Prześlij dalej:

O tym, co się dzieje w miejscach, do których 99% ludzi nie zagląda, dowiadujemy się od mediów. W przypadku Sejmu RP jest jeszcze ciekawiej, bo tam przebywa stała wyspecjalizowana grupa dziennikarska, która zna te realia na pamięć i niejedno widziała. Nigdy się takim zajęciem nie parałem, ale w sejmie byłem i pierwsze co mnie zaskoczyło, to „ściana dziennikarska”. Przed sejmową ścianą siedzą sobie dziennikarze, klepią kciukami w smartfony lub laptopy, piją z plastikowych pojemników kawę i napoje, no i zewsząd wieje nudą. Obok leniwie stoją statywy, uśpione kamery, zgaszone lampy. Obok dziennikarzy swobodnie przechadzają się politycy i z reguły żaden z pijących kawę ich nie zaczepia, czasami coś tam sobie pożartują, ale to poza kamerą.

Kiedy się to całe, piekielnie znudzone, towarzystwo podrywa? W takich samych momentach, jak policjant stojący w krzakach przez pięć godzin z suszarką. Jak da się coś upolować! Generalnie to nic się w sejmie nie dzieje, jakieś tam ustawy, komisje, legislacje, czego prawie nikt nie rozumie, ale jak Iwona Hartwich wywiesi uprane gacie na sejmowym korytarzu, to kubki z kawą fruwają po całym sejmie i towarzystwo dziennikarskie w biegu łapie za kamery. Puenta? Gdy słyszę, że dziennikarze ubolewają nad tematem dnia „Tablica POKO”, to mi się treść żołądka cofa pod grdykę. Tablicy POKO nie wypromowała POKO, czy Marek Suski, ale wy… „dziennikarze. Tablica POKO jest waszym lustrem… dziennikarze.

Strony

Źródło foto: 
11950 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Nie tak dawno ktoś próbował w opozycji do "dziennikarze" wylansować słowo "nocnikarze" i akurat ten felieton mi o tym przypomniał.

  2. Ale nawet dziennikarze opozycji uważają, że zaginięcie plakatu jest ciekawsze od faszyzmu i łamania konstytucji.

    A z dobrych wieści miesiąc po przyznaniu azylu norweżce z dzieckiem, norwedzy wyrzucili polskiego konsula i zapewniali, że rząd Polski będzie siedział cicho. Ale rząd Polski wyrzucił konsula norweskiego i zagroził, że ma więcej wniosków azylowych norwegów. Rezultat? 

     

    Martin Welhaven, norweski prokurator i szef regionalnych struktur policji, przyznał, że słynna interwencja wobec polskiego konsula Sławomira Kowalskiego poszła za daleko. Policjanci żałują incydentu.

  3. avatar

    Mała rzecz a cieszy a stąd pytanie: czegoż to boją się biurokraci? BTW, co słychać u Brevika?

  4. avatar

    Mój ulubieny "jezuita" znowu się produkuje w temacie jakże nam dobrze znanym.

    https://twitter.com/ojcieckramer/status/1104111885685805056

  5. "żarzyć odtrutkę"??? - Kurka błagam popraw to xd

  6. Strony