrazków można się przyzwyczaić, wiadomo polityka, a jeszcze jak mamy do czynienia nie z politykiem, tylko demagogiem w krótkich majtkach, efekt nie jest żadnym zaskoczeniem. Mnie znacznie bardziej interesuje, co na to wszystko owieczki, jak one widzą te najnowsze strzyżenie i już do gołej skóry? Coś mi się wydaje, że tu i ówdzie następuje jednak jakieś delikatne ożywienie, symptomy przebudzenia. Nie to, żebym coś czarował, zaklinał, spokojnie nie ma wielkich i nawet wyraźnych ruchów, ale coś mi się wydaje, że na podstawie kilku retorycznych pytań, uda się co nieco naświetlić. Pytanie pierwsze, czy ktoś, dziś, tu i teraz wyobraża sobie wizytę Donalda Tuska na Wyspach, z wyjątkiem tej zielonej, a z uwzględnieniem wysp brytyjskich? Kto byłby taki odważny, żeby powtórzyć w Irlandii te wszystkie hasełka sprzed czterech lat? Pytanie drugie, w formie wyjaśnienia. Jak wielu ma świadomość, że Donald Tusk jest spalony nie tylko na każdym stadionie w Polsce, ale przede wszystkim na stadionie Lechii Gdańsk, tym takim nowym, ładnym, amerykańskim. W telewizji tego nie pokażą, ale pan aklasowy kopacz, nie istnieje, co więcej: „nie był, nie jest i nie będzie kibicem Lechii”. Czy autor „Alicji w krainie czarów” miałby wystarczająco wiele fantazji, aby wyobrazić sobie spotkanie Donalda Tuska z 700 tysiącami frajerów frankowych, którym powie, że kurs franka to wina Macierewicza?

To są tylko pierwsze z brzegu pytania, trzeba pytać o więcej. Kto dziś z takim entuzjazmem jak w 2007 będzie zabierał babci dowód i organizował inne akcje społeczne: „zmień kraj”? Komu podobnego entuzjazmu wystarczy? Lada dzień pieprznie to wszystko tak, że nie podniesiemy się przez wiele kolejnych lat, to jest już przesądzone. Jesteśmy w kieszeni spekuły, obligacje trafiły w odpowiedniej liczbie do odpowiednich ludzi. Dług publiczny rośnie w tempie ponad gierkowskim. Chwila moment Polska dostanie „rating” i zabawa się skończy. W ostatnim pytaniu można już tylko o jedno się dowiadywać. Kiedy? Jeśli Tusk, na ostatnich nogach doczłapie się do kolejnego zwycięstwa i zorganizuje koalicję z SLD, to będziemy mieli wariant węgierski i nie ten w wykonaniu Orbana, tylko Ferenc’a Gyurcsány. Dla mnie to nie są dywagacje, to jest fakt, który musi nastąpić i wcale mi się do niego nie pali, bo najprawdopodobniej będzie to gwóźdź i do mojej finansowej trumny, niemniej proszę tych słów nie traktować jako kabały, ale ostrzeżenie przed nieuchronną katastrofą. Polska poleci na pysk, nie wiem w jakim wariancie, ale to nie będzie Islandia, ani nawet Irlandia, to będzie coś bliżej Grecji i Węgier i przy tej tragedii stery nadal będą trzymać najmniej powołani ludzie. Taka jest nasza przyszłość i o ile nie stanie się jakiś cud, o ile owieczki nie zaczną beczeć o tyle bardziej będzie bolało. I żeby było jasne, tutaj zmiana władzy nie uleczy w cztery lat, taka zmiana może powstrzymać rozkład i dokonać kilku istotnych zmian, które nas zabezpieczą tak jak to się dzieje na Węgrzech. Tylko tyle i aż tyle, tak czy inaczej tego co się za chwilę MUSI stać, wielu nie przetrzyma, siebie w tym szeregu stawiam bardzo wysoko, niestety za głupotę trzeba płacić.

