Reklama

Pisanie po raz setny o małych grach i gierkach, o układankach i personalnych bitwach wydaje mi się w obliczu generaliów, wyeksponowanych w ostatnich dniach, jałową rozrywką w dodatku dla ubogich. Teatr „Ich” widzę ogromny i role dożywotnie. Głowni bohaterowie wielkiej sceny pod szyldem Polska Rzeczpospolita Trzecia to: władza, opozycja, media, naród. Premierowe przedstawienie, które oglądamy od trzech dni pozbawiło mnie wszelkich złudzeń, mam pełne przekonanie, że scenariusz będzie się powtarzał, a gdy się aktorom pomylą role opadnie kurtyna i po zmianie dekoracji wszyscy wrócą na swoje miejsca. Swoim prostym, chłopskim, rozumem spiszę recenzje do poszczególnych ról i mało mnie już obchodzi, którzy uczestniczy przedstawienia mnie wygwiżdżą, którzy będą bić brawo, ponieważ sam jestem banitą przyklejonym do roli narodu. Jako przedstawiciel gminu często słyszę takie oto powiedzenie: „co za dużo, to i świnia nie zeżre” i właśnie stało się. Wlano mi do łaba tyle pomyj z przeróżnych wiaderek, że zaczęło mi się przelewać. Czas najwyższy opróżnić, opłukać i osuszyć głowę, by spojrzeć na całość bez obciążeń w postaci popłuczyn nadziei.



Władza. Gra swoją odwieczną rolę, rozdaje stanowiska i pieniądze, przy władzy żyje się dostatnio albo przynajmniej przyzwoicie. Zadaniem władzy jest kontrola i kreowanie słów kluczy, które budują pożądane zachowania narodu, ale też mediów i wbrew naiwnym pozorom opozycji. Od kilku dni władza pokazuje wszystkim, jak daleko może się posunąć i włos jej z głowy nie spadnie, jeśli już to polecą głowy w ramach wewnętrznych rozgrywek w obozie władzy i tutaj można przyznać rację, co bardziej ambitnym widzom, że katem będzie Bronek z Budy Ruskiej. Władza jest w stanie przy pomocy najbardziej prymitywnych środków wygenerować 20% zadowolonych i głosujących zawsze tak samo, bez względu na poziom kompromitacji władzy. Wystarczy zapewnić zwolennikom władzy byt, każdemu według potrzeb. Dodatkowo władza podzieliła się na miejską i wiejską, centralną i lokalną, co podnosi stawkę o 10%. Razem mamy 30% ustawionych, z czego 20% ustawionych centralnie, 10% ustawionych lokalnie. 30% szczęśliwych uczestników wyborów, wygrywających przetargi, posiadających pracę i zdolność zatrudniania krewnych, daje taką przewagę, że resztę potrzebną do rządzenia zawsze da się otumanić albo zastraszyć. Każda władza, która nie będzie się wygłupiać z oczyszczeniem państwa z korupcji, z budowaniem solidnych podstaw państwowości i wiarygodności instytucji, utrzyma swoją pozycję dożywotnio, jedynie od czasu do czasu zmieniając charakteryzację.

Reklama

Opozycja. Jest jak aktor drugoplanowy, który wie, że reżyser nigdy nie obstawi go w roli głównego bohatera, dlatego skupia się na środkach wyrazu, innymi słowy gra żarliwie pod publiczkę licząc na skromne brawka i niewielki tłumek proszący o autografy. Opozycja świadoma swojej słabości i pogodzona z własną rolą kreuje bohaterskiego, ale wiecznie tragicznego bohatera. Próby podjęcia walki są pokazówką, stylistyką i specyfiką odgrywanej roli, jednocześnie ukłonem w stronę wybranych widzów. Akt, w którym opozycja odgrywa sprawną instytucję alternatywnie liczącą głosy, kończy się blamażem i w dalszej części przedstawienia podobnych scen nie zobaczymy. Nie ma w tej grze przypadku, jest tylko i wyłącznie drugoplanowa rola wypełniona z pokorą. Poważnym, nie aktorskim, liczeniem głosów opozycja może wypaść z roli i to z kilku powodów. Przede wszystkim władza wiedząc o liczeniu na serio, sama sobie policzy do 7 miejsca po przecinku i pokaże, że opozycja liczyć nie potrafi. Wystarczy, że opozycja pomyli się o 3 głosy, a będzie skazana na śmieszność. Po wtóre opozycja udaje, że potrafi policzyć, ale ma w tym zakresie marne umiejętności i jeszcze gorszych liczących, łapanych po wsiach i parafiach w kompletnym chaosie. Po trzecie i najważniejsze, solidne policzenie głosów pokrywające się z wynikiem władzy oznacza koniec mitów o „ruskich serwerach” i tajemnych siłach, które nie pozwalają opozycji stać się władzą. W zaistniałych okolicznościach opozycja nie tylko traci iluzoryczną szansę na władzę, ale najwierniejsi widzowie opuszczają teatr. Drugoplanowy aktor politycznej sceny nigdy nie policzy głosów, przy śmiertelnych dla siebie zagrożeniach, zatem odgrywa liczenie, z czego cieszą się lub śmieją wszyscy pozostali aktorzy i widzowie spektaklu. Opozycja podtrzymuje mit dziewicy atakowanej przez smoka i przenigdy się nie zmieni w rycerza, bo nawet nie wyklepała sobie tarczy i nie wystrugała kopii.

