Telewizja Republikańska – nieźle zapowiadający się biznes

Prześlij dalej:

Rzadko mi się zdarza takie dłuższe wahanie, sam czuję, że może za dużo krytyki, że podcinanie gałęzi, marudzenie, narzekanie, pesymizm i kto wie czy nie dywersja, ale pierwsza myśl zbiegła się z ostatecznym wnioskiem i nie chce być inaczej. Ma powstać nowa telewizja pod patronatem GP i chciałbym dla lepszego zrozumienia istoty pomysłu przedstawić pewną historyjkę pozbawioną polityki. Był sobie smakosz, który uwielbiał móżdżek smażony i głosił miłość do móżdżku przy każdym spotkaniu w gronie znajomych. Opowiadał o móżdżku tak pięknie, że wszyscy znajomi nim się spostrzegli zostali zarażeni pasją smakosza. Wkrótce o niczym innym grono znajomych nie potrafiło rozmawiać poza nieustannie udoskonalanym przepisem na móżdżek smażony. Któregoś dnia jeden z miłośników kultowej przystawki zgłosił pomysł, by założyć Klub Smakosza, który będzie profesjonalnie zajmował się sławieniem przysmaku. Klub powstał, smakosze uchwalili status, ustalili wysokość miesięcznych składek i zaczęło się prężne działanie. Siedem dni w tygodniu, po opłacie składki, członkowie Klubu zachwycali się móżdżkiem, pisali wiersze, malowali obrazy, oddawali się innym rękodziełom. I to w zasadzie cała historia z bajkowym zakończeniem – żyli długo i szczęśliwie. Przydałby się tylko jakiś morał i chętnie się morałem podzielę. Każdy ma prawo smażyć sobie własny móżdżek w ścisłym gronie znajomych, również po uszy zakochanych w móżdżku.

Znam i szanuję inteligencję Czytelników i Użytkowników portalu, dlatego tym jednym akapitem właściwie w pełni wyrażam swoją opinię na temat Telewizji Republikańskiej, ale w przeciwieństwie do Sakiewicza & Spółki, zdaję sobie sprawę, że teksty na portalu czytają również goście z innych obszarów intelektualnych, którzy też by coś chcieli zrozumieć. Najpierw zadam najprostsze na świecie pytanie. Dla kogo ma być Telewizja Republikańska? Odpowiedź znajduje się w biznesplanie twórców. Nie ma żadnych wątpliwości, że telewizja oparta na abonamencie będzie telewizją dla „miłośników smażonego móżdżku”. Powstanie być może fajny klub, do Gazety i portalu dołączy telewizja, ale to nadal będzie oferta zamknięta w jednej pasji. W nawale kanałów, zupełnie darmowych lub w pakiecie satelitarnym, nagle pojawi się „Trwam II”, oparta na przekazach pocztowych. Jest więcej niż pewne jaki widz zgłosi się do tak hermetycznej oferty, będzie to najwierniejszy z wiernych, gotowy oddać ostatni grosz, żeby mieć swoją własną TV, a nie jakiś TVN. No i taki manewr telewizyjny naturalnie ma swoją wartość, ale należałoby to dokładnie wycenić. Nie mam złudzeń, że poza klub działkowca, mózgowca, filatelisty, czy w końcu zaangażowanej prawicy ten projekt nie wyjdzie. O ile komuś wystarczy taki zysk, może raczej spokojnie liczyć kasę, bo zyski wydają się dość pewne, nie wiem czy tak duże, jak szacują twórcy (około miliona abonentów), ale połowa z tego pewnie się uzbiera. Natomiast bardzo bym prosił, żeby mnie nie rozśmieszać „nowym otwarciem w mediach”, że mnie nie rozbawiać „rozsadzaniem mainstreamu”, ponieważ pod tym względem będzie dokładnie odwrotnie.

