Wszystkie ręce na pokład Bronka Komorowskiego

Prześlij dalej:

Pozostaje Andrzej Duda, jako jedyne zagrożenie dla Komorowskiego i nie mam na myśli zwycięstwa, co raczej nie jest możliwe, myślę oczywiście o II turze. Z tym kandydatem rzeczywistość RPIII obchodzi się klasycznie. Na wstępnie Duda osiąga w sondażach wynik na poziomie jakiegoś aktora albo świeżo powstające partii złożonej ze znanych ministrów. Później dodano „brak rozpoznawalności” i mylenie z Piotrem Dudą. Do kompletu wystarczy dołożyć piętno, że to taki sam „Kaczor”, parę prowokacji smoleńskich i na koniec oburzenie, że PiS bierze 17 milionów kredytu na kampanię. Tak się sprawy przedstawiają i pora wyjaśnić skąd ta pilna potrzeba wygranej w I turze. Powody widzę dwa, to znaczy dwa istotne, bo pewnie znalazłoby się więcej. Pierwsze to pokazanie nowego i absolutnego lidera „nowoczesnej prawicy”, żeby tradycji stało się zadość. Był niezastąpiony Mazowiecki, potem Buzek, Tusk i teraz będzie Komorowski. Drugim powodem jest strach przez utratą miażdżącej przewagi sondażowej, co może i zapewne przełożyłoby się na wybory parlamentarne, ale też w II turze różne rzeczy mogą się dziać. Tylko z tych dó1)ch powodów „salon” świadomy stawki ryzyka staje na głowie, aby „Nasz Bronek” wygrał za pierwszym podejściem i to najlepiej z przewagą na poziomie CBOS.

Strony

29321 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

34 (liczba komentarzy)

  1. sprobuje przemycic cos ostrego

  2. Jest już sporo protestów wyborczych uznanych przez sądy (na Boga - chyba już tylko "wpolityce" o tym informuje) - będą wiosną powtarzane wybory w wielu miejscach. Dlaczego PiS o tym nie informuje podstawiając pod to karykaturalną wypoweidź Bronka tuż po 16 listopada - to już jest sprawa tragicznej pracy medialnej tej partii z ich katastrofalnym rzecznikiem Mastalerkiem.
    Duda? Bardzo wiele kompletnie niewykorzystywanych atutów - znajomość języków obcych, wykształcenie, wyrobienie medialne, dobra prezencja - kompletnie niewykorzystane przez ostatnie 3 miesiące sprawy, które w zetknięciu z prowincjonalnym safandułą mgr Komorowskim z Budy Ruskiej pokazywałoby kontrast.
    Walka w mainstreamie idzie o to, aby nie było drugiej tury - przed dabatą Bronek się nie uchroni, a tam nawet dobre pokazywanie tego studziesięciokilogramowego obecnego rezydenta co nieco z poparcia uszczknie. Mainstream wie, że Bronek jest przygłupem, musiał zwolnić (pierwszy zawał musiał się odbić - stąd powolność we wszystkim pierwszego obywatela), ale jest podstawową osłoną obecnego patologicznego systemu i co prawda z obrzydzeniem, ale na tego fajtłapę grają.

  3. Strony