Reklama

Mówi się o nim, że jest najmądrzejszym człowiekiem w pokoju do którego wejdzie (i nie mówimy tu o izolatce!).

Mówi się o nim, że jest najmądrzejszym człowiekiem w pokoju do którego wejdzie (i nie mówimy tu o izolatce!). Republikańscy wyborcy po 8 latach Bush’a, mają już dość wstydu za swoich ledwo gdukających , nie potrafiących sklecić jednego zdania liderów wypychanych na czoło przez partyjny establishment. Stąd ta nagła fala ciepła i wzrastającego poparcia dla szalenie inteligentnego, pełnego entuzjazmu, elokwentnego i porywającego 68 letniego Newt’a.

Wyborcy pamiętają też, że to on symbolizuje czasy, kiedy w Ameryce miały miejsce reformy, które kojarzą z okresem prosperity. Ostatnio w swojej wypowiedzi Newt zażartował, że gotów jest do debaty z prezydentem Obamą i może on nawet używać swój nieodłączny teleprompter. Był to cios wymierzony w rzekomą „dyktowaną” elokwencję Obamy.

W 1995 roku TIME MAGAZINE wybrał go „Człowiekiem Roku”. Był jedynym (współczesnym) marszałkiem Kongresu (speaker of the House), za którego kadencji przez kolejne 4 lata USA miały zbalansowany federalny budżet. Za jego „władzy” w Kongresie zreformowano system opieki społecznej (welfare), obniżono podatki dla klasy średniej i stworzono odpowiedni klimat dla utworzenia 11 milionów nowych miejsc pracy, utrzymując bezrobocie i inflację na poziomie ok. 4%. Natomiast planowany deficyt budżetowy na $ bilion minus, zamieniono na nadwyżkę $ bilion plus, spłacając $400 milionów długu narodowego. Jego słynny „Kontrakt z Ameryką”, przywrócił po 40 latach republikańską większość w Kongresie.

Gingrich następnie stworzył i prowadził wiele biznesów, które zapewniły mu dostatnie życie i dały wielu ludziom pracę i sukces. Oto niektóre z nich: American Solutions for Winning the Future, Center for Healthy Transformation, Gingrich Productions, to ostatnie nakręciło m.in. film o wpływie papieża JPII na upadek system komunistycznego.

Jest autorem wybitnych książek historycznych, profesorem historii, komentatorem w telewizyjnych programach historycznych i politycznych, doradcą agencji rządowych (n.p. min. Obrony i programów federalnych). Ostatnio wystąpił z nowym programem: Kontrakt 21 wieku dla Ameryki, zaprezentował on także przegląd swoich poglądów i wizji na stronie internetowej: Newt.org. Dziś największym problemem Newt’a jest brak pieniędzy i brak organizacji w terenie, ale rzutki Gingrich zaczyna odnosić sukcesy i na tym polu.

Poparcie jego kandydatury w ramach Partii Republikańskiej (GOP) na przeciwnika Obamy w wyborach w przyszłym roku, było dotąd anemiczne. W sumie już spisano go na straty, w sytuacji kiedy on podczas kampanii wybrał się z żoną Callistą (ma dopiero 45 lat, jej ojciec jest z pochodzenia Polakiem!) na wakacje na Morzu Śródziemnym. Wtedy jego sztab wyborczy ocenił jego szanse, przechodząc do konkurencji (do sztabu teksańskiego gubernatora Rick Perry). Wydawało się, że nastąpiła kompletna klapa. Jednak kolejno wznoszące się republikańskie gwiazdy, bladły i spadały z rankingowych słupków (M. Bachmann, H.Cain, R. Perry).

Porozmawiajmy Żle o Gingrich’u

Wydaje się, że kłopoty Newt’a dopiero się zaczynają od kiedy pojawił się na celowniku popularności. Może uratować go to, że wysunął się na prowadzenie póżno, więc i metody wykańczania (np. seks afery), mogą już nie pracować. Ważnym jest, czy zachwieją nim, przed szybko nadchodzącymi prawyborami w Iowa, no i póżniej ważny będzie Super – Wtorek na początku marca, gdzie prawybory odbędą się w wielu stanach.

Na pewno Newt zostanie zaatakowany mocniej w związku ze swoimi 3 małżeństwami, 3- ma religiami chrześcijańskimi (Callista sprowadziła go do katolicyzmu), 2 rozwodami i licznymi romansami. Puszczono plotki, że wręczył papiery rozwodowe pierwszej żonie (chorej wtedy na raka) na łożu śmierci, co jest wyjaśnioną nieprawdą. Drugą żonę zdradzał (z Kallistą), kiedy chorowała na stwardnienie rozsiane.

Ostatnio podpisał przyrzeczenie (podobnie jak kilku innych kandydatów), że będzie wierny Kalliście (!), jako swojej żonie. Generalnie mówi, że prosi Boga o przebaczenie i dziś jest już mądrzejszym, doświadczonym 68 dziadkiem, który wie jak wydobyć Amerykę z dzisiejszych kłopotów.

Inne zarzuty: jest zadufanym megalomanem, próbował wiele rzeczy eksperymentalnych w życiu, błyszczący i skoncentrowany na sobie zdezorganizowany egoista, pozbawiony dyscypliny i pryncypiów lobbysta, zwolennik teorii globalnego ocieplenia, chorągiewka, ubiegający sie za spódniczkami arogancki globalista.

Oskarża się go o członkowstwo w słynnym Council on Foreign Relations (Brzeziński, Rockefeler), Bohemian Grove i World Future Society. Swego czasu historyk i intelektualista Gingrich, napisał przedmowę do interesującej ksiązki Alvin’a i Heidi Toffler’ów : „Creating new civilization”, (autorzy głośnego „Szoku Przyszłości”) , w której to roztacza perspektywę odejścia w niebyt nacjonalizów w rezultacie globalizmu i trzeciej fali, świata bez granic w informatycznym wieku. Newt’owi wytyka się też, że kiedy odchodził z Kongresu, zapłacił $ 300 tys. za przekroczenia etyczne (zarzuty demokratów).

