Reklama

Można wyodrębnić trzy etapy w rozwoju człowieka. Przez swoje całe życie zauważyłem, że 80% nie przekracza nawet pierwszego. Wymagania progu drugiego to:
– samodzielne myślenie

Można wyodrębnić trzy etapy w rozwoju człowieka. Przez swoje całe życie zauważyłem, że 80% nie przekracza nawet pierwszego. Wymagania progu drugiego to:
– samodzielne myślenie
– kierowanie się własnymi zasadami moralnymi, zgodnymi z swoimi przekonaniami
– umiejętność podejmowania decyzji wbrew woli otoczenia, asertywność

Wydaje mi się dosyć dobrze zarysowałem profil ludzi niezależnych. Często są to wolni strzelcy, wykonujący zawody w których mogą się spełniać i realizować. To co charakteryzuje ich pracę to fakt, że mogą wykonywać ją samodzielnie. Robert Kiyosaki często powtarzał w swoich publikacjach, że człowiek inteligentny zatrudnia ludzi inteligentniejszych od siebie samego.

Spośród tych 20% tylko niewielka grupa ludzi przechodzi do trzeciego progu. Kryterium stawiane tym osobnikom to umiejętność współdziałania. Nie chodzi tu tylko o wymiar zawodowy ale i prywatny. Umiejętność współdziałania to nie jest tylko wyuczone na pamięć kilka sloganów z książek dla domokrążców. Wynika to wprost z charakteru i sztuczność tej postawy jest rażąca, gdy bierze się za nią ktoś z brudem za paznokciami. Przede wszystkim przywódca powinien dążyć do korzyści dla obu stron. Drugą cecha lidera powinno być umiejętność słuchania. Najpierw zrozumieć a później być zrozumianym.

Osoba z trzeciego progu koncentruje się na celach a nie metodach. Przekłada się to wprost na język jakiego używa. Są dwa rodzaje zlecania zadań:

Synku powierzam ci odpowiedzialność za ten trawnik. Ja będę tylko twoim pomocnikiem, to ty będziesz decydował kiedy należy go posprzątać. Mnie interesują tylko rezultaty. Możesz mnie prosić o pomoc o co chcesz a ja w miarę swoich możliwości będę się angażował. Ufam Ci i wierzę, że mnie nie zawiedziesz. Slavoj Žižek skomentował ten typ zleceń następująco: “Ty mały chuju posprzątaj trawnik” jako mniej inwazyjne i narzucające się. Jest w tym sporo prawdy.

Jednak najważniejszą cechą lidera jest spójność wewnętrzna. Najłatwiej omówić to na przykładzie. Jeśli twój przyjaciel zaczyna obrabiać komuś dupę to pierwsze co należy mu powiedzieć: to chodźmy mu o tym powiedzieć. Mam nadzieję, że zrozumie twoje obiekcje. Reakcja jest bardzo prosta i jednoznaczna. W krótkim odstępie czasu poczuje się zniesmaczony twoją propozycją, jednak w dłuższej perspektywie będzie miał obraz ciebie jako osoby, której można zaufać. Lider powinien tworzyć obraz siebie, to jest powód dlaczego jeśli sukces to Tusk, jeśli porażka to minister. Bo w dłuższej perspektywie liczy się tylko obraz człowieka, przynajmniej dla tych 80% ludzi. Nawet jeśli ktoś jest niezadowolony z pracy rządu to gdy Tusk będzie kandydował na prezydenta to grzechy zostaną mu odpuszczone, gdyż jego obraz jest nieskalany. Ma szczęśliwą rodzinę, nigdy nie powiedział nic o Zomo, pełna laminacja.

Spójność wewnętrzną można wyrazić również w ten sposób: Bardzo chciałbym Ci zaufać, naprawdę, powierzyć Ci swoje wszystkie sekrety. Jednak jak mogę to zrobić, kiedy w życiu prywatnym jesteś kimś zupełnie innym niż publicznie. Gdy raz jesteś zimny, raz gorący. Reagujesz emocjonalnie i przesadnie. Jak trzeba zachować się powściągliwie to wyrzucasz z siebie wszystkie żale. Ilu ludzi jest wstanie dojrzeć szczere emocje a ilu słabość, chociaż sami nie są pod żadnym pozorem lepsi. Kogo Wam to przypomina ?

Chciałbym postawić taką hipotezę. PKB a polityka miłości. Sam nie jestem do niej przekonany, jednak być może coś w tym jest. W przedsiębiorstwach w których zmieniono sposób stawiania celów wzrost sięgał kilkudziesięciu procent. Zmiana ta polegała na postawieniu na współdziałanie zamiast na rywalizacje. Czy diametralna zmiana klimatu z walki na miłość spowodowała większą chęć do współdziałania społeczeństwa ? Czy wpłynęło to na PKB ?

Reklama
Poprzedni artykułEwa Sowińska rację miała
Następny artykułPrzypowieść o właścicielu i dwóch sąsiadach

1 KOMENTARZ