Reklama

Od pewn

Od pewnego czasu mam poważny dylemat, polegający na bogactwie wyboru. Gdybym miał wskazać największego jajcarza w rządzie Tuska, odruchowo wskazałbym Donalda Tuska, ale konkurencja rośnie w takim tempie, że nie chciałbym nikogo skrzywdzić. Stawka się wyrównuje, ministrowie dają sobie długie zmiany. Do niedawna na czołówce był Arułkowicz, jajcarz obrotowy, który potrafił jako poseł zagłosować przeciw ustawie, którą potem jako minister wprowadzał w życie, bez najmniejszych poprawek. Potem stawkę otwierali minister Boni i minister Zdrojewski. Na jednej konferencji ci dwaj przedstawiciele rządu jednocześnie zapewniali, że były szerokie konsultacje społeczne i przepraszali za brak konsultacji społecznych. Wreszcie na czoło wysunęła się minister Mucha i z tą liderką byłoby najzabawniej, ale jej działalność jest mimo wszystko mało szkodliwa, spektakularna ignorancja, widowiskowa groteskowość, mimo wszystko straty są śmieszne. Wiem, wiem, premie, ale to są drobiazgi, bo oto mamy nowego lidera, jest nim minister Wincenty Rostkowski, a jak wiadomo jego działalność jest śmiechem przez łzy. Wincenty już nas kosztował ponad 300 baniek, likwidacji OFE nie liczę, co więcej Wincenty się nie poddaje.

Reklama

Najnowszy występ Wincentego jest taki, że serce roście, zapowiada Wincenty „brak rąk do pracy”. Nie od zaraz, ale za kilkanaście lat, w tym miejscu należy przypomnieć, że tę prognozę wygłasza człowiek, który nie potrafi podać założeń budżetu i utrzymać wskaźników dłużej niż dwa miesiące. Tę wizję deflacji na rynku pracy przedstawia człowiek, który nie jest w stanie wyznaczyć terminu uchwalenia budżetu. Niezły jajcarz, mało widowiskowy, ale efektywnością bije na łeb całą ekipę. Wiekopomne zapewnienia Wincentego padły przy okazji „reformy emerytalnej”, która jak wiadomo ma polegać na zasypywaniu dziury w ZUS poprzez podniesienie wieku emerytalnego i tym samym liczba zgonów przed 67 rokiem życia uzupełni debet. Pomysł jajcarski, w stylu Wincentego i jakoś nikt nie pyta dlaczego państwo nie wyznacza obywatelowi od kiedy ma zacząć pracować, tylko kiedy ma skończyć? Wincenty nie pyta o początek, bo doskonale wie jaki będzie koniec i to akurat wie na pewno. Koniec będzie frajerski, każdy frajer, który 40 lat będzie zbierał na emeryturę dostanie grosze, a resztą załata dziurę w ZUS. Wróć! Ten przypadek dotyczy szczęśliwców. Frajerzy strzelą w kalendarz w wieku 66 lat i nawet wacików nie kupią.

Reklama

60 KOMENTARZE

    • szczytny cel
      Nie kapuję gdzie leży sens ekonomiczny sławnej reformy.
      Ma ona uderzyć głównie w kobiety, ale one przecie raczej nie tyrają na dochodowych dla państwa taśmach produkcyjnych, tylko na posadach finansowanych z budżetu.
      Jaki sens płacić 7 lat dłużej 1500 zł miech w miech zamiast 500 zł emerytury?
      Czysta strata dla państwa.
      W dodatku przedłużenie wieku emeryckiego ma być rozłożone na lata, czyli żadnego spodziewanego zastrzyku finansowego dzięki na wymarciu części kobiet zaraz po sześćdziesiątce nie będzie.
      Natomiast dość liczne grupy lubiane przez władzę zachowają swoje prawa do emerytur między 35 a 50 rokiem życia, czyli też będzie figa z oszczędności.
      Dlatego podtrzymuję swój pogląd: to pic stworzony na potrzeby zagranicznego wizerunku władzy stojącej na czele liderów wszelkich przemian w świecie i w kosmosie.
      Za ten pic zapłacą najsłabsze i najmniej niebezpieczne dla rządu warstwy społeczne, czyli nauczycielki, drobnica urzędnicza, pchacze wózków w hipermarketach i reszta plebsu inteligenckiego.