Reklama

66 KOMENTARZE

  1. To ja się pochwalę, bo akurat
    To ja się pochwalę, bo akurat pada, a i Tusk się kończy, więc odwaga znowu uległa deflacji. Wczoraj na ulicy podbiegł do mnie młodzian w garniturku. Ja jestem szczęśliwą i wczesną emerytką ZUS i wyglądam, jakby mnie tenże ZUS nieźle wywianował. Mieszkam w mieście średniej wielkości, ale za to wojewódzkim! No i wyglądam na wykształconą 🙂 Znaczy to, że młodzian uczuł we mnie target, któremu się powiodło w życiu, choć bo ja wiem…
    Pyta więc młodzian, czy mam czas. Zaciekawiona zatrzymałam się. Po krótkiej chwili ( starcza dalekowzroczność komputerowa) zrozumiałam, że agitator dzierży w dłoniach stosik broszur o gładkim tytule “Polska w budowie”. Tego mi było trzeba! Przyoblekłam uśmiech na wszystkie moje organiczne zęby i pytam :
    – A, Platforma, tak?
    -Tak – odpowiada uradowany młodzian
    – Powiedziałabym “Precz”, gdybym nie była tak dobrze wychowana -odrzekłam z jeszcze szerszym uśmiechem i oddaliłam się z godnością. Zanim się odwróciłam, kontemplowałam z rozkoszą zaskoczenie na obliczu młodego, wykształconego, z miasta wojewódzkiego.
    Tak i my musimy powiedzieć “precz”, nie bacząc na to, że i PiS nie gwarantuje żadnej poprawy, co najwyżej zaburzenie lokalne w generalnie złej passie Polski. Scenariusz grecki, jako żywo, bo na plac Al Tahrir jest jeszcze za wcześnie. Grecy co prawda niczego nie produkują, poza niebem, chałwą i oliwkami, ale czy my coś produkujemy?

    • tak – produkujemy! I to masowo…
      Produkujemy idealne lemingi – owce, które na kolanach dziękują, że są na każdym kroku skubane i jeszcze taki układ bronią własną piersią.
      Po prosty super.

      PS. agitatora trzeba było spytać czy jest szkodliwym idiotą czy też robi to z wyrachowania licząc na 100001 dodatkowy etat w budżetówce…

    • Tych, którzy nie myślą o tym
      Tych, którzy nie myślą o tym co będzie jutro, jest obecnie znacznie więcej i na tym bazują media opiniotwórcze.
      Jestem przekonany, że młodzian – akwizytor platformy, wierzy w to, co robi i że to jest dobre. A na jakiekolwiek !!! refleksje, jest uodporniony. Czas dla jego refleksji przyjdzie za ok. 20 – 30 lat (być może 🙂 ).
      I tak się dzieje od wieków … Jeśli policzylibyśmy procentowo – względem całej populacji ilość jego rówieśników, można by spróbować przewidywać zwroty światopoglądowe w społeczeństwie. (Hipotetycznie oczywiście, bo zmiennych kształtujących jest wiele).

    • DT zatrudni wszystkich
      Pełnomocnik rządu do walki z biurokracji ma dwie sekretarki, limuzynę i problem z określeniem, co zrobił przez rok. Ale pobory ma niezłe…

      Związek Przedsiębiorców i Pracodawców alarmuje – poziom biurokracji w Polsce jest najwyższy w całej Unii. A co robi rząd? Zatrudnił pełnomocnika do walki z biurokracją, który zarabia ponad 10 tys. zł miesięcznie, ma dwie sekretarki i limuzynę. Efekty ich pracy są marne – miało być jedno okienko dla przedsiębiorców, są trzy. Miało nie być meldunku, jest. Żeby wyrobić paszport, nadal trzeba jechać na drugi koniec Polski do miejsca zameldowania…

      Dzwonimy do ministra Jassera:

      Fakt: Miałam dużo kłopotów, żeby jako zwykły obywatel się z Panem skontaktować.

      Adam Jasser: Czy pani sobie wyobraża, że zwykli obywatele dzwonią do ministrów w każdej sprawie, jaka im przyjdzie do głowy?

      Myślę, że mają takie prawo.

      Tak? Trzeba sprawdzić, czy mają takie prawo.

      Na stronach Kancelarii Premiera jest telefon do pana, więc chyba można zadzwonić?

      No… dobrze (…)

      Jest Pan pełnomocnikiem premiera do zwalczania biurokracji. Co Pan do tej pory zrobił w tej sprawie?

      Pełnomocnik rządu do zwalczania biurokracji dba przede wszystkim o to, żeby tej biurokracji nie przybywało, ale to nie jest tak, że jestem w stanie za pomocą magicznej różdżki rozwiązać wszystkie zamierzone i chętne pożądane z punktu społecznego rzeczy (…)

      Jak zwykły obywatel skorzystał z tego, że pan jest ministrem do spraw ograniczania biurokracji?

      Jeżeli będzie pani chciała założyć działalność gospodarczą, to będzie pani to ułatwione dzięki temu, żeby uprościć procedury i założyć firmę przez internet.

      Ale co zmienił pan w życiu zwykłego obywatela?

