Wzywam Donalda Tuska do debaty, może starczy mu odwagi

Prześlij dalej:

Szybko się jednak okazało, że dla szpicy PO komisja mogła się przekształcić w aferę goniącą aferę, na dodatek Macierewicz został użyty do walki wewnętrznej, bo Schetyna znów o sobie przypomniał. W efekcie zamiast upolowania Macierewicza uszy po sobie położyło kilkunastu kumpli Tuska, w tym sponsorów partyjnych kampanii. Padły dwa, dotąd niezawodne pomysły i Tusk w desperacji sięgnął po suchara, na którym sam sobie połamie zęby. Kaczyński robi wielką akcję opartą tylko i włącznie na programie społeczno-gospodarczym, w odpowiedzi mały Donald znów podostawia haka i pluje na tornister. Tą jedną propozycją „Jestem gotowy do debaty, może Kaczyńskiemu starczy odwagi”, Tusk powiedział wszystko. Nie mam żadnego pomysłu na wygraną z PiS, nie mam kompletnie nic do powiedzenia Polakom. Wydaje się, że pewna granica została przekroczona i nie da się już zawrócić, mało tego, nie da się nawet odwrócić, bo odwróceni w stronę starych sztuczek natychmiast zamieniają się w słup soli. Widać w komentarzach moich ulubionych stacji, portali i pism, że prymitywną satyrę zastąpił autentyczny niepokój. Więcej się mówi, że oni (PiS) idą po zwycięstwo, niż się dawniej zaklinało rzeczywistość „szklanym sufitem”, „Kaczyński nie jest zainteresowany zwycięstwem” i tak dalej.

O ile Kaczyński nie da się sprowokować, a prowokacji będzie jeszcze 1000, jestem spokojny o wynik wyborów europejskich, który otworzy dwie drogi. Pierwsza to droga krzyżowa Donalda T. kończąca się nowym rozdaniem w PO. Druga doprowadzi do zmiany władzy, ale tą perspektywą jeszcze bym się tak bardzo nie ekscytował. Najbliższe lata zdecydują, czy w Polsce uda się odbić od dana, czy Polska będzie dno przebijać. O taktyce dyskutowaliśmy kilkaset razy, ale jak się wydaje jeden wniosek udało się wspólnie wyciągnąć. Zmiana zajdzie tylko i wyłącznie wówczas, gdy Tuskowi i całej reszcie marionetek wybije się z łapek jedyne argumenty, których oni chwytają się rozpaczliwie i miejmy nadzieję po raz ostatni. Donald musi prosić Kaczyńskiego, żeby się mógł przy Kaczyńskim ogrzać i dowartościować, sam Tusk nie jest w stanie niczego zaproponować, co przyćmiłoby działania PiS. Stąd nie ma się czemu dziwić, że takie żałosne, odgrzewane prowokacje pojawiają się w akcie desperacji, taki jest stan ducha i możliwości Donalda Tuska – on umiera.

Strony

22762 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

25 (liczba komentarzy)

  1. Mam nadzieję ,że  Kaczyński nie da się sprowokować tym bardziej , że co bardziej gorące głowy w PiS mogą przekonywać go aby zmierzył się z osłabionym Tuskiem .
    Tusk jak Tusk ale cała debata byłaby tak rozegrana przez rządowe media ,że jeszcze przed rozpoczęciem ogłoszono by zwycięstwo Tuska.
    Olać dziada to jedyna odpowiedź na tę prymitywną zaczepkę.

  2. Brawo.

  3. "Spieprzaj dziadu".

  4. Trafiłeś w 10. Aż się prosi o taką odpowiedź.

  5. "Sądzę, że z Tuskiem, który zacznie znów swoje PRowskie  zagrywki, nie ma sensu już rozmawiać."  , ja również tak uważam.

  6. Macierewiczem nic nie ugrają. Macierewicz jest za cwany, może nie sam Macierewicz, ale te wszystkie kwestie prawne związane z likwidacją WSI to organizował mecenas Olszewski - treść tych ustaw, sposoby umocowania prawnego itd., itp. To jest nie do ruszenia. W mediach mogą robić szum ale nic więcej.
    Ponadto należy pamiętać, że treść aneksu w/s likwidacji WSI znajduje się również w głowie pana Antoniego - a to ma niebagatelne znaczenie.
    Ja to bym się obawiał jakichś pozostawionych w PiS kretów albo innych wesołków, którzy za jakąś obietnicę mogą nagle wyskoczyć z drugiego albo trzeciego szeregu i coś tam pierdolnąć.

  7. Hasło na dziś

  8. że ryży brał dziś udział w pogrzebie dziecka olimpijczyka Bonka. To trzeba być pozbawionym elementarnego poczucia wstydu i przyzwoitości.
    PiS powinno wykorzystać ten materiał, pewnie wiekszości już dobrze znany, ale przecież najbardziej lubimy oglądać filmy, które już znamy:

  9. Przy rodzinie Strocha !
    Że też  ludzie nie wykopali go stamtąd. raz a dobrze.
    A on i kamery na pogrzebie dziecka, to już nawet dla lemingów chyba za dużo
    .Pracować nie umie - pozostało mu bywać.

  10. Po rosyjsku.

  11. na pogrzebie, potem w rodzinniej miejscowości Stocha by kibicować. Ale ma wajchę w psychice, że tak się potrafi przestawić.

  12. byłaby z nich dobrana para, w slangu o takich dwóch mówi się: dyszel:-P

  13. pojechał do Soczi za pieniądze pożyczone od znajomych.

  14. dwa razy "dał nam przykła Bonaparte, jak zwyciężać mamy"!!!!!!!!!!!!!!