      • sens jest taki że rok temu Tusk zdefraudował
        nasze pieniądze z OFE i fundusze rezerwy demograficznej, krzycząc że OFE kradną on przeniesienie pieniądze do ZUS i dlatego będziemy mieć duże emerytury a tak to katastrofa. Po roku okazało się z naszych emerytur nic nie zostało, więc TUSK dał nam superofertę : mamy miesiąc żeby zrezygnować z emerytur jeśli tak to będziemy bardzo duże emerytury a jak nie to katastrofa.

        Zresztą ten rząd ograniczył się ostatnio do “róbcie to co chcemy albo będzie katastrofa”.

      • Chlor – no niby masz rację
        Ale sam piszesz, że kobiety to zazwyczaj budżetówka, a w tym znaczna jej część to urzędniczki.
        A klasa urzędnicza to zawsze niezawodna podpora władzy, zaś jej liczebność dochodzi do miliona.
        A z rodzinami to ile to jest głosów za.
        Urzędnik nawet niezadowolony „zawsze swój obowiązek zna”, a jeżeli naczelnik każe to „ruki pa szwam” i władzę się nadal popiera.
        Jeżeli natomiast urzędnik stanie się emerytem za 500zł. to wielce jest prawdopodobnym, że może stracić dotychczasową orientację polityczną i wyborczą.

        • podziały klasowe
          No nie całkiem aż tak.
          Główna ilościowo część budżetówki to ludzie całkowicie zbędni dla państwa, wykonujący tylko jakieś usługi dla ludności typu oświata, a tym samym opłacani symbolicznie. Pociechy wyborczej więc z nich niema.
          Tak czy siak oni są tańsi jako emeryci niż jako pracownicy.
          Inna sytuacja jest z pracującymi dla dobra administracji, ci żyją godnie i do emerytury nie śpieszą się przesadnie bo biznes goni biznes, a na emeryturze to już nie te możliwości.

      • Chlorze – cała dyskusja jest ,,dyskusją” czyli wrzutką
        propagandową. Zamiast pytać o 67 letnich emerytów, należy zapytać gorących orędowników(pośród pracodawców) czy zatrudnią 60-letniego specjalistę?
        Drugie pytanie zupełnie podstawowe: czy ktokolwiek przeczytał ZASADY ustalanie wysokości emerytury przez ZUS. Bo póki co decyduje 10 najlepszych, finansowo, lat. Innymi słowy – nawet 40 lat gównianych dochodów nie podniesie gównianej emerytury.

        • reforma goni reformę
          Oni nie chcą zatrudniać, chcą dzięki sławnej reformie móc wywalić balast po sześćdziesiątce teraz chroniony z uwagi na dwuletni okres ochronny przed osiągnięciem obecnego wieku emerytalnego.
          A te wybieranie 10 lat to można będzie jeszcze tylko parę miesięcy robić, później będą liczyć całość.
          O tym mało piszą niestety.

      • Nie kapuję gdzie leży sens ekonomiczny sławnej reformy
        Sławna reforma emerytur ma sens polityczny i w zasadzie prawie wyłącznie taki. Podkreślam: prawie.

        Ostatecznie chodzi o społeczną zmianę odbioru Donalda. Wszyscy zgodzą się, że leniwiec uprawiał jak dotąd słodkie pizdulenie a dyskusyjnym jest, co najwyżej, jak dobrze mu to wychodziło. Ta obraz Donalda winien ulec zmianie i reforma temu służy, wystarczy popatrywać na ekran tv.

        Dodatkowo, chodzi o przykrycie ACTA a i pozostałych ustaw nad którymi rząd kombinuje, wszyscy mają dyskutować o emeryturach a nie o sprawach ciut bardziej podstawowych.

