Reklama

Każdy ma jakiegoś bzika, każdemu co innego smakuje, co innego na odcisk następuje. Mnie smakuje normalność i tak zwany charakter, obojętnie baba, czy chłop byle „charakterni”.

Każdy ma jakiegoś bzika, każdemu co innego smakuje, co innego na odcisk następuje. Mnie smakuje normalność i tak zwany charakter, obojętnie baba, czy chłop byle „charakterni”. Na odcisk następuje mi ludzka małość, która kreuje się na heroizm. Wiem jak skończę pisząc ten tekst, który za chwile napiszę, zwłaszcza, że w tym tekście zamierzam odstąpić od swojej żelaznej zasady ujawniania korespondencji prywatnej, mimo że korespondencję anonima z administracją portalu trudno uznać za prywatną. Skończę jako nie godny niczego i wszystkiego, jako podły i cyniczny, jako wchodzący z butami w życie prywatne i rodzinne, ale zanim skończę, to zacznę. Zacznę od początku, albo nawet wstępu. Nie toleruję najbardziej prymitywnej formy ludzkiej „kreatywności” jaką jest pisanie anonimowych, pogróżek, wyzwisk i donosów. Tak już mam, to mój bzik, mój wrażliwy odcisk. Jestem  jeszcze w stanie jakoś wybaczyć, gdy anonimowy tchórz skrobnie mi na elewacji swoje wrażenia i przemyślenia i ucieknie. Jednak gdy jest na tyle podniecony swoją twórczością, że da się złapać, będę z takich okazji korzystał i pokazywał tchórzy bezlitośnie, w specjalnej gablocie.

Dziś prezentuję sylwetkę pana bohatera, który przyszedł nocą, by taką oto treść pozostawić na elewacji:

Portal kontrowersje.net płaci 5 tys. za Katarynę!

hieny (pseudo) dziennikarskie!
Niech wam ziemia lekką będzie!

Żegnam :

Treść i forma może się wydawać standardowa jak na anonimowy donos, niemal klasyka gatunku, niestety autor zapomniał, a może nie wiedział, że istnieje coś takiego jak wyszukiwarki internetowe i był na tyle „błyskotliwy”, że posłużył się firmowym adresem e-mail: stradoom@poczta.onet.pl. Jedna chwila, parę kliknięć i już wiadomo, że adres należy do pana Tomasza Sadło. Jako człowiek cywilizowany odpisuję autorowi, zwracając się do autora:

Witam, 

Panie Tomaszu Sadło, anonimowe opluwanie ludzi, to jakaś rodzinna tradycja? Zabrakło odwagi, żeby się podpisać pod paszkwilem? Proszę uspokoić panią Katarynę, że zgłosił się tylko jeden osobnik mentalnie podobny do pana i pani Sadło, a został potratowany tak samo jak wy. Gdyby się pan wczytał głębiej być może nie pisałby pan tych tchórzliwych bzdur, a na pewno by pan wiedział, że pani Kataryna nie przedstawia dla nas żadnej wartości, ani moralnej, ani materialnej. Akcja była przeprowadzona po to aby pokazać ile jest warta medialna histeria nakręcana obłudą i tchórzostwem "blogerki".

Pozdrawiam
Piotr Wielgucki

Już nie pan anonimowy, ale pan zdemaskowany Tomasz Sadło, odpowiada z otwartą przyłbicą:

Ha…widzę, że służby sprawnie działają.
Nie trzeba było tak się produkować w odpowiedzi…choć dobrze jest czasem wyładować swoje frustracje :-).
Jak widać trudno będzie kupić jakieś haki….
Pozdrawiam.
Tomasz Sadło

Bardzo mnie cieszy, że pan Tomasz Sadło w ciągu kilku godzin z anonimowego paszkwilanta stał się rycerzem stającym w obronie czci niewieściej, zaiste godna pochwały tak błyskawiczna metamorfoza. Przy okazji nie omieszkał wzorem pani Katarzyny Sadło z anonimowego tchórza przerobić się na ofiarę „służb specjalnych”, bo przecież nie własnej głupoty i małości. I pewnie byłaby nawet jakaś nagroda za tak budującą postawę, jednak będzie kolejna, wychowawcza kara. Całej tej sprawy zwanej „Kataryna” każdy homo sapiens ma już dość, ze mną na czele, ale jeszcze bardziej mam dość, małych ludzi, tchórzy, którzy się wykreowali na męczenników i bohaterów pod anonimowymi donosami. Nie wiem kim jest pan Tomasz Sadło dla pani Katarzyny Sadło, niemniej styl i zachowanie tej pary wskazuje na podobieństwo genetyczne, albo co najmniej mentalne.