  15. w Stochowej wioseczce a funkcjonariusz Kraśko niby przypadkiem zadał na koniec pytanie o debatę :) By tak jeszcze łubudubu zaśpiewał ...

  16. Taki myk: wystąpienie Kaczora transmitowały na żywo TVN24, Polsat i TV Republika. W tym czasie TVP miała swoją ramówkę, zauważyłem po pół godzinie, że TVP Info coś tam pokazywała. I to ma być "telewizja publiczna".

  17. Gdy w grudniu dowiedziałem się, że PiS w połowie lutego robi konwencję programową - tu na kontrowersjach od 6 do 8 razy pisałem (można sprawdzić), że Kaczyński najprawdopodobniej zostanie przykryty spodziewanymi (nie tylko przez mnie) medalami w Soczi. Pisałem, że należy albo zrobić konwencję minimum tydzień przed igrzyskami albo ze dwa tygodnie po imprezie. Planiści PiS na pewno nie spodziewali się takiego rozwoju wydarzeń, a powinni się spodziewać. Dziś w Polsat News jedna z dwóch jako takich dziennikarek tej stacji Wrześniewska (ta druga to oczywiście D. Gawryluk) właśnie o to zapytała Jarosława Seliina czy nie pomyśleli, że zostaną przykryci olimpiadą.
    PS. Jeden z bohaterów - Zbigniew Bródka to tak jak Stoch i Kowalczyk nie jest gościu z szeroko pojmowanego "fajnopolactwa". Katolik, domator, jego hobby to opieka nad córkami, a że trochę pogada pijarowo z Sienkiewiczem po powrocie to weźcie z przymrużeniem oka. Spotkałem go kiedyś u mnie w Łowiczu w supermarkecie, normalnie pogadał, robił zakupy, sympatyczny człowiek.
    PS.2 Polecami PiS kilka terminów, aby zajrzeli w terminarz gdzie znowu zaskoczą ich imprezy sportowe i ci będą zdziwieni - maj (Rafał Majka w Giro d'Italia - polecam, zobaczycie) oraz początek lipca z półfinałami i finałami Wimbledonu.
    To co piszę to nie bzdury - wszystko w tym kraju jest polityczne, szopkę durnia z Sopotu dziś widzieliście (za miesiąc ten Sopocianin będzie dokazywał podczas halowych mistrzostw świata właśnie w Sopocie...), a to wstęp do powitania medalistów gdy "bul" i rudy troll będą prześcigiwać się w ukłonach medalistom niczym Kwachu i Miller przy wciąganiu flagi. Wszystko jest polityczne, także kanonizacja Jana Pawła II 27 kwietnia wpłynie na wybory europejskie.

  18. avatar

    W Zębie stał jak ciul na weselu albo turysta i to z obcego kraju. Dzisiejszy objazd wyglądał tak, jak próba powrotu śp. Leppera z ministerialnego stolca na blokady ulic. Umarł pajac i nie powstanie z martwych.

  19. jak kombinezon rozpiął, że on tam ma zawieszony pod spodem święty medalik :)
    Wot i kłopot, sam ciemnogród, jestem głęboko usatysfakcjonowana :)

  20. avatar

    Jest w tym trochę racji, ale to nie Kaczor dziś przegrał, tylko chłopaki wygrały, a ryży o mało nie dostał w mordę za pakowanie się na krzywy ryj od pogrzebu po wesele. Nie łączyłbym mimo wszystko Olimpiady z konwencją, ludzie mają dość kombinacji, co kiedy robić i czym przykryć. Naiwna autentyczność zaczyna się "sprzedawać".

  21. Aktywnosc Tuska wznosi sie na nowe wyzyny zenady.

    Zjawia sie na pogrzebie Julii Bonk, corki olimpijczyka,  ktora zmarla na skutek skandalicznych zaniedban sluzby zdrowia - sluzby zdrowia za ktora Tusk jako premier jest wspolodpowiedzialny.

    Tusk leci na Podhale swietowac sukces olimpijski igrzysk na ktore wyprzedzil go Miller...  przy okazji odwiedza  Szkole Mistrzostwa Sportowego... Stocha i Kowalczyk gdzie pozuje do migawek telewizyjnych - szkola tymczasem z powodu braku pomocy ze strony panstwa jest na skraju upadku.

    Malo tego Donald pedzi do TOPR-u by zrobic sobie kolejna sesje zdjeciowa z ratownikami gorskimi.

    Ostapowicz robi z Tuska zenujaca kukielke.

  22. avatar

    Cesarzowa uratuje rudemu tyłek obsadzając nim stanowisko tzw. Prezydenta Unii. A dla Donka reszta, czyli Polska, pozostanie na zawsze nienormalnością.
    "...Polska to nienormalność..." tak będzie snuł pod nosem, aż do swojego, suto opłacanego przez polskiego podatnika, końca. Naród będzie zdychał i przymierał biedą by spłacic jego długi, ot sprawiedliwość dziejowa.

  23. avatar

    http://www.rmf24.pl/raport-soczi-2014/nie-tylko-sport/news-tusk-sporty-zimowe-nie-moga-byc-traktowane-gorzej,nId,1106794

    Niech pan panie premierze nie przesadza z tym sportem.
    Przyjedzie Madonna na występy i skąd weźniemy jakiś milion a może i kilka na jej występy jak pan rozpieprzy pieniądze na jakiś byle goowniany sport.

  24. avatar

    tzw. Prezydenta Unii.

    Spokojnie bo  może pan premierzyna poleci gdzieś samolotem i wszystko się zmieni, jak kiedyś powiedział nasz wieszcz, "znakomity" historyk.

  25. dla Polski nie na stadionach Tuska i sztucznej trawie, ale wysiłkiem ich własnym i niezależnym od Ryżego.

  26. Strony