Media. Szczęśliwe po obu stronach, zajęte sobą i podgrzewaniem atmosfery na widowni. Media władzy biją w opozycję, w media opozycji i część narodu związanego z opozycją. Za to władza odwdzięcza się reklamami i pozwala mediom władzy panować na rynku medialnym, poprzez produkcję masowego widza, który zauroczony rozmachem przedstawienia władzy, szydzi z teatrzyku opozycji. Władza i media władzy żyją w naturalnej symbiozie i nie mogą sobie wzajemnie czynić krzywdy, ponieważ jedno bez drugiego umiera. Media opozycji mają dokładnie te same obowiązki tyle, że wobec opozycji i widzów opozycji. Atakują przeciwnika, udają, że są zdolne przeciwnikowi wyrządzić krzywdę, nie widzą, jak opozycja „liczy głosy” i nie powiedzą jednego słowa, które wywołałoby falę gwizdów po stronie opozycyjnego widza. W mediach opozycyjnych osiągnięcia opozycji przedstawia się jako skuteczność, profesjonalizm i gwarancję wiecznej szczęśliwości, jest to przekaz tożsamy z zaletami władzy opiewanymi w mediach władzy. Przedstawiciel mediów opozycyjnych są w takim samym stopniu pogodzeni ze swoją drugoplanową rolą, jak pogodziła się opozycja. Media opozycyjnie i opozycja wspólnie trzymają mniejszą część widowni w napięciu, a większą w chóralnym rechocie. Tym sposobem powstaje kopia symbiozy władzy i mediów władzy, w wersji drugoplanowej, zatem nieistotnej lub mało istotnej dla losów narodu, ale pozwalającej spokojnie i przyzwoicie funkcjonować organizmowi opozycji połączonemu z organizmem mediów opozycyjnych.



Naród. Połowa narodu ma wszystko z tyłu i w ogóle nie chodzi do teatru, a gdy telewizje dają transmisje przełącza na sport, rozrywkę, seriale, amerykańskie kino. 30% narodu dostaje od władzy darmowe bilety w pierwszych rzędach, 20% musi kupić wejściówki za ostatni grosz i robi w tylnych rzędach głownie za biernych obserwatorów, czasami za klakierów, rzadziej imiennie i publicznie wygwizdują rolę władzy, prawie wcale nie gwiżdżą na opozycję. Główni bohaterowie spektaklu, poza narodem, przygotowali środki zapobiegawcze w postaci służby porządkowej. Widzowie niezadowoleni z teatru władzy zostają z tylnych rzędów wykopani, przy gromkim aplauzie i skandowaniu z pierwszych rzędów: „oszołom, oszołom”. Jeśli zdarzy się cud wśród widowni władzy, pojedyncze egzemplarze gwiżdżące na władzę, która jeść daje, wylatują do tylnych rzędów, a jak to nie pomoże wylatują z teatru. Opozycja też ma swoich halabardników, to głównie leniwi, odcinający od lekkiej roboty premie i wypłaty, lokalne wypasione misie, ale też centralni dorobkiewicze, medialni klakierzy i fanatyczni widzowie.

Wszyscy razem sprowadzają na glebę każdego niezdyscyplinowanego obserwatora spektaklu, który dostrzega zaprzaństwo władzy i pozbawioną treści rolę opozycji, skupionej na dostarczaniu atrakcyjnej formy z powtarzalnym tragicznym finałem. Widz niezdyscyplinowany wypada za drzwi teatru z błogosławieństwem władzy: „oszołom”, „frustrat”, „nieudacznik” i opozycji: „zdrajca”, „powielacz tez medialnych”, „sabotażysta” , „kret”. Bywa, że krnąbrny widz usłyszy, że sam sobie powinien zbudować teatr i sam w nim grać, jak mu się podział ról i przedstawienie nie podoba. Tak też postanowiłem uczynić, buduje swój własny, ale nie teatr tylko kawałek realnego świata, w którym gwiżdże na wszystko i wszystkich. Mnie już przestał bawić, irytować i wzburzać teatr zgranych aktorów i przyspawanych do rzędów widzów, mnie to zwyczajnie nudzi. Do teatru będę nadal chodził i nie dam się wyrzucić. Niezmiennie zasiądę w ostatnich rzędach, kiedy trzeba wypełnię ankietę i postawię krzyżyk na drugi plan, ale nikt mnie nie przekona, że to ma większy sens, to po prostu sztuka dla sztuki no i jakiś tam erzac przynależności do narodu.