        Uważam, należy poprzeć referendum w sprawie ACTA
        http://www.jestemprzeciwacta.pl/

        • Sens ekonomiczny reformy?
          W życiu byś nie zgadł. Chodzi o brak rąk do pracy w 2040 roku. To się nazywa patrzenie perspektywiczne. A jak się będziemy stawiać, to :
          ” trwała podwyżka podatku VAT na wszystkie produkty o 8 pkt. proc., podniesienie składki emerytalnej z 19,5 proc. do 30 proc. pensji oraz obniżenie wypłacanych świadczeń o połowę”
          Za Gazetą prawną.

          http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/593897,tusk_i_kosiniak_kamysz_bronia_reformy_emerytalnej_dluzszy_czas_pracy_kobiet_to_wyzsze_emerytury.html

          • by państwo za kilkadziesiąt lat nadal mogło wypłacać świadczeni
            Popatrzmy sobie na te zafrasowane gęby, ten wzrok sięgający przyszłości…
            .

            .
            Ktoś zapytał Pana Premiera jakie będą numery za tydzień w totku?
            No nie wiem. Oni muszą chyba coś brać i to raczej nie brom jest? Przecież normalny człowiek wybuchnie śmiechem lub coś takiego… Może odnośnie prochów czy czegoś takiego, co łyknęli, wypowie się kolega Antyszwed?

          • Obecne 23 % plus 8 % to 31
            Absolutny rekord.Powinniśmy się przestraszyć. Albo tej 30% składki emerytalnej przy obniżonych wypłatach.
            Tak serio, to troska o rok 2040 powaliła mnie.
            Też nie wiem, co zażywają.

          • I to jest prawdziwy stan funcjonowania naszych finansów
            publicznych, żeby państwo dalej funkcjonowało tak jak funkcjonuje, państwo musi podnieść vat z 23 na 35%. Nawet nie spytam gdzie byli rodzice.

        • szał reformatorski
          Owszem, to polityka, ale dość dziwna.
          Celem tej polityki jest ukazanie się Zachodowi w postaci niedościgłego lidera przemian.
          Kiedy różne kraje zaczęły przebąkiwać, że można by nieco przesunąć wiek emerytalny, Tusk rzucił liczbami jak na razie nie pokonanymi.
          To samo z ACTA, z kontrybucją na rzecz banków niemieckich, z paktem fiskalnym.
          Zawsze nasz lider zgłasza się pierwszy, i jest nie do przeskoczenia.
          Coś pisali że Unia zabroni nocnej sprzedaży trunków. Jaka będzie reakcja Tuska?
          Zapewne sprzedaż tylko między 13 tą a 17 tą za okazaniem Karty Pijaka wydawanej po zdaniu egzaminu ze szkodliwości picia.
          On wpadł w amok i nie wie co z sobą, a zwłaszcza co z nami zrobić, ale coś na pewno jeszcze wymyśli.
          Na popularności krajowej położył laskę, wie że gospodarki i biurokracji nie wolno mu reformować, a forsy w budżecie nie ma i nie będzie.

    • szczytny cel
      Nie kapuję gdzie leży sens ekonomiczny sławnej reformy.
      Ma ona uderzyć głównie w kobiety, ale one przecie raczej nie tyrają na dochodowych dla państwa taśmach produkcyjnych, tylko na posadach finansowanych z budżetu.
      Jaki sens płacić 7 lat dłużej 1500 zł miech w miech zamiast 500 zł emerytury?
      Czysta strata dla państwa.
      W dodatku przedłużenie wieku emeryckiego ma być rozłożone na lata, czyli żadnego spodziewanego zastrzyku finansowego dzięki na wymarciu części kobiet zaraz po sześćdziesiątce nie będzie.
      Natomiast dość liczne grupy lubiane przez władzę zachowają swoje prawa do emerytur między 35 a 50 rokiem życia, czyli też będzie figa z oszczędności.
      Dlatego podtrzymuję swój pogląd: to pic stworzony na potrzeby zagranicznego wizerunku władzy stojącej na czele liderów wszelkich przemian w świecie i w kosmosie.
      Za ten pic zapłacą najsłabsze i najmniej niebezpieczne dla rządu warstwy społeczne, czyli nauczycielki, drobnica urzędnicza, pchacze wózków w hipermarketach i reszta plebsu inteligenckiego.