      To jest temat na dłuższą rozmowę. To nie jest temat, który można załatwić w 5 minut…

  2. To ja się pochwalę, bo akurat
    To ja się pochwalę, bo akurat pada, a i Tusk się kończy, więc odwaga znowu uległa deflacji. Wczoraj na ulicy podbiegł do mnie młodzian w garniturku. Ja jestem szczęśliwą i wczesną emerytką ZUS i wyglądam, jakby mnie tenże ZUS nieźle wywianował. Mieszkam w mieście średniej wielkości, ale za to wojewódzkim! No i wyglądam na wykształconą 🙂 Znaczy to, że młodzian uczuł we mnie target, któremu się powiodło w życiu, choć bo ja wiem…
    Pyta więc młodzian, czy mam czas. Zaciekawiona zatrzymałam się. Po krótkiej chwili ( starcza dalekowzroczność komputerowa) zrozumiałam, że agitator dzierży w dłoniach stosik broszur o gładkim tytule “Polska w budowie”. Tego mi było trzeba! Przyoblekłam uśmiech na wszystkie moje organiczne zęby i pytam :
    – A, Platforma, tak?
    -Tak – odpowiada uradowany młodzian
    – Powiedziałabym “Precz”, gdybym nie była tak dobrze wychowana -odrzekłam z jeszcze szerszym uśmiechem i oddaliłam się z godnością. Zanim się odwróciłam, kontemplowałam z rozkoszą zaskoczenie na obliczu młodego, wykształconego, z miasta wojewódzkiego.
    Tak i my musimy powiedzieć “precz”, nie bacząc na to, że i PiS nie gwarantuje żadnej poprawy, co najwyżej zaburzenie lokalne w generalnie złej passie Polski. Scenariusz grecki, jako żywo, bo na plac Al Tahrir jest jeszcze za wcześnie. Grecy co prawda niczego nie produkują, poza niebem, chałwą i oliwkami, ale czy my coś produkujemy?

    • tak – produkujemy! I to masowo…
      Produkujemy idealne lemingi – owce, które na kolanach dziękują, że są na każdym kroku skubane i jeszcze taki układ bronią własną piersią.
      Po prosty super.

      PS. agitatora trzeba było spytać czy jest szkodliwym idiotą czy też robi to z wyrachowania licząc na 100001 dodatkowy etat w budżetówce…

    • Tych, którzy nie myślą o tym
      Tych, którzy nie myślą o tym co będzie jutro, jest obecnie znacznie więcej i na tym bazują media opiniotwórcze.
      Jestem przekonany, że młodzian – akwizytor platformy, wierzy w to, co robi i że to jest dobre. A na jakiekolwiek !!! refleksje, jest uodporniony. Czas dla jego refleksji przyjdzie za ok. 20 – 30 lat (być może 🙂 ).
      I tak się dzieje od wieków … Jeśli policzylibyśmy procentowo – względem całej populacji ilość jego rówieśników, można by spróbować przewidywać zwroty światopoglądowe w społeczeństwie. (Hipotetycznie oczywiście, bo zmiennych kształtujących jest wiele).

    • DT zatrudni wszystkich
      Pełnomocnik rządu do walki z biurokracji ma dwie sekretarki, limuzynę i problem z określeniem, co zrobił przez rok. Ale pobory ma niezłe…

      Związek Przedsiębiorców i Pracodawców alarmuje – poziom biurokracji w Polsce jest najwyższy w całej Unii. A co robi rząd? Zatrudnił pełnomocnika do walki z biurokracją, który zarabia ponad 10 tys. zł miesięcznie, ma dwie sekretarki i limuzynę. Efekty ich pracy są marne – miało być jedno okienko dla przedsiębiorców, są trzy. Miało nie być meldunku, jest. Żeby wyrobić paszport, nadal trzeba jechać na drugi koniec Polski do miejsca zameldowania…

      Dzwonimy do ministra Jassera:

      Fakt: Miałam dużo kłopotów, żeby jako zwykły obywatel się z Panem skontaktować.

      Adam Jasser: Czy pani sobie wyobraża, że zwykli obywatele dzwonią do ministrów w każdej sprawie, jaka im przyjdzie do głowy?

      Myślę, że mają takie prawo.

      Tak? Trzeba sprawdzić, czy mają takie prawo.

      Na stronach Kancelarii Premiera jest telefon do pana, więc chyba można zadzwonić?

      No… dobrze (…)

      Jest Pan pełnomocnikiem premiera do zwalczania biurokracji. Co Pan do tej pory zrobił w tej sprawie?

      Pełnomocnik rządu do zwalczania biurokracji dba przede wszystkim o to, żeby tej biurokracji nie przybywało, ale to nie jest tak, że jestem w stanie za pomocą magicznej różdżki rozwiązać wszystkie zamierzone i chętne pożądane z punktu społecznego rzeczy (…)

      Jak zwykły obywatel skorzystał z tego, że pan jest ministrem do spraw ograniczania biurokracji?

