Prześlij dalej:

Jeszcze przed ubiegłym weekendem odpalono schemat propagandowy, który znamy na pamięć od blisko roku. Naród był jakoś tam grzeczny, trzymał dystans, mył ręce, okutał się szmatami, nie chodził na wesela, to wspaniałomyślna władza poluzuje obostrzenia. Na takie prymitywne zabiegi można się nabrać raz, dwa razy, kto mniej rozgarnięty to i trzeci raz się nabierze, ale dziesiąty i dwudziesty raz to za dużo nawet dla kompletnego idioty. Prócz powtarzającej się bajeczki dla „ciemnego ludu” mamy budowanie napięcia, też nie nowe. Najpierw pomagierzy i rzecznik rządu coś tam sugerują albo odpalają kontrolowane przecieki do mediów, by na końcu mogli wyjść najwyżsi przedstawiciele i ogłosić ewangelię. Tak to będzie przebiegało, prawdopodobnie aż do czwartku, bo w tym dniu zwykle ogłaszane są najnowsze kretynizmy związane z „pandemią”.

A jak jest naprawdę i co się dzieje? Propagandyści rządowi dysponują całą gamą badań zrobionych wyłącznie pod propagandę. Korzystają z tego dobrodziejstwa wyjątkowo cynicznie, nie licząc się z kosztami, wszak nie oni za to płacą. Gdy zdecydowana większość Polaków otumaniona telewizorami wskazywała, że szmaty na nosie ratują życie, to dzień i noc szczuto „zerem tolerancji”. Podobnie rzecz wyglądała z całymi branżami zamykanymi przez „rządzących”. Do dziś nikt nie wie dlaczego w czasie „pierwszej fali” najbardziej śmiercionośne były zakłady fryzjerskie i gabinety kosmetyczne, a w czasie „drugiej fali” ani razu nie zostały zamknięte i funkcjonowały razem ze studiami tatuażu i kasynami. Podobnie nikt nie wie, jakie czynniki sprawiły, że jeszcze parę tygodni temu sklepy z meblami zabijały, a dziś są wolne od „pandemii”, za to zabijają obuwnicze. Tysiące takich przykładów sypie się ze wszystkich stron i szkoda sobie psuć nastój w tak piękny zimowy dzień, natomiast przypomniałem z grubsze te absurdy, aby zrobić wstęp do istoty rzeczy.

Wszystkie wyżej opisane paranoje i wiele pominiętych mają jedną cechę wspólną. Za każdym razem zamykano i otwierano poszczególne sektory gospodarki, gdy „rząd” czuł presję społeczną i widział kiepskie wyniki w badaniach sondażowych. Tak otworzono fryzjerów, żeby się prezenterki telewizyjne i inne gwiazdy mogły „porobić”, tak otworzono lasy i pozwolono dzieciom do lat szesnastu wyjść na podwórko. Obecne i szumnie zapowiadane poluzowanie to przypadek szczególny, ponieważ pierwszy raz presja została połączona z ostentacyjnym lekceważeniem władzy, na co władza pozwolić sobie nie może. Nie jedna, nie dwie, nie sto, ale kilkadziesiąt tysięcy restauracji i innych lokali gastronomicznych uruchomiło działalność pomimo straszenia sanepidem, policją i gigantycznymi karami. Co się stało? To co zawsze w wykonaniu PiS, które przed silnymi klęka, za to słabych i najczęściej swoich kopie. Państwo z dykty, tak to szło? Nie ma żadnej wielkiej reakcji ze strony sanepidu i policji, były pojedyncze próby i grożenie palcem na konferencjach, ale skończyło się na paplaniu ozorem.