Reklama

96 KOMENTARZE

  1. Jojczenie
    Obwinianie opozycji za zastałą sytuację, aż się prosi o wskazanie o wskazanie metod i narzędzi mogących skutecznie zmienić rzeczywistość. Wybory fałszuje się na chama, w prostacki sposób i nie ma takiej siły żeby to zmienić. Niby, że Kaczor z Millerem mają zacząć okupować siedzibę PKW?
    Przez 7 lat udało się skutecznie sprowadzić tępych ludzi do roli niemych obserwatorów.  Każdy zdrowo myślący człowiek widzi, że to jest ewidentne sfałszowanie wyborów. I dopóki z kranu leci ciepła woda nikt nie zaprotestuje. Widać większości Polaków taka sytuacja nie bulwersuje. 

  2. Jojczenie
    Obwinianie opozycji za zastałą sytuację, aż się prosi o wskazanie o wskazanie metod i narzędzi mogących skutecznie zmienić rzeczywistość. Wybory fałszuje się na chama, w prostacki sposób i nie ma takiej siły żeby to zmienić. Niby, że Kaczor z Millerem mają zacząć okupować siedzibę PKW?
    Przez 7 lat udało się skutecznie sprowadzić tępych ludzi do roli niemych obserwatorów.  Każdy zdrowo myślący człowiek widzi, że to jest ewidentne sfałszowanie wyborów. I dopóki z kranu leci ciepła woda nikt nie zaprotestuje. Widać większości Polaków taka sytuacja nie bulwersuje. 

  3. Teatr, aktorzy, media, widzowie.
    A gdzie reżyser-scenarzysta?
    W tekście brakuje jeszcze jednego czynownika – głównego reżysera i autora spektaklu. Pewnie dlatego, że jest bardzo skryty.
    Taka jest prawda, aktorzy-władza wystawia na deskach teatru polskiego kolejny sequel zgranego dzieła, z cyklu robimy wam dobrze, a wy nam możecie skoczyć.
    Sztuka wprowadza do gry jeszcze więcej ognia, a zapałki wciskane są wręce opozycji-statystów. Władza wie, że igra z ogniem, ale w razie pożaru jest pewna swoich mediów-wody.

    Mamy aktorów, statystów i widzów ze spalonego teatru, sam teatr wydaje się niepalny. Ale nie ma takiego teatru, którego nie dałoby się…
    Zdarza się, że rurami zamiast wody popłynie benzyna.

  4. Teatr, aktorzy, media, widzowie.
    A gdzie reżyser-scenarzysta?
    W tekście brakuje jeszcze jednego czynownika – głównego reżysera i autora spektaklu. Pewnie dlatego, że jest bardzo skryty.
    Taka jest prawda, aktorzy-władza wystawia na deskach teatru polskiego kolejny sequel zgranego dzieła, z cyklu robimy wam dobrze, a wy nam możecie skoczyć.
    Sztuka wprowadza do gry jeszcze więcej ognia, a zapałki wciskane są wręce opozycji-statystów. Władza wie, że igra z ogniem, ale w razie pożaru jest pewna swoich mediów-wody.

    Mamy aktorów, statystów i widzów ze spalonego teatru, sam teatr wydaje się niepalny. Ale nie ma takiego teatru, którego nie dałoby się…
    Zdarza się, że rurami zamiast wody popłynie benzyna.

    • Ale co w takim razie afere
      Ale co w takim razie afere krecil ewidentnie zbulwersowany piechocinski dzien przed cisza wyborcza, ze media publikuja sondaze mogace sprawic ze psl nie osiagnie 5%? Bukmacher placil duzo za +6% glosow niewaznych a bukmacherzy sie nie myla z reguly… Przekret jesli byl powstal w ostatnich godzinach przed glosowaniem albo… Pare godzin po glosowaniu stad nagla awaria serwerow w celu dopracowania szczegolow ,,zeby w papierach sie zgadzalo,,. Widac jest z tym klopot stad tak dlugo to trwa. Mozecie mnie nazywac oszolomem ale ze przy bardzo wysokiej frekwencji 50% polowa narodu nie kuma co to znaczy postawic 1 krzyzyk, to nie przekonacie mnie:) na marginesie kaczor nie chce rewolucji ale napewno chce zmiany. I te zmiany przyjda na 200%. pytanie tylko czy teraz kiedy jeszcze PO zabralo 1/3 dobrobytu czy jak sie polozy system emerytalny w jakims 2016? POPSL ida na chama i chca napewno ustawic sie kilka pokolen do przodu w czasach zalamania $$