Naskrobać na elewacji cudzej chałupy swoje „frustracje”, a złapanym za rękę krzyczeć o zamachu na wolność, służbach specjalnych i frustracjach właściciela domu, który nie godzi się na oddawaniu moczu na swojej wycieraczce. Obraz rodzinnej sielanki, obraz tradycji rodzinnej, wspólnota mentalna. Powinienem przejść obok tego obojętnie? A niby dlaczego miałbym to zrobić, do mnie trafiają słowa o znieczulicy społecznej. Jeśli widzę złodzieja, krzyczę złodziej, widzę chuligana dzwonię na 997, przyłapuje anonimowego paszkwilanta sikającego na wycieraczkę, to nie będę po nim sprzątał.

Ktoś kto stawia siebie i swoich wybrańców jako najwyższe moralne i etyczne dobro, całą resztę świata poddając surowym i anonimowym ocenom, powinien się liczyć z tym, że anonimowo można sikać do czasu, aż przyjdzie w końcu taki dzień, kiedy właściciel wycieraczki wypali zapłatę w to miejsce, które czyni prąd i nie chodzi o łokieć. Pani Sadło i jej krewni mają poważny problem z tożsamością, chcą robić za medialne i niemal mistyczne gwiazdy, dysponując etosem anonimowego donosiciela i paszkwilanta. Nie mam żadnych zahamowań, aby takich ludzi demaskować i pokazywać palcem, tak aby na ich widok właściciele elewacji i wycieraczek wiedzieli czego się spodziewać i zdążyli spuścić psy. Ponieważ ten portal różni się od pozostałych „świętych miejsc”, nawet paszkwilantom przysługuje prawo do repliki, takie prawo panu Tomaszowi i Katarzynie Sadło daję, mimo że na to nie zasługują.

Piotr Wielgucki

 

Reklama

56 KOMENTARZE

  1. Katarzyna Sadło córka Tomasza odznaczona za 50 lat małżeństwa
    … link tu, ale boję się, że to jednak nie ta Katarzyna: http://www.lex.com.pl/serwis/mp/1997/0131.htm

    A poza tym, Matko Kurko, sprowadzam Cię na ziemię: numer z pięcioma tysiącami za głowę Katarzyny Sadło był wybitnie brzydki, niezależnie od tego, jaka jest sama bohaterka. W tej sytuacji nie bardzo ma sens jechanie po Tomaszu Sadło, który napisał maila pod pseudonimem i pomylił googla ze służbami – a więc zrobił dwie rzeczy około dziesięciu razy mniej brzydkie, niż Twoje pięć tysięcy, z których się rakiem wycofałeś.

    A teraz: zamiast oferować Katarynie darmową reklamę, po prostu wpłać te pięć tysięcy na jej fundację. To będzie fajny sposób na zamknięcie tej głupiej sprawy.

    • Mam już dość moralizatorstwa,
      Mam już dość moralizatorstwa, zwłaszcza taniego. Jeśli masz ochotę wpłać nawet 20 tysięcy na fundację, ja mam na co i na kogo wydawać i na pewno nie są to fundacje anonimowych paszkwilantów. Z niczego się nie wycofałem i żadnym rakiem, akcja była czysto reklamowym zabiegiem, czyli dokładnie tym co zrobiła Kataryna, Janke i Dziennik razem wzięte. Może Cię to zdziwi, ale ja śpię spokojnie, z czysty sumieniem i blisko ziemi, podobne homilie jedynie mnie irytują. Masz oczywiście prawo do ocen moralnych, ale ja mam prawo do oceny Twoich ocen i uważam je za płyciznę i demagogię.

