Od kilku dni trwa żenada wokół „Pomnika Smoleńskiego” w New Jersey. Tak dla przypomnienia albo dla informacji, to nie jest pierwszy przypadek, pod takim samym pretekstem, remontu, ale tym razem nie placu tylko katedry św. Patryka na Manhattanie, usunięto popiersie papieża Polaka Jana Pawła II. Remont dawno został zakończony, popiersie do dziś nie wróciło na swoje miejsce. Wówczas w Polsce nie było wielkiej afery, mieliśmy inne rządy, mieliśmy inną rzeczywistość. Obecnie mamy aferę i to taką, że burmistrz mieściny Jersey City, rumuński Żyd Steven Fulop, stał się najpopularniejszym amerykańskim burmistrzem w Polsce.

W piątek Ambasador RP w Waszyngtonie, Piotr Wilczek, wystosował do bezczelnego Żyda list, w którym domaga się wyjaśnień w związku z rzekomym przeniesieniem „Pomnika Smoleńskiego”. Żyd wypiął się na majestat Rzeczypospolitej i w ogóle nie zareagował. Jeszcze bardziej ostentacyjnie oświadczył, że nie będzie się spotykał z żadnym Polakiem, bo Polska neguje holokaust, a o spotkanie zabiegali przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej. Jednak kulminacyjnym momentem i skrajną butą Żyda Stevena Fulopa było coś zupełnie innego. Najpierw Żyd wyzwał marszałka polskiego senatu, potem oświadczył, że „Pomnik Smoleński” na 100% zostanie przeniesiony i na tym koniec rozmowy. Wszystkie próby cywilizowanego rozwiązania konfliktu, podjęte przez stronę polską, są podwójnie absurdalne. Po pierwsze jeszcze nikt z prymitywem w sposób cywilizowany się nie dogadał. Po drugie zajmowanie stanowiska przez Polskę na najwyższym szczeblu, wobec żydowskiego burmistrza amerykańskiej mieściny, to jest upokorzenie, nie odpowiednia reakcja. Po trzecie i najważniejsze, tak się po prostu w polityce nie postępuje.

Jak się robi politykę pokazał Steven Fulop! Podejmuje się decyzję i nie zważając na żadne jęki, czy naciski, realizuję się plan do końca, najlepiej z ośmieszeniem przeciwników. Dokładnie tak zrobił arogancki Żyd i śmieje się Polakom w twarz razem z tymi, którzy dali mu na tę akcję przyzwolenie i pieniądze. Śmiech żydowskich fanatyków nie zamilknie i będą kolejne próby upokarzania Polski, dopóki z naszej strony nie nastąpi odpowiednia reakcja. Listy, protesty i oświadczenia to dziecinada, jedynie realne i to zwielokrotnione działanie może przynieść efekt. Nie ma i oby nie było lepszego klimatu do przeprowadzenia ekshumacji w Jedwabnem, nawiasem mówiąc dawno należało to zrobić. Po tym jak Żyd potraktował polską świętość, bez żadnych tłumaczeń, wyjaśnień i porozumień z gminą żydowską, IPN powinien podjąć decyzję i w normalnym trybie przeprowadzić ekshumację, co w każdym innym przypadku nie podlegałoby dyskusji. Jest więcej niż pewne, że taka decyzja IPN wywołałaby wściekłość po stronie żydowskiej, bo na kłamstwa o Jedwabnem wielu Żydów zbudowało swój „naukowy” biznes. Bez względu na cyrk urządzony w New Jersey, wyjaśnienie tego, co się stało w Jedwabnym jest dla Polski sprawą niezmierne istotną, teraz o taką operację jest znacznie łatwiej, bo szlak przetarł Steven Fulop.

Poza Jedwabnem wypadałoby znaleźć w Wąchocku synagogę i postawić w tym miejscu piękny aquapark, w ramach laicyzacji przestrzeni publicznej i łączenia wszystkich Polaków. Gwarantuję, że podobnej budowy nie trzeba nagłaśniać, ona się sama nagłośni jak każdy „antysemicki” okrzyk na trybunach czwartoligowej drużyny. Ogrodzić teren, przeprowadzić remont i reagować na żydowskie protesty z taką samą troską, z jaka zareagował Żyd z New Jersey. Mamy w Polsce tysiące obiektów ważnych dla tradycji i religii żydowskiej i w ramach adekwatnej odpowiedzi, która przebije się z odpowiednią siłą, co najmniej 10 aquaparków, parkingów lub Biedronek powinno powstać na fundamentach synagog i cokołów z popiersiami rabinów. Dopóki Polska nie pokaże, że nie pozwoli sobie na arogancję, chamstwo i upokarzające działania ze strony Żydów, to takie chamskie upokarzanie Polski będzie się nie tylko powtarzać, ale nasilać. Pytanie tylko, czy PiS stać na wstanie z kolan i to jest najsłabszy punkt projektu.