Do presji i otwartego buntu, nie tylko restauratorów, bo lokale natychmiast wypełniły się klientami i jeszcze więcej czekało w kolejkach, doszła seria wyroków sądów administracyjnych. We wszystkich orzeczeniach mamy jedną wykładnię, kary nałożone przez sanepid są bezprawne, łamiące konstytucję, z kolei stworzone przez PiS „przepisy” to czyste bezprawie łamiące reguły legislacji. Krótko mówiąc rząd odwrócił hierarchię aktów normatywnych i ustawił najniższy akt jakim jest rozporządzenie na najwyższym miejscu, przed ustawą i konstytucją. Dlatego też nie dajmy sobie sprzedać dobroduszności rządu i wspaniałomyślnego poluzowania obostrzeń. Oni nie robią tego z powodów medycznych i tym bardziej z własnej woli, oni to robią, ponieważ sypie im się zastraszanie Narodu i grozi im odpowiedzialność za wprowadzone bezprawie. Klasyczne zawołanie „presja ma sens”, to całe wyjaśnienie zapowiadanych zmian. I nie daj Boże im za to dziękować albo się cieszyć ochłapem, gnębić dalej na każdym kroku, w przeciwnym razie oni zgnębią nas.

Źródło foto: 
25913 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

26 (liczba komentarzy)

  1. Reżim będzie zwodzić i okłamywać naród tak długo, jak tylko się da. Gdyby powiedzieli prawdę, że lockdown jest planowany tak długo, dopóki nie wykończy się klasy średniej, a maski jako symbol podporządkowania się zostaną na zawsze, to ludzie by się zbuntowali i roznieśli to całe towarzystwo w pył i proch. A tak zawsze pozostaje nadzieja, że kiedyś to wszystko się skończy.

    Nie skończy się, dopóki z chaosu nie wyłoni się Nowy Porządek Świata w postaci cyfrowego komunizmu.

  2. Szaleńcom należy dać odpór i odsunąć od władzy.

  3. W tym wszystkim najbardziej zdumiewa mnie to, że Kaczor z ekipą kompletnie zapominają, że od jesieni 2023 będą ciągani po sejmowych komisjach śledczych (w najlepszej dla nich wersji) albo (i) po prokuraturze i sądach. Będą ciągani m.in. za przeprowadzaną w Polsce od marca 2020 MASOWĄ  EUTANAZJĘ (wprowadzili ją Szumowski z Morawieckim 13 marca). Odwołane operacje, rehabilitacje, konsultacje i diagnostyka to już ok. 100 tys. dodatkowych zgonów na dziś (podobno tylko w styczniu możemy dobić do blisko 70 tys. zgonów w kraju!!!). Kaczyński absolutnie nie boi się, że jako 74 - latek będzie ciągany po komisjach i innych nieprzyjemnych miejscach. PiS będzie odpowiadał za skandale związane z eutanazją Polaków, za skandale szczepionkowe, za skandale ze sprzętem medycznym, za kłamstwa, za propagandę (dodatkowo można spokojnie przyjąć, że jakiś Simon, Horban czy inna łachudra wygadają się nowej platformerskiej władzy jak wyglądały posiedzenia komitetu kłamstwa covidowego), a po 2 - 3 miesiącach od utraty władzy oddadzą firmę z Woronicza. Kaczyński i Nowogrodzka to banda tępaków.

    Akcja OTWIERAMY przyniosła skutek, brawa dla Kurki, Warzechy, Pawlickiego, Pospieszalskiego (jeszcze wczoraj w swoim programie w TVP wbijał szpilki covidianom).

  4. Ciekawostka. W największym szpitalu w Kielcach odwołano 97% zabiegów planowych.

  5. Kto go będzie ciągał? Budka z Kopertnikiem? Przecież do 2023 to ta banda zmieni Konstytucję, jak zobaczy, że ludzie olewają ich rozporzadzenia! Plandemia ma finansowanie do 2025. Jak organizatorzy plandemii zobaczą po tych 5 latach, że idzie dobrze i juz prawie jest nowy porządek - to przedłuży finansowanie plandemii do 2030! To sie nigdy nie skończy, jesli ludzie nie skończa tej zabawy w niszczenie wszystkiego!!!

  6. avatar

    Dokładnie tak. Kurwa kurwie łba nie urwie...

