Blog Roku 2012



share

Dziwnie mam samopoczucie, bo wszystko wskazuje na to, że zaraziłem trądem niemały zbiór indywidualności. Przede wszystkim nie wiem, czy to dobry, czy też paskudny uczynek, z trądem nie żyje się ciekawie, a poczucie odmienności nie zawsze daje satysfakcję. Po drugie konkurencja rośnie, w dodatku tempo wzrostu może przerażać. Kilkuset trędowatych w tak krótkim czasie zwiastuje, że nie długo trzeba będzie zwijać zabawki. Żartuję jak umiem, ponieważ od początku nie ukrywałem swoich intencji, zależy mi na pokazaniu portalu szerszym odbiorcom i z tego, co zauważyłem wielu Użytkownikom bardzo mocno chodzi o to samo. Cieszę się, że wynik jest więcej niż dobry i bardzo za to dziękuję! Dalsze losy kontrowersje.net w kategorii „Polityka i społeczeństwo” są poza naszym zaangażowaniem, my zrobiliśmy swoje, „ONI”, jak znam życie też zrobią swoje, ale otwierają się nowe możliwości.



share

Z każdym rokiem palce nad klawiaturą grabieją mi coraz bardziej, gdy mam się zabrać za pisanie „blogerskiego apelu” i każdego roku właściwie piszę o tym samym. Portal za sprawą mojej niewyparzonej gęby jest trędowaty, co najdobitniej było widać po sprawie Matka Kurka vs „państwo polskie”. Nie znalazł się ani jeden pokorny i zabrakło choćby jednego niepokornego, który odważyłby się dotknąć trędowatego i taka jest cena za tę mityczną niezależność. Ktokolwiek opowiada swoją historię nonkonformizmu i jednocześnie tkwi w finansowej oraz towarzyskiej zależności, nigdy nie był trędowaty, ale przeciwnie, zawsze gładki i atrakcyjny. Wysoka cena niezależności niesie za sobą najbardziej dotkliwą konsekwencję, czyli niszowość, dlatego też od lat z premedytacją odmawiam jakichkolwiek kontaktów z mediami i od lat wykorzystuję media głównego nurtu, aby portal kontrowersje.net wychodził z niszy.