70 KOMENTARZE

  1. Wstrzymanie ekshumacji w

    Wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem to nienaruszalne dziedzictwo śp.Brata – mowy nie ma aby ktokolwiek z tej ekipy odważył się na wznowienie, a kto by to poważnie zaproponował zapewne szybko zostanie okrzyknięty agentem Putina.

    Zresztą Jedwabne to tylko mała kropla w całym morzu żydowskiej hagady, czyli po naszemu zwykłych kłamstw służących ogłupianiu i paraliżowaniu gojów. Generalnie rzecz biorąc to jest właśnie ich słaby punkt przy całej obecnej żydowskiej potędze, taka ich pięta achillesowa, bo Żyd najbardziej się boi ujawnienia prawdy o sobie.

    Jak napisano: "Każdy bowiem, kto dopuszcza się nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła aby nie potępiono jego uczynków." Więc dokładnie wiadomo co należy zrobić – wystarczy zaświecić i wysoko postawić światło prawdy, a Żydzi szybko się uspokoją i nabiorą respektu. Historycznych materiałów o zachowaniach Żydów, choćby z ostatniej wojny czy czasów stalinowskich bestialskich oprawców, jest aż nadto. Trzeba tylko chcieć – ale to niestety ostatnia rzecz jakiej PiS by chciał i jakiej by można się po PiSie spodziewać, niedawne potraktowanie pani dr Kurek najświeższym tego przykładem.

     

  2. Wstrzymanie ekshumacji w

    Wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem to nienaruszalne dziedzictwo śp.Brata – mowy nie ma aby ktokolwiek z tej ekipy odważył się na wznowienie, a kto by to poważnie zaproponował zapewne szybko zostanie okrzyknięty agentem Putina.

    Zresztą Jedwabne to tylko mała kropla w całym morzu żydowskiej hagady, czyli po naszemu zwykłych kłamstw służących ogłupianiu i paraliżowaniu gojów. Generalnie rzecz biorąc to jest właśnie ich słaby punkt przy całej obecnej żydowskiej potędze, taka ich pięta achillesowa, bo Żyd najbardziej się boi ujawnienia prawdy o sobie.

    Jak napisano: "Każdy bowiem, kto dopuszcza się nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła aby nie potępiono jego uczynków." Więc dokładnie wiadomo co należy zrobić – wystarczy zaświecić i wysoko postawić światło prawdy, a Żydzi szybko się uspokoją i nabiorą respektu. Historycznych materiałów o zachowaniach Żydów, choćby z ostatniej wojny czy czasów stalinowskich bestialskich oprawców, jest aż nadto. Trzeba tylko chcieć – ale to niestety ostatnia rzecz jakiej PiS by chciał i jakiej by można się po PiSie spodziewać, niedawne potraktowanie pani dr Kurek najświeższym tego przykładem.

     

  3. W Gliwicach rządząca tu od

    W Gliwicach rządząca tu od ćwierćwiecza sitwa z PełO obciąga lokalnemu żydostwu remontując za publiczne pieniądze żydowski cmentarz (na którym spoczywają dziadkowie Pierwszej damy RP), bożnicę, dom pogrzebowy i obiecując utrzymywać to barachło do końca świata. Oczywiście za społeczne pieniądze. Tego w skali kraju są tysiące przykładów !

  4. W Gliwicach rządząca tu od

    W Gliwicach rządząca tu od ćwierćwiecza sitwa z PełO obciąga lokalnemu żydostwu remontując za publiczne pieniądze żydowski cmentarz (na którym spoczywają dziadkowie Pierwszej damy RP), bożnicę, dom pogrzebowy i obiecując utrzymywać to barachło do końca świata. Oczywiście za społeczne pieniądze. Tego w skali kraju są tysiące przykładów !

