Reklama

Rzadko mi się zdarza takie dłuższe wahanie, sam czuję, że może za dużo krytyki, że podcinanie gałęzi, marudzenie, narzekanie, pesymizm i kto wie czy nie dywersja, ale pierwsza myśl zbiegła się z ostatecznym wnioskiem i nie chce być inaczej. Ma powstać nowa telewizja pod patronatem GP i chciałbym dla lepszego zrozumienia istoty pomysłu przedstawić pewną historyjkę pozbawioną polityki. Był sobie smakosz, który uwielbiał móżdżek smażony i głosił miłość do móżdżku przy każdym spotkaniu w gronie znajomych. Opowiadał o móżdżku tak pięknie, że wszyscy znajomi nim się spostrzegli zostali zarażeni pasją smakosza. Wkrótce o niczym innym grono znajomych nie potrafiło rozmawiać poza nieustannie udoskonalanym przepisem na móżdżek smażony. Któregoś dnia jeden z miłośników kultowej przystawki zgłosił pomysł, by założyć Klub Smakosza, który będzie profesjonalnie zajmował się sławieniem przysmaku. Klub powstał, smakosze uchwalili status, ustalili wysokość miesięcznych składek i zaczęło się prężne działanie. Siedem dni w tygodniu, po opłacie składki, członkowie Klubu zachwycali się móżdżkiem, pisali wiersze, malowali obrazy, oddawali się innym rękodziełom. I to w zasadzie cała historia z bajkowym zakończeniem – żyli długo i szczęśliwie. Przydałby się tylko jakiś morał i chętnie się morałem podzielę. Każdy ma prawo smażyć sobie własny móżdżek w ścisłym gronie znajomych, również po uszy zakochanych w móżdżku.

Znam i szanuję inteligencję Czytelników i Użytkowników portalu, dlatego tym jednym akapitem właściwie w pełni wyrażam swoją opinię na temat Telewizji Republikańskiej, ale w przeciwieństwie do Sakiewicza & Spółki, zdaję sobie sprawę, że teksty na portalu czytają również goście z innych obszarów intelektualnych, którzy też by coś chcieli zrozumieć. Najpierw zadam najprostsze na świecie pytanie. Dla kogo ma być Telewizja Republikańska? Odpowiedź znajduje się w biznesplanie twórców. Nie ma żadnych wątpliwości, że telewizja oparta na abonamencie będzie telewizją dla „miłośników smażonego móżdżku”. Powstanie być może fajny klub, do Gazety i portalu dołączy telewizja, ale to nadal będzie oferta zamknięta w jednej pasji. W nawale kanałów, zupełnie darmowych lub w pakiecie satelitarnym, nagle pojawi się „Trwam II”, oparta na przekazach pocztowych. Jest więcej niż pewne jaki widz zgłosi się do tak hermetycznej oferty, będzie to najwierniejszy z wiernych, gotowy oddać ostatni grosz, żeby mieć swoją własną TV, a nie jakiś TVN. No i taki manewr telewizyjny naturalnie ma swoją wartość, ale należałoby to dokładnie wycenić. Nie mam złudzeń, że poza klub działkowca, mózgowca, filatelisty, czy w końcu zaangażowanej prawicy ten projekt nie wyjdzie. O ile komuś wystarczy taki zysk, może raczej spokojnie liczyć kasę, bo zyski wydają się dość pewne, nie wiem czy tak duże, jak szacują twórcy (około miliona abonentów), ale połowa z tego pewnie się uzbiera. Natomiast bardzo bym prosił, żeby mnie nie rozśmieszać „nowym otwarciem w mediach”, że mnie nie rozbawiać „rozsadzaniem mainstreamu”, ponieważ pod tym względem będzie dokładnie odwrotnie.