      PS Jeśli chodzi o link to piszesz bzdury, w nazwie maila masz nazwę firmy pana Tomasza, który się nie podpisał żadnym “pseudonimem”, a namalował gwoździem na lakierze swoje bluzgi zupełnie anonimowo. W kolejnym mailu potwierdził swoją tożsamość i zachował odrobinę godności. Strasznie mnie irytuje tanie moralizatorstwo, niestety nic innego o twoim poście powiedzieć nie umiem.

  2. Katarzyna Sadło córka Tomasza odznaczona za 50 lat małżeństwa
    … link tu, ale boję się, że to jednak nie ta Katarzyna: http://www.lex.com.pl/serwis/mp/1997/0131.htm

    A poza tym, Matko Kurko, sprowadzam Cię na ziemię: numer z pięcioma tysiącami za głowę Katarzyny Sadło był wybitnie brzydki, niezależnie od tego, jaka jest sama bohaterka. W tej sytuacji nie bardzo ma sens jechanie po Tomaszu Sadło, który napisał maila pod pseudonimem i pomylił googla ze służbami – a więc zrobił dwie rzeczy około dziesięciu razy mniej brzydkie, niż Twoje pięć tysięcy, z których się rakiem wycofałeś.

    A teraz: zamiast oferować Katarynie darmową reklamę, po prostu wpłać te pięć tysięcy na jej fundację. To będzie fajny sposób na zamknięcie tej głupiej sprawy.

    • Mam już dość moralizatorstwa,
      Mam już dość moralizatorstwa, zwłaszcza taniego. Jeśli masz ochotę wpłać nawet 20 tysięcy na fundację, ja mam na co i na kogo wydawać i na pewno nie są to fundacje anonimowych paszkwilantów. Z niczego się nie wycofałem i żadnym rakiem, akcja była czysto reklamowym zabiegiem, czyli dokładnie tym co zrobiła Kataryna, Janke i Dziennik razem wzięte. Może Cię to zdziwi, ale ja śpię spokojnie, z czysty sumieniem i blisko ziemi, podobne homilie jedynie mnie irytują. Masz oczywiście prawo do ocen moralnych, ale ja mam prawo do oceny Twoich ocen i uważam je za płyciznę i demagogię.

      PS Jeśli chodzi o link to piszesz bzdury, w nazwie maila masz nazwę firmy pana Tomasza, który się nie podpisał żadnym “pseudonimem”, a namalował gwoździem na lakierze swoje bluzgi zupełnie anonimowo. W kolejnym mailu potwierdził swoją tożsamość i zachował odrobinę godności. Strasznie mnie irytuje tanie moralizatorstwo, niestety nic innego o twoim poście powiedzieć nie umiem.

  3. Katarzyna Sadło córka Tomasza odznaczona za 50 lat małżeństwa
    … link tu, ale boję się, że to jednak nie ta Katarzyna: http://www.lex.com.pl/serwis/mp/1997/0131.htm

    A poza tym, Matko Kurko, sprowadzam Cię na ziemię: numer z pięcioma tysiącami za głowę Katarzyny Sadło był wybitnie brzydki, niezależnie od tego, jaka jest sama bohaterka. W tej sytuacji nie bardzo ma sens jechanie po Tomaszu Sadło, który napisał maila pod pseudonimem i pomylił googla ze służbami – a więc zrobił dwie rzeczy około dziesięciu razy mniej brzydkie, niż Twoje pięć tysięcy, z których się rakiem wycofałeś.

    A teraz: zamiast oferować Katarynie darmową reklamę, po prostu wpłać te pięć tysięcy na jej fundację. To będzie fajny sposób na zamknięcie tej głupiej sprawy.

    • Mam już dość moralizatorstwa,
      Mam już dość moralizatorstwa, zwłaszcza taniego. Jeśli masz ochotę wpłać nawet 20 tysięcy na fundację, ja mam na co i na kogo wydawać i na pewno nie są to fundacje anonimowych paszkwilantów. Z niczego się nie wycofałem i żadnym rakiem, akcja była czysto reklamowym zabiegiem, czyli dokładnie tym co zrobiła Kataryna, Janke i Dziennik razem wzięte. Może Cię to zdziwi, ale ja śpię spokojnie, z czysty sumieniem i blisko ziemi, podobne homilie jedynie mnie irytują. Masz oczywiście prawo do ocen moralnych, ale ja mam prawo do oceny Twoich ocen i uważam je za płyciznę i demagogię.

