Węgiel vs gaz

Prześlij dalej:

Strony

35699 liczba odsłon
Obrazek użytkownika leone1104

Autor artykułu: leone1104

7 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Porozsypywały mi się tabelki...ale da sie odczytać

  2. Przy spalaniu w piecu kondensacyjnym para wodna skrapla się i powstaje kondensat w ilości ok. 2 litry wody z 1 m3 gazu.

  3. avatar

    W teorii, może i tak - w praktyce pic na wodę!

  4. Ciekawe wyliczenia, ale jak to często bywa, wyliczenia swoje a praktyka co innego. Korzystam z pieca gazowego jak i z pieca z podajnikiem (na wszystko) - np. na ekogroszek, na węgiel różnej grubości czy na np. samo drewno. Z wyliczeń powyższych wynika, ze spalenie 1kg węgla daje takie samo ciepło jak spalenie 1m3 gazu. A w praktyce jest inaczej niestety.

    Gdyby tak było jak w obliczeniach, to tona ekogroszku powinna zastapić 1000m3 gazu.

    A jak wychodzi z moich obserwacji?

    Tona ekogroszku wystarcza mi na ok. 3 tygodnie - w porywach może nawet na 4 jak za oknem niewiele na minusie. Dziennie na samo CO, przy temperaturze za oknem -7+2C - wypalam ok. 12-15m3 gazu! na minimalnych ustawieniach (mniej się u mnie nie da). Czyli wychodzi mi, że miesięcznie zużywam (średnio):

    1 tonę ekogroszku lub 30x12m3=360m3 gazu. Czyli nie 1000m3 gazu jak w obliczeniach a 360. W dużych zaokrągleniach wychodzi mi właśnie ten sam koszt, czy bym, spalał ekogroszek czy gaz.

    Mimo, że gaz droższy to i tak dwa razy mniej go spalam niż powinienem - według powyższych obliczeń - i dokładnie tak samo wychodzi mi w obliczeniach kosztów na rachunkach za gaz i za kupno węgla - wychodzi dokładnie ten sam koszt.

    Dlatego jak temperatury są w granicach -5C lub na plusie - pale gazem, bo koszt ten sam a zaoszczędzam czas i wszystko co niesie za soba obsługę pieca węglowego (zasypywanie kolejnych porcji opału, wynoszenie popiołu, kurz, prąd na sterowanie podajnikiem itp.). 

    Inna sprawa, to odczuwalne ciepło w pomieszczeniach - przy takim ekonomicznym ogrzewaniu gazem temperatura w pomieszczeniach jest niestety nieco niższa niż przy paleniu węglem (i to by wskazywało na przewagę węgla). 

    A jeśli chodzi o smog to przy paleniu węglem lub drewnem problemem jest dym, który ten obserwowany smog wzmaga. Niestety to, że można rozpalać od góry to fikcja - owszem rozpalić sobie można (chociaż węgiel bedzie rozpalic od góry i tak bardzo trudno w duzym piecu), ale za pół godziny czy za godzinę do tego pieca trzeba dołożyc opału - a to można juz zrobić tylko od góry. I cała filozofia palenia od góry w piecach bez podajnika upada.

  5. Palenie od góry, wymyślili Norwegowie, ale dotyczyło drewna, i tamtejszych pieców na drewno.
    Rzeczywiście palenie węglem jest tańsze. Widzę to po moich rachunkach za gaz, osiąganej temperaturze (15 - 17stopni w mróz przy solidnie izolowanym domu) w porównaniu do znajomych hajcujących dobrym węglem w piecach kaflowych. Mają cieplej i ze dwa razy taniej.

  6. avatar

    Zdecydowanie za duże spalanie węgla, nie wiem z czyjej winy, ale za duże! Mój teść ma domek ok. 210 m2 pod Warszawą, grzeją, że ja długo tam nie wytrzymuję z powodu gorąca oczywiście, spalają ok. 500 -600 kg ekogroszku na miesiąc! Jakąs demagogię Waść uprawiasz...średni tak wychodzi ok. 3,5-4 tony/sezon grzewczy, popytaj ludzi

  7. avatar

    Średnie spalanie gazu to ok. 2,5 m3/godz. dla kotłów 24kWh !!!

  8. Strony