Na rynku mamy trzy duże TV informacyjne, wszystkie podczepione pod telewizje ogólne, jedna z nich, TVP Info, jest TV publiczną, TVN24 i Polsat News dostępne na dekoderze i chyba w każdej kablówce. Pewnie niejeden chętnie włączyłby nową prawicową telewizję i kto wie, czy najchętniej nie włączałby lemingi, ale nie za KASĘ. Dwa główne powody wysuwają się na czoło. Pierwszy powód przerabiałem sam na portalu i przerabiało wiele gazet internetowych usiłujących wprowadzić płatne treści – jedna wielka porażka. Na 3 tysiące unikalnych odwiedzin, 15 abonamentów i to za złotówkę, nie klika złotych. Tak jest wszędzie, w dobie powszechnej informacji, którą można zdobyć na 101 sposobów, nikt przy zdrowych zmysłach nie zapłaci grosza za informacyjną telewizję abonamentową chyba, że uzna ją za własną, za swój klub „smażonego móżdżku”. Powód drugi. Sekundę po stracie TV Republikańska, lemingi nawet bez komunikatów, których pewnie będzie multum, uznają, że nie będą sponsorować „oszołomów”. To samo dzieje się po drugiej stronie – nie kupuj, nie klikaj na GW. Absolutnie nic się nie zmieni w tak zwanej świadomości społecznej, przekaz Telewizji Republikańskiej będzie przekazem dla najwierniejszych z wiernych, czasem ktoś zacytuje co się w tej TV działo, ale to żadna nowość, TV Trwam też cytują i jakoś potęgą nie została. Porzućcie nadzieję, już po wstępnych informacjach, że nastąpi rewolucja w mediach, przeciwnie mamy kolejny biznes oparty na tacy, który poza parafię nie wyjdzie. Żadnego zysku „ideologicznego”, żadnego przewartościowania i otwierania oczu Polakom nie będzie. Za to będzie coś, co i do tej pory jest, tylko zwiększy siłę. Wolne media, pluralizm? O co wam chodzi, przecież po jednej stronie jest GW, po drugiej GP, po jednej TVN i Polsat, po drugiej Trwam i Republikańska, skończcie kwękać „oszołomy”.

Reklama
Poprzedni artykułKto pierwszy zgnoiłby uczciwą lewicę?
Następny artykułOfensywa Lewicy w Cieniu Masakry w Newtown…
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

34 KOMENTARZE

  1. reforma jest łatwa
    Pilnie trzeba zmienić system finansowaia telewizji.
    Kanały reżymowe – z budżetu państwa, po obcięciu funduszu płac do 10%
    Kanały komercyjne – z reklam
    Niekomercyjne – przez podział forsy z abonamentu proporcjonalnie do oglądalności.
    Jak tylko nasi wygrają wybory to zaraz tym się na pewno zajmą, pewne jak w banku.

  2. reforma jest łatwa
    Pilnie trzeba zmienić system finansowaia telewizji.
    Kanały reżymowe – z budżetu państwa, po obcięciu funduszu płac do 10%
    Kanały komercyjne – z reklam
    Niekomercyjne – przez podział forsy z abonamentu proporcjonalnie do oglądalności.
    Jak tylko nasi wygrają wybory to zaraz tym się na pewno zajmą, pewne jak w banku.

  3. Trzeba się na coś zdecydować
    i cieszyć się z każdej cegły wyrwanej z muru i wspomagać nawet tych, którzy powiększają obszar wolnych od kretyńskiej propagandy (vide ,,świąteczny" spot Tuska) choćby o kilka metrów kwadratowych, oraz tych, którzy w każdej formie i w każdy sposób zwiększają zasięg ,,wolnego słowa".Albo pogodzić się z kilkunastoprocentową widownią i niszowymi gazetkami – dla ,,moherów", nawiedzonych i wyznawców ,,teorii Antka o dwóch wybuchach".
    Wystarczy wspomnieć historię wszystkich największych idei i społecznych ruchów.Tylko upór i konsekwencja.

    • To nie jest cegła wyrwana z
      To nie jest cegła wyrwana z muru, to jest ciągle jedna i ta sama cegła ukradziona z placu budowy, przekładana z kąta w kąt i za każdym razem słyszę, że to kamień węgielny. Nie tylko nie będzie z lepianek medialnych pożytku, ale będą szkody, mówię o wymiarze ogólnym, bo paru redaktorów na chleb zarobi, a paru frajerów się pocieszy. Prawica tak się bierze za budowę mediów, ja Tusk za budowę autostrad – propagand sukcesu, na skorupach z kibli wyniesiona. Realne scenariusze są dwa:

      1) Spuszczamy z tonu, godzimy się z realiami i dogadujemy z Solorzem, bo z czekistami z TVN nie ma szans. Solorza już się nie da niczym szantażować, no może niczym to przesada, ale tym co zawsze się nie da, bo sprawa się dawno posypała.
      2) Kupujemy innego esbeka z salonu i przerabiamy go na swojego, po prostu robi dla nas. Pierwszy krok to walizka kasy ze SKOK-ów i kupienie jakiejś niszowej TV z solidną koncesją, nie wiem jakieś TV Plus, czy inne badziewie, trzeba Marka Jurka spytać. Przejmujemy stację, esbeka odsyłamy do innych zadań i robimy TV, ale taką, w której będzie Seksmisja w sobotę wieczór, taniec z gwiazdami i Koło Fortuny w dni powszednie oraz ze trzy seriale, w których będzie się kpić z europejskiej nowoczesności, pokazując polską klasę. Kabaretów i scenarzystów znajdzie się multum, chętnych, głodnych aktorów setka, słowem budujemy własny salon, własnych celebrytów. Dopiero na takim podglebiu, w tak zwanym tle, właściwy przekaz, poważni prezenterzy z poważnymi profesorami, Kropki nad i plus takie inne “cała prawda” i tu uwaga, nawet bym Lisa kupił, żeby poważnie pogadał z Biniendą.

      Tak się robi prawdziwą politykę i prawdziwe polityczne media, kto nie pojmie powyższego minimum zbuduje kolejną kruchtę opatrzności z ołtarzem moralnego zwycięstwa. Moim zdaniem to jest szkodliwa tandeta pompująca balon złudzeń, ale chętnie odszczekam, nawet język odgryzę jeśli się mylę, sęk w tym, że nie mylę się na pewno i nie dlatego, że taki genialny jestem, ale dlatego, że to oczywiste. Zdaję sobie sprawę, że moje przepisy są dalekie od idealizmu, ale jak ktoś chce być idealistą, to niech się zajmie budową klasztoru, nie telewizji będącej zapleczem politycznym, bo przecież o nic innego w tym wszystkim nie chodzi, jakby kto nie wiedział lub udawał dziewicę.

      • też tak pomyślałem, telewizja dolnośląska TeDe,
        TV Silesia jakieś takie rzeczy. nijak się miało do kasy zainwestowanej pprzez wielkich tego świata a całkiem sporą i wierną widownię ma/miało. Jak Sakiewicz powiedział że 24 godziny na dobę będą dawać publicystykę i newsy to aż mnie wygięło. jak się ma w pakiecie TVN i kanał obok TVN24 bo można sobie pstrykać. Sakiewicz chyba chciał skopiować sukces GPC, ale sukces rynkowy GPC w części polega na jej kalectwie czyli oraniu bardzo wąskiego pola, tu akurat rzecz ma się odwrotnie.

      • Podpisuję się obiema rękoma. 
        Podpisuję się obiema rękoma.  Niby rzeczy oczywiste, ale jakoś nikt nie idzie tą drogą – kiedyś próbował kaczor z Murdochem i TV Puls właśnie  – i nawet coś się ciekawego wyłoniło:

        http://www.youtube.com/watch?v=V5kUp0WdpuY

        Zdecydowanie brakuje czegoś takiego jak normalność. Bo albo  fanatyk, albo wróg – krytyka nawet uzasadniona od razu w pewnych środowiskach równa się z tym ,że jesteś agent i tyle.   Marzy mi się TV Kontrowersje  – pod innym bardziej poważnym tytułem oczywiście. Mimo olbrzymiej niszy rynkowej  miejsc takich jak kontrowersje.net gdzie można wziąć głęboki oddech i zaczerpnąć świeżego powietrza zwyczajnie nie ma , a kiedy już się pojawiają to ani jedym ani drugim nie jest to na ręke.

        Ech. Jak żyć panie premierze ?

    • bezbolesny dostęp konieczny
      Pewnie, że dobre i to, ale pod warunkiem sensownej metody nadawania. Musi być tak, że pstrykam pilotem i mam obok siebie jedynkę, dwójkę, polsat i tą republikę.
      Za darmochę, czyli za abonament.
      Jeśli trza będzie specjalny dekoder, talerz itp, to zostanie zabawa dla swoich, a nie porządna propaganda.

  4. Trzeba się na coś zdecydować
    i cieszyć się z każdej cegły wyrwanej z muru i wspomagać nawet tych, którzy powiększają obszar wolnych od kretyńskiej propagandy (vide ,,świąteczny" spot Tuska) choćby o kilka metrów kwadratowych, oraz tych, którzy w każdej formie i w każdy sposób zwiększają zasięg ,,wolnego słowa".Albo pogodzić się z kilkunastoprocentową widownią i niszowymi gazetkami – dla ,,moherów", nawiedzonych i wyznawców ,,teorii Antka o dwóch wybuchach".
    Wystarczy wspomnieć historię wszystkich największych idei i społecznych ruchów.Tylko upór i konsekwencja.

