zegarek



share

Na pierwszej stronie portalu zaKODowanych jest takie oto zdjęcie:
koda

Nasuwają się pytania:
Po co robić głupią słitfocie dłoni w bandażu ?
Czy dlatego że może  producent znanych zegarków stara się w tak idiotyczny sposób zareklamować? Bo jeżeli nie, to jest typowa antyreklama dla firmy,a jako szanująca się marka powinna wystąpić w sprawie ochrony znaków towarowych.
A może tylko niejaki R. Szumełda ma kompleks Sławka Zegarka i stara się imponować gadżetami bo nie ma czym innym?
 Tak czy inaczej, nie trzeba mocno się starać żeby zostać "kodowym głupkiem".



share

Właściwie trudno się przyczepić do relacji podanych przez portale „niepokorne”, solidna dziennikarska robota z podaniem najważniejszych informacji dotyczących składania fałszywych zeznań przez Michała Kamińskiego. Pozwolę sobie mimo wszystko na małe uzupełnienie, otóż postępowanie w sprawie zegarka Kamińskiego prowadził słynny prokurator Dariusz Ślepokura. Z czego słynie prokurator Ślepokura każdy internauta może sobie sprawdzić przy pomocy popularnej wyszukiwarki. Postępowanie prokuratorskie toczyło się z mojego zawiadomienia, przytaczałem też kilka tygodni temu okoliczności pierwszego umorzenia postępowania, które tego samego dnia ponownie zostało wszczęte. Już wtedy wiedziałem, że mamy do czynienia z cyrkiem, a w finale zobaczymy ten sam zgrany numer i nie ma sensu dywagować o przyczynach, dopóki nie zmieni się w Polsce władza. W między czasie chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt całej sprawy.



share

Tytułową oczywistość traktuję jako motto potwierdzające dalszą treść tekstu. Lubię porządek, zwłaszcza w sferze faktów i dlatego wracam do sprawy zegarka Michała Kamińskiego. Otrzymałem od Prokuratury Okręgowej w Warszawie trzy pisma, w których widać ile jest wart nasz „wymiar sprawiedliwości” i jak niedorzeczne, z dużym prawdopodobieństwem motywowane politycznie, są decyzje przedstawicieli prawa. Już sama chronologia kolejnych pism pokazuje, że w RP III prokuratura na pstryknięcie placami może podjąć absolutnie dowolną decyzję i nikt nie ponosi z tego tytuły żadnych konsekwencji. 25 marca 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie składania fałszywych zeznań przez Michała Kamińskiego. Decyzja ta nie zawiera najmniejszego uzasadnienia, po prostu jako osoba zawiadamiająca o przestępstwie, z mocy prawa musiałem otrzymać jakiś papier i dokładnie „jakiś papier” otrzymałem.

Strony