      • sens jest taki że rok temu Tusk zdefraudował
        nasze pieniądze z OFE i fundusze rezerwy demograficznej, krzycząc że OFE kradną on przeniesienie pieniądze do ZUS i dlatego będziemy mieć duże emerytury a tak to katastrofa. Po roku okazało się z naszych emerytur nic nie zostało, więc TUSK dał nam superofertę : mamy miesiąc żeby zrezygnować z emerytur jeśli tak to będziemy bardzo duże emerytury a jak nie to katastrofa.

        Zresztą ten rząd ograniczył się ostatnio do “róbcie to co chcemy albo będzie katastrofa”.

      • Chlor – no niby masz rację
        Ale sam piszesz, że kobiety to zazwyczaj budżetówka, a w tym znaczna jej część to urzędniczki.
        A klasa urzędnicza to zawsze niezawodna podpora władzy, zaś jej liczebność dochodzi do miliona.
        A z rodzinami to ile to jest głosów za.
        Urzędnik nawet niezadowolony „zawsze swój obowiązek zna”, a jeżeli naczelnik każe to „ruki pa szwam” i władzę się nadal popiera.
        Jeżeli natomiast urzędnik stanie się emerytem za 500zł. to wielce jest prawdopodobnym, że może stracić dotychczasową orientację polityczną i wyborczą.

        • podziały klasowe
          No nie całkiem aż tak.
          Główna ilościowo część budżetówki to ludzie całkowicie zbędni dla państwa, wykonujący tylko jakieś usługi dla ludności typu oświata, a tym samym opłacani symbolicznie. Pociechy wyborczej więc z nich niema.
          Tak czy siak oni są tańsi jako emeryci niż jako pracownicy.
          Inna sytuacja jest z pracującymi dla dobra administracji, ci żyją godnie i do emerytury nie śpieszą się przesadnie bo biznes goni biznes, a na emeryturze to już nie te możliwości.

      • Chlorze – cała dyskusja jest ,,dyskusją” czyli wrzutką
        propagandową. Zamiast pytać o 67 letnich emerytów, należy zapytać gorących orędowników(pośród pracodawców) czy zatrudnią 60-letniego specjalistę?
        Drugie pytanie zupełnie podstawowe: czy ktokolwiek przeczytał ZASADY ustalanie wysokości emerytury przez ZUS. Bo póki co decyduje 10 najlepszych, finansowo, lat. Innymi słowy – nawet 40 lat gównianych dochodów nie podniesie gównianej emerytury.

        • reforma goni reformę
          Oni nie chcą zatrudniać, chcą dzięki sławnej reformie móc wywalić balast po sześćdziesiątce teraz chroniony z uwagi na dwuletni okres ochronny przed osiągnięciem obecnego wieku emerytalnego.
          A te wybieranie 10 lat to można będzie jeszcze tylko parę miesięcy robić, później będą liczyć całość.
          O tym mało piszą niestety.

      • Nie kapuję gdzie leży sens ekonomiczny sławnej reformy
        Sławna reforma emerytur ma sens polityczny i w zasadzie prawie wyłącznie taki. Podkreślam: prawie.

        Ostatecznie chodzi o społeczną zmianę odbioru Donalda. Wszyscy zgodzą się, że leniwiec uprawiał jak dotąd słodkie pizdulenie a dyskusyjnym jest, co najwyżej, jak dobrze mu to wychodziło. Ta obraz Donalda winien ulec zmianie i reforma temu służy, wystarczy popatrywać na ekran tv.