      Jeżeli będzie pani chciała założyć działalność gospodarczą, to będzie pani to ułatwione dzięki temu, żeby uprościć procedury i założyć firmę przez internet.

      Ale co zmienił pan w życiu zwykłego obywatela?

      To jest temat na dłuższą rozmowę. To nie jest temat, który można załatwić w 5 minut…

  3. To ja się pochwalę, bo akurat
    To ja się pochwalę, bo akurat pada, a i Tusk się kończy, więc odwaga znowu uległa deflacji. Wczoraj na ulicy podbiegł do mnie młodzian w garniturku. Ja jestem szczęśliwą i wczesną emerytką ZUS i wyglądam, jakby mnie tenże ZUS nieźle wywianował. Mieszkam w mieście średniej wielkości, ale za to wojewódzkim! No i wyglądam na wykształconą 🙂 Znaczy to, że młodzian uczuł we mnie target, któremu się powiodło w życiu, choć bo ja wiem…
    Pyta więc młodzian, czy mam czas. Zaciekawiona zatrzymałam się. Po krótkiej chwili ( starcza dalekowzroczność komputerowa) zrozumiałam, że agitator dzierży w dłoniach stosik broszur o gładkim tytule “Polska w budowie”. Tego mi było trzeba! Przyoblekłam uśmiech na wszystkie moje organiczne zęby i pytam :
    – A, Platforma, tak?
    -Tak – odpowiada uradowany młodzian
    – Powiedziałabym “Precz”, gdybym nie była tak dobrze wychowana -odrzekłam z jeszcze szerszym uśmiechem i oddaliłam się z godnością. Zanim się odwróciłam, kontemplowałam z rozkoszą zaskoczenie na obliczu młodego, wykształconego, z miasta wojewódzkiego.
    Tak i my musimy powiedzieć “precz”, nie bacząc na to, że i PiS nie gwarantuje żadnej poprawy, co najwyżej zaburzenie lokalne w generalnie złej passie Polski. Scenariusz grecki, jako żywo, bo na plac Al Tahrir jest jeszcze za wcześnie. Grecy co prawda niczego nie produkują, poza niebem, chałwą i oliwkami, ale czy my coś produkujemy?

    • tak – produkujemy! I to masowo…
      Produkujemy idealne lemingi – owce, które na kolanach dziękują, że są na każdym kroku skubane i jeszcze taki układ bronią własną piersią.
      Po prosty super.

      PS. agitatora trzeba było spytać czy jest szkodliwym idiotą czy też robi to z wyrachowania licząc na 100001 dodatkowy etat w budżetówce…

    • Tych, którzy nie myślą o tym
      Tych, którzy nie myślą o tym co będzie jutro, jest obecnie znacznie więcej i na tym bazują media opiniotwórcze.
      Jestem przekonany, że młodzian – akwizytor platformy, wierzy w to, co robi i że to jest dobre. A na jakiekolwiek !!! refleksje, jest uodporniony. Czas dla jego refleksji przyjdzie za ok. 20 – 30 lat (być może 🙂 ).
      I tak się dzieje od wieków … Jeśli policzylibyśmy procentowo – względem całej populacji ilość jego rówieśników, można by spróbować przewidywać zwroty światopoglądowe w społeczeństwie. (Hipotetycznie oczywiście, bo zmiennych kształtujących jest wiele).

    • DT zatrudni wszystkich
      Pełnomocnik rządu do walki z biurokracji ma dwie sekretarki, limuzynę i problem z określeniem, co zrobił przez rok. Ale pobory ma niezłe…

      Związek Przedsiębiorców i Pracodawców alarmuje – poziom biurokracji w Polsce jest najwyższy w całej Unii. A co robi rząd? Zatrudnił pełnomocnika do walki z biurokracją, który zarabia ponad 10 tys. zł miesięcznie, ma dwie sekretarki i limuzynę. Efekty ich pracy są marne – miało być jedno okienko dla przedsiębiorców, są trzy. Miało nie być meldunku, jest. Żeby wyrobić paszport, nadal trzeba jechać na drugi koniec Polski do miejsca zameldowania…

      Dzwonimy do ministra Jassera:

      Fakt: Miałam dużo kłopotów, żeby jako zwykły obywatel się z Panem skontaktować.

      Adam Jasser: Czy pani sobie wyobraża, że zwykli obywatele dzwonią do ministrów w każdej sprawie, jaka im przyjdzie do głowy?

      Myślę, że mają takie prawo.

      Tak? Trzeba sprawdzić, czy mają takie prawo.

      Na stronach Kancelarii Premiera jest telefon do pana, więc chyba można zadzwonić?