  5. Naiwność Polaków jest

    Naiwność Polaków jest przerażająca. Przecież z punktu widzenia "nowej" — pięćdziesięciocioletniej już "Narracji o holokauście" — żydowski burmistrz postępuje jak najbardziej słusznie! Zwłaszcza teraz, kiedy z powodu Polaków świat może się dowiedzieć o "drugim holokauście", czyli o ludobójstwie na wschodnich terenach przedwojennej Polski, gdzie w 1939 roku panoszyli się nie SS-mani, lecz sowieccy — często żydowscy — enkawudyści.

    Naszym wrogiem jest ogromna Machina propagandowa, która na Zachodzie od początku lat 70-tych systematycznie oczernia naród polski za pomocą ciągłej podaży najrozmaitszych publikacji, ksiązek, filmów, przekazów medialnych itd. Gross to tylko jeden z wielu "ekspertów" pośrednio finansowanych przez tę Machinę.

    Ludzie, którzy tym kierują nie są głupi i doskonale wiedzą, co się w Polsce działo podczas drugiej wojny światowej. Warto więc wiedzieć, dlaczego robią to, co robią. Otóż nadrzędną troską tych ludzi jest bezpieczeństwo państwa Izraela, którego istnienia żaden Arab (obojętnie, czy muzułmanin, czy chrześcijanin) nigdy nie zaakceptuje.

    Aby w ogóle przetrwać, Izrael ciągle potrzebuje wszelkiej możliwej pomocy Zachodu (czyli Ameryki), a więc Zachód musi być poddawany stałej presji moralnej. Po wojnie sześciodniowej (w 1967 r.) wymyślono nową narrację — "Narrację o Holokauście" — która właśnie miała wywierać tę stąłą presję moralną. Narracja ta brzmi następująco:

    "Zagłada europejskich Żydów podczas drugiej wojny światowej była najgorszym ludobójstwem wszech czasów — nie tylko dlatego, że zamordowano aż sześć milionów zupełnie niewinnych Żydów, ale także dlatego, że żaden inny naród — w tym naród amerykański — nie próbował temu przeciwdziałać. Mało tego, były takie narody — w tym antysemicki naród polski — które brały czynny udział w eksterminacji Żydów."

    Tu oburzony Polak może naiwnie zaprotestować, że Polacy walczyli z okupantami i że wielu Polaków przecież ratowało Żydów i ma swoje drzewko w Yad Vashem itd. — ale to NIC nie zmieni, ponieważ naród polski MUSI być systematycznie oczerniany. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że ludzie kierujący Machiną wiedzą, że Polska jest JEDYNYM krajem, gdzie Narracja o Holokauście będzie prędzej czy później kwestionowana i podważana, ponieważ Polacy za dużo wiedzą i za dużo pamiętają. Aby temu zapobiec, każdemu Polakowi trzeba PROFILAKTYCZNIE przyprawić gębę zwolennika Hitlera. W ten sposób, każdy człowiek na Zachodzie będzie wiedział (i od bardzo dawna już wie — vide casus Prezydenta Obamy), że jakakolwiek polska narracja podważająca Narrację o Holokauście jest normalnym przejawem polskiego antysemitizmu, a więc oczywistym kłamstwem współwinnych.

    Otóż tym, co może NAJBARDZIEJ zaszkodzić tej częściowo fałszywej "Narracji o Holokauście", jest polska narracja — oparta na prawdziwych faktach i na razie niestety niszowa (np. publikacje dr Ewy Kurek lub Prof. Jerzego Roberta Nowaka) — o masowej i zbrodniczej żydowskiej kolaboracji z NKWD już od września 1939r. Żydowska kolaboracja z Niemcami (Judenraty, gang Skosowskiego itd.) to przy tym przysłowiowy pikuś.

    Pięćdziesięcioletnia już Narracja o Holokauście mogła być narzucana Zachodowi dopiero ćwierć wieku po drugiej wojnie światowej — dlatego, że do tego czasu wielu ludzi na Zachodzie jeszcze pamiętało, do czego żydowscy fanatycy są zdolni (np. podczas Rewolucji październikowej i później — w Rosji Sowieckiej i w nowych krajach komunistycznych, nie mówiąc już o Palestynie). Po wojnie, Żydzi nie mieli dobrej prasy na Zachodzie, ponieważ zbyt często kojarzono ich z komunizmem i z terroryzmem. Ludzie raczej współczuli Polakom — byłym sojusznikom — których oddano Stalinowi.