    • Ale co w takim razie afere
      Ale co w takim razie afere krecil ewidentnie zbulwersowany piechocinski dzien przed cisza wyborcza, ze media publikuja sondaze mogace sprawic ze psl nie osiagnie 5%? Bukmacher placil duzo za +6% glosow niewaznych a bukmacherzy sie nie myla z reguly… Przekret jesli byl powstal w ostatnich godzinach przed glosowaniem albo… Pare godzin po glosowaniu stad nagla awaria serwerow w celu dopracowania szczegolow ,,zeby w papierach sie zgadzalo,,. Widac jest z tym klopot stad tak dlugo to trwa. Mozecie mnie nazywac oszolomem ale ze przy bardzo wysokiej frekwencji 50% polowa narodu nie kuma co to znaczy postawic 1 krzyzyk, to nie przekonacie mnie:) na marginesie kaczor nie chce rewolucji ale napewno chce zmiany. I te zmiany przyjda na 200%. pytanie tylko czy teraz kiedy jeszcze PO zabralo 1/3 dobrobytu czy jak sie polozy system emerytalny w jakims 2016? POPSL ida na chama i chca napewno ustawic sie kilka pokolen do przodu w czasach zalamania $$

  5. wygląda na to, ze to jednak
    wygląda na to, ze to jednak exit poll pomieszał szyki. Serwery musiały nawalić, bo wybory sfałszowano na poziomie kart i nie da sie tego odkręcić. Ta afera jest zbyt grubo szyta i moze niezle wladzy namieszac, zeby to byla ustawka. 

    Przypominam, ze Kaczyńskiemu zamordowali brata, nie sadze, by chciał odgrywać opozycje. Jego otoczenie oczywiście pewnym nie jest, ale z pewnością nie sa Hofman, Kamiński i ten trzeci. Nie bawiliby sie w tak idiotyczne "afery" tylko wyprodukowaliby cos solidnego w celu rozwalenia pisu przedwyborczo. 
    Kaczyński w ciagu swoich 16 miesięcy obnizyl najnizszy prog podatkowy, oraz zwiększył kwote  wolna od podatku,  jak najbardziej gest w stronę najmniej zarabiających. Od tego czasu nic podobnego miejsca nie miało. 
     
    PIS – może i musi aferę PKW wykorzystać do wprowadzenia własnej kontroli wyborow, które musza zostać powtórzone, to oczywiste. 

  6. wygląda na to, ze to jednak
    wygląda na to, ze to jednak exit poll pomieszał szyki. Serwery musiały nawalić, bo wybory sfałszowano na poziomie kart i nie da sie tego odkręcić. Ta afera jest zbyt grubo szyta i moze niezle wladzy namieszac, zeby to byla ustawka. 

    Przypominam, ze Kaczyńskiemu zamordowali brata, nie sadze, by chciał odgrywać opozycje. Jego otoczenie oczywiście pewnym nie jest, ale z pewnością nie sa Hofman, Kamiński i ten trzeci. Nie bawiliby sie w tak idiotyczne "afery" tylko wyprodukowaliby cos solidnego w celu rozwalenia pisu przedwyborczo. 
    Kaczyński w ciagu swoich 16 miesięcy obnizyl najnizszy prog podatkowy, oraz zwiększył kwote  wolna od podatku,  jak najbardziej gest w stronę najmniej zarabiających. Od tego czasu nic podobnego miejsca nie miało. 
     
    PIS – może i musi aferę PKW wykorzystać do wprowadzenia własnej kontroli wyborow, które musza zostać powtórzone, to oczywiste. 

  7. Wiesz, ja też jestem ekstremista.
    Ale taki bardziej umysłowy, intele… kt, ten tego. Lubie publicystyke Kuraka, bo nic mnie tak pozytywnie nie wkórwia jak jego analizy. Czasem mam ochote polemizować, ale po czasie wychodzi na to że, jego spostrzeżenia pasują do spiskowych teorii Michalkiewicza. Profesofa. Kurak jest magistrem, socjologiem. Ja, technikiem elektrykiem.
    Z takimi jak on, marzy mi się wódke pić i barykade stawiać. A póki co rozważyć:

    http://www.ted.com/talks/david_bismark_e_voting_without_fraud

    http://www.wykop.pl/link/2251200/przyklad-prostego-i-skutecznego-systemu-z-ochrona-przed-falszowaniem-glosow/

  8. Wiesz, ja też jestem ekstremista.
    Ale taki bardziej umysłowy, intele… kt, ten tego. Lubie publicystyke Kuraka, bo nic mnie tak pozytywnie nie wkórwia jak jego analizy. Czasem mam ochote polemizować, ale po czasie wychodzi na to że, jego spostrzeżenia pasują do spiskowych teorii Michalkiewicza. Profesofa. Kurak jest magistrem, socjologiem. Ja, technikiem elektrykiem.
    Z takimi jak on, marzy mi się wódke pić i barykade stawiać. A póki co rozważyć:

    http://www.ted.com/talks/david_bismark_e_voting_without_fraud

    http://www.wykop.pl/link/2251200/przyklad-prostego-i-skutecznego-systemu-z-ochrona-przed-falszowaniem-glosow/

  9. W Irlandii rząd próbuje
    W Irlandii rząd próbuje wprowadzić opłatę za wodę, walczy z całym narodem i przegrywa.
    Ludzie powiedzieli, że rząd wywiozą na taczkach i tak zrobią. Jak ekipa jedzie zakładać wodomierze, to w eskorcie Gardy (tutejsza policja), bo ludzie tłuką tych kolesi. Wydawać by się mogło, że to takie normlne, opłata za wodę, a jednak. Co Naród to Naród.  