      PS Jeśli chodzi o link to piszesz bzdury, w nazwie maila masz nazwę firmy pana Tomasza, który się nie podpisał żadnym “pseudonimem”, a namalował gwoździem na lakierze swoje bluzgi zupełnie anonimowo. W kolejnym mailu potwierdził swoją tożsamość i zachował odrobinę godności. Strasznie mnie irytuje tanie moralizatorstwo, niestety nic innego o twoim poście powiedzieć nie umiem.

  4. Katarzyna Sadło córka Tomasza odznaczona za 50 lat małżeństwa
    … link tu, ale boję się, że to jednak nie ta Katarzyna: http://www.lex.com.pl/serwis/mp/1997/0131.htm

    A poza tym, Matko Kurko, sprowadzam Cię na ziemię: numer z pięcioma tysiącami za głowę Katarzyny Sadło był wybitnie brzydki, niezależnie od tego, jaka jest sama bohaterka. W tej sytuacji nie bardzo ma sens jechanie po Tomaszu Sadło, który napisał maila pod pseudonimem i pomylił googla ze służbami – a więc zrobił dwie rzeczy około dziesięciu razy mniej brzydkie, niż Twoje pięć tysięcy, z których się rakiem wycofałeś.

    A teraz: zamiast oferować Katarynie darmową reklamę, po prostu wpłać te pięć tysięcy na jej fundację. To będzie fajny sposób na zamknięcie tej głupiej sprawy.

    • Mam już dość moralizatorstwa,
      Mam już dość moralizatorstwa, zwłaszcza taniego. Jeśli masz ochotę wpłać nawet 20 tysięcy na fundację, ja mam na co i na kogo wydawać i na pewno nie są to fundacje anonimowych paszkwilantów. Z niczego się nie wycofałem i żadnym rakiem, akcja była czysto reklamowym zabiegiem, czyli dokładnie tym co zrobiła Kataryna, Janke i Dziennik razem wzięte. Może Cię to zdziwi, ale ja śpię spokojnie, z czysty sumieniem i blisko ziemi, podobne homilie jedynie mnie irytują. Masz oczywiście prawo do ocen moralnych, ale ja mam prawo do oceny Twoich ocen i uważam je za płyciznę i demagogię.

      PS Jeśli chodzi o link to piszesz bzdury, w nazwie maila masz nazwę firmy pana Tomasza, który się nie podpisał żadnym “pseudonimem”, a namalował gwoździem na lakierze swoje bluzgi zupełnie anonimowo. W kolejnym mailu potwierdził swoją tożsamość i zachował odrobinę godności. Strasznie mnie irytuje tanie moralizatorstwo, niestety nic innego o twoim poście powiedzieć nie umiem.

  5. Jeżeli atakuje się ostro a czyni pod własnym
    nazwiskiem, mając osobiste podstawy do rewanżu ? można oceniać racje i tak i siak. Głosu zatem nie zabierałem. Atak incognito, z ukrycia, kiedy atakowana strona nie ma pojęcia kim jest przeciwnik ? to ohydztwo i obrzydlistwo. Stoję do tego co napisałem we wcześniejszym komentarzu, że zwolennicy PIS-u mają świetne wzory do naśladowania.

    Już Ziobro nagrywał kolegów ze studiów i dostarczał materiały prokuraturze: http://www.pardon.pl/artykul/2639/nagrywal_kolegow_i_chcial_kupic_maryche
    Szukanie w IPN-ie kwitów na sędziów TK przez posła Mularczyka ? też jest ogólnie znane i w prasie było szeroko komentowane. Jeżeli doda się do tego dziadka z Wehrmachtu, aferę gruntową, prowokację wobec Sawickiej, to mamy dość jasny obraz metod działania pisiaków.