      No… dobrze (…)

      Jest Pan pełnomocnikiem premiera do zwalczania biurokracji. Co Pan do tej pory zrobił w tej sprawie?

      Pełnomocnik rządu do zwalczania biurokracji dba przede wszystkim o to, żeby tej biurokracji nie przybywało, ale to nie jest tak, że jestem w stanie za pomocą magicznej różdżki rozwiązać wszystkie zamierzone i chętne pożądane z punktu społecznego rzeczy (…)

      Jak zwykły obywatel skorzystał z tego, że pan jest ministrem do spraw ograniczania biurokracji?

      Jeżeli będzie pani chciała założyć działalność gospodarczą, to będzie pani to ułatwione dzięki temu, żeby uprościć procedury i założyć firmę przez internet.

      Ale co zmienił pan w życiu zwykłego obywatela?

      To jest temat na dłuższą rozmowę. To nie jest temat, który można załatwić w 5 minut…

  4. He!
    Jakiś tydzień temu, memu staremu ojcu, któren wpartywał się w wyniki WIG20 rzekłem od niechcenia: zostaw to, w przyszłym tygodniu w środę pierdyknie ostro na dół. Pomyliłem się o jeden dzień (kto nie chce niech nie wierzy). Wczoraj zadzwonił do mnie staruszek pytając: ty, a kiedy pójdzie w górę? Podłubałem w nosie, popatrzyłem na czarodziejską kulkę i rzekłem: za jakieś dwa tygodnie w okolicy czwartku-piątku – wzrost o 3-5% (kto chce niech wierzy).

  5. He!
    Jakiś tydzień temu, memu staremu ojcu, któren wpartywał się w wyniki WIG20 rzekłem od niechcenia: zostaw to, w przyszłym tygodniu w środę pierdyknie ostro na dół. Pomyliłem się o jeden dzień (kto nie chce niech nie wierzy). Wczoraj zadzwonił do mnie staruszek pytając: ty, a kiedy pójdzie w górę? Podłubałem w nosie, popatrzyłem na czarodziejską kulkę i rzekłem: za jakieś dwa tygodnie w okolicy czwartku-piątku – wzrost o 3-5% (kto chce niech wierzy).

  6. He!
    Jakiś tydzień temu, memu staremu ojcu, któren wpartywał się w wyniki WIG20 rzekłem od niechcenia: zostaw to, w przyszłym tygodniu w środę pierdyknie ostro na dół. Pomyliłem się o jeden dzień (kto nie chce niech nie wierzy). Wczoraj zadzwonił do mnie staruszek pytając: ty, a kiedy pójdzie w górę? Podłubałem w nosie, popatrzyłem na czarodziejską kulkę i rzekłem: za jakieś dwa tygodnie w okolicy czwartku-piątku – wzrost o 3-5% (kto chce niech wierzy).

  7. Zgodnie z nową linią orzeczniczą
    (precedens Nergala) min. Giertych ścigając sprawców internetowych antysemickich wpisów popełni przestępstwo naruszenia wolności artystycznej i światopoglądowej…. jakby jeszcze homoseksualistów uznać za grupę wyznanowią, wyraz “pe***” stanie się synonimem wolności artystycznej.

    A propos kto słyszał o min. Arłukowiczu i Giertychu?

  8. Zgodnie z nową linią orzeczniczą
    (precedens Nergala) min. Giertych ścigając sprawców internetowych antysemickich wpisów popełni przestępstwo naruszenia wolności artystycznej i światopoglądowej…. jakby jeszcze homoseksualistów uznać za grupę wyznanowią, wyraz “pe***” stanie się synonimem wolności artystycznej.

    A propos kto słyszał o min. Arłukowiczu i Giertychu?

  9. Zgodnie z nową linią orzeczniczą
    (precedens Nergala) min. Giertych ścigając sprawców internetowych antysemickich wpisów popełni przestępstwo naruszenia wolności artystycznej i światopoglądowej…. jakby jeszcze homoseksualistów uznać za grupę wyznanowią, wyraz “pe***” stanie się synonimem wolności artystycznej.

    A propos kto słyszał o min. Arłukowiczu i Giertychu?

  10. Zwycięzca A.D. 2011 bierze to na klatę.
    Jeśli przekonanie jest, że gruchnąć musi a zmiana władzy sytuacji w cztery lata nie poprawi, logicznym wnioskiem jest, że ten kto przejmie władzę w 2011 roku weźmie wszystko na klatę. Przejechałeś się po Katarynie i jej analizach “co by było gdyby było” ale w tym temacie stoję za nią. Istnieje spora szansa że dla tego kto weźmie to na klatę to będzie jego ostatnie wzięcie czegokolwiek, jak AWS po dziurze Bauca. W tym upatruję jedyną szansę na sprzątnięcie tej ekipy. W takiej sytuacji, do czasu utworzenia przez WSI nowego politycznego ramienia, istnieje szansa na przejęcie władzy przez siły reformatorskie.

