bolszewicy



share

Przyznam się, że w ogóle chciałem pominąć temat Powstania Warszawskiego, z tego powodu, że od lat nie da się niczego nowego przeczytać i napisać chyba też. Stanowiska, najczęściej radykalne, są doskonale znane, „gdybologia” mnie zwyczajnie nudzi i nie widzę miejsca dla siebie. Poza tym jest mi o tyle trudno i głupio wychodzić z kategorycznymi ocenami, bo sam pisałem niesamowite bzdury i biegałem od krawężnika do krawężnika, od zbrodni AK na cywilach, po „polskie Termopile”. Dziś mógłbym sobie dać spokój z klepaniem w klawiaturę, które niczego nie zmieni, a i o profanację może się ocierać.



share

Któż za nas, szczególnie z pokolenia czterdziestolatków, nie pamięta kultowych bajek produkcji czechosłowackiej i brytyjskiej. Bob Budowniczy, jak na Anglika przystało, flegmatyczny, uporządkowany, ale zabójczo skuteczny. Żadnego efekciarstwa i pustych obietnic: „zrobi się kierowniczko”. Zawsze z klasą, wysoką kulturą osobistą i techniczną, za co wdzięczni byli Bobowi okoliczni mieszkańcy, szczególnie mieszkanki.