  10. W Irlandii rząd próbuje
    W Irlandii rząd próbuje wprowadzić opłatę za wodę, walczy z całym narodem i przegrywa.
    Ludzie powiedzieli, że rząd wywiozą na taczkach i tak zrobią. Jak ekipa jedzie zakładać wodomierze, to w eskorcie Gardy (tutejsza policja), bo ludzie tłuką tych kolesi. Wydawać by się mogło, że to takie normlne, opłata za wodę, a jednak. Co Naród to Naród.  

  11. 🙁
    Matko znowu miales racje.. to wyglada na teatr z delikatnym wentylem bezpieczenstwa dla coraz wiekszej masy niezadowolych mogacych zaczac myslec o braku demokracji, ale z zachowaniem stanu posiadania tych samych dynastii. Przekaz medialny tez idzie w strone lagodzenia, wyglupow i wpajania skonfundowanym lemingom ze jednak wszystko jest ok. Jak opozycja i w ogole Polacy nie przypilnuja wyborow parlamentarnych to obudzimy sie dziadami bez resztek przemyslu z wyplata w 2 banknotach euro za ktora zaplacimy 4x wiekszyrachunek za prad i wode i praca do 67 ale bez gwarancji emerytury . Fajna perspektywa. Realna perspektywa

    • Kiedyś tam, nasi przodkowie,
      Kiedyś tam, nasi przodkowie, zbudowali taką organizację, co się zwała Sokół. Od lat mi to chodzi po głowie (nie mam żadnych środków, nie mam charyzmy, nie mam licznych znajomych, nie mam możliwości), że to jest jedyna droga, imitować klub sportowy, budować armię. Ale do tego trzeba pieniędzy i przywódcy/przywódców. Może to są mrzonki, ale wciąż mi ta myśl chodzi po głowie. 50 – 100 tysięcy ludzi, obeznanych z bronią, z taktykami walki ulicznej, PATRIOTÓW, którzy w odpowiednim momencie wychodzą na ulicę. Ryk medialny, szykany, wyniszczanie ludzi, którzy by to organizowali, brali w tym udział, byłby w pakiecie. To są może i mrzonki, ale przynajmniej jeszcze sensowne, nie tak tragiczne, jak ta o terroryzmie. Piszę to, bo sam miotam się ze złości, popadam w deprechę i roję o szakalach, szarych wilkach, które uderzą, zagryzą… Ale tego nie będzie, bo nie ma się to na czym oprzeć, z czego wykluć. Naród został zdewastowany moralnie.

      Nie zgadzam się z jednym, może to pragnienie życia złudzeniami, że PiS jedynie gra rolę święcie oburzonej opozycji, która nic nie może i łyka co jej system rzuci.
      1. Kaczyńskiemu, jak mówi ulica zabili brata, więc jemu zależy. Jemu i jakiejś grupie ludzi o silnych przekonaniach.
      2. NAPRAWDĘ! jest bardzo trudno, gdy jest się w zdecydowanej defensywie medialnej. Bez względu na indolencję PiS, siła medialnego rechotu buduje stosunek ludzi do sytuacji, niestety.

      I tak mi jeszcze w głowie błysnęło, że TAKŻE O TO CHODZI, by MatkaKurka, czytelnicy, ja i inni, którzy coś więcej widzą, którym zależy, myśleli właśnie tak o PiSie, czy w ogóle opozycji, że to już tylko element systemu, kiedyś wściekły pies łańcuchowy, który teraz tylko czeka na pełną michę. Każda metoda rozbijania, odbierania nadziei jest dobra, jeśli skuteczna.

    • Mam ogromną prośbę
      Skończmy już z tym biadoleniem nad przekazem medialnym. Gdyby ten przekaz medialny miał taką siłę rażenia na ludzi jak nam to malują to po takim pompowaniu trzema muszkieterami jakie wszystkie media uprawiały przed wyborami Pis w exit pollu by przerżnął z kretesem. Ten exit poll pokazał dobitnie, że media tracą moc.  Olejmy te tvny i polsaty włącznie z lemingami, bo po pierwsze, zaczynają być mniejszością ( te lemingi oczywiście ), a po drugie sami się demotywujemy i dekoncetrujemy, a im o to chodzi, zastraszonego i apatycznego obywatela łatwiej złapać z twarz. To oni mają się nas bać, a nie my ich.

