Reklama

Afera z „odradzającym się neonazizmem w Polsce” dotarła do mnie z kilkudniowym opóźnieniem, miałem ważniejsze zajęcia niż obserwowanie bieżących wygłupów polskojęzycznych mediów. W TVN24 puścili materiał, na którym grupa debili obchodzi 128 urodziny Adolfa Hitlera. Drastyczny „dokument” poszedł w ramach bulwarowego cyklu „Superwizjer”. Pokazuje się w tej produkcji cielęta z dwoma głowami, Macierewicza współpracującego z KGB i takie tam sensacje XXI wieku. Nie zdziwiłem się w ogóle, że w jednym z odcinków pojawili się neonaziści czczący Hitlera, bo to doskonale mieści się w formule „Superwizjera”.

Z czasem zacząłem się dziwić, ale innym okolicznościom i faktom. Urodziny Hitlera w styczniu? Kojarzyłem, że austriacki malarz jest bykiem, jak piszący te słowa, co oznacza, że nie mógł się urodzić w zimie, ale na wiosnę i dokładnie 20 kwietnia urodził Adolf Hitler. Następna rzecz. 128 urodziny Adolfa i 2018 rok? Znów się nie zgadza, jeśli wierzyć kronikom, które podają, że Hitler urodził się w 1889 roku. O co tu chodzi? TVN24 znany jest z takiej „rzetelności”, ale nawet jak na ich standardy to trochę za dużo. Okazało się, że chodzi o rzecz banalną, otóż stacja z Wiertniczej nagrała filmik „ukrytą kamerą” w kwietniu 2017 roku, czyli dokładnie w terminie urodzin ludobójcy i kanclerza Niemiec. Trudno uwierzyć, że taką sensację trzymano ponad pół roku i dopiero parę dni temu ujawniono szokujące fakty, jednak właśnie taki przebieg zdarzeń zafundował Polakom TVN24.

Reklama

Po emisji archiwalnego filmiku w Polsce nagle „odradza się neonazizm” i o tyle dziwna ta inkarnacja, że w Polsce neonazizm nigdy się nie narodził. Co gorsze dziennikarze TVN24 od pół roku wiedzieli, że jacyś idioci chowają się po lasach i urządzają urodziny Hitlerowi i nic z tym nie zrobili. Nie powiadomili stosownych organów, co było ich obywatelskim obowiązkiem, nie wspominając już o przynależności do europejskiej rodziny. Nie zaalarmowali społeczeństwa, jakie niecne rzeczy dzieją się w kniejach pod Wodzisławiem Śląskim. Wreszcie TVN24 pozwolił, aby przez ponad pół roku neonazizm się rozwijał i przerzutami zarażał zdrową tkankę społeczną. Jakby nie patrzeć, wszystkie okoliczności i przesłanki wskazują na to, że sami reporterzy albo władze TVN-u zdecydowały się chronić neonazistów przed wymiarem sprawiedliwości i tym samym narażono Polaków na przestępcze działania grupy niezrównoważonych osobników.

Ze wszystkich stron słyszę, że trzeba się z neonazistami surowo rozprawić. Bardzo słuszny postulat, ale co zrobić z ludźmi działającymi wbrew prawu i dającymi ochronę przestępcom? Od lewa do prawa padają opinie, że podobne „uroczystości” i ideologie są śmiertelnym zagrożeniem dla obywateli i nie ma miejsca dla żadnej pobłażliwości. Też zgoda, jednak równie istotne, jak surowa kara jest natychmiastowe działanie, no i tutaj TVN zrobił wszystko, aby kara przesunęła się w czasie. Po własnym zaniechaniu, szanowne redaktorki i redaktorzy TVN wykrzyczeli, że z tym wszystkim niezwłocznie należy zrobić porządek, zanim się Polska zamieni w III Rzeszę. Przedziwny brak konsekwencji, logiki oraz fałszywie pojęta troska o demokrację i przestrzeganie konwencji europejskich. Cóż TVN-owi stanęło na przeszkodzie, jakie motywacje i kalkulacje stacji towarzyszyły?

Nie potrafię na te pytania odpowiedzieć, ale mam nadziej, że prokuratura po pierwsze takie same lub bardzo podobne pytania TVN-owi zada, a po drugie wobec dziennikarzy TVN24 wyciągnie odpowiednie konsekwencje. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem propagowania zbrodniczej ideologii niemieckiej w Polsce, gdzie Niemcy pod wodzą Hitlera wymordowali kilka milionów Polaków. Zero tolerancji dla zdrowych i chorych psychicznie neonazistów, ale też dla ich mecenasów, osób współpracujących i dziennikarzy ukrywających przestępców przed odpowiedzialnością karną i krytyką opinii publicznej. Póki co fakty po faktach są takie, że leśni neonaziści znaleźli schronienie w TVN i takie haniebne działania nie mogą pozostać bezkarne.

Reklama

48 KOMENTARZE

  1. Czy to aby na pewno jest

    Czy to aby na pewno jest rewelacyjny reportaż nakręcony z ukrycia, czy film fabularny, zmontowany z różnych zajść w różnych krajach i na przestrzeni kilku lat. Np hailowanie może być z wschodnioniemieckich landów, dialogi polskie podłożone w studio?

  2. Czy to aby na pewno jest

    Czy to aby na pewno jest rewelacyjny reportaż nakręcony z ukrycia, czy film fabularny, zmontowany z różnych zajść w różnych krajach i na przestrzeni kilku lat. Np hailowanie może być z wschodnioniemieckich landów, dialogi polskie podłożone w studio?

  3. Nie pierwszy raz niemiecki

    Nie pierwszy raz niemiecki "tefałen" usiłuje przyprawić gębę Górnoślązakom. Dlatego właśnie do swojej inscenizacji wybrał miasto z "górnosląski" w nazwie. Więc tylko przypomnę że od czasu trzech zakończonych powodzeniem Powstań Śląskich (po każdym Powstaniu kolejny kawał ziemi wracał do Polski) my, Górnoślązacy mamy u dzieci i wnuków niemieckich nazistów przerąbane.

  4. Nie pierwszy raz niemiecki

    Nie pierwszy raz niemiecki "tefałen" usiłuje przyprawić gębę Górnoślązakom. Dlatego właśnie do swojej inscenizacji wybrał miasto z "górnosląski" w nazwie. Więc tylko przypomnę że od czasu trzech zakończonych powodzeniem Powstań Śląskich (po każdym Powstaniu kolejny kawał ziemi wracał do Polski) my, Górnoślązacy mamy u dzieci i wnuków niemieckich nazistów przerąbane.