    • To nie jest cegła wyrwana z
      To nie jest cegła wyrwana z muru, to jest ciągle jedna i ta sama cegła ukradziona z placu budowy, przekładana z kąta w kąt i za każdym razem słyszę, że to kamień węgielny. Nie tylko nie będzie z lepianek medialnych pożytku, ale będą szkody, mówię o wymiarze ogólnym, bo paru redaktorów na chleb zarobi, a paru frajerów się pocieszy. Prawica tak się bierze za budowę mediów, ja Tusk za budowę autostrad – propagand sukcesu, na skorupach z kibli wyniesiona. Realne scenariusze są dwa:

      1) Spuszczamy z tonu, godzimy się z realiami i dogadujemy z Solorzem, bo z czekistami z TVN nie ma szans. Solorza już się nie da niczym szantażować, no może niczym to przesada, ale tym co zawsze się nie da, bo sprawa się dawno posypała.
      2) Kupujemy innego esbeka z salonu i przerabiamy go na swojego, po prostu robi dla nas. Pierwszy krok to walizka kasy ze SKOK-ów i kupienie jakiejś niszowej TV z solidną koncesją, nie wiem jakieś TV Plus, czy inne badziewie, trzeba Marka Jurka spytać. Przejmujemy stację, esbeka odsyłamy do innych zadań i robimy TV, ale taką, w której będzie Seksmisja w sobotę wieczór, taniec z gwiazdami i Koło Fortuny w dni powszednie oraz ze trzy seriale, w których będzie się kpić z europejskiej nowoczesności, pokazując polską klasę. Kabaretów i scenarzystów znajdzie się multum, chętnych, głodnych aktorów setka, słowem budujemy własny salon, własnych celebrytów. Dopiero na takim podglebiu, w tak zwanym tle, właściwy przekaz, poważni prezenterzy z poważnymi profesorami, Kropki nad i plus takie inne “cała prawda” i tu uwaga, nawet bym Lisa kupił, żeby poważnie pogadał z Biniendą.

      Tak się robi prawdziwą politykę i prawdziwe polityczne media, kto nie pojmie powyższego minimum zbuduje kolejną kruchtę opatrzności z ołtarzem moralnego zwycięstwa. Moim zdaniem to jest szkodliwa tandeta pompująca balon złudzeń, ale chętnie odszczekam, nawet język odgryzę jeśli się mylę, sęk w tym, że nie mylę się na pewno i nie dlatego, że taki genialny jestem, ale dlatego, że to oczywiste. Zdaję sobie sprawę, że moje przepisy są dalekie od idealizmu, ale jak ktoś chce być idealistą, to niech się zajmie budową klasztoru, nie telewizji będącej zapleczem politycznym, bo przecież o nic innego w tym wszystkim nie chodzi, jakby kto nie wiedział lub udawał dziewicę.

      • też tak pomyślałem, telewizja dolnośląska TeDe,
        TV Silesia jakieś takie rzeczy. nijak się miało do kasy zainwestowanej pprzez wielkich tego świata a całkiem sporą i wierną widownię ma/miało. Jak Sakiewicz powiedział że 24 godziny na dobę będą dawać publicystykę i newsy to aż mnie wygięło. jak się ma w pakiecie TVN i kanał obok TVN24 bo można sobie pstrykać. Sakiewicz chyba chciał skopiować sukces GPC, ale sukces rynkowy GPC w części polega na jej kalectwie czyli oraniu bardzo wąskiego pola, tu akurat rzecz ma się odwrotnie.

      • Podpisuję się obiema rękoma. 
        Podpisuję się obiema rękoma.  Niby rzeczy oczywiste, ale jakoś nikt nie idzie tą drogą – kiedyś próbował kaczor z Murdochem i TV Puls właśnie  – i nawet coś się ciekawego wyłoniło:

        http://www.youtube.com/watch?v=V5kUp0WdpuY

        Zdecydowanie brakuje czegoś takiego jak normalność. Bo albo  fanatyk, albo wróg – krytyka nawet uzasadniona od razu w pewnych środowiskach równa się z tym ,że jesteś agent i tyle.   Marzy mi się TV Kontrowersje  – pod innym bardziej poważnym tytułem oczywiście. Mimo olbrzymiej niszy rynkowej  miejsc takich jak kontrowersje.net gdzie można wziąć głęboki oddech i zaczerpnąć świeżego powietrza zwyczajnie nie ma , a kiedy już się pojawiają to ani jedym ani drugim nie jest to na ręke.

        Ech. Jak żyć panie premierze ?