    Tak się składa, że Narracja o Holokauście jest integralną częścią "poprawności politycznej", która już dawno temu została narzucona Zachodowi. Opłakane skutki tej ideologii już widzimy oglądając wieczorne wiadomości telewizyjne. Tak się jednak także składa, że od jakiegoś czasu w internecie rośnie podskórny, półświadomy bunt. To właśnie dzięki temu buntowi wybory wygrał Trump, który miał niemalże wszystkie tradycyjne media przeciwko sobie (a miała wygrać Clinton). I to jest nasza szansa. Na YouTubie teraz mamy coraz więcej wystąpień zwykłych Amerykanów (na przykład) wyrażających swoje poparcie dla Polski w tej nierównej walce informacyjnej (np. podziwiając polskiego premiera za jego rzuconą mimochodem uwagę o żydowskich sprawcach):

    https://www.youtube.com/watch?v=FbuctxpFXeA

    https://www.youtube.com/watch?v=El0eYkHh5KY

    https://www.youtube.com/watch?v=z4EU-vLZDI0&t=46s

    https://www.youtube.com/watch?v=IpxTZZF9m4Q&t=2s

    https://www.youtube.com/watch?v=UycjTszvMrc&pbjreload=10

    https://www.youtube.com/watch?v=S3lTCruy4xY

    https://www.youtube.com/watch?v=PnnQWuoCOr4

    https://www.youtube.com/watch?v=w_5zhkam4_o&t=1415s

    Kto na Zachodzie ma już dość tresury myślowej, ten dziś widzi w Polakach potencjalnych sojuszników. Nie czas teraz na konferencje naukowe. To NIC nie pomoże. Dzięki Machinie, Polacy już dawno temu stracili swoje dobre imię i teraz właściwie nie mają już nic do stracenia pod tym względem.

    Niedawno temu pewien historyk/urzędnik izraelski ostrzegł, że nagłaśnianie sprawy żydowskiej kolaboracji ze Stalinem — i w ogóle mówienie o "drugim holokauście (double holocaust)" — może być zabójcze dla jedynej słusznej "Narracji o Holokauście". Myślę, że ma rację, więc … popierajmy go:

    http://www.geocities.ws/jedwabne/english/jedwabne_a_zbrodnie_na_kresach_2.htm

  6. Naiwność Polaków jest

    Naiwność Polaków jest przerażająca. Przecież z punktu widzenia "nowej" — pięćdziesięciocioletniej już "Narracji o holokauście" — żydowski burmistrz postępuje jak najbardziej słusznie! Zwłaszcza teraz, kiedy z powodu Polaków świat może się dowiedzieć o "drugim holokauście", czyli o ludobójstwie na wschodnich terenach przedwojennej Polski, gdzie w 1939 roku panoszyli się nie SS-mani, lecz sowieccy — często żydowscy — enkawudyści.

    Naszym wrogiem jest ogromna Machina propagandowa, która na Zachodzie od początku lat 70-tych systematycznie oczernia naród polski za pomocą ciągłej podaży najrozmaitszych publikacji, ksiązek, filmów, przekazów medialnych itd. Gross to tylko jeden z wielu "ekspertów" pośrednio finansowanych przez tę Machinę.

    Ludzie, którzy tym kierują nie są głupi i doskonale wiedzą, co się w Polsce działo podczas drugiej wojny światowej. Warto więc wiedzieć, dlaczego robią to, co robią. Otóż nadrzędną troską tych ludzi jest bezpieczeństwo państwa Izraela, którego istnienia żaden Arab (obojętnie, czy muzułmanin, czy chrześcijanin) nigdy nie zaakceptuje.

    Aby w ogóle przetrwać, Izrael ciągle potrzebuje wszelkiej możliwej pomocy Zachodu (czyli Ameryki), a więc Zachód musi być poddawany stałej presji moralnej. Po wojnie sześciodniowej (w 1967 r.) wymyślono nową narrację — "Narrację o Holokauście" — która właśnie miała wywierać tę stąłą presję moralną. Narracja ta brzmi następująco:

    "Zagłada europejskich Żydów podczas drugiej wojny światowej była najgorszym ludobójstwem wszech czasów — nie tylko dlatego, że zamordowano aż sześć milionów zupełnie niewinnych Żydów, ale także dlatego, że żaden inny naród — w tym naród amerykański — nie próbował temu przeciwdziałać. Mało tego, były takie narody — w tym antysemicki naród polski — które brały czynny udział w eksterminacji Żydów."