    I żeby jasność była. Jeżeli ktoś myśli, że za tymi aferami stał Kurski czy Kamiński ? to jest w błędzie. W Pis-ie bez zgody prezesa nie można było nawet bąka puścić. Przypomnijcie sobie tylko ile kłopotów sprowadził na siebie Kurski torebką Szczypińskiej.

    P.S. Gryzoniu. Ty chyba żartowałeś z tą prywatną korespondencją zakamuflowanego tchórza?

    • Gdyby Pan anonimowy
      Gdyby Pan anonimowy paszkwilant w korespondencji prywatnej nazwał mnie szmatą, skur..m, mendą, gnojem, pomiotem wszelakim, bydlakiem, szumowiną i podpisałby się pod tą oceną, to jest korespondencja prywatna i nie jest tchórzostwo. Doceniam takie szczere imienne noty. Prywatna dlatego, że z jakiś powodów autor nie chciał napisać co o mnie myśli publicznie, do czego ma prawo i ja takich wpisów nigdy nie kasowałem, wisi tu parę do dziś, gdzie jestem i skur..m i tanią kur.ą.

      I prywatna dlatego, że wiem kto prywatnie do mnie pisze, a co pisze to jego i moja sprawa, publice nic do tego. Takiej korespondencji nigdy nie ujawniam i nie ujawnię. Natomiast każdego anonima, który pisząc bluzgi będzie się kreował na ofiarę i kaznodzieję zdemaskuję bezlitośnie i nie ma dla mnie znaczenia, czy przyłapię kogoś jak mi rysuje gwoździem po samochodzie, czy kogoś kto wysyła anonimowe maile. Przypomnę również dla porządku, że pani Sadło i poniekąd jej obrońca kreowali się na etyków i gończych w kwestiach wszelkiej transparentności i to jest największy “smaczek” ich prymitywnych i tchórzkliwych zachowań.

  6. Jeżeli atakuje się ostro a czyni pod własnym
    nazwiskiem, mając osobiste podstawy do rewanżu ? można oceniać racje i tak i siak. Głosu zatem nie zabierałem. Atak incognito, z ukrycia, kiedy atakowana strona nie ma pojęcia kim jest przeciwnik ? to ohydztwo i obrzydlistwo. Stoję do tego co napisałem we wcześniejszym komentarzu, że zwolennicy PIS-u mają świetne wzory do naśladowania.

    Już Ziobro nagrywał kolegów ze studiów i dostarczał materiały prokuraturze: http://www.pardon.pl/artykul/2639/nagrywal_kolegow_i_chcial_kupic_maryche
    Szukanie w IPN-ie kwitów na sędziów TK przez posła Mularczyka ? też jest ogólnie znane i w prasie było szeroko komentowane. Jeżeli doda się do tego dziadka z Wehrmachtu, aferę gruntową, prowokację wobec Sawickiej, to mamy dość jasny obraz metod działania pisiaków.

    I żeby jasność była. Jeżeli ktoś myśli, że za tymi aferami stał Kurski czy Kamiński ? to jest w błędzie. W Pis-ie bez zgody prezesa nie można było nawet bąka puścić. Przypomnijcie sobie tylko ile kłopotów sprowadził na siebie Kurski torebką Szczypińskiej.

    P.S. Gryzoniu. Ty chyba żartowałeś z tą prywatną korespondencją zakamuflowanego tchórza?

    • Gdyby Pan anonimowy
      Gdyby Pan anonimowy paszkwilant w korespondencji prywatnej nazwał mnie szmatą, skur..m, mendą, gnojem, pomiotem wszelakim, bydlakiem, szumowiną i podpisałby się pod tą oceną, to jest korespondencja prywatna i nie jest tchórzostwo. Doceniam takie szczere imienne noty. Prywatna dlatego, że z jakiś powodów autor nie chciał napisać co o mnie myśli publicznie, do czego ma prawo i ja takich wpisów nigdy nie kasowałem, wisi tu parę do dziś, gdzie jestem i skur..m i tanią kur.ą.