Strony

12714 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. Pilnie trzeba zmienić system finansowaia telewizji.
    Kanały reżymowe - z budżetu państwa, po obcięciu funduszu płac do 10%
    Kanały komercyjne - z reklam
    Niekomercyjne - przez podział forsy z abonamentu proporcjonalnie do oglądalności.
    Jak tylko nasi wygrają wybory to zaraz tym się na pewno zajmą, pewne jak w banku.

  2. tv publiczna powinna zajmować się głownie edukacją i informacją.

    Co za pech, wszyscy pragnęli usłyszeć od Tuska lub jego prawej ręki Kopacz program poltyczny na 2013rok, a tu proszę, Kopacz znów zapowiedziała wojnę o pokój do ostatniej kropli krwii.

  3. avatar

    i doopa.
    A mogło być tak pięknie, 21.12.2012 reset i Bog dałby sobie radę z Nowym Światem, w 7 dni.
    Człowiek jest kaleką, ułomnym i nieudanym tworem. Bez prawa do powielania, reset , jabłko i wąż.

  4. avatar

    i cieszyć się z każdej cegły wyrwanej z muru i wspomagać nawet tych, którzy powiększają obszar wolnych od kretyńskiej propagandy (vide ,,świąteczny" spot Tuska) choćby o kilka metrów kwadratowych, oraz tych, którzy w każdej formie i w każdy sposób zwiększają zasięg ,,wolnego słowa".Albo pogodzić się z kilkunastoprocentową widownią i niszowymi gazetkami - dla ,,moherów", nawiedzonych i wyznawców ,,teorii Antka o dwóch wybuchach".
    Wystarczy wspomnieć historię wszystkich największych idei i społecznych ruchów.Tylko upór i konsekwencja.

  5. avatar

    To nie jest cegła wyrwana z muru, to jest ciągle jedna i ta sama cegła ukradziona z placu budowy, przekładana z kąta w kąt i za każdym razem słyszę, że to kamień węgielny. Nie tylko nie będzie z lepianek medialnych pożytku, ale będą szkody, mówię o wymiarze ogólnym, bo paru redaktorów na chleb zarobi, a paru frajerów się pocieszy. Prawica tak się bierze za budowę mediów, ja Tusk za budowę autostrad - propagand sukcesu, na skorupach z kibli wyniesiona. Realne scenariusze są dwa:

    1) Spuszczamy z tonu, godzimy się z realiami i dogadujemy z Solorzem, bo z czekistami z TVN nie ma szans. Solorza już się nie da niczym szantażować, no może niczym to przesada, ale tym co zawsze się nie da, bo sprawa się dawno posypała.
    2) Kupujemy innego esbeka z salonu i przerabiamy go na swojego, po prostu robi dla nas. Pierwszy krok to walizka kasy ze SKOK-ów i kupienie jakiejś niszowej TV z solidną koncesją, nie wiem jakieś TV Plus, czy inne badziewie, trzeba Marka Jurka spytać. Przejmujemy stację, esbeka odsyłamy do innych zadań i robimy TV, ale taką, w której będzie Seksmisja w sobotę wieczór, taniec z gwiazdami i Koło Fortuny w dni powszednie oraz ze trzy seriale, w których będzie się kpić z europejskiej nowoczesności, pokazując polską klasę. Kabaretów i scenarzystów znajdzie się multum, chętnych, głodnych aktorów setka, słowem budujemy własny salon, własnych celebrytów. Dopiero na takim podglebiu, w tak zwanym tle, właściwy przekaz, poważni prezenterzy z poważnymi profesorami, Kropki nad i plus takie inne "cała prawda" i tu uwaga, nawet bym Lisa kupił, żeby poważnie pogadał z Biniendą.

    Tak się robi prawdziwą politykę i prawdziwe polityczne media, kto nie pojmie powyższego minimum zbuduje kolejną kruchtę opatrzności z ołtarzem moralnego zwycięstwa. Moim zdaniem to jest szkodliwa tandeta pompująca balon złudzeń, ale chętnie odszczekam, nawet język odgryzę jeśli się mylę, sęk w tym, że nie mylę się na pewno i nie dlatego, że taki genialny jestem, ale dlatego, że to oczywiste. Zdaję sobie sprawę, że moje przepisy są dalekie od idealizmu, ale jak ktoś chce być idealistą, to niech się zajmie budową klasztoru, nie telewizji będącej zapleczem politycznym, bo przecież o nic innego w tym wszystkim nie chodzi, jakby kto nie wiedział lub udawał dziewicę.