        Dodatkowo, chodzi o przykrycie ACTA a i pozostałych ustaw nad którymi rząd kombinuje, wszyscy mają dyskutować o emeryturach a nie o sprawach ciut bardziej podstawowych.

        Uważam, należy poprzeć referendum w sprawie ACTA
        http://www.jestemprzeciwacta.pl/

        • Sens ekonomiczny reformy?
          W życiu byś nie zgadł. Chodzi o brak rąk do pracy w 2040 roku. To się nazywa patrzenie perspektywiczne. A jak się będziemy stawiać, to :
          ” trwała podwyżka podatku VAT na wszystkie produkty o 8 pkt. proc., podniesienie składki emerytalnej z 19,5 proc. do 30 proc. pensji oraz obniżenie wypłacanych świadczeń o połowę”
          Za Gazetą prawną.

          http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/593897,tusk_i_kosiniak_kamysz_bronia_reformy_emerytalnej_dluzszy_czas_pracy_kobiet_to_wyzsze_emerytury.html

          • by państwo za kilkadziesiąt lat nadal mogło wypłacać świadczeni
            Popatrzmy sobie na te zafrasowane gęby, ten wzrok sięgający przyszłości…
            .

            .
            Ktoś zapytał Pana Premiera jakie będą numery za tydzień w totku?
            No nie wiem. Oni muszą chyba coś brać i to raczej nie brom jest? Przecież normalny człowiek wybuchnie śmiechem lub coś takiego… Może odnośnie prochów czy czegoś takiego, co łyknęli, wypowie się kolega Antyszwed?

          • Obecne 23 % plus 8 % to 31
            Absolutny rekord.Powinniśmy się przestraszyć. Albo tej 30% składki emerytalnej przy obniżonych wypłatach.
            Tak serio, to troska o rok 2040 powaliła mnie.
            Też nie wiem, co zażywają.

          • I to jest prawdziwy stan funcjonowania naszych finansów
            publicznych, żeby państwo dalej funkcjonowało tak jak funkcjonuje, państwo musi podnieść vat z 23 na 35%. Nawet nie spytam gdzie byli rodzice.

        • szał reformatorski
          Owszem, to polityka, ale dość dziwna.
          Celem tej polityki jest ukazanie się Zachodowi w postaci niedościgłego lidera przemian.
          Kiedy różne kraje zaczęły przebąkiwać, że można by nieco przesunąć wiek emerytalny, Tusk rzucił liczbami jak na razie nie pokonanymi.
          To samo z ACTA, z kontrybucją na rzecz banków niemieckich, z paktem fiskalnym.
          Zawsze nasz lider zgłasza się pierwszy, i jest nie do przeskoczenia.
          Coś pisali że Unia zabroni nocnej sprzedaży trunków. Jaka będzie reakcja Tuska?
          Zapewne sprzedaż tylko między 13 tą a 17 tą za okazaniem Karty Pijaka wydawanej po zdaniu egzaminu ze szkodliwości picia.
          On wpadł w amok i nie wie co z sobą, a zwłaszcza co z nami zrobić, ale coś na pewno jeszcze wymyśli.
          Na popularności krajowej położył laskę, wie że gospodarki i biurokracji nie wolno mu reformować, a forsy w budżecie nie ma i nie będzie.

    • szczytny cel
      Nie kapuję gdzie leży sens ekonomiczny sławnej reformy.
      Ma ona uderzyć głównie w kobiety, ale one przecie raczej nie tyrają na dochodowych dla państwa taśmach produkcyjnych, tylko na posadach finansowanych z budżetu.
      Jaki sens płacić 7 lat dłużej 1500 zł miech w miech zamiast 500 zł emerytury?
      Czysta strata dla państwa.
      W dodatku przedłużenie wieku emeryckiego ma być rozłożone na lata, czyli żadnego spodziewanego zastrzyku finansowego dzięki na wymarciu części kobiet zaraz po sześćdziesiątce nie będzie.
      Natomiast dość liczne grupy lubiane przez władzę zachowają swoje prawa do emerytur między 35 a 50 rokiem życia, czyli też będzie figa z oszczędności.
      Dlatego podtrzymuję swój pogląd: to pic stworzony na potrzeby zagranicznego wizerunku władzy stojącej na czele liderów wszelkich przemian w świecie i w kosmosie.
      Za ten pic zapłacą najsłabsze i najmniej niebezpieczne dla rządu warstwy społeczne, czyli nauczycielki, drobnica urzędnicza, pchacze wózków w hipermarketach i reszta plebsu inteligenckiego.