Podobnie jak inni kandydaci Gingrich prześciga się w zapewnieniu bezpieczeństwa Izraela (wyjatek: Ron Paul), obiecując ostatnio, że w swoim gabinecie na Min. Spr. Zagr. mianuje znanego neo-konserwatystę John’a Bolton’a (b. amb. USA do ONZ).

Mitt Romney

Tylko b. gubernator liberalnego stanu Massachusetts, Mitt Romney ( który był również kandydatem 4 lata temu) trzyma się od początku na pozycji stabilnego lidera, zbierając pokażne 20-30% poparcia, ale nie będąc w stanie wybić się w tym tłumie kandydatów wyżej. Dla wielu republikanów Mitt jest zbyt grzeczny, przystojny, ulizany, bogaty, miły. Po prostu zbyt perfekt i do tego bez tzw. jaj.

Jest znanym i poważnym biznesmenem, który wszystko „potrafi zamienić w złoto”, zasłużył się w uratowaniu Zimowej Olimpiady 2002, jest wspaniałym organizatorem. Był szefem Bain Capital, dużej prywatnej kompanii, która zarządza majątkiem wysokości ok. $66 miliardów i specjalizuje się w skupowaniu podupadłych biznesów, ulepszaniu ich i sprzedaży z zyskiem. Osobista fortuna Romney’go jest obliczana na $250 mln.

Pochodzi z mormońskiej arystokratycznej rodziny, jego ojciec był również kandydatem na urząd prezydenta z ramienia partii republikańskiej. Mitt może być wzorowym mężem i ojcem gromady dzieci, ale jako mormon nie jest popularny na chrześcijańskim południu, gdzie nie wszyscy zaliczają mormonów do chrześcijan.

Ostatnio zagrożony w sondażach przez idącego jak burza Newt’a, w swoich wystąpieniach zaczął „pokazywać zęby”. Jego grzechem pierworodnym jest działalność sprzed kilku lat, kiedy sprawował urząd guberatora i zreformował w swoim stanie służbę zdrowia w sposób, który przypomina reformę opieki zdrowotnej przeforsowaną przez Obamę, a tak zwalczaną przez republikanów. Wypomina mu się również z przeszłości liberalne stanowisko w/s ochrony niepoczętego życia i globalnego ocieplenia. Zrozumiałym jest, że Mitt jest bardziej popularny wśród kobiet (w porównaniu z Newt’em).

Jest on też faworytem republikańskiego establishmentu, który często unika popierania kandydatów o bardziej konserwatywnych poglądach. Republikański establishment ma niejako sowiecki sposób wybierania następnego z kolejki najbardziej zasłużonego „starika” nawet przeciw młodym oponentom. Tak było z Dolem przciwko Clintonowi, czy McCain’em przeciwko Obamie, aktywiści z dolnych szeregów nie mają już zaufania do ich wyborów i sami chcą przepchnąć swojego kandydata.

Wyborcze Sympatie Tea Party

Konserwatywna Tea Party, nie przepada za Mittem uważając, że jet on przedstawicielem Wall Steet i wielkiego biznesu, ale również niezbyt popiera konserwatywnych: Michelle Bachmann, Rick’a Santorum czy Ron’a Paula. Niedawno jej poparcie miał czarnoskóry pizza mogul Herman Cain, ale nad nim przeciwnicy zdetonowali pięciokrotną „seks bombę” i upadł. Demokraci musieli go zniszczyć, bo był wygadanym, bogatym czarnym konserwatystą.

Teraz jej ulubieńcem stał się elokwentny i inteligentny Gingrich, który najlepiej werbalizuje ich troski i obawy. Z cienia dotychczasowej kampanii wyborczej Romney’go wychodzi jego grupa Restore Our Future z zebranym dotyczczas kapitałem $14 milionów rozpoczynając ostrzał artyleryjski Newt’a, kupionymi spotami za $827 tys., przygotowujac następne $3.1 na propagandę tylko w stanie Iowa.

Według ostatniego raportu finansowego Gingrich zgromadził dotychczas… $1.2 miliona długów, finansowo Mitt’owi dorównuje tylko kampania Rick’a Perry, który również zgromadził ok. $14 milionów. Grupa Gingrich’a Solutions 2012, widzi jednak ostatnio zielone światło w tunelu, do kasy wpłynęło ok. $4 mln, kandydat wychodzi na prowadzenie głównie dzięki elokwencji w licznych debatach .

Ron Paul – Patriota i Izolacjonista

Innym konkurentem Gingrich’a jest starszy od niego liberyterian Ron Paul, który w 1988 r. startował bezskutecznie w prezydenckich wyborach właśnie z ramienia tejże partii. Teraz już 3 raz z rzędu walczy jako republikanin i posiada „zakon” dedykowanych i bardzo aktywnych zwolenników.

Jest głębokim patriotą , konstytucjonalistą i izolacjonistą, chciałby przestać wydawać pieniądze amerykańskich podatników na dotowanie różnych reżimów i programów na świecie. Ma też dosyć wszczynania wojen na świecie i wysyłania tam amerykańskich synów, aby gineli za niezbyt sprecyzowane interesy USA (jego syn Rand, został niedawno wybrany senatorem federalnym). Chciałby też ,aby Izrael dbał sam o swoje bezpieczeństwo, aby USA nie musiały, nie tylko go finansować i jego sąsiadów, ale również prowadzić wojen w jego interesie.

W polityce wewnętrznej chciałby poważnie odchudzić administrację rządową, biurokrację i oddać obywatelom więcej praw i wolności. Nie darzy też sympatią prywatnego banku federalnego.

Prezydent Barak Hussein Obama

Na republikańskiego pretendenta do prezydentury będzie czekał Obama, który przypomnijmy w poprzednich wyborach zgromadził szokujący wojenny arsenał, sumę $ 700 mln! Jego sztab wyborczy nigdy nie został rozwiązany i obecnie pracuje z Chicago pod kierownictwem brutalnego Dawid’a Axelrod’a (zwanego człowiekiem z siekierą). Mówi się o potędze wyborczej Chicago’wskiej mafii i MSM (media głównego nurtu- pracujących na Obamę.) W tym roku bez wysiłku zgromadził już $86 mln.

