Prześlij dalej:

Jeśli chodzi o mnie to kompletnie nic się nie zmieniło, nadal, a właściwie jeszcze bardziej twierdzę, że mamy do czynienia z klasyczną medialną hucpą nastawianą na wielki biznes. Proste dane, o których zresztą pisano i mówiono setki razy, wskazują, że w zasadzie nic się nie dzieje. Przypadki zachorowań liczone na palcach trzech dłoni, statystyki śmiertelności w sposób absurdalny zawyżone, bo zbierane jedynie wśród tych, którzy zostali przebadani, chociaż powszechnie wiadomo, że około 80% populacji przechodzi przez tę infekcję bezobjawowo. Jedynym zdaniem, daj nam Boże takich „epidemii”, skoro już mają się pojawiać.

Problem polega jedynie na tym, że powyższe oczywistości trafiają wyłącznie do myślących jednostek, natomiast do manipulowania tłumem wystarczy czas antenowy i parę wypowiedzi „ekspertów”. W związku z tym można zapomnieć o ciszy i spokoju, nie będzie sekundy wytchnienia przez najbliższy czas, temat po prostu przynosi zyski, przynajmniej tym, którzy dysponują odpowiednimi środkami, aby rozdmuchiwać aferę. W pewnym momencie na wirusie zaczną tracić wszyscy i jak zwykle w takich przypadkach zaczyna się od wojny na giełdzie, głównie paliw. Gdy ropa leci w dół o 30%, wiec, że za to nie odpowiadają „czynniki obiektywne”, ale banda cwaniaków wykorzystuje zaplanowany i podsycany chaos. Na szczęście długo tak się nie da, wirus uderza w potężne branże, które dostarczają miliardów na reklamy. Nie trzeba być wielkim geniuszem, aby wiedzieć, że pierwszymi bankrutami będzie branża turystyczna i transportowa, w tym linie lotnicze.

Do takiej paranauki jak ekonomia mam stosunek sceptyczny, ale jedna reguła na pewno jest prawdziwa – biznes to system naczyń połączonych. Jeśli zaczną padać biura turystyczne i linie lotnicze, to padną ośrodki turystyczne, gastronomia i tak dalej. Podobne akcje w przeszłości były organizowane wielokrotnie i zawsze się kończyły resetem, jakaś potęga gospodarcza straciła, by inna mogła zyskać. I teraz będzie dokładnie tak samo, dopóki jednym będzie się to opłacać, a słabsi będę tracić, wirus nie zejdzie ze szpalt i ekranów telewizorów. Któregoś dnia, pięknego dla jednych i brzydkiego dla innych, możni tego świata zdecydują, że już dość i choćby na wirusa zaczęły umierać tysiące dziennie, to w mediach tego nie zobaczymy. Zgodnie z zasadą, że nie istnieje coś, czego nie ma w mediach, ludzie zajmą się lub zostaną zajęci nowymi „atrakcjami”.

Strony

Źródło foto: 
33159 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. Koronawirus oraz jego gigantyczna ekspozycja w mediach wywołały panikę na giełdach. Na tym się ktoś obłowi, szczególnie "starsi i mądrzejsi". Może i nasz rząd powinien podłączyć się do trendu i zacząć skupywać dołujące akcje spółek Skarbu Państwa?

  2. Koronawirus, prawdopodobnie, był tylko iskrą. Tą słomką, która przeważyła szalę.

    Wiesz co? To nie jest takie proste. Gdyby rząd miał oszczędności, to teraz mógłby pewnie tak robić, ale ich nie ma i jak wzrośnie jeszcze do tego deficyt z powodu nagłego spadku PKB i podwyżek płac z tamtego roku i tych z tego (min. dla górników), to żeby załatać dziurę trzeba będzie podnieść stopy procentowe, żeby sprzedać obligacje (a przypadkowo inflacja i tak może rosnąć), a wtedy wzrosną raty kredytów mieszkaniowych i do tego ludzie potracą pracę, a wtedy.....   I najlepsze jest to, że właśnie kupiłem popcorn i patrzę jak krew się leje, bo przez ostatnie 3-4 lata robiłem oszczędności na trudne czasy i 30 procent kasy pchałem w złoto a resztę mam w gótówce, więc teraz spokojnie się przyglądam i jak już wszyscy będą uważać, że jest tak źle, że nie może być gorzej, to ja wtedy zacznę kupować akcje za 5-10% ich wartości z niedawnej górki.

    Pozdrowienia dla wszystkich, którzy przygotowywali się na trudne czasy (jakby ktoś się pytał, to zapasy żarcia i innych rzeczy miałem jeszcze zanim ktoś pomyślał o wirusie). No i jakoś tak przypadkiem wyszło, że może się obłowię, chociaż nie należę do grupy "starszych i mądrzejszych" (chociaż może powinienem sobie wykonać testy DNA?).

  3. Piotrek, nagły stan zagrożenia zewnętrznego jednoczy ludzi wokół mądrej władzy.

    Czy to wojna, epidemia, powódź czy światowy kryzys gospodarczy.

    przekaz dla ref. Targalskiego: informacje o koronawirusie są roznoszone przez rosyjskich agentów. Koronawirus i epidemia nie istnieją, służą tylko osłabieniu morale narodu. Każdy kto twierdzi, że koronawirus istnieje, jest ruskim agentem.

     

  4. Koronawirus istnieje i jest przyczyną śmierci wielu osób, podobnie jak grypa, zapalenie płuc, tężec itd. Obecna panika to trochę lęk przed nieznaną chorobą i dużo inżynierii medialnej. Dzisiaj np. ceny ropy spadły o ponad 20 procent, a większość indeksów giełdowych o prawie 10. Ktoś na tym na razie dobrze zarabia, przynajmniej aż do pewnego momentu. Ma rację MK, że niedługo propagandowy trend się odwróci, niezależnie od postępów samej choroby.

     

  5. To jest ta "perełka" - "Któregoś dnia, pięknego dla jednych i brzydkiego dla innych, możni tego świata zdecydują, że już dość i choćby na wirusa zaczęły umierać tysiące dziennie, to w mediach tego nie zobaczymy. Zgodnie z zasadą, że nie istnieje coś, czego nie ma w mediach, ludzie zajmą się lub zostaną zajęci nowymi „atrakcjami”. 

    Panie Piotrze, jak zwykle "w sedno" !!!

    pzdr

  6. avatar

    Chyba bardzo nie doceniasz politycznych konsekwencji wirusa. Dla ekstremistów nieco info:

    https://www.unz...
    https://www.unz...

  7. avatar

  8. avatar

    hehehe h he hehe he, PP Trump WŁAŚNIE zgasił chińskiego wirusa. podoba mi się jego podejście, oszołomy ruskolewackie wracajcie do życia, i tak umrzecie jako ścierwa. Więcej WIARY k.utasy wyzwolenia ma.cic.

    jak bardzo lewacki 'człowiek" zawraca na dzrewo, CZYLI zaprzecza teorii ewolucji,

    świadczy reakcja lewackich palantów z PE/EU

    tam w brukseli idiota lewacki posuwa lewackiego idiotę.

    może lepiej zatrudnić szympnsicę niż Spurek???

     

  9. MK! Wspanialy text, jak zawsze dzieki! 

  10. Strony