Reklama

TVN, moja ulubiona, bo nieskazitelnie inteligentna i wiarygodna stacja nadawczo- relacjonująca pokazała taki krótki fragment z rozgrzewki. Rozgrzewka był statyczna i oddająca nastroje w gabinecie premiera Tuska, tuż przed obradami. Jeśli ktoś kiedyś był na stypie, albo w sektorze żylety po meczu ze Słowenią, no to bez opisu będzie wiedział jakie miny miały panie minister i panowie ministrowie. Kto nie był to mogę w kilku słowach opisać jak niegdysiejsi poeci, miny ci u nich grobowe, twarze smętne, łby zwieszone, a jeden na drugiego łypie jakby noża za plecami szukał. Lubię wyciągać szersze wnioski z takich detali, nie lubię z kolei wiochy w tekście, ale tym razem posłużę się ozdobnikiem „imponderabilia”. Szpanerskie słówko oddające te wszystkie niuanse, które zdradzają ile jest warta treść właściwa. Na przykład taka treść jak ustawa hazardowa na pierwszy rzut oka walka o moralne nastroje wśród młodzieży i troska o społeczeństwo ciągane mackami nałogu. Publika chwyta z tego dwie rzeczy, jedną taką, że to szlachetne, drugą, że to wykończy Ryśka, czytaj mafię.

Tymczasem pomysł tak przyrządzony, że Rysiek według pomysłu nie tylko nie traci, ale monopolistą się staje. Młodzież natomiast straci i to sporo, jeszcze nie dawno główną osią sporu było pół miliarda, które teraz szlag trafi w całości i jeszcze stare zyski do budżetu przepadną, bo jak „bandytów” nie będzie to żadnego podatku nie będzie. Przepadną również poważni sponsorzy Lecha Poznań, tudzież Wisły Kraków finansowani przez zakłady bukmacherskie. Zyska natomiast Internet i to ten zagraniczny, gdyż UE pozwala na hazard i Polska zagranicznemu Internetowi może… Wszystko jednak jeszcze inaczej będzie, ponieważ imponderabilia jasne mówią minami smętnymi, że nic nie będzie. Nie będzie tak jak nie było ustawy o IPN po książce studenta o Wałęsie, jak nie ma kastrowania pedofila i dziesiątek tego typu zapowiedzi do kamer. Nie będzie tego i niczego innego nie będzie, nic już nie będzie. Pora to jakoś wszystko poukładać i z tej układanki wychodzi mi dramat.

Mamy w Polsce taki bajzel jakiego dawno nie było i zanim gromy się posypią na czarnowidztwo, proszę mi nie przerywać i pozwolić skończyć. Kiedy degenerował się obóz SLD, mieliśmy fantastyczną perspektywę POPiS i tym naród żył. Wszystko dziadziało i parciało, ale była w odwodzie cudowna ekipa. Dziś jeszcze część się łudzi, że nic nie dziadzieje, ale proszę mi, proszę optymistów, wierzyć, że dziadzieje i to ogromnie. W obozie PO i PiS mamy do czynienia z identycznymi zjawiskami rozkładu, ale te sytuacja jest o tyle groźna, że nie ma w odwodzie zastępstwa. Rząd to jest czysta fikcja, tam nie ma już niczego, ani motywacji, ani zaufania do siebie, ani celu, ani perspektyw, to jest rząd, który lada moment opuści Tusk, bo będzie musiał przed wyborami. Atmosfera nie może być inna niż ją pokazał TVN, działania jeśli są, to doraźnym łataniem dziur i skandali poświęcone, poza tym nic. W partii PO bezhołowie, zapadnięta twarz Schetyny mówi wszystko. Gdyby się jakiś zwolennik PiS pocieszał, to niech zapomni, bo bieda jeszcze gorsza.