Bitwa o głosy elektorów (Obama będzie potrzebował 270 , aby zwyciężyć), rozegra się w „niepewnych” stanach: Ohio, Floryda, Colorado, Newada, Nowy Meksyk i Arizona, gdzie ciągle wzrasta liczba latynowskich wyborców. Ważne też będą dwa stany w których poprzednio Obama zwyciężył: Viginia i Karolina Północna.

Republikańscy kandydaci walczą na razie w rękawiczkach. Gingrich zarzuca Obamie, że jest zbyt wrogi biznesowi i zbyt przyjazny biurokracji i potężnym i bogatym związkom zawodowym i zielonym , przez co odstrasza inwestorów.

Według Gingrich’a Obama zbyt komplikuje rozmaitymi regulacjami wydobywanie ropy naftowej na terenie USA , wysyłając Amerykanów na bezrobocie, tym samym budując dobrobyt naftowy Arabii Saudyjskiej.

Najbliższa Przyszłość

Nadchodzą wkrótce eliminacje-prawybory w poszczególnych stanach, które to tak naprawdę wyłonią lidera. Za 8 miesięcy na Narodowej Konwencji Republikańskiej wybrany zostanie zwycięzca, który następnie w ogólnych wyborach zmierzy się z Barakiem Obamą, który traci stopniowo poparcie Amerykanów. Ostatnie notowania stawiają jego popularność na miernym poziomie 42-44%. Z takimi notowaniami w przedwyborczym grudniu, od lat 50-tych, żaden urzędujacy prezydent jeszcze nie wygrał. Według badania CBS News/New York Times, 54 % Amerykanów jest zdania, że Obama nie zasługuje na reelekcję.

Gingrich jest dzisiaj bezsprzeczną republikańską gwiazdą w drodze po nominację, chociaż Herman Cain, czarnoskóry pizza-mogul i popularny konserwatywny host radiowy nie tak dawno również poszybował szybko do góry, by spaść w auroli seksualnych oskarżeń i pomówień przez co najmniej 5 kobiet (większość oskarżeń nadeszło z Chicago).

W ub. tygodniu Newt uzyskał dwucyfrową przewagę nad Romney’m na Florydzie, Ohio, Pennsylwanii i Południowej Karolinie. Najnowsze sondaże firmy Gallup, o zasięgu narodowym ukazują 15% przewagę Gingrich’a nad drugim na liście Romney’m.

Być może te wybory będą trochę inne, z powodu kłopotów w jakich znalazła się Ameryka. Może któryś z demokratów wystartuje przeciwko Obamie? Może kampania Obamy, zdopinguje jakiegoś niezależnego kandydata (np. burmistrz NY, Michael Bloomberg, Ron Paul, Donald Trump), który wchodząc „na trzeciego” (jak w 1992 r. Ross Perot- zapewnił zwycięstwo Bill’owi. Clinton’owi), podzieliłby głosy konserwatystów. Czas pokaże.

Jacek K. Matysiak

Reklama

45 KOMENTARZE

  1. Bardzo potrzebna analiza
    Jacku, zebrałeś do kupy ważne sprawy. Wybiorą kukiełkę, tę czy inną – co to za różnica, nie prezydenci rządzą.

    Ale kukiełka też powinna mieć jakąś jakość.

    Herman Cain, dopóki się nie wycofał, to mnie szczerze bawił. Czarny konserwatysta, tak siebie określał.
    Jeśli czarny jest konserwatystą, to dlaczego nie jest niewolnikiem? Ideały zobowiązują 🙂

    Druga sprawa jest taka, że nawet ten czarny konserwatysta (o białych nie wspomnę!!) miał kłopoty z utrzymaniem na wodzy libido. To jest bardzo powszechny kłopot polityków konserwatystów. Im ktoś bardziej tradycyjny, tym więcej kobiet i młodych chłopców go skarży, albo kochanek zaczyna sypać.

    • @solano
      Nowy prezydent daje nam tylko wgląd w to która grupa ograła konkurencyjną i z której strony będą nas reformować, zmieniać: z prawej, czy z lewej.

      “Jeśli czarny jest konserwatystą, to dlaczego nie jest niewolnikiem? Ideały zobowiązują :)”
      To co wciskają dzisiaj ludziom w MSM to zwykła “niedouczona” lipa i nieprawda.

      To republikański prezydent Lincoln “wyzwolił” czarnych , a właśnie południowi demokraci te zmiany (moralne odrodzenie) blokowali chcąc utrzymać niewolnictwo. Dzisiaj MSM panują w “powietrzu” i odwracają historycznego kota ogonem w ramach tutejszej nowomowy i politycznej poprawności, tworzą obraz zawsze postępowych demokratów, zamalowując obraz historyczny.

      Tak samo jest z mitem mówiącym, że partia demokratyczna reprezentuje ludzi którym się nie powiodło, biednych. Jeśli spojrzymy na dziesiątkę najbogatszych członków Kongresu to zobaczymy, że aż 7 z nich jest demokratami. Mitologia mediów, to wszystko.

      “(..) kłopoty z utrzymaniem na wodzy libido. To jest bardzo powszechny kłopot polityków konserwatystów.”
      No tak, ale co zrobisz z czołowymi politykami Partii Demokratycznej i ich seksualnymi skandalami: Bill Clinton, John Edwards, Anthony Weiner… Wszystko zależy od tego co w danej rzeczywistości chcemy zobaczyć. Punkt siedzenia …

      Przypomina mi to nagonkę na pederastów w kościele katolickim z pierwszych stron gazet, a żeby przeczytać o podobnych skandalach wśród żydowskich rabinów trzeba trochę pogrzebać dłużej…
      Pozdrawiam. Jacek.

      • Cześć 🙂
        Jacku, ja wiem, że onegdaj republikanie byli postępowi, a demokraci nie, i to się dziwnym trafem odmieniło, tak zmieniają się definicje. Teraz się zmieszało, jest wybór między coca colą a pepsi colą.

        Na pytanie, czy jest republikaninem, Cain nie określił siebie republikaninem, ale konserwatystą.
        Stąd moje nawiązanie do niewolnictwa, skoro ktoś czarny jest konserwatystą.