  11. Zwycięzca A.D. 2011 bierze to na klatę.
    Jeśli przekonanie jest, że gruchnąć musi a zmiana władzy sytuacji w cztery lata nie poprawi, logicznym wnioskiem jest, że ten kto przejmie władzę w 2011 roku weźmie wszystko na klatę. Przejechałeś się po Katarynie i jej analizach “co by było gdyby było” ale w tym temacie stoję za nią. Istnieje spora szansa że dla tego kto weźmie to na klatę to będzie jego ostatnie wzięcie czegokolwiek, jak AWS po dziurze Bauca. W tym upatruję jedyną szansę na sprzątnięcie tej ekipy. W takiej sytuacji, do czasu utworzenia przez WSI nowego politycznego ramienia, istnieje szansa na przejęcie władzy przez siły reformatorskie.

  12. Zwycięzca A.D. 2011 bierze to na klatę.
    Jeśli przekonanie jest, że gruchnąć musi a zmiana władzy sytuacji w cztery lata nie poprawi, logicznym wnioskiem jest, że ten kto przejmie władzę w 2011 roku weźmie wszystko na klatę. Przejechałeś się po Katarynie i jej analizach “co by było gdyby było” ale w tym temacie stoję za nią. Istnieje spora szansa że dla tego kto weźmie to na klatę to będzie jego ostatnie wzięcie czegokolwiek, jak AWS po dziurze Bauca. W tym upatruję jedyną szansę na sprzątnięcie tej ekipy. W takiej sytuacji, do czasu utworzenia przez WSI nowego politycznego ramienia, istnieje szansa na przejęcie władzy przez siły reformatorskie.

  13. Bóg istnieje. Po pierwsze

    Bóg istnieje. Po pierwsze zesłał na Dolny Śląsk burze, o co mam trochę żalu, bo zaraz mecz, ale zrehabilitował się inną złośliwością. Dobry Bóg ZAWIESIŁ MI DEKODER POLSATU. Stąd moje ateistyczne odwołanie do Boga, bo to prawdziwy cud na czasie. Gdybym był Michnik, albo inny propagandzista, to bym wkleił tylko zdjęcia, ale ja sobie zrobię koło dupy, bo interesuje mnie prawda materialna. Na zdjęciu widać pocięty obraz w cholerę i komunikat z dekodera, dokładnie tyle ile tysiące razy widziałem, ale muszę napisać więcej. Otóż, przez ułamek sekundy, obraz zaciął się w rozmytej, ale znacznie bardziej czytelnej klatce, z tym, że NATYCHMIAST BYŁ KOMUNIKAT JAK NA FOCIE. Zanim zdołałem zrobić zdjęcie, było już sieczka, a po kilkudziesięciu sekundach dekoder sam się odwiesił. Oczywiście to jest tylko i wyłącznie jednostkowy przypadek, ale ten przypadek WIDZIAŁEM NA SWOIM DEKODERZE DZIESIĄTKI RAZY, DOKŁADNIE W TAKIM CYKLU. Zawsze był komunikat i nigdy zawieszony obraz nie trwał wiecznie, albo padało całkiem na czarny ekran, albo się odwieszało. Poniżej materiał, mam nadzieję, że dobrze widać.

    • Nie prowokuj człowieku
      bo się za chwilę okaże, że zdjęcie z zacięcia dekodera na Tusku było prymitywnie podrzucone przez funkcjonariusza PiS w policyjnym mundurze a prawdziwe dopiero teraz ujrzy światło dzienne. Będzie na nich Kaczyński i Ziobro z Czumą w tle na popikselowanym obrazie i z komunikatem od dekodera “Brak sygnału”. I co wtedy napiszesz, że nie ma takich zacięć? Sam dostarczyłeś materiału i mogą nawet wezwać jakiegoś dociekliwego blogera i jednocześnie właściciela dekodera Polsatu na przesłuchanie żeby potwierdził! Nawet wiem kogo mogą wezwać.