      I prywatna dlatego, że wiem kto prywatnie do mnie pisze, a co pisze to jego i moja sprawa, publice nic do tego. Takiej korespondencji nigdy nie ujawniam i nie ujawnię. Natomiast każdego anonima, który pisząc bluzgi będzie się kreował na ofiarę i kaznodzieję zdemaskuję bezlitośnie i nie ma dla mnie znaczenia, czy przyłapię kogoś jak mi rysuje gwoździem po samochodzie, czy kogoś kto wysyła anonimowe maile. Przypomnę również dla porządku, że pani Sadło i poniekąd jej obrońca kreowali się na etyków i gończych w kwestiach wszelkiej transparentności i to jest największy “smaczek” ich prymitywnych i tchórzkliwych zachowań.

  7. Jeżeli atakuje się ostro a czyni pod własnym
    nazwiskiem, mając osobiste podstawy do rewanżu ? można oceniać racje i tak i siak. Głosu zatem nie zabierałem. Atak incognito, z ukrycia, kiedy atakowana strona nie ma pojęcia kim jest przeciwnik ? to ohydztwo i obrzydlistwo. Stoję do tego co napisałem we wcześniejszym komentarzu, że zwolennicy PIS-u mają świetne wzory do naśladowania.

    Już Ziobro nagrywał kolegów ze studiów i dostarczał materiały prokuraturze: http://www.pardon.pl/artykul/2639/nagrywal_kolegow_i_chcial_kupic_maryche
    Szukanie w IPN-ie kwitów na sędziów TK przez posła Mularczyka ? też jest ogólnie znane i w prasie było szeroko komentowane. Jeżeli doda się do tego dziadka z Wehrmachtu, aferę gruntową, prowokację wobec Sawickiej, to mamy dość jasny obraz metod działania pisiaków.

    I żeby jasność była. Jeżeli ktoś myśli, że za tymi aferami stał Kurski czy Kamiński ? to jest w błędzie. W Pis-ie bez zgody prezesa nie można było nawet bąka puścić. Przypomnijcie sobie tylko ile kłopotów sprowadził na siebie Kurski torebką Szczypińskiej.

    P.S. Gryzoniu. Ty chyba żartowałeś z tą prywatną korespondencją zakamuflowanego tchórza?

    • Gdyby Pan anonimowy
      Gdyby Pan anonimowy paszkwilant w korespondencji prywatnej nazwał mnie szmatą, skur..m, mendą, gnojem, pomiotem wszelakim, bydlakiem, szumowiną i podpisałby się pod tą oceną, to jest korespondencja prywatna i nie jest tchórzostwo. Doceniam takie szczere imienne noty. Prywatna dlatego, że z jakiś powodów autor nie chciał napisać co o mnie myśli publicznie, do czego ma prawo i ja takich wpisów nigdy nie kasowałem, wisi tu parę do dziś, gdzie jestem i skur..m i tanią kur.ą.

      I prywatna dlatego, że wiem kto prywatnie do mnie pisze, a co pisze to jego i moja sprawa, publice nic do tego. Takiej korespondencji nigdy nie ujawniam i nie ujawnię. Natomiast każdego anonima, który pisząc bluzgi będzie się kreował na ofiarę i kaznodzieję zdemaskuję bezlitośnie i nie ma dla mnie znaczenia, czy przyłapię kogoś jak mi rysuje gwoździem po samochodzie, czy kogoś kto wysyła anonimowe maile. Przypomnę również dla porządku, że pani Sadło i poniekąd jej obrońca kreowali się na etyków i gończych w kwestiach wszelkiej transparentności i to jest największy “smaczek” ich prymitywnych i tchórzkliwych zachowań.

  8. Jeżeli atakuje się ostro a czyni pod własnym
    nazwiskiem, mając osobiste podstawy do rewanżu ? można oceniać racje i tak i siak. Głosu zatem nie zabierałem. Atak incognito, z ukrycia, kiedy atakowana strona nie ma pojęcia kim jest przeciwnik ? to ohydztwo i obrzydlistwo. Stoję do tego co napisałem we wcześniejszym komentarzu, że zwolennicy PIS-u mają świetne wzory do naśladowania.