  6. TV Silesia jakieś takie rzeczy. nijak się miało do kasy zainwestowanej pprzez wielkich tego świata a całkiem sporą i wierną widownię ma/miało. Jak Sakiewicz powiedział że 24 godziny na dobę będą dawać publicystykę i newsy to aż mnie wygięło. jak się ma w pakiecie TVN i kanał obok TVN24 bo można sobie pstrykać. Sakiewicz chyba chciał skopiować sukces GPC, ale sukces rynkowy GPC w części polega na jej kalectwie czyli oraniu bardzo wąskiego pola, tu akurat rzecz ma się odwrotnie.

  7. avatar

    Podpisuję się obiema rękoma.  Niby rzeczy oczywiste, ale jakoś nikt nie idzie tą drogą - kiedyś próbował kaczor z Murdochem i TV Puls właśnie  - i nawet coś się ciekawego wyłoniło:

    http://www.yout...

    Zdecydowanie brakuje czegoś takiego jak normalność. Bo albo  fanatyk, albo wróg - krytyka nawet uzasadniona od razu w pewnych środowiskach równa się z tym ,że jesteś agent i tyle.   Marzy mi się TV Kontrowersje  - pod innym bardziej poważnym tytułem oczywiście. Mimo olbrzymiej niszy rynkowej  miejsc takich jak kontrowersje.net gdzie można wziąć głęboki oddech i zaczerpnąć świeżego powietrza zwyczajnie nie ma , a kiedy już się pojawiają to ani jedym ani drugim nie jest to na ręke.

    Ech. Jak żyć panie premierze ?

  8. Pewnie, że dobre i to, ale pod warunkiem sensownej metody nadawania. Musi być tak, że pstrykam pilotem i mam obok siebie jedynkę, dwójkę, polsat i tą republikę.
    Za darmochę, czyli za abonament.
    Jeśli trza będzie specjalny dekoder, talerz itp, to zostanie zabawa dla swoich, a nie porządna propaganda.

  9. kilkadziesiąt tysięcy ludzi codziennie ślepi w vod gp, żeby posłuchać półgodzinnego nalotu Macierewicza na Kasię. No może to akurat jest realne, mam na myśli Kasię, ale 50 tys wypatrujących voda oznacza jakieś 200 tysięcy którzy się zameldują na manifie w Wawie, gęsiego za prezesem. Dobrze przeliczyłem? TV Rzeczpospolita jest skazana na sukces, jeśli Sakiewicz dobrze pomyśli. Ale skoro wie jak osiągnąć sukces, 50 tysięcy oglądających vody, to łatwo w tv to przemnoży x 100.

  10. avatar

    Nie ma żadnego przełożenia z Internetu na TV, to są ciągle dwa różne byty, często wykluczające się. Jeśli podajesz przykład TV Niezależna, to powinieneś natychmiast skojarzyć taką blogową babcię na YouTube, która ma trzy razy tyle odwiedzin, ale TV nigdy z tego nie będzie. Czy innym jest filmik na YouTube, czym innym TV24 informacyjna na ABONAMENT, to się nie może udać na większą skalę niż Trwam razy dwa i to max razy dwa. Najbardziej irytujące są te pospolite ruszenia, z motyką na słońce, które natychmiast urastają do podboju kosmosu. Strata czasu i co gorsze ludzkiego zaangażowania. Taka TV nie ma najmniejszego sensu, to zabawka dla przekonanych, politycznie nie zmieni się nic, a nawet pogorszy, bo ta dziupla natychmiast zostanie użyta jako argument - macie demokrację i wolne media.

  11. Strony