Z Nowym Rokiem stare postanowienie – Smoleńsk

Prześlij dalej:

Uroczyście przysięgam, że póki żyję nie odpuszczę, choćby mi przyszło skończyć na śmietniku śmieszności, Smoleńsk będzie moim corocznym postanowieniem, aż po rozstrzygniecie. Wszystko się zmienia, ale wyjaśnienia tej morderczej zagadki niczym zastępować nie można, ponieważ w słowie Smoleńsk Pan Bóg lub kosmos przekazał Polakom wszystko, od przeszłości, przez teraźniejszość, aż po przyszłość. Mogę pisać, mogę siedzieć cicho, to nie ma znaczenia, ważne, że zapętlonej symbolami i podpowiedziami tragedii nie zatracę – ślubuję. Obojętnie, z jakich pozycji i perspektywy spogląda się na tę przeklętą ziemię, zawsze widać polską cienką czerwoną linię. Gdy ta granica zostanie przekroczona obudzimy się w cyrkułach, dlatego Smoleńsk, Smoleńsk, po trzykroć Smoleńsk. Po egzaltacji, która towarzyszy wszelkim przysięgom i postanowieniom, czas na spokojne przekazanie powodów. Gotów jestem przyjąć każdą wyłożoną rozumem rację. Okaże się, że brat zadzwonił do brata i kazał mu zabić z premedytacją, będę wyciągał surowe wnioski dla Polski. Nigdy więcej szaleńców u władzy, ale też nigdy więcej nieudaczników, którzy nie potrafili przez prawie cztery lata tak prostych motywów udowodnić. Jeśli w zebranym materiale dowodowym pojawi się zderzenie hadronów, beczek i salt przeczących domysłom Einsteina i Newtona, potępię każdego zacofańca, który ośmieli się dawać kontrę postępowi, ale też nigdy więcej ciemnogrodu u władzy, który blokował postęp nauki przez blisko cztery lata. Ale gdyby miało się w ujawnić, że jednak nauka, czytanie zdjęć satelitarnych, obserwowanie pękniętych parówek, zgniecionych puszek, rozrzuconych na cztery strony świata milionów cząstek samolotu, pokazało eksplozję, to trzeba porachować wszystkie oczy i zęby, by odpłacić z nawiązką.

Strony

23926 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. Święte słowa.
    Nic dodać nic ująć.
    Nie będzie Polski, jeśli nie wyjaśnimy tej sprawy.
    A nie zaczniemy jej rozumieć, jeśli nie przyjmiemy perspektywy metafizycznej.
    Bo to że na oczach całego świata ginie osobisty wróg bandyty stojącego na czele bandyckiego państwa, a ten bandyta śmieje się potem w kułak, widząc jak wszyscy stają na głowach, żeby niczego się nie dowiedzieć; jak "paljaki" na wyprzódki zapewniają o swojej winie, bardzo wielkiej winie; jak ludzie niby inteligentni i na poziomie biorą rozwód z rozumem i łączą się w pogardzie dla elementarnych wartości cywilizacyjnych z bezmózgą tłuszczą - to zaprawdę powiadam wam nie jest realizacja planu tylko jakiegoś tam azjatyckiego kacyka... Ojcem kłamstwa jest Szatan i Smoleńsk to szczyt orgii jaką urządził sobie w PRL2, żeby resztkę Polaków dobić i mieć tu samych niewolników.
    Smoleńsk był jak wielki wybuch - uwolnił wielkie skurwysyństwo, ale i duże pokłady pragnienia wolności. Od tego, czego było więcej, zależeć będzie nasza przyszłość. 
     

  2. NPW jak zwykle popisała się swoją kompetencją a rebours.
    Chciałbym jednak pozwolić sobie na jedną uwagę na chłodno.

    Eksperci NPW (czyli SWW) kopnęli się jeśli chodzi o datę zdjęcia, ale wygląda na to, że tylko jeśli chodzi o zdjęcie, które miało dosrać firmie SmallGIS i wykazać ich niekompetencje (błędna rektyfikacja), co zapewne miało być rewanzem za ujawnienie przez SmallGIS, że we wcześniejszych ekspertyzach NPW narzuciła im z usług jakiego eksperta mają skorzystać.

    Natomiast patrząc na drugie zdjęcie na stronie 3., wygląda na to, że do analizy samej obecności brzozy wzięli dobre zdjęcie.

    Co oczywiście nie przesądza o poprawności całej reszty analizy, ale... Ale ja nie wykluczam tego że prof. Cieszewski jednak się pomylił, przeoczając tą leżącą brzózkę wskazywaną przez krytyków jego odkrycia, a skupiając się na kilku białych punktach.

