Reklama

Przyznaję, kiedy I Zjazd Solidarności uchwalił "Posłanie do Narodów Europy Wschodniej" uznałam, że był to błąd taktyczny.

Przyznaję, kiedy I Zjazd Solidarności uchwalił "Posłanie do Narodów Europy Wschodniej" uznałam, że był to błąd taktyczny. Były wszak inne ważniejsze problemy, o załatwienie których powinniśmy zabiegać – wymądrzałam się na łamach solidarnościowej gazetki. Nie miałam racji. Potem kilkakrotnie słyszałam od sąsiadów, tych bliskich zza miedzy i tych geograficznie nieco dalszych, że gest zauważyli. Że się dla nich liczył. Dziś większość z nas, byłych obywateli sowieckiego imperium, może wspominać tamte czasy w normalnych, demokratycznych warunkach. Nawet te najcięższe chwile, których rocznica właśnie nadchodzi. Kłócimy się, także na kontrowersje.net, kto był bohaterem a kto zdrajcą. Pod domem generała Jaruzelskiego jedni palą świeczki i wypominają mu haniebną zdradę narodu. Inni przyszli, aby mu za 13 grudnia podziękować. Jeśli nie chcą lub nie potrafią ze sobą się porozumieć,  wykrzykują pod swoim adresem nieprzyjazne okrzyki, to przynajmniej się nie boją. Bo wszyscy jesteśmy pewni, że powtórki sprzed 27 lat nie będzie.

Pewności takiej w dalszym ciągu nie mają ci, którym reżim Putina odebrał nadzieję, że szybko dołączą do demokratycznego świata. Ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Jakiś czas temu wywiesiliśmy na portalu baner "Solidarni z Solidarnostią". Organizatorzy tego ruchu od wczoraj obradują pod Moskwą. Tak sobie myślę, że dobrze powiedzieć: zauważyliśmy! Trzymamy kciuki!

Za portalem Interia.pl, PAP-owska informacja:

W Rosji powstała "Solidarność"

Piątek, 12 grudnia (20:49)

"Solidarnost" (Solidarność) – to nazwa nowego ruchu, który ma połączyć podzieloną opozycję demokratyczną w Rosji. Jego dwudniowy kongres założycielski rozpoczął się w piątek w Chimkach koło Moskwy.

Wśród założycieli nowej formacji są m.in. przywódca Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego (OGF) Garri Kasparow, b. lider Sojuszu Sił Prawicy (SPS) Borys Niemcow, obrońca praw człowieka Lew Ponomariow i szef skrzydła młodzieżowego partii Jabłoko Ilja Jaszyn.

Animatorzy tej inicjatywy nie ukrywają, że inspiracji szukają w dokonaniach polskiej "Solidarności". Nazwę swojego ruchu też piszą solidarycą.
 

Swoją formację przedstawiają jako siłę polityczną z sensownym programem i rozpoznawalnymi przywódcami, która gotowa jest wziąć na siebie odpowiedzialność za Rosję.

Zjazd założycielski ruchu poprzedziły konferencje regionalne, które odbyły się m.in. w Moskwie, Petersburgu, Omsku, Woroneżu, Tomsku, Jarosławiu, Jużno-Sachalińsku, Czelabińsku i Rostowie nad Donem.

Miejsce zjazdu do końca trzymano w tajemnicy, by utrudnić prokremlowskim siłom zakłócenie jego obrad.

Plan ten się nie powiódł – przed gmachem, w którym zbierał się kongres, na jego uczestników czekał autokar wypełniony baranami ubranymi w czapeczki z napisem "Solidarnost". Według świadków, niektóre zwierzęta miały połamane kończyny. Milicja zatrzymała kierowcę autobusu.

Wcześniej milicjanci zatrzymali przy wyjeździe z Moskwy dwa autokary wiozące delegatów na zjazd – łącznie 150 osób. Funkcjonariusze długo sprawdzali tożsamość każdego z pasażerów.

Organizatorzy skarżyli się też, że od rana mieli zablokowane telefony komórkowe.

Jerzy Malczyk (PAP)

PS. W niedzielę z flagami Solidarnosti wyszli na ulice Moskwy I Petersburga. 60 osób zatrzymanych.

Reklama