    Już Ziobro nagrywał kolegów ze studiów i dostarczał materiały prokuraturze: http://www.pardon.pl/artykul/2639/nagrywal_kolegow_i_chcial_kupic_maryche
    Szukanie w IPN-ie kwitów na sędziów TK przez posła Mularczyka ? też jest ogólnie znane i w prasie było szeroko komentowane. Jeżeli doda się do tego dziadka z Wehrmachtu, aferę gruntową, prowokację wobec Sawickiej, to mamy dość jasny obraz metod działania pisiaków.

    I żeby jasność była. Jeżeli ktoś myśli, że za tymi aferami stał Kurski czy Kamiński ? to jest w błędzie. W Pis-ie bez zgody prezesa nie można było nawet bąka puścić. Przypomnijcie sobie tylko ile kłopotów sprowadził na siebie Kurski torebką Szczypińskiej.

    P.S. Gryzoniu. Ty chyba żartowałeś z tą prywatną korespondencją zakamuflowanego tchórza?

    • Gdyby Pan anonimowy
      Gdyby Pan anonimowy paszkwilant w korespondencji prywatnej nazwał mnie szmatą, skur..m, mendą, gnojem, pomiotem wszelakim, bydlakiem, szumowiną i podpisałby się pod tą oceną, to jest korespondencja prywatna i nie jest tchórzostwo. Doceniam takie szczere imienne noty. Prywatna dlatego, że z jakiś powodów autor nie chciał napisać co o mnie myśli publicznie, do czego ma prawo i ja takich wpisów nigdy nie kasowałem, wisi tu parę do dziś, gdzie jestem i skur..m i tanią kur.ą.

      I prywatna dlatego, że wiem kto prywatnie do mnie pisze, a co pisze to jego i moja sprawa, publice nic do tego. Takiej korespondencji nigdy nie ujawniam i nie ujawnię. Natomiast każdego anonima, który pisząc bluzgi będzie się kreował na ofiarę i kaznodzieję zdemaskuję bezlitośnie i nie ma dla mnie znaczenia, czy przyłapię kogoś jak mi rysuje gwoździem po samochodzie, czy kogoś kto wysyła anonimowe maile. Przypomnę również dla porządku, że pani Sadło i poniekąd jej obrońca kreowali się na etyków i gończych w kwestiach wszelkiej transparentności i to jest największy “smaczek” ich prymitywnych i tchórzkliwych zachowań.

  9. Dobra fM, już ma dość Twoich
    Dobra fM, już ma dość Twoich lamentów, na początku było zabawnie, teraz mdło się robi. Usuwam Twój nick z wiadomej kolumny i mam nadzieję, że jesteśmy kwita. Zauważ, że tylko Ty się doszukujesz w tej kolumnie czegoś, czego w niej nie ma, ale w porządku masz prawo do fanaberii, też często z tego prawa korzystam, więc znam ból. Nie zamierzam czytać 145 komentarza z Twoimi problemami kolumnowymi.

  10. Dobra fM, już ma dość Twoich
    Dobra fM, już ma dość Twoich lamentów, na początku było zabawnie, teraz mdło się robi. Usuwam Twój nick z wiadomej kolumny i mam nadzieję, że jesteśmy kwita. Zauważ, że tylko Ty się doszukujesz w tej kolumnie czegoś, czego w niej nie ma, ale w porządku masz prawo do fanaberii, też często z tego prawa korzystam, więc znam ból. Nie zamierzam czytać 145 komentarza z Twoimi problemami kolumnowymi.

  11. Dobra fM, już ma dość Twoich
    Dobra fM, już ma dość Twoich lamentów, na początku było zabawnie, teraz mdło się robi. Usuwam Twój nick z wiadomej kolumny i mam nadzieję, że jesteśmy kwita. Zauważ, że tylko Ty się doszukujesz w tej kolumnie czegoś, czego w niej nie ma, ale w porządku masz prawo do fanaberii, też często z tego prawa korzystam, więc znam ból. Nie zamierzam czytać 145 komentarza z Twoimi problemami kolumnowymi.

  12. Dobra fM, już ma dość Twoich
    Dobra fM, już ma dość Twoich lamentów, na początku było zabawnie, teraz mdło się robi. Usuwam Twój nick z wiadomej kolumny i mam nadzieję, że jesteśmy kwita. Zauważ, że tylko Ty się doszukujesz w tej kolumnie czegoś, czego w niej nie ma, ale w porządku masz prawo do fanaberii, też często z tego prawa korzystam, więc znam ból. Nie zamierzam czytać 145 komentarza z Twoimi problemami kolumnowymi.