    Tyle że to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że prof.Cieszewski wymusił na NPW przyjrzenie się zdjęciom satelitarnym. I co? I to, że w tej ekspertyzie która niby ma kompromitować prof. C. przyznali, że te niby śmieci leżały w tym samym miejscu 5 i 12 kwietnia. Tupolew nie mógł zatem przelecieć 6m nad nimi. I to owszem jest kompromitacja: Anodin, Millerów i innych Lasków.

    Podsumowując: zespół Macierewicza i inni niezależni badacze katastrofy są jak pospolite ruszenie. W najlepszym polskim tego słowa znaczeniu. Nie ma bata, żeby mając tak ograniczony dostęp do źródeł nie pomylili się ani razu w szczegółach: wybuchów może nie było 2, tylko 12; brzoza może nie została złamana przed 5-04, tylko 9-04 itd. itp. Ale to, że ludzie którzy działają po prostu z wrodzonego impulsu wolności zapędzili swoją huzarią czołgi bandytów i zdrajców w kozi róg będzie dla nich (i trochę też dla nas) przyczyną wiecznej chwały.

  3. oddzielmy 'meta' od 'fizyki'
    (emocje od racjonalnosci)
    odrobmy istotne zadania z fizyki
    a potem sie zobaczy
    --------------------------------------
    ruskim cwelom na pohybel!
    --------------------------------------

    MK +++!!!

  4. nawet historycznie rzecz ujmując, fizyka wywodzi się z metafizyki:) rozumiem intencję i nie zamierzam się upierać, że zadania z fizyki są nieważne, ale metafizyka osadza je w szerszym kontekście i nadaje sens

  5. lub odwrotnie...

  6. nie wiem, co to znaczy. Naród, który nie chce rozwiązać tego węzła gordyjskiego (raczej smoleńskiego) naszych czasów nie zasługuje na samoistny byt. Ktoś kto mówi, że nie jest ważne, co tam się stało, już jest niewolnikiem, choć może jeszcze o tym nie wie. Ruskim cwelom mówię nie - cwelujcie się wzajemnie. mnie żywego nie weźmiecie! A czy brzoza skrzydło, czy skrzydło brzozę, to rzeczywiście rzecz drugorzędna.

  7. Według mnie nie ma pytania co się stało.
    Jest pytanie kto to zrobił.
    Przy czym ja nie od razu, od pierwszych godzin, tak uważałem.
    Brałem pierwotnie pod rozwagę taką możliwość, że był to jednak nieszczęśliwy wypadek.
    Ale obejrzenie zdjęć z kilkunastu innych tego typu zdarzeń spowodowało, że zająłem takie stanowisko.
    Również inne informacje, które napływały - niekoniecznie wprost związane z tym wydarzeniem, spowodowały utwierdzenie mnie w moich przekonaniach.
    Konferencja Smoleńska i wystąpienia Chrisa Cieszewskiego oraz innych są tylko i wyłącznie technicznym potwierdzeniem tezy o zamachu.
    To jest tak, jak bodaj w XVIII wieku, gdy jacyś podróżnicy przywieźli rysunki żyrafy. Wielcy naukowcy zasiadający w uniwersyteckich salach orzekli - nie ma takiego zwierzęcia. Minęło kilka lat i pokazano fotografie żyrafy, akademicy wciąż trwali przy swoim. Aż w końcu ktoś przywiózł żywą żyrafę i wtedy akademicy skapitulowali.
    Praca Cieszewskiego, Biniendy, Nowaczyka i innych jest pokazywaniem żyrafy. Ktoś gdzies kiedyś w końcu pokaże żywą żyrafę.

  8. Z upadku trzeba się podnieść. Pozwolę sobie na reklamę audycji Nowy Polski Show - www.nowypolskis... - serwisu dla Polaków i o Polakach w UK. Mam nadzieję, że MK nie będzie mi miał tego za złe, bo to czym się zajmujemy wiąże się także z jego noworocznym postanowieniem, które jest tożsame z moim. Już w piątek będziecie mogli posłuchać co do powiedzienia ws. Smoleńska ma Gowin. Tutaj niespodzianki nie ma. Ale wkrótce usłyszycie historię wymiany pytań i odpowiedzi na linii moja skromna osoba - zespół Laska. I tu robi się ciekawie. Dodatkowo mogę zapowiedzieć raczej ciekawy wywiad z badaczem katastrof lotniczych...

    Pozdrawiam serdecznie

  9. avatar

    No, czyli "Świat się kręci"  choć inaczej niż by chciała i pokazuje to TVP oraz prowadząca program Agata Młynarska.
    UK_Pl nie dajcie się zbajerować Gowinowi który przez ostatnie 7 lat firmował wszystkie bezeceństwa PO.
    Bez znieczulenia.

  10. Bez obaw. Zapraszam do wysłuchania audycji - wszystko będzie jasne:)

    Pozdrawiam

  11. Strony