Gabinet Lecha Kaczyńskiego rozsypany w drobiazgi, w reelekcję nikt tam nie jest w stanie uwierzyć. Partyjne nastroje identyczne jak w PO, walki Ziobro z Kaczyńskim, szarpanina między propagandzistami i co najgorsze sondaże zaczarowane. Obojętnie jak bardzo skompromituje się wszystko dookoła PiS poza 28% nie wyjdzie. PiS bez żadnego pomysłu na rządzenie, idea IVRP zdechła, CBA się skompromitowała, WSI zlikwidowane, reanimować trupa układu, to już tylko dla najwierniejszych kibiców. BBN ściga ABW, CBŚ szczuje CBA, prokuratura jak zawsze do dyspozycji tych co rządzą i tak nie będzie, będzie jeszcze gorzej. Im bliżej wyborów na prezia tym więcej będzie chaosu, spuszczonych łbów i założonych rąk na klatce piersiowej. W takiej matni gdzie jedni drugim na łapy patrzą i każdy ma po tajnej służbie, tylko paraliż możliwy. Każde działanie bacznym spojrzeniem na ręce świdrowane, każdy ruch opatrzony stenogramem podsłuchów, nic nie będzie robione przez rok, więcej niż pewne. Szansa się może pojawić jedna. Powtórka z Belki. Przyjdzie jakiś Bielecki z zewnątrz i przyciągnie fachowców, ale dłużej jak te pół roku po wycofaniu się Tuska nie pociągnie, bo kto pociągnie bez zaplecza politycznego. Dlaczego PO miałoby ekspertów i Bileckiego wspierać, kiedy dla partii się życie poświęca i nic z tego nie ma.

No i tu się zbliżamy do fundamentalnego pytania? Jak to już wszystko ostatecznie się rozłoży, a rozłożyć się musi, to wtedy co? Ano właśnie. Warto było poczekać i nie przerywać, żebym mi teraz przyznać rację. Nie było jeszcze takiego rozkładu i progu anarchii jaki jest teraz, może stany bywały podobne, jednak zawsze ktoś się czaił na zmianę. Trzeba też pamiętać, że ta ekipa zostawi po sobie finanse jak AWS zostawiała i w przeciwieństwie do AWS nie ruszyła i już nie ruszy żadnej koniecznej, ratującej państwo reformy. Zapaść, polityczna i administracyjna, niż demograficzny wbije ostatni gwóźdź do trumny. Jakby nie patrzeć Węgry mają już to za sobą, nadbałtyckie właśnie się zmagają, a przed nami dopiero najciekawsze. Nie trzeba się znać na tym wszystkim, wystarczy podać wyniki sekcji zwłok: system ubezpieczeń społecznych, służba zdrowia, finanse publiczne, to musi zabić. O takich infekcjach jak osławiona biurokracja, czy jeszcze bardziej abstrakcyjna wizja państwa można zapomnieć, tego się nawet nie będzie kroić, bo i po co na trupem się znęcać? Był ostatni gwizdek i okoliczności idealne, aby ratować państwo konające, kryzysem można było tłumaczyć reformy, te najboleśniejsze nawet, ale to zostało przegwizdane na kampanię. Coś mi się wydaje, że trzeba będzie Milera błagać, aby wrócił i chociaż finanse uratował.

 

Reklama
Poprzedni artykułTytułem wyjaśnienia nowej inicjatywy “Kontrowersyjne klubokawiarnie”
Następny artykułSuper śledczy z Olsztyna – następna odsłona
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