        Co zrobię z czołowymi demokratami w sprawie afer miłosnych? Ano nic, dlatego, że oni nie wygrywają wyborów jadąc na hasłach typu rodzina, religia, tradycja, wartości. Te hasła republikanie głoszą, a nie demokraci i to jest miara ich obłudy.
        Każdy z nich ma gębę pełną wartości i właśnie to akcentuje, że tym zwycięża, mając swoje seksualne trupy w szafie.

        Demokraci w kampaniach wyborczych nie używają tych argumentów.

        Co do rabinów, to też nie mam wątpliwości 🙂

        Pa!

        • @solano
          “Teraz się zmieszało, jest wybór między coca colą a pepsi colą.”

          To prawda i ja je piję obydwie, bez dyskryminacji
          Cain mówił, że jest konserwatystą dlatego, że nie popiera co robi (pepsi-cola) republikański establishment, działa on z powodzeniem w dzisiejszym świecie biznesowym, ale poślizgnął się na własnych nadwyżkach testastronu.

          Wszyscy politycy, na jakimkolwiek szczeblu trują podobnie, żeby kupić głosy. No może miasta takie jak San Francisco, mają inne potrzeby. Wypowiedziami politycy chcą tylko trafić do kieszeni i serc wyborców.

          Brutalne ataki np. na Gingrich’a wypełniają mnie niesmakiem. Jest on facetem bardzo inteligentnym, doświadczonym w wielu dziedzinach zycia osobistego i politycznego, szalenie otwartego na nowości. A tu zazdrość maluczkich.

          Czy zazdroszczą grubaskowi tej 23 lata młodszej pół Polki Callisty Bisek, dobrej pianistki, czy to, że nauczyła go dobrze grać w golfa. Kto wie? Pozdrawiam.
          Jacek.

          • Dzięki, Jacku i też pozdrawiam
            Co do gry w golfa:
            Mój mąż kopał ogródek i znalazł w ziemi piłkę golfową. Po kopaniu rozbolały go ręce, a dokładniej łokcie. Poszedł do lekarza i wrócił z diagnozą: łokieć golfisty.

          • @solano
            Witaj,
            Sam jestem starym, entuzjastycznym ogrodnikiem, właśnie dojrzewają wspaniałe soczyste pomarańcze, które można rozrywać palcami. Też lubię pracę ogródkowego archeologa, ostatnio ku przerażeniu mojej żony wykopałem spore drzewo figowe i przeniosłem w miejsce bezpieczniejsze (te cholerne wiewiórki kradną wszystkie dojrzałe figi!), może przeżyje? Ja jakoś przeżyłem całą tą operację…

            Od lekarzy i golfa, uchroń mnie Panie …(fragment pewnie zbyt krótkiej modlitwy…). Pozdrawiam.
            Jacek.

  2. Bardzo potrzebna analiza
    Jacku, zebrałeś do kupy ważne sprawy. Wybiorą kukiełkę, tę czy inną – co to za różnica, nie prezydenci rządzą.

    Ale kukiełka też powinna mieć jakąś jakość.

    Herman Cain, dopóki się nie wycofał, to mnie szczerze bawił. Czarny konserwatysta, tak siebie określał.
    Jeśli czarny jest konserwatystą, to dlaczego nie jest niewolnikiem? Ideały zobowiązują 🙂

    Druga sprawa jest taka, że nawet ten czarny konserwatysta (o białych nie wspomnę!!) miał kłopoty z utrzymaniem na wodzy libido. To jest bardzo powszechny kłopot polityków konserwatystów. Im ktoś bardziej tradycyjny, tym więcej kobiet i młodych chłopców go skarży, albo kochanek zaczyna sypać.

    • @solano
      Nowy prezydent daje nam tylko wgląd w to która grupa ograła konkurencyjną i z której strony będą nas reformować, zmieniać: z prawej, czy z lewej.

      “Jeśli czarny jest konserwatystą, to dlaczego nie jest niewolnikiem? Ideały zobowiązują :)”
      To co wciskają dzisiaj ludziom w MSM to zwykła “niedouczona” lipa i nieprawda.

      To republikański prezydent Lincoln “wyzwolił” czarnych , a właśnie południowi demokraci te zmiany (moralne odrodzenie) blokowali chcąc utrzymać niewolnictwo. Dzisiaj MSM panują w “powietrzu” i odwracają historycznego kota ogonem w ramach tutejszej nowomowy i politycznej poprawności, tworzą obraz zawsze postępowych demokratów, zamalowując obraz historyczny.

      Tak samo jest z mitem mówiącym, że partia demokratyczna reprezentuje ludzi którym się nie powiodło, biednych. Jeśli spojrzymy na dziesiątkę najbogatszych członków Kongresu to zobaczymy, że aż 7 z nich jest demokratami. Mitologia mediów, to wszystko.

      “(..) kłopoty z utrzymaniem na wodzy libido. To jest bardzo powszechny kłopot polityków konserwatystów.”
      No tak, ale co zrobisz z czołowymi politykami Partii Demokratycznej i ich seksualnymi skandalami: Bill Clinton, John Edwards, Anthony Weiner… Wszystko zależy od tego co w danej rzeczywistości chcemy zobaczyć. Punkt siedzenia …

      Przypomina mi to nagonkę na pederastów w kościele katolickim z pierwszych stron gazet, a żeby przeczytać o podobnych skandalach wśród żydowskich rabinów trzeba trochę pogrzebać dłużej…
      Pozdrawiam. Jacek.

      • Cześć 🙂
        Jacku, ja wiem, że onegdaj republikanie byli postępowi, a demokraci nie, i to się dziwnym trafem odmieniło, tak zmieniają się definicje. Teraz się zmieszało, jest wybór między coca colą a pepsi colą.

        Na pytanie, czy jest republikaninem, Cain nie określił siebie republikaninem, ale konserwatystą.
        Stąd moje nawiązanie do niewolnictwa, skoro ktoś czarny jest konserwatystą.

        Co zrobię z czołowymi demokratami w sprawie afer miłosnych? Ano nic, dlatego, że oni nie wygrywają wyborów jadąc na hasłach typu rodzina, religia, tradycja, wartości. Te hasła republikanie głoszą, a nie demokraci i to jest miara ich obłudy.
        Każdy z nich ma gębę pełną wartości i właśnie to akcentuje, że tym zwycięża, mając swoje seksualne trupy w szafie.