      • sens jest taki że rok temu Tusk zdefraudował
        nasze pieniądze z OFE i fundusze rezerwy demograficznej, krzycząc że OFE kradną on przeniesienie pieniądze do ZUS i dlatego będziemy mieć duże emerytury a tak to katastrofa. Po roku okazało się z naszych emerytur nic nie zostało, więc TUSK dał nam superofertę : mamy miesiąc żeby zrezygnować z emerytur jeśli tak to będziemy bardzo duże emerytury a jak nie to katastrofa.

        Zresztą ten rząd ograniczył się ostatnio do “róbcie to co chcemy albo będzie katastrofa”.

      • Chlor – no niby masz rację
        Ale sam piszesz, że kobiety to zazwyczaj budżetówka, a w tym znaczna jej część to urzędniczki.
        A klasa urzędnicza to zawsze niezawodna podpora władzy, zaś jej liczebność dochodzi do miliona.
        A z rodzinami to ile to jest głosów za.
        Urzędnik nawet niezadowolony „zawsze swój obowiązek zna”, a jeżeli naczelnik każe to „ruki pa szwam” i władzę się nadal popiera.
        Jeżeli natomiast urzędnik stanie się emerytem za 500zł. to wielce jest prawdopodobnym, że może stracić dotychczasową orientację polityczną i wyborczą.

        • podziały klasowe
          No nie całkiem aż tak.
          Główna ilościowo część budżetówki to ludzie całkowicie zbędni dla państwa, wykonujący tylko jakieś usługi dla ludności typu oświata, a tym samym opłacani symbolicznie. Pociechy wyborczej więc z nich niema.
          Tak czy siak oni są tańsi jako emeryci niż jako pracownicy.
          Inna sytuacja jest z pracującymi dla dobra administracji, ci żyją godnie i do emerytury nie śpieszą się przesadnie bo biznes goni biznes, a na emeryturze to już nie te możliwości.

      • Chlorze – cała dyskusja jest ,,dyskusją” czyli wrzutką
        propagandową. Zamiast pytać o 67 letnich emerytów, należy zapytać gorących orędowników(pośród pracodawców) czy zatrudnią 60-letniego specjalistę?
        Drugie pytanie zupełnie podstawowe: czy ktokolwiek przeczytał ZASADY ustalanie wysokości emerytury przez ZUS. Bo póki co decyduje 10 najlepszych, finansowo, lat. Innymi słowy – nawet 40 lat gównianych dochodów nie podniesie gównianej emerytury.

        • reforma goni reformę
          Oni nie chcą zatrudniać, chcą dzięki sławnej reformie móc wywalić balast po sześćdziesiątce teraz chroniony z uwagi na dwuletni okres ochronny przed osiągnięciem obecnego wieku emerytalnego.
          A te wybieranie 10 lat to można będzie jeszcze tylko parę miesięcy robić, później będą liczyć całość.
          O tym mało piszą niestety.

      • Nie kapuję gdzie leży sens ekonomiczny sławnej reformy
        Sławna reforma emerytur ma sens polityczny i w zasadzie prawie wyłącznie taki. Podkreślam: prawie.

        Ostatecznie chodzi o społeczną zmianę odbioru Donalda. Wszyscy zgodzą się, że leniwiec uprawiał jak dotąd słodkie pizdulenie a dyskusyjnym jest, co najwyżej, jak dobrze mu to wychodziło. Ta obraz Donalda winien ulec zmianie i reforma temu służy, wystarczy popatrywać na ekran tv.