36 KOMENTARZE

  1. Ratujcie co się da – oszczędności,przyszłość dzieci itp.
    Już dawno doszedłem do takich wniosków , nawet usiłuję zmininimalizować skutki nadciągającego KRACHU tego naszego niby-państwa.Najbardziej niezwykła jest cisza w środowisku ekonomistów,nawet nasz g(b)uru Balcerowicz oszczędnie cedzi słowa,nie żałując obelg Kaczorom,w chwili kiedy deficyt sięga 100 mld zł/przemilczany deficyt ZUS-u 49 mld/.Prezes PiS-u zamiast TRZY RAZY dziennie przypominać Polakom w jakim stanie zostawił finanse państwa,opowiada jakieś duperele.Tusk ze swoją podwórkową bandą jest idiotą po dwakroć,ma poparcie polactwa o jakim marzył Gierek kiedy rozdawał małe fijaty i klitki w blokowiskach.Mógłby zrobić wszystko , nawet teraz,jeszcze nie jest za późno.Ale oni wolą gnoić Kamińskiego,kilku upartych dziennikarzy i ukraść pieniądze emerytom – na więcej nie ma już czasu ani ,,konceptu”.Taki pomysł na władzę /waadzę/został opatentowany przez tandem Jaroszewicz – Gierek /Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej,Polska dziesiątą potęgą gospodarczą świata, itd/,tylko teraz koszty złapania Polaków za mordę są jakby niższe.Zamiast tysięcy esbeków i czujnych milicjantów ,PO ma zastępy aktywistów i darmowych użytecznych idiotów,a nawet dwie Trybuny Ludu /jedna Michnika/ i trzy telewizje/TVN,Polsat i Superwiocha/.Inteligencja pracująca miast i WSI też jest ZA.Więc tylko wrodzone śmierdzące lenistwo i ociężałość umysłowa powodują brak JAKICHKOLWIEK działań tego niby-rządu.Pan minister-bez-nipu planuje odwrót do Londynu,Grześ na pewno szykuje coś w Wrocławiu na jesień życia,Miro być może zaprosi kogoś na Florydę,pan Waldek z panią Spierdalaj rozglądają się za kimś ,kto zaspokoi ich żądzę …władzy,reszta zapewne wyląduje miękko u Rycha albo Zdzicha.W razie wyjątkowego pecha może zawsze liczyć na wygrane w ruletkę – jak gajowy Piskorski.Natomiast nowa rachityczna koalicja która powstanie po następnych wyborach,nie dostanie żadnych forów,żadnego kredytu zaufania.Dociekliwe – jak zawsze – dziennikarzyny telewizyjne i tabuny żakowskich grzmieć będą ,w imieniu ludu rzecz jasna – za co bierzecie pieniądze?!Gdzie są niskie podatki,niskie ceny i wysokie podwyżki płac i emerytur?!

  2. Ratujcie co się da – oszczędności,przyszłość dzieci itp.
    Już dawno doszedłem do takich wniosków , nawet usiłuję zmininimalizować skutki nadciągającego KRACHU tego naszego niby-państwa.Najbardziej niezwykła jest cisza w środowisku ekonomistów,nawet nasz g(b)uru Balcerowicz oszczędnie cedzi słowa,nie żałując obelg Kaczorom,w chwili kiedy deficyt sięga 100 mld zł/przemilczany deficyt ZUS-u 49 mld/.Prezes PiS-u zamiast TRZY RAZY dziennie przypominać Polakom w jakim stanie zostawił finanse państwa,opowiada jakieś duperele.Tusk ze swoją podwórkową bandą jest idiotą po dwakroć,ma poparcie polactwa o jakim marzył Gierek kiedy rozdawał małe fijaty i klitki w blokowiskach.Mógłby zrobić wszystko , nawet teraz,jeszcze nie jest za późno.Ale oni wolą gnoić Kamińskiego,kilku upartych dziennikarzy i ukraść pieniądze emerytom – na więcej nie ma już czasu ani ,,konceptu”.Taki pomysł na władzę /waadzę/został opatentowany przez tandem Jaroszewicz – Gierek /Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej,Polska dziesiątą potęgą gospodarczą świata, itd/,tylko teraz koszty złapania Polaków za mordę są jakby niższe.Zamiast tysięcy esbeków i czujnych milicjantów ,PO ma zastępy aktywistów i darmowych użytecznych idiotów,a nawet dwie Trybuny Ludu /jedna Michnika/ i trzy telewizje/TVN,Polsat i Superwiocha/.Inteligencja pracująca miast i WSI też jest ZA.Więc tylko wrodzone śmierdzące lenistwo i ociężałość umysłowa powodują brak JAKICHKOLWIEK działań tego niby-rządu.Pan minister-bez-nipu planuje odwrót do Londynu,Grześ na pewno szykuje coś w Wrocławiu na jesień życia,Miro być może zaprosi kogoś na Florydę,pan Waldek z panią Spierdalaj rozglądają się za kimś ,kto zaspokoi ich żądzę …władzy,reszta zapewne wyląduje miękko u Rycha albo Zdzicha.W razie wyjątkowego pecha może zawsze liczyć na wygrane w ruletkę – jak gajowy Piskorski.Natomiast nowa rachityczna koalicja która powstanie po następnych wyborach,nie dostanie żadnych forów,żadnego kredytu zaufania.Dociekliwe – jak zawsze – dziennikarzyny telewizyjne i tabuny żakowskich grzmieć będą ,w imieniu ludu rzecz jasna – za co bierzecie pieniądze?!Gdzie są niskie podatki,niskie ceny i wysokie podwyżki płac i emerytur?!