        Demokraci w kampaniach wyborczych nie używają tych argumentów.

        Co do rabinów, to też nie mam wątpliwości 🙂

        Pa!

        • @solano
          “Teraz się zmieszało, jest wybór między coca colą a pepsi colą.”

          To prawda i ja je piję obydwie, bez dyskryminacji
          Cain mówił, że jest konserwatystą dlatego, że nie popiera co robi (pepsi-cola) republikański establishment, działa on z powodzeniem w dzisiejszym świecie biznesowym, ale poślizgnął się na własnych nadwyżkach testastronu.

          Wszyscy politycy, na jakimkolwiek szczeblu trują podobnie, żeby kupić głosy. No może miasta takie jak San Francisco, mają inne potrzeby. Wypowiedziami politycy chcą tylko trafić do kieszeni i serc wyborców.

          Brutalne ataki np. na Gingrich’a wypełniają mnie niesmakiem. Jest on facetem bardzo inteligentnym, doświadczonym w wielu dziedzinach zycia osobistego i politycznego, szalenie otwartego na nowości. A tu zazdrość maluczkich.

          Czy zazdroszczą grubaskowi tej 23 lata młodszej pół Polki Callisty Bisek, dobrej pianistki, czy to, że nauczyła go dobrze grać w golfa. Kto wie? Pozdrawiam.
          Jacek.

          • Dzięki, Jacku i też pozdrawiam
            Co do gry w golfa:
            Mój mąż kopał ogródek i znalazł w ziemi piłkę golfową. Po kopaniu rozbolały go ręce, a dokładniej łokcie. Poszedł do lekarza i wrócił z diagnozą: łokieć golfisty.

          • @solano
            Witaj,
            Sam jestem starym, entuzjastycznym ogrodnikiem, właśnie dojrzewają wspaniałe soczyste pomarańcze, które można rozrywać palcami. Też lubię pracę ogródkowego archeologa, ostatnio ku przerażeniu mojej żony wykopałem spore drzewo figowe i przeniosłem w miejsce bezpieczniejsze (te cholerne wiewiórki kradną wszystkie dojrzałe figi!), może przeżyje? Ja jakoś przeżyłem całą tą operację…

            Od lekarzy i golfa, uchroń mnie Panie …(fragment pewnie zbyt krótkiej modlitwy…). Pozdrawiam.
            Jacek.

  3. Bardzo potrzebna analiza
    Jacku, zebrałeś do kupy ważne sprawy. Wybiorą kukiełkę, tę czy inną – co to za różnica, nie prezydenci rządzą.

    Ale kukiełka też powinna mieć jakąś jakość.

    Herman Cain, dopóki się nie wycofał, to mnie szczerze bawił. Czarny konserwatysta, tak siebie określał.
    Jeśli czarny jest konserwatystą, to dlaczego nie jest niewolnikiem? Ideały zobowiązują 🙂

    Druga sprawa jest taka, że nawet ten czarny konserwatysta (o białych nie wspomnę!!) miał kłopoty z utrzymaniem na wodzy libido. To jest bardzo powszechny kłopot polityków konserwatystów. Im ktoś bardziej tradycyjny, tym więcej kobiet i młodych chłopców go skarży, albo kochanek zaczyna sypać.

    • @solano
      Nowy prezydent daje nam tylko wgląd w to która grupa ograła konkurencyjną i z której strony będą nas reformować, zmieniać: z prawej, czy z lewej.

      “Jeśli czarny jest konserwatystą, to dlaczego nie jest niewolnikiem? Ideały zobowiązują :)”
      To co wciskają dzisiaj ludziom w MSM to zwykła “niedouczona” lipa i nieprawda.

      To republikański prezydent Lincoln “wyzwolił” czarnych , a właśnie południowi demokraci te zmiany (moralne odrodzenie) blokowali chcąc utrzymać niewolnictwo. Dzisiaj MSM panują w “powietrzu” i odwracają historycznego kota ogonem w ramach tutejszej nowomowy i politycznej poprawności, tworzą obraz zawsze postępowych demokratów, zamalowując obraz historyczny.

      Tak samo jest z mitem mówiącym, że partia demokratyczna reprezentuje ludzi którym się nie powiodło, biednych. Jeśli spojrzymy na dziesiątkę najbogatszych członków Kongresu to zobaczymy, że aż 7 z nich jest demokratami. Mitologia mediów, to wszystko.

      “(..) kłopoty z utrzymaniem na wodzy libido. To jest bardzo powszechny kłopot polityków konserwatystów.”
      No tak, ale co zrobisz z czołowymi politykami Partii Demokratycznej i ich seksualnymi skandalami: Bill Clinton, John Edwards, Anthony Weiner… Wszystko zależy od tego co w danej rzeczywistości chcemy zobaczyć. Punkt siedzenia …

      Przypomina mi to nagonkę na pederastów w kościele katolickim z pierwszych stron gazet, a żeby przeczytać o podobnych skandalach wśród żydowskich rabinów trzeba trochę pogrzebać dłużej…
      Pozdrawiam. Jacek.

      • Cześć 🙂
        Jacku, ja wiem, że onegdaj republikanie byli postępowi, a demokraci nie, i to się dziwnym trafem odmieniło, tak zmieniają się definicje. Teraz się zmieszało, jest wybór między coca colą a pepsi colą.

        Na pytanie, czy jest republikaninem, Cain nie określił siebie republikaninem, ale konserwatystą.
        Stąd moje nawiązanie do niewolnictwa, skoro ktoś czarny jest konserwatystą.

        Co zrobię z czołowymi demokratami w sprawie afer miłosnych? Ano nic, dlatego, że oni nie wygrywają wyborów jadąc na hasłach typu rodzina, religia, tradycja, wartości. Te hasła republikanie głoszą, a nie demokraci i to jest miara ich obłudy.
        Każdy z nich ma gębę pełną wartości i właśnie to akcentuje, że tym zwycięża, mając swoje seksualne trupy w szafie.

        Demokraci w kampaniach wyborczych nie używają tych argumentów.

        Co do rabinów, to też nie mam wątpliwości 🙂

        Pa!