    Tu oburzony Polak może naiwnie zaprotestować, że Polacy walczyli z okupantami i że wielu Polaków przecież ratowało Żydów i ma swoje drzewko w Yad Vashem itd. — ale to NIC nie zmieni, ponieważ naród polski MUSI być systematycznie oczerniany. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że ludzie kierujący Machiną wiedzą, że Polska jest JEDYNYM krajem, gdzie Narracja o Holokauście będzie prędzej czy później kwestionowana i podważana, ponieważ Polacy za dużo wiedzą i za dużo pamiętają. Aby temu zapobiec, każdemu Polakowi trzeba PROFILAKTYCZNIE przyprawić gębę zwolennika Hitlera. W ten sposób, każdy człowiek na Zachodzie będzie wiedział (i od bardzo dawna już wie — vide casus Prezydenta Obamy), że jakakolwiek polska narracja podważająca Narrację o Holokauście jest normalnym przejawem polskiego antysemitizmu, a więc oczywistym kłamstwem współwinnych.

    Otóż tym, co może NAJBARDZIEJ zaszkodzić tej częściowo fałszywej "Narracji o Holokauście", jest polska narracja — oparta na prawdziwych faktach i na razie niestety niszowa (np. publikacje dr Ewy Kurek lub Prof. Jerzego Roberta Nowaka) — o masowej i zbrodniczej żydowskiej kolaboracji z NKWD już od września 1939r. Żydowska kolaboracja z Niemcami (Judenraty, gang Skosowskiego itd.) to przy tym przysłowiowy pikuś.

    Pięćdziesięcioletnia już Narracja o Holokauście mogła być narzucana Zachodowi dopiero ćwierć wieku po drugiej wojnie światowej — dlatego, że do tego czasu wielu ludzi na Zachodzie jeszcze pamiętało, do czego żydowscy fanatycy są zdolni (np. podczas Rewolucji październikowej i później — w Rosji Sowieckiej i w nowych krajach komunistycznych, nie mówiąc już o Palestynie). Po wojnie, Żydzi nie mieli dobrej prasy na Zachodzie, ponieważ zbyt często kojarzono ich z komunizmem i z terroryzmem. Ludzie raczej współczuli Polakom — byłym sojusznikom — których oddano Stalinowi.

    Tak się składa, że Narracja o Holokauście jest integralną częścią "poprawności politycznej", która już dawno temu została narzucona Zachodowi. Opłakane skutki tej ideologii już widzimy oglądając wieczorne wiadomości telewizyjne. Tak się jednak także składa, że od jakiegoś czasu w internecie rośnie podskórny, półświadomy bunt. To właśnie dzięki temu buntowi wybory wygrał Trump, który miał niemalże wszystkie tradycyjne media przeciwko sobie (a miała wygrać Clinton). I to jest nasza szansa. Na YouTubie teraz mamy coraz więcej wystąpień zwykłych Amerykanów (na przykład) wyrażających swoje poparcie dla Polski w tej nierównej walce informacyjnej (np. podziwiając polskiego premiera za jego rzuconą mimochodem uwagę o żydowskich sprawcach):

    https://www.youtube.com/watch?v=FbuctxpFXeA

    https://www.youtube.com/watch?v=El0eYkHh5KY

    https://www.youtube.com/watch?v=z4EU-vLZDI0&t=46s

    https://www.youtube.com/watch?v=IpxTZZF9m4Q&t=2s

    https://www.youtube.com/watch?v=UycjTszvMrc&pbjreload=10

    https://www.youtube.com/watch?v=S3lTCruy4xY

    https://www.youtube.com/watch?v=PnnQWuoCOr4

    https://www.youtube.com/watch?v=w_5zhkam4_o&t=1415s

    Kto na Zachodzie ma już dość tresury myślowej, ten dziś widzi w Polakach potencjalnych sojuszników. Nie czas teraz na konferencje naukowe. To NIC nie pomoże. Dzięki Machinie, Polacy już dawno temu stracili swoje dobre imię i teraz właściwie nie mają już nic do stracenia pod tym względem.

    Niedawno temu pewien historyk/urzędnik izraelski ostrzegł, że nagłaśnianie sprawy żydowskiej kolaboracji ze Stalinem — i w ogóle mówienie o "drugim holokauście (double holocaust)" — może być zabójcze dla jedynej słusznej "Narracji o Holokauście". Myślę, że ma rację, więc … popierajmy go:

    http://www.geocities.ws/jedwabne/english/jedwabne_a_zbrodnie_na_kresach_2.htm