  7. @ G300 -W tym właśnie jest problem, że oni, Kaczyński i spółka się tego nie boją.  Nie posądzam Kaczyńskiego o całkowitą utratę inteligencji, wygląda na to, że cała ta ekipa ma obiecaną nietykalność przez organizatorów "plandemii" i dlatego jest taka gorliwa przy gnojeniu Polaków.  Kaczyński i spółka już nie obawiają się następnych wyboów bo jeśli plany NWO się powiodą to oni będą namiestnikami z nadania a nie wyboru...

  8. avatar

    Nikt poważny nie będzie za nic odpowiadał. Co najwyżej rzucą na pożarcie gawiedzi kilku pachołków z 3-ciego szeregu. Stawiając przed sądem jakąś szychę stworzyliby niebezpieczny precedens na przyszłość.

  9. Ani Kaczyński, ani "ekipa" nigdzie nie będą ciągani. Wszystko zostało ustalone. Nawet totalnym kazano siedzieć cicho. Za Narodową Eutanazję co najwyżej polecą pionki typu Horban, Gut, Simon et consortes. Rząd w typowy dla władzy sposób rzuci ich na pożarcie i wdepcze w ziemię, jak to władza pionki. ### Ich los jest już przesądzony i NIC go nie odwróci.

    Ciekawe czy już o tym wiedzą, a jeżeli tak to jak bardzo się boją tego co już niedługo nastąpi...

  10. I dlaczego miliony ludzi jeżdżą tramwajami i pociągami do pracy i z powrotem, a trzeba zamknąć kina, w których siedziało kilka - kilkanaście osób?

    Niemcy nie chcieli przyłączyć do siebie Poznania, więc Poznań przyłączy się do USA, żeby tylko nie być w jednym państwie z PIS. Czy rząd USA wie, że Poznań to jego terytorium? 

  11. avatar

    Nie przekonuje mnie optymizm MK. Jakaś grupa ruszyła się dopiero wtedy, gdy im przysłowiowa bieda do dupy zajrzała. Jak to mawiał Marszałek Piłsudski - Polacy to naród wspaniały, ale ludzie kurwy. Jako społeczeństwo nie zdaliśmy żadnego egzaminu. Jesteśmy zakompleksieni, głupi, nauczeni krętactwa , donosicielstwa i kombinatorstwa. Nasze Państwo kończy się na wycieraczce naszego domu, mieszkania. Za nią jest już nie nasze. Nie umiemay grać zespołowo, jesteśmy typowymi pieniaczami. I dlatego braliśmy i będziemy brać w dupę od wszystkich wokoło. Mówimy o spiskach, geopolityce, ale to w dużej mierze nasza wina.I nic nie jest nas w stanie to nauczyć. No i na koniec, do władzy wybieramy takich samych, jak my jesteśmy. Dlatego mamy, jak mamy. I proszę nie pisać, że w innych krajach jest tak samo.

  12. Gdyby komuś jeszcze było za mało wiedzy, w czyich rękach znalazło się nasze życie, to na dobicie może sobie odsłuchać wywiadu Horbana dla Mazurka. Tam padła nie tylko głośna już uwaga o hantlach, a przecież nie każdy musi mieć pojęcie o treningu, ale kilka jeszcze lepszych. Ja wręcz podejrzewam, że te hantle są nagłośnione, żeby przysłonić obnażoną ignorancję profesora-eksperta w tych dziedzinach, w których "doradza". Słuchałem tego jak bajki. Powala nie tylko jego poślednia osobowość ale i kompletne pogubienie w rzczywistości.

    Ten typ zachowuje się jak stetryczały dziadek. Taki nieznośny paternalizm skojarzony z nieznajomością lub myleniem nawet elemantarnych faktów (np AstraZeneca niby jako szczepionka dwudawkowa;  Izrael i UK jako rzekomo używające tej samej szczepionki; dane statystyczne kompletnie z kapelusza itp.). Sam prorządowy Mazurek kilka razy musiał gryźć się w język i wyprowadzać dziadka na stronę, żeby nie było większego wstydu. Tacy ludzie jak Kaczyński i Morawiecki nami rządzą i takich mają doradców, jak Horban. Używając tonu tego ramola, łaskawie udostępniam nagranie, jeśli ktoś nie słyszał.