        • @solano
          “Teraz się zmieszało, jest wybór między coca colą a pepsi colą.”

          To prawda i ja je piję obydwie, bez dyskryminacji
          Cain mówił, że jest konserwatystą dlatego, że nie popiera co robi (pepsi-cola) republikański establishment, działa on z powodzeniem w dzisiejszym świecie biznesowym, ale poślizgnął się na własnych nadwyżkach testastronu.

          Wszyscy politycy, na jakimkolwiek szczeblu trują podobnie, żeby kupić głosy. No może miasta takie jak San Francisco, mają inne potrzeby. Wypowiedziami politycy chcą tylko trafić do kieszeni i serc wyborców.

          Brutalne ataki np. na Gingrich’a wypełniają mnie niesmakiem. Jest on facetem bardzo inteligentnym, doświadczonym w wielu dziedzinach zycia osobistego i politycznego, szalenie otwartego na nowości. A tu zazdrość maluczkich.

          Czy zazdroszczą grubaskowi tej 23 lata młodszej pół Polki Callisty Bisek, dobrej pianistki, czy to, że nauczyła go dobrze grać w golfa. Kto wie? Pozdrawiam.
          Jacek.

          • Dzięki, Jacku i też pozdrawiam
            Co do gry w golfa:
            Mój mąż kopał ogródek i znalazł w ziemi piłkę golfową. Po kopaniu rozbolały go ręce, a dokładniej łokcie. Poszedł do lekarza i wrócił z diagnozą: łokieć golfisty.

          • @solano
            Witaj,
            Sam jestem starym, entuzjastycznym ogrodnikiem, właśnie dojrzewają wspaniałe soczyste pomarańcze, które można rozrywać palcami. Też lubię pracę ogródkowego archeologa, ostatnio ku przerażeniu mojej żony wykopałem spore drzewo figowe i przeniosłem w miejsce bezpieczniejsze (te cholerne wiewiórki kradną wszystkie dojrzałe figi!), może przeżyje? Ja jakoś przeżyłem całą tą operację…

            Od lekarzy i golfa, uchroń mnie Panie …(fragment pewnie zbyt krótkiej modlitwy…). Pozdrawiam.
            Jacek.

    • @Knock.out.4
      Chciałoby się powiedzieć, lepszy katolik niż marksista.
      To jego trzecie podejście do bufetu religii chrześcijańskiej. Jak to się mówi, u nas to też było przed wojną (m.in. J.Piłsudski, J.Beck), więc nic nowego, tylko wymiar praktyczny.

      Nie założyłbym się, że Gingrich przetrwa. Facet nie ma rozbudowanej organizacji w terenie, wiele nieortodeksyjnych pomysłów, bogaty zyciorys dla archeologów politycznych i ciągle mało pieniędzy.
      A komuszek Barack, tylko pucuje celownik… Pozdrawiam.
      Jacek.

      • Masz rację z celownikiem
        “Władze Stanów Zjednoczonych po raz kolejny wykorzystują ten sam pretekst do wojny. Sąd Federalny na Manhattanie uznał, że władze Iranu pomagały terrorystom w dokonaniu w USA zamachów 11 września 2001 roku.”

        W czasie wojny ludzie lgną do aktualnej władzy. Arabia w budowie, Europa rozsypuje się sama, Putek będzie miał walkę o władzę przed i szczególnie po wyborach….

        • @Knock.out.4
          To co się stało i dzieje na Bliskim Wschodzie to nie jest koncepcja neokonserwatystów (w tym przefarbowanych byłych trockistów), którzy bardziej dbają o interes Izraela i skorzy są do międzynarodowych bójek.
          Wygląda to na relizowanie stylu Brzezińskiego/Rockefelera, którzy nie biegną przy każdej okazji do walki. Raczej mając globalne cele uprawiają rzymską strategię, budowania sojuszy w róznych częściach świata, przez wspieranie i kontrolowanie regionalnych potęg. Jeśli jedna z takich potęg zdobywa przewagę, wtedy wkraczają z pomocą słabszej stronie.

          Na BW tym razem chodzi o wrzucenie szczura, wywróceniu stołu, odbudowanie tam porządku trochę potrwa. Można przyjść z pomocą i wsadzić swoich ludzi.
          Pozdrawiam.
          Jacek.

          • @Knock.out.4
            Ten akurat stolik ma wiele kantów. Iran terenowo do zdobycia nie jest łatwy, to spory kraj w olbrzymiej większości górzysty co prawda w IV wieku p.n.e. zdobył go Alexander Wielki, no i póżniej zwarty w wyniszczającej wojnie z Bizancjum w VII wieku n. e. łatwo rozjechany przez hordy islamskie.
            Biedny to kraj (GDP ok. $4tys. na głowę, Polska ma ok. $11tys.), utrzymujący się ze sprzedaży ropy głównie Chiną i Japonii i oczywiscie teokratyczny i nie arabski. Sąsiednie kraje boją się wzrostu jego misyjnej działaności.
            Najwięcej obaw oczywiście może mieć Izrael.
            USA ustawiły Iran i Irak przez wiele lat w równowadze, ale po zniszczeniu Saddama teraz Iran odbudowuje ideę starozytnego Imperium Babilońskiego. Mimo ropy (Iran nie posiada większych rafinerii i importuje benzynę), najlepszym towarem eksporowym jest szyizm i terroryzm.
            Niestety Obama, mógł pomóc jakiś czas temu protestującym młodym Irańczykom ale zostawił ich na lodzie. Ta sekta /religia jest bardzo bojowa i obecna od Gazy, Syrii, do Libanu. Pozdrawiam.
            Jacek.

    • @Knock.out.4
      Chciałoby się powiedzieć, lepszy katolik niż marksista.
      To jego trzecie podejście do bufetu religii chrześcijańskiej. Jak to się mówi, u nas to też było przed wojną (m.in. J.Piłsudski, J.Beck), więc nic nowego, tylko wymiar praktyczny.

      Nie założyłbym się, że Gingrich przetrwa. Facet nie ma rozbudowanej organizacji w terenie, wiele nieortodeksyjnych pomysłów, bogaty zyciorys dla archeologów politycznych i ciągle mało pieniędzy.
      A komuszek Barack, tylko pucuje celownik… Pozdrawiam.
      Jacek.