  3. Miejmy nadzieję, że Rychu da
    Miejmy nadzieję, że Rychu da radę upchać te 50 tysięcy automatów w swoich siedmiu kasynach, mimo, że na jedno kasyno wolno wedle dzisiejszego prawa wstawić bodajże 30 jednorękich. Rychu będzie musiał podobudowywać po parę skrzydeł do każdego kasyna to upchnie kolejne automaty. A zresztą niech upycha – budowlanka będzie miała więcej roboty, a co 480 euro razy 50 tysięcy to też coś jest. Pojechałeś kataryną w tym momencie.
    PS. Kastracja chemiczna przeszła. Rok gadali, ale w końcu przegłosowali. Może przeoczyłeś.

  4. Miejmy nadzieję, że Rychu da
    Miejmy nadzieję, że Rychu da radę upchać te 50 tysięcy automatów w swoich siedmiu kasynach, mimo, że na jedno kasyno wolno wedle dzisiejszego prawa wstawić bodajże 30 jednorękich. Rychu będzie musiał podobudowywać po parę skrzydeł do każdego kasyna to upchnie kolejne automaty. A zresztą niech upycha – budowlanka będzie miała więcej roboty, a co 480 euro razy 50 tysięcy to też coś jest. Pojechałeś kataryną w tym momencie.
    PS. Kastracja chemiczna przeszła. Rok gadali, ale w końcu przegłosowali. Może przeoczyłeś.

  5. Matko Kurko
    Jeśli chodzi o ustawę tę antyhazardową, to mam jakieś dziwne przeświadczenie, że ona nie przejdzie. Co więcej, wydaje mi się, że ona nie ma przejść.

    Nie na darmo premier Tusk powtarzał kilka razy:
    “Przyglądajcie się tym, co będą z ustawą walczyć, chcieć ją zmieniać” itp.

    Jak dla mnie to będzie kolejny odcinek do walki. Znaczy będzie o tym jak to Tusk próbował tę ustawę przepchnąć i się nie udało w ogóle, albo wersja przegłosowana będzie zupełnie inna…

    No i tym samym oceniałbym ew skutki wprowadzenia tej ustawy dopiero po jej wprowadzeniu.

    A co do rozpadu, śmierci, czy coś takiego, to trochę optymizmu bym zalecał. Znaczy też mam dziwne wrażenie, że to tak czarno nie będzie.

    Ale kto wie…

    pozdrowienia

  6. Matko Kurko
    Jeśli chodzi o ustawę tę antyhazardową, to mam jakieś dziwne przeświadczenie, że ona nie przejdzie. Co więcej, wydaje mi się, że ona nie ma przejść.

    Nie na darmo premier Tusk powtarzał kilka razy:
    “Przyglądajcie się tym, co będą z ustawą walczyć, chcieć ją zmieniać” itp.

    Jak dla mnie to będzie kolejny odcinek do walki. Znaczy będzie o tym jak to Tusk próbował tę ustawę przepchnąć i się nie udało w ogóle, albo wersja przegłosowana będzie zupełnie inna…

    No i tym samym oceniałbym ew skutki wprowadzenia tej ustawy dopiero po jej wprowadzeniu.