  13. Tak trzymaj. Wytrzymasz. Uda Ci się. Wierzę w Ciebie.
    W “elektronicznych” czasach stare pojęcia nie do końca pasują.
    Z opisu nie wynika jednoznacznie czy należy e-mail pana TS traktować jako anonim. Brak podpisu to za mało w tym wypadku. Wszak można było odpowiedzieć z propozycją by się przedstawił, prawda? Wtedy sprawa byłby jasna, prawda?

  14. Tak trzymaj. Wytrzymasz. Uda Ci się. Wierzę w Ciebie.
    W “elektronicznych” czasach stare pojęcia nie do końca pasują.
    Z opisu nie wynika jednoznacznie czy należy e-mail pana TS traktować jako anonim. Brak podpisu to za mało w tym wypadku. Wszak można było odpowiedzieć z propozycją by się przedstawił, prawda? Wtedy sprawa byłby jasna, prawda?

  15. Tak trzymaj. Wytrzymasz. Uda Ci się. Wierzę w Ciebie.
    W “elektronicznych” czasach stare pojęcia nie do końca pasują.
    Z opisu nie wynika jednoznacznie czy należy e-mail pana TS traktować jako anonim. Brak podpisu to za mało w tym wypadku. Wszak można było odpowiedzieć z propozycją by się przedstawił, prawda? Wtedy sprawa byłby jasna, prawda?

  16. Tak trzymaj. Wytrzymasz. Uda Ci się. Wierzę w Ciebie.
    W “elektronicznych” czasach stare pojęcia nie do końca pasują.
    Z opisu nie wynika jednoznacznie czy należy e-mail pana TS traktować jako anonim. Brak podpisu to za mało w tym wypadku. Wszak można było odpowiedzieć z propozycją by się przedstawił, prawda? Wtedy sprawa byłby jasna, prawda?

  17. Ja Hrabini

     
    Siengła ja do swoji bibluteki literatury Prawnyj  (druga co do wilkości po ortógraficznej)
    a i takży do literatury wykładowej z Studyów w Schymanach i Kijkutach ( wykłady był prowadził Wielebny Kap Kom /BWA )

    Oba zwei źródła, do powyszych Kontrawersji zalicaju zastosowć Kodeks Buziewicza.
     Któren mówi że należy zrobić dwa kroki,stosunkowo du przodu ,i sy dać , buzi.

  18. Ja Hrabini

     
    Siengła ja do swoji bibluteki literatury Prawnyj  (druga co do wilkości po ortógraficznej)
    a i takży do literatury wykładowej z Studyów w Schymanach i Kijkutach ( wykłady był prowadził Wielebny Kap Kom /BWA )

    Oba zwei źródła, do powyszych Kontrawersji zalicaju zastosowć Kodeks Buziewicza.
     Któren mówi że należy zrobić dwa kroki,stosunkowo du przodu ,i sy dać , buzi.

  19. Ja Hrabini

     
    Siengła ja do swoji bibluteki literatury Prawnyj  (druga co do wilkości po ortógraficznej)
    a i takży do literatury wykładowej z Studyów w Schymanach i Kijkutach ( wykłady był prowadził Wielebny Kap Kom /BWA )

    Oba zwei źródła, do powyszych Kontrawersji zalicaju zastosowć Kodeks Buziewicza.
     Któren mówi że należy zrobić dwa kroki,stosunkowo du przodu ,i sy dać , buzi.

  20. Ja Hrabini

     
    Siengła ja do swoji bibluteki literatury Prawnyj  (druga co do wilkości po ortógraficznej)
    a i takży do literatury wykładowej z Studyów w Schymanach i Kijkutach ( wykłady był prowadził Wielebny Kap Kom /BWA )

    Oba zwei źródła, do powyszych Kontrawersji zalicaju zastosowć Kodeks Buziewicza.
     Któren mówi że należy zrobić dwa kroki,stosunkowo du przodu ,i sy dać , buzi.