      • Ja nie mówię o Tobie, o mnie,
        Ja nie mówię o Tobie, o mnie, o nas tutaj, ale o ludziach, którzy są pod wielkim wpływem tresury medialnej. To naprawdę działa i póki nie będzie czegoś równoważącego (jakiś koncern medialny, który ma ze dwa POPULARNE kanały tv, w tym jeden informacyjny, drugi jakoś tam rozrywkowy ale z sensem, popularny portal w necie), to będzie bieda ze świadomością społeczną. Ja też widzę, że następuje zmiana nastrojów i bardzo mnie to cieszy, ale problem mediów pozostaje. Sam z kimkolwiek rozmawiam, jeśli temat schodzi na politykę, zachęcam ludzi do myślenia, do zadawania pytań. Kwestia mediów jest szersza, bo to nie tylko rzetelna informacja od rana do wieczora, ale i budowanie dumy z bycia Polakiem. Ile ja mam lat czekać na serial o dywizjonie 303, o chłopcach od Maczka i Sosabowskiego? Ile lat? To jest trochę inna sprawa, ale ludziom trzeba wkładać w głowę, że polskość to normalność i duma. Tymczasem mamy pedagogikę wstydu, która niestety działa. Mam nadzieję, że coraz mniej skutecznie.

        Dodam jeszcze, że ten, nie tyle przekaz, co system formatowania, jest bardzo skuteczny od lat 90. Pamiętajmy, że Gwiazdowie, Walentynowicz, także Kaczyńscy, że nie będę tu wymieniał nazwisk różnych publicystów, byli skutecznie ośmieszani i spychani poza "klub ludzi rozumnych". Kto powiedział o Magdalence, ten był wytupany, wyśmiany. To trwało przecież do afery Rywina, ten absolutny wręcz prymat mediów pracujących na rzecz układu.

        I gdyby ten przekaz nie był tak bardzo skuteczny, to SLD z Kwaśniewskim, nie wygrałoby dwa razy. Ludzie rozumni z udecji, nie tworzyli rządów, PC miałoby nieporównanie większe szanse, PiS wygrałby wyższym wynikiem, PO po prostu znacznie szybciej straciłaby poparcie. To cała nasza III RP, kawał naszego życia w tym medialnym bagnie.

        • Coś optymistycznego na dobranoc
          Tvn jako największy szkodnik sam się zgłasza do sprzedaży i chyba nie będzie to kapitał niemiecki ( bertelsmann ), z dwojga złego wolę już jankeskiego Warnera. Ja wiem, że wielu ludzi traci cierpliwość i ma dość już tego cyrku, ja też, ale mam wrażenie że to chyba już długo nie potrwa, za bardzo się posypała macherom narracja. Pozdrawiam 🙂

          • Czyli bracia Wonsal powracają
            Czyli bracia Wonsal powracają na stare śmieci 😀 Gdybym miał kasę, to sam bym, po cichu kupił TVN, przez jakiś czas udawał, że jak było to pozostanie, a potem wpuścił im Wildsteina 😀 Pozdrawiam i też mam nadzieję 🙂

        • No to jeszcze na koniec dopiszę
          Lata 90-te to lata mojej mlodości i ja na sobie doświadczyłam jak działały w tamtym czasie media i jaki miałam wybór, 2 lub 3 telewizje, 2 dzienniki w tym ta nieszczęsna wybiórcza, która wtedy jeszcze jakiś tam poziom reprezentowała, ale już urabiała mózgi, dokładnie na tą modłę o jakiej piszesz. Gdybym ja wtedy miała takie narzędzie jak Internet to znacznie krócej bym błądziła po pustyni. 🙂    

      • Racja gdyby tak bylo uklad
        Racja gdyby tak bylo uklad nie uciekl by do tak bezczelnej zagrywki z ,,liczeniem glosow". Stan posiadania uklad zachowa, o to glownie idzie najglupszemu gamoniowi nie wmowi ze wszystko jest ok- co defacto staraja sie uczynic.. Na razie rzucono na pozarcie 1 z wodzirejow PKW.Jedno jest pewne Polacy nie kupili kopaczowej jako matki narodu

  12. 🙁
    Matko znowu miales racje.. to wyglada na teatr z delikatnym wentylem bezpieczenstwa dla coraz wiekszej masy niezadowolych mogacych zaczac myslec o braku demokracji, ale z zachowaniem stanu posiadania tych samych dynastii. Przekaz medialny tez idzie w strone lagodzenia, wyglupow i wpajania skonfundowanym lemingom ze jednak wszystko jest ok. Jak opozycja i w ogole Polacy nie przypilnuja wyborow parlamentarnych to obudzimy sie dziadami bez resztek przemyslu z wyplata w 2 banknotach euro za ktora zaplacimy 4x wiekszyrachunek za prad i wode i praca do 67 ale bez gwarancji emerytury . Fajna perspektywa. Realna perspektywa

    • Kiedyś tam, nasi przodkowie,
      Kiedyś tam, nasi przodkowie, zbudowali taką organizację, co się zwała Sokół. Od lat mi to chodzi po głowie (nie mam żadnych środków, nie mam charyzmy, nie mam licznych znajomych, nie mam możliwości), że to jest jedyna droga, imitować klub sportowy, budować armię. Ale do tego trzeba pieniędzy i przywódcy/przywódców. Może to są mrzonki, ale wciąż mi ta myśl chodzi po głowie. 50 – 100 tysięcy ludzi, obeznanych z bronią, z taktykami walki ulicznej, PATRIOTÓW, którzy w odpowiednim momencie wychodzą na ulicę. Ryk medialny, szykany, wyniszczanie ludzi, którzy by to organizowali, brali w tym udział, byłby w pakiecie. To są może i mrzonki, ale przynajmniej jeszcze sensowne, nie tak tragiczne, jak ta o terroryzmie. Piszę to, bo sam miotam się ze złości, popadam w deprechę i roję o szakalach, szarych wilkach, które uderzą, zagryzą… Ale tego nie będzie, bo nie ma się to na czym oprzeć, z czego wykluć. Naród został zdewastowany moralnie.