      • Masz rację z celownikiem
        “Władze Stanów Zjednoczonych po raz kolejny wykorzystują ten sam pretekst do wojny. Sąd Federalny na Manhattanie uznał, że władze Iranu pomagały terrorystom w dokonaniu w USA zamachów 11 września 2001 roku.”

        W czasie wojny ludzie lgną do aktualnej władzy. Arabia w budowie, Europa rozsypuje się sama, Putek będzie miał walkę o władzę przed i szczególnie po wyborach….

        • @Knock.out.4
          To co się stało i dzieje na Bliskim Wschodzie to nie jest koncepcja neokonserwatystów (w tym przefarbowanych byłych trockistów), którzy bardziej dbają o interes Izraela i skorzy są do międzynarodowych bójek.
          Wygląda to na relizowanie stylu Brzezińskiego/Rockefelera, którzy nie biegną przy każdej okazji do walki. Raczej mając globalne cele uprawiają rzymską strategię, budowania sojuszy w róznych częściach świata, przez wspieranie i kontrolowanie regionalnych potęg. Jeśli jedna z takich potęg zdobywa przewagę, wtedy wkraczają z pomocą słabszej stronie.

          Na BW tym razem chodzi o wrzucenie szczura, wywróceniu stołu, odbudowanie tam porządku trochę potrwa. Można przyjść z pomocą i wsadzić swoich ludzi.
          Pozdrawiam.
          Jacek.

          • @Knock.out.4
            Ten akurat stolik ma wiele kantów. Iran terenowo do zdobycia nie jest łatwy, to spory kraj w olbrzymiej większości górzysty co prawda w IV wieku p.n.e. zdobył go Alexander Wielki, no i póżniej zwarty w wyniszczającej wojnie z Bizancjum w VII wieku n. e. łatwo rozjechany przez hordy islamskie.
            Biedny to kraj (GDP ok. $4tys. na głowę, Polska ma ok. $11tys.), utrzymujący się ze sprzedaży ropy głównie Chiną i Japonii i oczywiscie teokratyczny i nie arabski. Sąsiednie kraje boją się wzrostu jego misyjnej działaności.
            Najwięcej obaw oczywiście może mieć Izrael.
            USA ustawiły Iran i Irak przez wiele lat w równowadze, ale po zniszczeniu Saddama teraz Iran odbudowuje ideę starozytnego Imperium Babilońskiego. Mimo ropy (Iran nie posiada większych rafinerii i importuje benzynę), najlepszym towarem eksporowym jest szyizm i terroryzm.
            Niestety Obama, mógł pomóc jakiś czas temu protestującym młodym Irańczykom ale zostawił ich na lodzie. Ta sekta /religia jest bardzo bojowa i obecna od Gazy, Syrii, do Libanu. Pozdrawiam.
            Jacek.

    • @Knock.out.4
      Chciałoby się powiedzieć, lepszy katolik niż marksista.
      To jego trzecie podejście do bufetu religii chrześcijańskiej. Jak to się mówi, u nas to też było przed wojną (m.in. J.Piłsudski, J.Beck), więc nic nowego, tylko wymiar praktyczny.

      Nie założyłbym się, że Gingrich przetrwa. Facet nie ma rozbudowanej organizacji w terenie, wiele nieortodeksyjnych pomysłów, bogaty zyciorys dla archeologów politycznych i ciągle mało pieniędzy.
      A komuszek Barack, tylko pucuje celownik… Pozdrawiam.
      Jacek.

      • Masz rację z celownikiem
        “Władze Stanów Zjednoczonych po raz kolejny wykorzystują ten sam pretekst do wojny. Sąd Federalny na Manhattanie uznał, że władze Iranu pomagały terrorystom w dokonaniu w USA zamachów 11 września 2001 roku.”

        W czasie wojny ludzie lgną do aktualnej władzy. Arabia w budowie, Europa rozsypuje się sama, Putek będzie miał walkę o władzę przed i szczególnie po wyborach….

        • @Knock.out.4
          To co się stało i dzieje na Bliskim Wschodzie to nie jest koncepcja neokonserwatystów (w tym przefarbowanych byłych trockistów), którzy bardziej dbają o interes Izraela i skorzy są do międzynarodowych bójek.
          Wygląda to na relizowanie stylu Brzezińskiego/Rockefelera, którzy nie biegną przy każdej okazji do walki. Raczej mając globalne cele uprawiają rzymską strategię, budowania sojuszy w róznych częściach świata, przez wspieranie i kontrolowanie regionalnych potęg. Jeśli jedna z takich potęg zdobywa przewagę, wtedy wkraczają z pomocą słabszej stronie.

          Na BW tym razem chodzi o wrzucenie szczura, wywróceniu stołu, odbudowanie tam porządku trochę potrwa. Można przyjść z pomocą i wsadzić swoich ludzi.
          Pozdrawiam.
          Jacek.

          • @Knock.out.4
            Ten akurat stolik ma wiele kantów. Iran terenowo do zdobycia nie jest łatwy, to spory kraj w olbrzymiej większości górzysty co prawda w IV wieku p.n.e. zdobył go Alexander Wielki, no i póżniej zwarty w wyniszczającej wojnie z Bizancjum w VII wieku n. e. łatwo rozjechany przez hordy islamskie.
            Biedny to kraj (GDP ok. $4tys. na głowę, Polska ma ok. $11tys.), utrzymujący się ze sprzedaży ropy głównie Chiną i Japonii i oczywiscie teokratyczny i nie arabski. Sąsiednie kraje boją się wzrostu jego misyjnej działaności.
            Najwięcej obaw oczywiście może mieć Izrael.
            USA ustawiły Iran i Irak przez wiele lat w równowadze, ale po zniszczeniu Saddama teraz Iran odbudowuje ideę starozytnego Imperium Babilońskiego. Mimo ropy (Iran nie posiada większych rafinerii i importuje benzynę), najlepszym towarem eksporowym jest szyizm i terroryzm.
            Niestety Obama, mógł pomóc jakiś czas temu protestującym młodym Irańczykom ale zostawił ich na lodzie. Ta sekta /religia jest bardzo bojowa i obecna od Gazy, Syrii, do Libanu. Pozdrawiam.
            Jacek.