    A co do rozpadu, śmierci, czy coś takiego, to trochę optymizmu bym zalecał. Znaczy też mam dziwne wrażenie, że to tak czarno nie będzie.

    Ale kto wie…

    pozdrowienia

  7. W ramach uzupełnienia.
    Rząd zapowiedział, że oddający się hazardowi w internecie będą ścigani jako przestępcy. Ciekawe ile rząd przeznaczy na to ściganie i tropienie dziupli, bo hazard siłą rzeczy zejdzie do podziemia. A ile podatków przez to przejdzie koło nosa! Coraz bardziej mnie bawi ten ‘liberalizm’ PO. Kisielewski powiedział, że ‘Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.’ Ja sobie myślę, że poza tym, że inne ustroje zaczynają dziadzieć, to PO dobiera zestaw problemów ze swojej półki nędzy i rozpaczy.

  8. W ramach uzupełnienia.
    Rząd zapowiedział, że oddający się hazardowi w internecie będą ścigani jako przestępcy. Ciekawe ile rząd przeznaczy na to ściganie i tropienie dziupli, bo hazard siłą rzeczy zejdzie do podziemia. A ile podatków przez to przejdzie koło nosa! Coraz bardziej mnie bawi ten ‘liberalizm’ PO. Kisielewski powiedział, że ‘Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.’ Ja sobie myślę, że poza tym, że inne ustroje zaczynają dziadzieć, to PO dobiera zestaw problemów ze swojej półki nędzy i rozpaczy.

  9. Muszę się przyznać,
    że miałem cichą nadzieję na jakieś reformy finansów, gdy zobaczyłem pierwsze przymiarki do deficytu na przyszły roku oraz szacunki na rok 2009. Podane przez MF, “porażające” cyferki wyglądały mi na przygotowanie gruntu pod jakieś reformy systemowe. Niestety dyskusja nad stanem finansów nawet się nie rozpoczęła, gdyż pojawiły się Ryśki, cmentarze i stacje benzynowe, a z oczywistych względów opozycji ten temat bardziej leży od ryzykownych deklaracji na temat wydatków sztywnych.

  10. Muszę się przyznać,
    że miałem cichą nadzieję na jakieś reformy finansów, gdy zobaczyłem pierwsze przymiarki do deficytu na przyszły roku oraz szacunki na rok 2009. Podane przez MF, “porażające” cyferki wyglądały mi na przygotowanie gruntu pod jakieś reformy systemowe. Niestety dyskusja nad stanem finansów nawet się nie rozpoczęła, gdyż pojawiły się Ryśki, cmentarze i stacje benzynowe, a z oczywistych względów opozycji ten temat bardziej leży od ryzykownych deklaracji na temat wydatków sztywnych.

  11. Kazimierz
    był figurantem, jedną z typowych niestety dla polskiej polityki i życia publicznego postaci, którą los, szczęście i polskie realia wyniosły w obszary, w które normalnie by nie zawędrowała. Obecnie Kazimierz jest tutaj:
    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,7199534,Zenada_roku__Kazimierz_i_Isabel_pojechali_z__Viva_.html
    czyli przełamuje kolejne bariery obciachu.
    Kazimierz jest passe, w sensie takim, iż został osobą z polskiej politycznej operetki. A może zawsze nią był.

  12. Kazimierz
    był figurantem, jedną z typowych niestety dla polskiej polityki i życia publicznego postaci, którą los, szczęście i polskie realia wyniosły w obszary, w które normalnie by nie zawędrowała. Obecnie Kazimierz jest tutaj:
    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,7199534,Zenada_roku__Kazimierz_i_Isabel_pojechali_z__Viva_.html
    czyli przełamuje kolejne bariery obciachu.
    Kazimierz jest passe, w sensie takim, iż został osobą z polskiej politycznej operetki. A może zawsze nią był.