      Nie zgadzam się z jednym, może to pragnienie życia złudzeniami, że PiS jedynie gra rolę święcie oburzonej opozycji, która nic nie może i łyka co jej system rzuci.
      1. Kaczyńskiemu, jak mówi ulica zabili brata, więc jemu zależy. Jemu i jakiejś grupie ludzi o silnych przekonaniach.
      2. NAPRAWDĘ! jest bardzo trudno, gdy jest się w zdecydowanej defensywie medialnej. Bez względu na indolencję PiS, siła medialnego rechotu buduje stosunek ludzi do sytuacji, niestety.

      I tak mi jeszcze w głowie błysnęło, że TAKŻE O TO CHODZI, by MatkaKurka, czytelnicy, ja i inni, którzy coś więcej widzą, którym zależy, myśleli właśnie tak o PiSie, czy w ogóle opozycji, że to już tylko element systemu, kiedyś wściekły pies łańcuchowy, który teraz tylko czeka na pełną michę. Każda metoda rozbijania, odbierania nadziei jest dobra, jeśli skuteczna.

    • Mam ogromną prośbę
      Skończmy już z tym biadoleniem nad przekazem medialnym. Gdyby ten przekaz medialny miał taką siłę rażenia na ludzi jak nam to malują to po takim pompowaniu trzema muszkieterami jakie wszystkie media uprawiały przed wyborami Pis w exit pollu by przerżnął z kretesem. Ten exit poll pokazał dobitnie, że media tracą moc.  Olejmy te tvny i polsaty włącznie z lemingami, bo po pierwsze, zaczynają być mniejszością ( te lemingi oczywiście ), a po drugie sami się demotywujemy i dekoncetrujemy, a im o to chodzi, zastraszonego i apatycznego obywatela łatwiej złapać z twarz. To oni mają się nas bać, a nie my ich.

      • Ja nie mówię o Tobie, o mnie,
        Ja nie mówię o Tobie, o mnie, o nas tutaj, ale o ludziach, którzy są pod wielkim wpływem tresury medialnej. To naprawdę działa i póki nie będzie czegoś równoważącego (jakiś koncern medialny, który ma ze dwa POPULARNE kanały tv, w tym jeden informacyjny, drugi jakoś tam rozrywkowy ale z sensem, popularny portal w necie), to będzie bieda ze świadomością społeczną. Ja też widzę, że następuje zmiana nastrojów i bardzo mnie to cieszy, ale problem mediów pozostaje. Sam z kimkolwiek rozmawiam, jeśli temat schodzi na politykę, zachęcam ludzi do myślenia, do zadawania pytań. Kwestia mediów jest szersza, bo to nie tylko rzetelna informacja od rana do wieczora, ale i budowanie dumy z bycia Polakiem. Ile ja mam lat czekać na serial o dywizjonie 303, o chłopcach od Maczka i Sosabowskiego? Ile lat? To jest trochę inna sprawa, ale ludziom trzeba wkładać w głowę, że polskość to normalność i duma. Tymczasem mamy pedagogikę wstydu, która niestety działa. Mam nadzieję, że coraz mniej skutecznie.

        Dodam jeszcze, że ten, nie tyle przekaz, co system formatowania, jest bardzo skuteczny od lat 90. Pamiętajmy, że Gwiazdowie, Walentynowicz, także Kaczyńscy, że nie będę tu wymieniał nazwisk różnych publicystów, byli skutecznie ośmieszani i spychani poza "klub ludzi rozumnych". Kto powiedział o Magdalence, ten był wytupany, wyśmiany. To trwało przecież do afery Rywina, ten absolutny wręcz prymat mediów pracujących na rzecz układu.

        I gdyby ten przekaz nie był tak bardzo skuteczny, to SLD z Kwaśniewskim, nie wygrałoby dwa razy. Ludzie rozumni z udecji, nie tworzyli rządów, PC miałoby nieporównanie większe szanse, PiS wygrałby wyższym wynikiem, PO po prostu znacznie szybciej straciłaby poparcie. To cała nasza III RP, kawał naszego życia w tym medialnym bagnie.