      • Powiem coś w tajemnicy. Mnie
        Powiem coś w tajemnicy. Mnie zwyczajnie wiszą te dekodery, być może wieszają się dokładnie tak jak ten analfabeta od Leppera powiada. Moim celem jest zupełnie coś innego, a mianowicie to, żeby pozamykać gęby, ośmieszyć, wręcz zlinczować takich gnojków jak centrala z Czerskiej i ich wiernych wyznawców. Cel jest prosty, oni mają być OSZOŁOMAMI, upokorzeni, zmieceni, wyśmiani, ponieważ tylko tak jest możliwa zmiana jakościowa w tym biednym społeczeństwie. Wszystko jest możliwe, pewnie i cudowne stop klatki w wyniku niebywałego zbiegu okoliczności, tylko ja się pytam ile jeszcze kurwa tych cudownych samobójstw z trzema strzałami w klatę, ile jeszcze strażników i więźniów “nie do upilnowania”, jak długo w tak prymitywny sposób można wyjaśniać polskie patologie. Z mojej strony zero litości i fanatyzm, w tępieniu tego typu “wyjaśnień”, tyle mogę obiecać. Mam już kurwa serdecznie dość: “debeściaków” i innych “dekoderów” emitowanych z esbeckiej bibuły.

  14. Bóg istnieje. Po pierwsze

    Bóg istnieje. Po pierwsze zesłał na Dolny Śląsk burze, o co mam trochę żalu, bo zaraz mecz, ale zrehabilitował się inną złośliwością. Dobry Bóg ZAWIESIŁ MI DEKODER POLSATU. Stąd moje ateistyczne odwołanie do Boga, bo to prawdziwy cud na czasie. Gdybym był Michnik, albo inny propagandzista, to bym wkleił tylko zdjęcia, ale ja sobie zrobię koło dupy, bo interesuje mnie prawda materialna. Na zdjęciu widać pocięty obraz w cholerę i komunikat z dekodera, dokładnie tyle ile tysiące razy widziałem, ale muszę napisać więcej. Otóż, przez ułamek sekundy, obraz zaciął się w rozmytej, ale znacznie bardziej czytelnej klatce, z tym, że NATYCHMIAST BYŁ KOMUNIKAT JAK NA FOCIE. Zanim zdołałem zrobić zdjęcie, było już sieczka, a po kilkudziesięciu sekundach dekoder sam się odwiesił. Oczywiście to jest tylko i wyłącznie jednostkowy przypadek, ale ten przypadek WIDZIAŁEM NA SWOIM DEKODERZE DZIESIĄTKI RAZY, DOKŁADNIE W TAKIM CYKLU. Zawsze był komunikat i nigdy zawieszony obraz nie trwał wiecznie, albo padało całkiem na czarny ekran, albo się odwieszało. Poniżej materiał, mam nadzieję, że dobrze widać.

    • Nie prowokuj człowieku
      bo się za chwilę okaże, że zdjęcie z zacięcia dekodera na Tusku było prymitywnie podrzucone przez funkcjonariusza PiS w policyjnym mundurze a prawdziwe dopiero teraz ujrzy światło dzienne. Będzie na nich Kaczyński i Ziobro z Czumą w tle na popikselowanym obrazie i z komunikatem od dekodera “Brak sygnału”. I co wtedy napiszesz, że nie ma takich zacięć? Sam dostarczyłeś materiału i mogą nawet wezwać jakiegoś dociekliwego blogera i jednocześnie właściciela dekodera Polsatu na przesłuchanie żeby potwierdził! Nawet wiem kogo mogą wezwać.

      • Powiem coś w tajemnicy. Mnie
        Powiem coś w tajemnicy. Mnie zwyczajnie wiszą te dekodery, być może wieszają się dokładnie tak jak ten analfabeta od Leppera powiada. Moim celem jest zupełnie coś innego, a mianowicie to, żeby pozamykać gęby, ośmieszyć, wręcz zlinczować takich gnojków jak centrala z Czerskiej i ich wiernych wyznawców. Cel jest prosty, oni mają być OSZOŁOMAMI, upokorzeni, zmieceni, wyśmiani, ponieważ tylko tak jest możliwa zmiana jakościowa w tym biednym społeczeństwie. Wszystko jest możliwe, pewnie i cudowne stop klatki w wyniku niebywałego zbiegu okoliczności, tylko ja się pytam ile jeszcze kurwa tych cudownych samobójstw z trzema strzałami w klatę, ile jeszcze strażników i więźniów “nie do upilnowania”, jak długo w tak prymitywny sposób można wyjaśniać polskie patologie. Z mojej strony zero litości i fanatyzm, w tępieniu tego typu “wyjaśnień”, tyle mogę obiecać. Mam już kurwa serdecznie dość: “debeściaków” i innych “dekoderów” emitowanych z esbeckiej bibuły.