    • @Antyszwed
      Ron Paul jest zagrożeniem dla tzw. wszystkich ustawionych. Jest bombą, którą z uwielbieniem niesie jego młody, gniewny na zadłużenia elektorat. Oni jeszcze w coś pozytywnego, znanego z historii wierzą, gotowi zatrzymać rozpaczliwy stan publicznych pieniędzy. To taka polska składanka między PiS-em a JKM. Tylko, że JKM nie może się pochwalić takim zapleczem poparcia. Chyba jeszcze społecznie za wcześnie na rewolucję, a wódz się starzeje…

      Raczej nie mają szans

      JKM to wypełniony swoja własną megalomanią orginał , nie stać go wysłuchanie i uznanie innych racji, kompromisu. Cholera wie czy to tylko wada osobowości, dynamiki nerwowej czy może jak niektórzy mówią pachnie to agenturalnym rozbijactwem?

      Co do tego “socjalizmu” to zauważyłem, że tutejsi Polacy chcą zarabiać w Ameryce jak w dzikim kapitaliżmie, a świadczenia społeczne otrzymywać za friko jak w głębokiej komunie, a podatki niech płaci ktoś inny (najlepiej wyśniony “milioner”).

      Ja z przerażeniem wysłuchuję jak ludzie idąc na lep uzależniającego ich państwa, chcą darmowej opieki zdrowotnej, darmowej edukacji itd.

      Chce mi się krzyczec: ludzie nie idzcie tą drogą! Ja przychodzę z waszej przyszłości, tam nie było wcale dobrze. To co jest za darmo zwykle jest niewiele warte, przecież, żeby wam dać coś za darmo rząd musi komus zabrać. Przede wszystkim zadba o siebie, stając się bardziej potężny, “opiekuńczy”, spowoduje, że będziecie mieli większe podatki i mniej wolności… My już to przerabialiśmy, znam ten materiał, ja nie chcę zostać przez waszą głupotę na drugi rok w tej samej klasie…
      No dobra, głos wołającego na pustyni… Pozdrawiam.
      Jacek.

    • @Antyszwed
      Ron Paul jest zagrożeniem dla tzw. wszystkich ustawionych. Jest bombą, którą z uwielbieniem niesie jego młody, gniewny na zadłużenia elektorat. Oni jeszcze w coś pozytywnego, znanego z historii wierzą, gotowi zatrzymać rozpaczliwy stan publicznych pieniędzy. To taka polska składanka między PiS-em a JKM. Tylko, że JKM nie może się pochwalić takim zapleczem poparcia. Chyba jeszcze społecznie za wcześnie na rewolucję, a wódz się starzeje…

      Raczej nie mają szans

      JKM to wypełniony swoja własną megalomanią orginał , nie stać go wysłuchanie i uznanie innych racji, kompromisu. Cholera wie czy to tylko wada osobowości, dynamiki nerwowej czy może jak niektórzy mówią pachnie to agenturalnym rozbijactwem?

      Co do tego “socjalizmu” to zauważyłem, że tutejsi Polacy chcą zarabiać w Ameryce jak w dzikim kapitaliżmie, a świadczenia społeczne otrzymywać za friko jak w głębokiej komunie, a podatki niech płaci ktoś inny (najlepiej wyśniony “milioner”).

      Ja z przerażeniem wysłuchuję jak ludzie idąc na lep uzależniającego ich państwa, chcą darmowej opieki zdrowotnej, darmowej edukacji itd.

      Chce mi się krzyczec: ludzie nie idzcie tą drogą! Ja przychodzę z waszej przyszłości, tam nie było wcale dobrze. To co jest za darmo zwykle jest niewiele warte, przecież, żeby wam dać coś za darmo rząd musi komus zabrać. Przede wszystkim zadba o siebie, stając się bardziej potężny, “opiekuńczy”, spowoduje, że będziecie mieli większe podatki i mniej wolności… My już to przerabialiśmy, znam ten materiał, ja nie chcę zostać przez waszą głupotę na drugi rok w tej samej klasie…
      No dobra, głos wołającego na pustyni… Pozdrawiam.
      Jacek.

    • @Antyszwed
      Ron Paul jest zagrożeniem dla tzw. wszystkich ustawionych. Jest bombą, którą z uwielbieniem niesie jego młody, gniewny na zadłużenia elektorat. Oni jeszcze w coś pozytywnego, znanego z historii wierzą, gotowi zatrzymać rozpaczliwy stan publicznych pieniędzy. To taka polska składanka między PiS-em a JKM. Tylko, że JKM nie może się pochwalić takim zapleczem poparcia. Chyba jeszcze społecznie za wcześnie na rewolucję, a wódz się starzeje…

      Raczej nie mają szans

      JKM to wypełniony swoja własną megalomanią orginał , nie stać go wysłuchanie i uznanie innych racji, kompromisu. Cholera wie czy to tylko wada osobowości, dynamiki nerwowej czy może jak niektórzy mówią pachnie to agenturalnym rozbijactwem?

      Co do tego “socjalizmu” to zauważyłem, że tutejsi Polacy chcą zarabiać w Ameryce jak w dzikim kapitaliżmie, a świadczenia społeczne otrzymywać za friko jak w głębokiej komunie, a podatki niech płaci ktoś inny (najlepiej wyśniony “milioner”).

      Ja z przerażeniem wysłuchuję jak ludzie idąc na lep uzależniającego ich państwa, chcą darmowej opieki zdrowotnej, darmowej edukacji itd.

      Chce mi się krzyczec: ludzie nie idzcie tą drogą! Ja przychodzę z waszej przyszłości, tam nie było wcale dobrze. To co jest za darmo zwykle jest niewiele warte, przecież, żeby wam dać coś za darmo rząd musi komus zabrać. Przede wszystkim zadba o siebie, stając się bardziej potężny, “opiekuńczy”, spowoduje, że będziecie mieli większe podatki i mniej wolności… My już to przerabialiśmy, znam ten materiał, ja nie chcę zostać przez waszą głupotę na drugi rok w tej samej klasie…
      No dobra, głos wołającego na pustyni… Pozdrawiam.
      Jacek.