        • Coś optymistycznego na dobranoc
          Tvn jako największy szkodnik sam się zgłasza do sprzedaży i chyba nie będzie to kapitał niemiecki ( bertelsmann ), z dwojga złego wolę już jankeskiego Warnera. Ja wiem, że wielu ludzi traci cierpliwość i ma dość już tego cyrku, ja też, ale mam wrażenie że to chyba już długo nie potrwa, za bardzo się posypała macherom narracja. Pozdrawiam 🙂

          • Czyli bracia Wonsal powracają
            Czyli bracia Wonsal powracają na stare śmieci 😀 Gdybym miał kasę, to sam bym, po cichu kupił TVN, przez jakiś czas udawał, że jak było to pozostanie, a potem wpuścił im Wildsteina 😀 Pozdrawiam i też mam nadzieję 🙂

        • No to jeszcze na koniec dopiszę
          Lata 90-te to lata mojej mlodości i ja na sobie doświadczyłam jak działały w tamtym czasie media i jaki miałam wybór, 2 lub 3 telewizje, 2 dzienniki w tym ta nieszczęsna wybiórcza, która wtedy jeszcze jakiś tam poziom reprezentowała, ale już urabiała mózgi, dokładnie na tą modłę o jakiej piszesz. Gdybym ja wtedy miała takie narzędzie jak Internet to znacznie krócej bym błądziła po pustyni. 🙂    

      • Racja gdyby tak bylo uklad
        Racja gdyby tak bylo uklad nie uciekl by do tak bezczelnej zagrywki z ,,liczeniem glosow". Stan posiadania uklad zachowa, o to glownie idzie najglupszemu gamoniowi nie wmowi ze wszystko jest ok- co defacto staraja sie uczynic.. Na razie rzucono na pozarcie 1 z wodzirejow PKW.Jedno jest pewne Polacy nie kupili kopaczowej jako matki narodu

    • Przeczytałem. Jedna akcja,
      Przeczytałem. Jedna akcja, zdarzenie pełni na raz wiele funkcji. Stawiano na A, w działaniu wybiło się B, na końcu okazało się, że C jest najbardziej użyteczne, ale razem z D.

      Wątek zohydzania wyborów, pokazywania ludziom, że ich głos, jest bez znaczenia z całą pewnością występuje, ale wcale nie musi zadziałać w następnych wyborach. Wiele się może jeszcze wydarzyć. Wybory parlamentarne są łatwiejsze do upilnowania, stopień komplikacji dużo niższy.

      Mamy głowy nabite i słusznie, wiedzą o perfidii całego tego układu, ale nie jest on wszechwładny. Może być tak, że jednak się wywróci, choćby na chwilę.

    • Przeczytałem. Jedna akcja,
      Przeczytałem. Jedna akcja, zdarzenie pełni na raz wiele funkcji. Stawiano na A, w działaniu wybiło się B, na końcu okazało się, że C jest najbardziej użyteczne, ale razem z D.

      Wątek zohydzania wyborów, pokazywania ludziom, że ich głos, jest bez znaczenia z całą pewnością występuje, ale wcale nie musi zadziałać w następnych wyborach. Wiele się może jeszcze wydarzyć. Wybory parlamentarne są łatwiejsze do upilnowania, stopień komplikacji dużo niższy.

      Mamy głowy nabite i słusznie, wiedzą o perfidii całego tego układu, ale nie jest on wszechwładny. Może być tak, że jednak się wywróci, choćby na chwilę.

  13. Panie Piotrze
    doskonale rozumiem i podzielam Pana zdanie. Jeszcze mi sie przypomnial Pana tekst sprzed kilku dni o upupionym narodzie, ktory nawet nie potrafi i nie pamieta, jak sie buntowac naprawde
    (sam pare razy wzialem udzial w zadymie przy Leninie w Nowej Hucie – wiem co to adrenalina przy rzucaniu kamieni i jaki jest smak gazu lzawiacego).
    Dozylismy czasow, kiedy to jedynym miejscem, na wyglaszanie niezaleznych pogladow, bedzie to:
    Loza

    No nic, jak nie moze byc normalnie, to niech przynajmniej bedzie sympatycznie i sarkastycznie 😉
    A z drugiej strony, to jestem przekonany, ze nadejdzie taki moment, przyjdzie taki dzien, gdzie cos peknie, dokona sie przewartosciowanie i zmienia sie kierunki.
    Tego uczy historia.
    Milego dnia!

  14. Panie Piotrze
    doskonale rozumiem i podzielam Pana zdanie. Jeszcze mi sie przypomnial Pana tekst sprzed kilku dni o upupionym narodzie, ktory nawet nie potrafi i nie pamieta, jak sie buntowac naprawde
    (sam pare razy wzialem udzial w zadymie przy Leninie w Nowej Hucie – wiem co to adrenalina przy rzucaniu kamieni i jaki jest smak gazu lzawiacego).
    Dozylismy czasow, kiedy to jedynym miejscem, na wyglaszanie niezaleznych pogladow, bedzie to:
    Loza

    No nic, jak nie moze byc normalnie, to niech przynajmniej bedzie sympatycznie i sarkastycznie 😉
    A z drugiej strony, to jestem przekonany, ze nadejdzie taki moment, przyjdzie taki dzien, gdzie cos peknie, dokona sie przewartosciowanie i zmienia sie kierunki.
    Tego uczy historia.
    Milego dnia!