Reklama


01.04. Warszawa (PAP) – Prokuratura wojskowa wykluczyła, by w czasie lotu do Smoleńska doszło do zamachu; wątek organizacji lotu wyłączono z głównego śledztwa i przekazano Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga – oświadczył w piątek Prokurator Generalny Andrzej Seremet. To dwie najważniejsze informacje z konferencji podsumowującej prawie rok śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Według Seremeta, w tym czasie polscy prokuratorzy wojskowi "wyczerpali wszelkie czynności dowodowe" mogące potwierdzić lub zaprzeczyć, by w trakcie lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 95 innych osób do Smoleńska na uroczystości katyńskie, doszło do zamachu. "Prokuratorzy zakończyli badanie tego wątku, nadal badane są inne ewentualności" – oświadczył Prokurator Generalny. Wątkiem organizacji lotu prezydenta do Smoleńska zajmie się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Odpowiednie materiały zostały wyłączone z akt głównego śledztwa. (PAP)

A tymczasem dlaczego nikt z naszych dzielnych sztabowców tudzież z MONu nie wystawił naszych dzielnych prokuratorów do programu "Mam talent", "Strefa 51", "Zwyczajni niezwyczajni" czy czegoś podobnego?
Nie chodzi mi tutaj o megazamgławiacze, tory-ścieżki, bomby czy strzały z satelity tylko o zwyczajne nieobrażanie ludzkiej inteligencji i logiki przeciętnego zjadacza chleba. Bo skoro pocięty wrak rdzewieje u ruskich, szczątki dalej można znaleźć po podsmoleńskich polach i laskach, kokpitu i salonki jak nie było tak nie ma to o jakim wyczerpaniu czynności dowodowych może być mowa? Co tam komisja Macierewicza! Paranormalne właściwości naszych prokuratorów i specjalistów zaowocowały dostarczeniem wystarczających informacji pozwalających na oddalenie jednej z tez śledztwa. Chociaż wg. mnie wyczerpane to mogą być jedynie szczątkowe zwoje mózgowe w/w organów (płciowo-) śledczych.

Reklama
Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Bo tacy, za przeproszeniem, Francuzi, to wynajęli podwodne
    roboty najnowszej generacji – od Amerykanów, do poszukiwań szczątków zaginionego Airbusa. I nikt tam niczego, kategorycznie, nie ogłasza. Poza tym, że silne turbulencje mogły być przyczyną katastrofy.
    Natomiast naszym, już nie ludowym, pułkownikom i generałom, wystarczył rok na odnalezienie aktualnej specyfikacji CZYNNYCH lotniski docelowych dla samolotów 36 splt. Na tej liście nie ma, niestety, lotniska Siewiernyj.
    Od 2009 roku.
    Ciekawe, co znajdą za rok, dwa? Że Tu154M 101 powinien być na złomowisku? Albo robić za ogrodową ozdobę jakiegoś generała?

  2. Bo tacy, za przeproszeniem, Francuzi, to wynajęli podwodne
    roboty najnowszej generacji – od Amerykanów, do poszukiwań szczątków zaginionego Airbusa. I nikt tam niczego, kategorycznie, nie ogłasza. Poza tym, że silne turbulencje mogły być przyczyną katastrofy.
    Natomiast naszym, już nie ludowym, pułkownikom i generałom, wystarczył rok na odnalezienie aktualnej specyfikacji CZYNNYCH lotniski docelowych dla samolotów 36 splt. Na tej liście nie ma, niestety, lotniska Siewiernyj.
    Od 2009 roku.
    Ciekawe, co znajdą za rok, dwa? Że Tu154M 101 powinien być na złomowisku? Albo robić za ogrodową ozdobę jakiegoś generała?

  3. Bo tacy, za przeproszeniem, Francuzi, to wynajęli podwodne
    roboty najnowszej generacji – od Amerykanów, do poszukiwań szczątków zaginionego Airbusa. I nikt tam niczego, kategorycznie, nie ogłasza. Poza tym, że silne turbulencje mogły być przyczyną katastrofy.
    Natomiast naszym, już nie ludowym, pułkownikom i generałom, wystarczył rok na odnalezienie aktualnej specyfikacji CZYNNYCH lotniski docelowych dla samolotów 36 splt. Na tej liście nie ma, niestety, lotniska Siewiernyj.
    Od 2009 roku.
    Ciekawe, co znajdą za rok, dwa? Że Tu154M 101 powinien być na złomowisku? Albo robić za ogrodową ozdobę jakiegoś generała?