    • bezbolesny dostęp konieczny
      Pewnie, że dobre i to, ale pod warunkiem sensownej metody nadawania. Musi być tak, że pstrykam pilotem i mam obok siebie jedynkę, dwójkę, polsat i tą republikę.
      Za darmochę, czyli za abonament.
      Jeśli trza będzie specjalny dekoder, talerz itp, to zostanie zabawa dla swoich, a nie porządna propaganda.

  5. ja się usmażyłem jak przeczytałem Sakiewicza
    kilkadziesiąt tysięcy ludzi codziennie ślepi w vod gp, żeby posłuchać półgodzinnego nalotu Macierewicza na Kasię. No może to akurat jest realne, mam na myśli Kasię, ale 50 tys wypatrujących voda oznacza jakieś 200 tysięcy którzy się zameldują na manifie w Wawie, gęsiego za prezesem. Dobrze przeliczyłem? TV Rzeczpospolita jest skazana na sukces, jeśli Sakiewicz dobrze pomyśli. Ale skoro wie jak osiągnąć sukces, 50 tysięcy oglądających vody, to łatwo w tv to przemnoży x 100.

    • Nie ma żadnego przełożenia z
      Nie ma żadnego przełożenia z Internetu na TV, to są ciągle dwa różne byty, często wykluczające się. Jeśli podajesz przykład TV Niezależna, to powinieneś natychmiast skojarzyć taką blogową babcię na YouTube, która ma trzy razy tyle odwiedzin, ale TV nigdy z tego nie będzie. Czy innym jest filmik na YouTube, czym innym TV24 informacyjna na ABONAMENT, to się nie może udać na większą skalę niż Trwam razy dwa i to max razy dwa. Najbardziej irytujące są te pospolite ruszenia, z motyką na słońce, które natychmiast urastają do podboju kosmosu. Strata czasu i co gorsze ludzkiego zaangażowania. Taka TV nie ma najmniejszego sensu, to zabawka dla przekonanych, politycznie nie zmieni się nic, a nawet pogorszy, bo ta dziupla natychmiast zostanie użyta jako argument – macie demokrację i wolne media.

  6. ja się usmażyłem jak przeczytałem Sakiewicza
    kilkadziesiąt tysięcy ludzi codziennie ślepi w vod gp, żeby posłuchać półgodzinnego nalotu Macierewicza na Kasię. No może to akurat jest realne, mam na myśli Kasię, ale 50 tys wypatrujących voda oznacza jakieś 200 tysięcy którzy się zameldują na manifie w Wawie, gęsiego za prezesem. Dobrze przeliczyłem? TV Rzeczpospolita jest skazana na sukces, jeśli Sakiewicz dobrze pomyśli. Ale skoro wie jak osiągnąć sukces, 50 tysięcy oglądających vody, to łatwo w tv to przemnoży x 100.

    • Nie ma żadnego przełożenia z
      Nie ma żadnego przełożenia z Internetu na TV, to są ciągle dwa różne byty, często wykluczające się. Jeśli podajesz przykład TV Niezależna, to powinieneś natychmiast skojarzyć taką blogową babcię na YouTube, która ma trzy razy tyle odwiedzin, ale TV nigdy z tego nie będzie. Czy innym jest filmik na YouTube, czym innym TV24 informacyjna na ABONAMENT, to się nie może udać na większą skalę niż Trwam razy dwa i to max razy dwa. Najbardziej irytujące są te pospolite ruszenia, z motyką na słońce, które natychmiast urastają do podboju kosmosu. Strata czasu i co gorsze ludzkiego zaangażowania. Taka TV nie ma najmniejszego sensu, to zabawka dla przekonanych, politycznie nie zmieni się nic, a nawet pogorszy, bo ta dziupla natychmiast zostanie użyta jako argument – macie demokrację i wolne media.