  15. Bóg istnieje. Po pierwsze

    Bóg istnieje. Po pierwsze zesłał na Dolny Śląsk burze, o co mam trochę żalu, bo zaraz mecz, ale zrehabilitował się inną złośliwością. Dobry Bóg ZAWIESIŁ MI DEKODER POLSATU. Stąd moje ateistyczne odwołanie do Boga, bo to prawdziwy cud na czasie. Gdybym był Michnik, albo inny propagandzista, to bym wkleił tylko zdjęcia, ale ja sobie zrobię koło dupy, bo interesuje mnie prawda materialna. Na zdjęciu widać pocięty obraz w cholerę i komunikat z dekodera, dokładnie tyle ile tysiące razy widziałem, ale muszę napisać więcej. Otóż, przez ułamek sekundy, obraz zaciął się w rozmytej, ale znacznie bardziej czytelnej klatce, z tym, że NATYCHMIAST BYŁ KOMUNIKAT JAK NA FOCIE. Zanim zdołałem zrobić zdjęcie, było już sieczka, a po kilkudziesięciu sekundach dekoder sam się odwiesił. Oczywiście to jest tylko i wyłącznie jednostkowy przypadek, ale ten przypadek WIDZIAŁEM NA SWOIM DEKODERZE DZIESIĄTKI RAZY, DOKŁADNIE W TAKIM CYKLU. Zawsze był komunikat i nigdy zawieszony obraz nie trwał wiecznie, albo padało całkiem na czarny ekran, albo się odwieszało. Poniżej materiał, mam nadzieję, że dobrze widać.

    • Nie prowokuj człowieku
      bo się za chwilę okaże, że zdjęcie z zacięcia dekodera na Tusku było prymitywnie podrzucone przez funkcjonariusza PiS w policyjnym mundurze a prawdziwe dopiero teraz ujrzy światło dzienne. Będzie na nich Kaczyński i Ziobro z Czumą w tle na popikselowanym obrazie i z komunikatem od dekodera “Brak sygnału”. I co wtedy napiszesz, że nie ma takich zacięć? Sam dostarczyłeś materiału i mogą nawet wezwać jakiegoś dociekliwego blogera i jednocześnie właściciela dekodera Polsatu na przesłuchanie żeby potwierdził! Nawet wiem kogo mogą wezwać.

      • Powiem coś w tajemnicy. Mnie
        Powiem coś w tajemnicy. Mnie zwyczajnie wiszą te dekodery, być może wieszają się dokładnie tak jak ten analfabeta od Leppera powiada. Moim celem jest zupełnie coś innego, a mianowicie to, żeby pozamykać gęby, ośmieszyć, wręcz zlinczować takich gnojków jak centrala z Czerskiej i ich wiernych wyznawców. Cel jest prosty, oni mają być OSZOŁOMAMI, upokorzeni, zmieceni, wyśmiani, ponieważ tylko tak jest możliwa zmiana jakościowa w tym biednym społeczeństwie. Wszystko jest możliwe, pewnie i cudowne stop klatki w wyniku niebywałego zbiegu okoliczności, tylko ja się pytam ile jeszcze kurwa tych cudownych samobójstw z trzema strzałami w klatę, ile jeszcze strażników i więźniów “nie do upilnowania”, jak długo w tak prymitywny sposób można wyjaśniać polskie patologie. Z mojej strony zero litości i fanatyzm, w tępieniu tego typu “wyjaśnień”, tyle mogę obiecać. Mam już kurwa serdecznie dość: “debeściaków” i innych “dekoderów” emitowanych z esbeckiej bibuły.

      • A ja w poczuciu odpowiedzialności za kraj
        przeglądam właśnie projekt programu wyborczego PiS (inauguracja kampanii jutro) muszę przyznać że całkiem solidnie go przygotowali. pomijając kwiatki “Polski rząd powinien ponadto dołożyć wszelkich starań, aby Siły Zbrojne RP osiągnęły standardy i możliwości techniczne, które pozwolą na obronę integralności terytorialnej w razie ataku potencjalnego agresora”

        cóż, staraliśmy się…

      • A ja w poczuciu odpowiedzialności za kraj
        przeglądam właśnie projekt programu wyborczego PiS (inauguracja kampanii jutro) muszę przyznać że całkiem solidnie go przygotowali. pomijając kwiatki “Polski rząd powinien ponadto dołożyć wszelkich starań, aby Siły Zbrojne RP osiągnęły standardy i możliwości techniczne, które pozwolą na obronę integralności terytorialnej w razie ataku potencjalnego agresora”

        cóż, staraliśmy się…

      • A ja w poczuciu odpowiedzialności za kraj
        przeglądam właśnie projekt programu wyborczego PiS (inauguracja kampanii jutro) muszę przyznać że całkiem solidnie go przygotowali. pomijając kwiatki “Polski rząd powinien ponadto dołożyć wszelkich starań, aby Siły Zbrojne RP osiągnęły standardy i możliwości techniczne, które pozwolą na obronę integralności terytorialnej w razie ataku potencjalnego agresora”

        cóż, staraliśmy się…