        Dodatkowo, chodzi o przykrycie ACTA a i pozostałych ustaw nad którymi rząd kombinuje, wszyscy mają dyskutować o emeryturach a nie o sprawach ciut bardziej podstawowych.

        Uważam, należy poprzeć referendum w sprawie ACTA
        http://www.jestemprzeciwacta.pl/

        • Sens ekonomiczny reformy?
          W życiu byś nie zgadł. Chodzi o brak rąk do pracy w 2040 roku. To się nazywa patrzenie perspektywiczne. A jak się będziemy stawiać, to :
          ” trwała podwyżka podatku VAT na wszystkie produkty o 8 pkt. proc., podniesienie składki emerytalnej z 19,5 proc. do 30 proc. pensji oraz obniżenie wypłacanych świadczeń o połowę”
          Za Gazetą prawną.

          http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/593897,tusk_i_kosiniak_kamysz_bronia_reformy_emerytalnej_dluzszy_czas_pracy_kobiet_to_wyzsze_emerytury.html

          • by państwo za kilkadziesiąt lat nadal mogło wypłacać świadczeni
            Popatrzmy sobie na te zafrasowane gęby, ten wzrok sięgający przyszłości…
            .

            .
            Ktoś zapytał Pana Premiera jakie będą numery za tydzień w totku?
            No nie wiem. Oni muszą chyba coś brać i to raczej nie brom jest? Przecież normalny człowiek wybuchnie śmiechem lub coś takiego… Może odnośnie prochów czy czegoś takiego, co łyknęli, wypowie się kolega Antyszwed?

          • Obecne 23 % plus 8 % to 31
            Absolutny rekord.Powinniśmy się przestraszyć. Albo tej 30% składki emerytalnej przy obniżonych wypłatach.
            Tak serio, to troska o rok 2040 powaliła mnie.
            Też nie wiem, co zażywają.

          • I to jest prawdziwy stan funcjonowania naszych finansów
            publicznych, żeby państwo dalej funkcjonowało tak jak funkcjonuje, państwo musi podnieść vat z 23 na 35%. Nawet nie spytam gdzie byli rodzice.

        • szał reformatorski
          Owszem, to polityka, ale dość dziwna.
          Celem tej polityki jest ukazanie się Zachodowi w postaci niedościgłego lidera przemian.
          Kiedy różne kraje zaczęły przebąkiwać, że można by nieco przesunąć wiek emerytalny, Tusk rzucił liczbami jak na razie nie pokonanymi.
          To samo z ACTA, z kontrybucją na rzecz banków niemieckich, z paktem fiskalnym.
          Zawsze nasz lider zgłasza się pierwszy, i jest nie do przeskoczenia.
          Coś pisali że Unia zabroni nocnej sprzedaży trunków. Jaka będzie reakcja Tuska?
          Zapewne sprzedaż tylko między 13 tą a 17 tą za okazaniem Karty Pijaka wydawanej po zdaniu egzaminu ze szkodliwości picia.
          On wpadł w amok i nie wie co z sobą, a zwłaszcza co z nami zrobić, ale coś na pewno jeszcze wymyśli.
          Na popularności krajowej położył laskę, wie że gospodarki i biurokracji nie wolno mu reformować, a forsy w budżecie nie ma i nie będzie.

  1. Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
    Myślę że nie jest taka źle i przyszli, a także i obecni emeryci nie powinni narzekać.
    Bo kto wie czy nie może być i tak?
    Praca i opłacanie składek do 67 roku życia. Emerytura wypłacana do 70tki. Po 70tce każdy płaci podatek od zbyt długiego życia, przewidywany dla tych co nie mają wstydu i żyją nadal.
    Oczywiscie być może takim długowiecznym pójdzie się na rękę i umożliwi się im zgłoszenie z wiaderkiem węgla do krematorium.