  7. Dokładnie tak ma to wygladać
    Dokładnie tak ma to wyglądać jak pisze Kurka, nie mozna robić wiarygodnej telewizji informacyjnej kierując ją tylko do miłosników móżdzku. Bo ten cholerny móżdzek jest okropny i niestrawny i tak naprawdę ma ograniczona ilość smakoszy.
    Telewizja musi być ciekawa, nowoczesna, naszpikowana ciekawymi indywidualnościami, to nie może być skromne biurko z ceratą i mdłym studiem w tle, a z celebrytów jednie babcia Józia, chociaż swoją drogą przesympatyczna . Żeby sprzedać swoje treści, nazwijmy je dla uproszczenia prawicowymi, musimy mieć ciekawą telewizję prawicową. Nie może to być bida z nędzą.
    Teraz aby pozyskać nowych/młodych widzów, trzeba niesamowitego wysiłku intelektualnego ojców założycieli oraz megakasiorę. Oglądałem kiedyś kanał informacyjny France24, jeszcze na początku jego powstania, takie francuskie CNN.
    Nie będe wdawał się w szczegóły, ale stacja ta otrzymała niebotyczne środki finansowe,  głównie rządowe. Efekt wspaniały, telewizja w bardzo dobrym gatunku. Oprócz serwisów  informacyjnych ma  bloki tematyczne, reportaże, programy kulturalne,  debaty itp.
    Wydaje mi się, że aby na ten ciężki rynek wejść,  zaistnieć i w końcu podbić, musi być dane
    wszystko albo nic, półśrodki dadzą albo mierny albo żaden efekt.

  8. Dokładnie tak ma to wygladać
    Dokładnie tak ma to wyglądać jak pisze Kurka, nie mozna robić wiarygodnej telewizji informacyjnej kierując ją tylko do miłosników móżdzku. Bo ten cholerny móżdzek jest okropny i niestrawny i tak naprawdę ma ograniczona ilość smakoszy.
    Telewizja musi być ciekawa, nowoczesna, naszpikowana ciekawymi indywidualnościami, to nie może być skromne biurko z ceratą i mdłym studiem w tle, a z celebrytów jednie babcia Józia, chociaż swoją drogą przesympatyczna . Żeby sprzedać swoje treści, nazwijmy je dla uproszczenia prawicowymi, musimy mieć ciekawą telewizję prawicową. Nie może to być bida z nędzą.
    Teraz aby pozyskać nowych/młodych widzów, trzeba niesamowitego wysiłku intelektualnego ojców założycieli oraz megakasiorę. Oglądałem kiedyś kanał informacyjny France24, jeszcze na początku jego powstania, takie francuskie CNN.
    Nie będe wdawał się w szczegóły, ale stacja ta otrzymała niebotyczne środki finansowe,  głównie rządowe. Efekt wspaniały, telewizja w bardzo dobrym gatunku. Oprócz serwisów  informacyjnych ma  bloki tematyczne, reportaże, programy kulturalne,  debaty itp.
    Wydaje mi się, że aby na ten ciężki rynek wejść,  zaistnieć i w końcu podbić, musi być dane
    wszystko albo nic, półśrodki dadzą albo mierny albo żaden efekt.

  9. Gra idzie o co innego
    Wizja autora o tym jak powinna wyglądac telewizja to w moim mniemaniu wlasnei czyste idealizowanie. Lis rozmawia z Binienda, stare dobre kabarety, smakowite ironizowanie z bruklselskich absurdów. Wszystko ladnie pieknie, sam bym sobie tego zyczyl, niestety, na tym etapie zdolnosci organizacyjnych to zyczeniowe myslenie. Ze SKOKiem to mozna robic telewizje internetowa, a z Solorzem mozna bylo gadac w latach 2005-07, dzis ciezko mowic o jakichkolwiek kartach przetargowych.

    Poki co zostaje Sakiewicz, Wildstein i Ziemkiewicz. W tym wszystkim najwazniejsze jest co innego, jesli sie ten projekt powiedzie z komercyjnego punktu, stworzy klimat do naplywu kapitalu dla innych przedsiewziec. W tym sensie, mozna by bylo mowic o wylomie w systemie.

  10. Gra idzie o co innego
    Wizja autora o tym jak powinna wyglądac telewizja to w moim mniemaniu wlasnei czyste idealizowanie. Lis rozmawia z Binienda, stare dobre kabarety, smakowite ironizowanie z bruklselskich absurdów. Wszystko ladnie pieknie, sam bym sobie tego zyczyl, niestety, na tym etapie zdolnosci organizacyjnych to zyczeniowe myslenie. Ze SKOKiem to mozna robic telewizje internetowa, a z Solorzem mozna bylo gadac w latach 2005-07, dzis ciezko mowic o jakichkolwiek kartach przetargowych.

    Poki co zostaje Sakiewicz, Wildstein i Ziemkiewicz. W tym wszystkim najwazniejsze jest co innego, jesli sie ten projekt powiedzie z komercyjnego punktu, stworzy klimat do naplywu kapitalu dla innych przedsiewziec. W tym sensie, mozna by bylo mowic o wylomie w systemie.