     

  13. Pan profesor ma dziwnie charakterystyczny nos. też to zauważyliście?

  14. Takie nosy wyrosły wszystkim krajowym promotorom "zajoba". Może dlatego lepiej czują, skąd wiatr wieje?

  15. Odczuwanie kierunku wiatru - jak najbardziej. Nieco gorzej z odczuwaniem rzeczywistości, i z ... wątrobą.

  16. Tak. Mocno ;) bezalkoholowy. ;)

  17. Dokładnie z tego powodu jest naczelnym ekspertem rządu. Potrafi przyklepać największą bzdurę, której nawet zapluty gut czy inny sutkowski nie podejmie. Jaki pan taki kram - skoro premier i jego eksperci dranie to taki sam szef, nie ma mezaliansu. Nie oszukujmy się: prezes jest zdemoralizowany do szpiku kości i do tego zwyczajnie głupi.

  18. Mają polecenie zagranicy blokować gospodarkę jak długo się da. Oczywiście horyzont nadziei odsuwany jest małymi kroczkami.. że już, że wtorek ogłoszą plany.. nieee a jednak w piątek, jednak następny poniedziałek itd itp 

  19. No właśnie, małymi kroczkami. My żaby powinniśmy już teraz wyskoczyć z tego garnka i wyłączyć palenisko pod garnkiem.

  20. Holecka mogłaby tak zaczynać wiadomości: "Byliście dzisiaj bardzo grzeczni.."

     

  21. Dziadek z demencją wprowadził w Polsce "stan wojenny" w sposób o wiele bardziej nielegalny, niż zrobił to jego towarzysz, niejaki Jaruzelski. W 1981 próbowano przynajmniej zrobić to dekretem, pomimo, że akurat była sesja sejmu. Dziadek z demencją wprowadza wprost rozporządzenia, uchylając nimi ustawy, a nawet konstytucję. Jeszcze raz zadam pytanie: gdzie teraz są protesty sędzióów, adwokatów, radców prawnych. Mieliście gęby wyłożone słowem KONSTYTUCJA. Teraz strach w dupy zajrzał, że nie będzie z czego żyć?

  22. To jest charakterystyczne - w momencie gdy Konstytucja rzeczywiście zaczęła być łamana to nagle te kodomicko-peowskie transparenty "KĄ-STY-TUC-JA" wszystkie poznikały. Oni doskonale wiedzą skąd wieje wiatr i to w rzeczywistości jedna banda, widać to było zresztą już od dłuższego czasu.

  23. Lucyferianie wypowiedzieli nam wojnę:
    http://pospolit...

  24. Generalnie sluszna diagnoza...  Jednak nadmiernie pesymistyczna. Nasi wrogowie, jak zwal tak zwał: czy lucyferiamie, czy masoni są kierowani przez potężne siły duchowe. Aby się im przeciwstawić trzeba skorzystać z pomocy jeszcze większych sił. Dopóki my  Polacy nie zwrócimy się o pomoc do Wszechmogącego będziemy cierpieć i zdychać. Kto chce niech wierzy, kto nie chce niech nie wierzy...

  25. @szperacz

    Dokładnie tak! To teraz jedyna nadzieja i sojusznik. Los lucyferian i im podobnych jest od dawna przesądzony. Można o tym poczytać w Biblii. Szkoda że Kaczyński, Morawiecki i wielu innych nie doczytali.

  26. Los lucyferian jest przesądzony, ale niestety nam jeszcze zdążą urządzić piekło na ziemi. Tempo tego wszystkiego jest powalające, jeszcze nawet nie minął rok od wprowadzenia "pandemii".
    A generalnie to chyba czekają nas bardzo trudne życiowe i praktyczne wybory. Przykra sprawa.

    Natomiast Kaczyński wyraźnie realizuje "misję życia", coraz bardziej skłaniam się do takiego poglądu.
    Powiem może trochę brutalnie - chyba nawet LK traktuje jako męczennika "za sprawę".