  2. Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
    Myślę że nie jest taka źle i przyszli, a także i obecni emeryci nie powinni narzekać.
    Bo kto wie czy nie może być i tak?
    Praca i opłacanie składek do 67 roku życia. Emerytura wypłacana do 70tki. Po 70tce każdy płaci podatek od zbyt długiego życia, przewidywany dla tych co nie mają wstydu i żyją nadal.
    Oczywiscie być może takim długowiecznym pójdzie się na rękę i umożliwi się im zgłoszenie z wiaderkiem węgla do krematorium.

  3. Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
    Myślę że nie jest taka źle i przyszli, a także i obecni emeryci nie powinni narzekać.
    Bo kto wie czy nie może być i tak?
    Praca i opłacanie składek do 67 roku życia. Emerytura wypłacana do 70tki. Po 70tce każdy płaci podatek od zbyt długiego życia, przewidywany dla tych co nie mają wstydu i żyją nadal.
    Oczywiscie być może takim długowiecznym pójdzie się na rękę i umożliwi się im zgłoszenie z wiaderkiem węgla do krematorium.

  4. Dlaczego nie mówią otwartym tekstem do swoich wborców,
    Poprzez podniesienie wieku emerytalnego liczba zgonów przed 67 rokiem życia uzupełni się debet ZUS. To mówię do Was wyborcy ja, Wasz ukochany premier.

    To odważne stwierdzenie Kurki i jakże prawdziwe, powinno znaleźć się we wszystkich nagłówkach gazet i wyzierać przy kasach Biedronek i Lidli

    Myslę, że Chlor ma rację, to wszystko na potrzeby zagranicznego wizerunku.
    Rudy nie zrobiłby tego nigdy swoim ukochanym wyborcom, tym bardziej, że za jego kadencji dużych oszczędnosci raczej nie będzie, no ale mus to mus.
    Trzeba nadal być prymusem w Brukseli, jak już raz zostało się liderem nad liderami, to nie można teraz zawieść. Trza być podporą tej walącej się unii. Może w końcu dadzą to świadectwo z paskiem.

  5. Dlaczego nie mówią otwartym tekstem do swoich wborców,
    Poprzez podniesienie wieku emerytalnego liczba zgonów przed 67 rokiem życia uzupełni się debet ZUS. To mówię do Was wyborcy ja, Wasz ukochany premier.

    To odważne stwierdzenie Kurki i jakże prawdziwe, powinno znaleźć się we wszystkich nagłówkach gazet i wyzierać przy kasach Biedronek i Lidli

    Myslę, że Chlor ma rację, to wszystko na potrzeby zagranicznego wizerunku.
    Rudy nie zrobiłby tego nigdy swoim ukochanym wyborcom, tym bardziej, że za jego kadencji dużych oszczędnosci raczej nie będzie, no ale mus to mus.
    Trzeba nadal być prymusem w Brukseli, jak już raz zostało się liderem nad liderami, to nie można teraz zawieść. Trza być podporą tej walącej się unii. Może w końcu dadzą to świadectwo z paskiem.

  6. Dlaczego nie mówią otwartym tekstem do swoich wborców,
    Poprzez podniesienie wieku emerytalnego liczba zgonów przed 67 rokiem życia uzupełni się debet ZUS. To mówię do Was wyborcy ja, Wasz ukochany premier.

    To odważne stwierdzenie Kurki i jakże prawdziwe, powinno znaleźć się we wszystkich nagłówkach gazet i wyzierać przy kasach Biedronek i Lidli

    Myslę, że Chlor ma rację, to wszystko na potrzeby zagranicznego wizerunku.
    Rudy nie zrobiłby tego nigdy swoim ukochanym wyborcom, tym bardziej, że za jego kadencji dużych oszczędnosci raczej nie będzie, no ale mus to mus.
    Trzeba nadal być prymusem w Brukseli, jak już raz zostało się liderem nad liderami, to nie można teraz zawieść. Trza być podporą tej walącej się unii. Może w końcu dadzą to świadectwo z paskiem.