Prześlij dalej:

Myślałem, że chorobliwe zainteresowanie zwierzętami futerkowymi powoli zniknęło, tak jak się pojawiło. Niestety, Prezes Kaczyński nadal stoi murem za zakazem hodowli zwierząt (kochanych zwierzątek) futerkowych.

Wypowiedź Prezesa Kaczyńskiego

Argumentuje, że należy wprowadzić zakaz hodowli zwierzątek futerkowych gdyż

Jest  to "droga do prawdziwej europeizacji. Bardzo często mówi się o normach europejskich, o europeizacji Polski. To jest właśnie droga do prawdziwej europeizacji.

Hm… jeśli naszą strategią jest jak najszybsze wprowadzanie norm europejskich to powinniśmy również zakazać organizowania Marszu Niepodległości, wprowadzić trzecią płeć, „małżeństwa” homoseksualne oraz poliamoryczne, adopcję dzieci przez pederastów, lesbijki i w ogóle przez ludzi z zaburzeniami, którzy nie wiedzą jakiej są płci, wprowadzić eutanazję staruchów, zdechlaków, i biedaków, rozszerzyć prawo do aborcji na okres do pół roku po urodzeniu, zdelegalizować Kościół, wyciąć wszystkie krzyże z przestrzeni publicznej.

To są właśnie nowoczesne trendy oraz obowiązujące lub wprowadzane normy europejskie. Argument więc oceniam, jako średnio trafiony.

Następnie Prezes zaznaczył, że jest to

przede wszystkim kwestia stosunku do zwierząt. To kwestia można powiedzieć serca dla zwierząt, litości wobec zwierząt i to sądzę, że każdy porządny człowiek powinien coś takiego w sobie mieć.
 

Cóż, w Polsce stosunek do zwierząt ma ugruntowaną pozycję – albo się zwierzęta lubi, albo nie. Jedni preferują drób, inni wieprzowinę, a jeszcze inni steki wołowe. Ja dzisiaj – i nie jest to żadną złośliwością – piekę na proszoną kolację, kaczkę w jabłkach z ziemniaczkami i buraczkami.

Chyba, że Prezesowi chodziło o stosunek do przemocy wobec zwierząt, a to wtedy pełna zgoda – przemoc i okrucieństwo każdy Polak uważa, żeby karać, i żeby zwierzątka, nasze przyszłe kotlety, szaszłyki i futra dla naszych żon, hodowane były w przyzwoitych warunkach.

Jarosław Kaczyński zwrócił też uwagę na problem osób mieszkających w sąsiedztwie ferm.

To jest także sprawa ochrony ludzi, którzy cierpią z powodu odoru, obrzydliwego zapachu, którym się po prostu niszczy życie w ten sposób, że się tworzy tego rodzaju fermy i później skutki są wręcz straszne dla ludzi, którzy mieszkają w tej okolicy.

Przykro mi, ale tutaj doszliśmy do tytułowych pierdoletów, czyli mieszania dziwnej ideologii z rzeczywistością. Fermy futerkowe nie cuchną bowiem ani odrobinę gorzej od przemysłowych ferm kurzych, dużych chlewów, czy obór, z których drogocenny obornik, hałdowany jest na świeżym powietrzu w oczekiwaniu na okres nawożenia pól. To zapachy wsi, i komu to przeszkadza, niech swoje nowobogackie hacjendy buduje w nowobogackich podmiejskich osiedlach, a nie po wioskach, bo taniej.

Byłem kiedyś na fermie szynszyli. Duszno i śmierdząco zrobiło się dopiero w środku. Na zewnątrz wentylacja rozpraszała zapach sukcesywnie, zgodnie z kierunkiem wiatru, więc po sprawiedliwości, raz w lewo, raz w prawo.

Strony

Źródło foto: 
34347 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek Biel

Autor artykułu: Jacek Biel

58 (liczba komentarzy)

  1. jednych cieszy szynszyla żywa, a innych martwa - np w postaci kapoty,

    pozwolenie na budowę fermy zwierzęcej w odległości min 5 km od najbliższych zabudowań domowych powinno załatwić sprawę smrodu,

    natomiast wprowadzenie ścisłych norm sanitarnych dotyczących samej chodowli i uboju (z okresową międzynarodową kontrolą jakości) powinno uregulować sprawę cierpienia  zwierząt (nie tylko szynszyli)

  2. Z wiekiem,my wszyscy jesteśmy narażeni na palnięcie głupoty i taki pomysł zakazu hodowli chyba z tego wynika,z wieku.Czasami roi się niektórym,że świat byłby piękniejszy gdyby wszyscy mówili sobie "dzień dobry" przy każdym minięciu się,a uśmiech byłby immanentną częścią biometrycznego dowodu osobistego oraz obowiązkowy na ulicy,ponurym zaś mógłbyś być tylko u siebie w domu.

    Żarty sobie stroję rzecz jasna i raczej nie wierzę aby Prezes miał na myśli to,co się jemu przypisuje,a jeśli nawet chlapnął coś to ma doradców i się zreflektuje.

  3. No tak... wyrzynajmy zwierzęta, w końcu to tylko rzeczy, z którymi w ogóle nie trzeba się liczyć, w końcu hajs musi sie zgadać. Bezstiastwo co niektórych ludzi mnie normlanie poraża. A najgorsi są już ci, którym ubzdurało sie, że są wyjątkowym gatunkiem, który ma prawo, a wręcz obowiązek podporzadkować sobie ziemię. A to tylko zwierzęta takie same jak każe inne, tylko... że dużo głupsze.

  4. @multivita

    chyba nie chodzisz całkiem goła i głodna - korzystasz z zasobów jakimi dysponuje przyroda

    nie chodzi o wyrzynanie zwierząt, a raczej o hodowlę, która nie uszczupla zasobów naturalnych ziemi i jest od zawsze elementem godpodarki i zaspokajania różnych potrzeb populacji ludzkiej

    to dotyczy zarówno chodowli zwierzecej jak i roślinnej

  5. Hoduje, to się rośliny! Zwierze nie po to ma konczyny, żeby człowiek je niewolił! A może sam sie zamknij w zagrodzie i spędz tam całe życie, a najlepiej do klatki, w której nawet nie będziesz mógł sie obrócić. Kuźwa, czy gatunek ludzi naprawdę ma takie braki umyslowe, czy to raczej wynika z perfidii jaką sie kieruje, by tylko jemu było dobrze, i to kosztem nieszczęścia innych? Co do korzystania z zasobów naturalnych, robię to na tyle, na ile to konieczne, a już na pewno nie staram sie sobie dogadzać kosztem środowiska naturalnego. Nawet samochodu nie mam, bo ani mi potrzebny, a dla kaprysu, to szkoda by mi było zanieczyszczać nim środowisko. Niestety większość ma gdzieś przyrodę, i żyją wg zasady, ze po nich, to chocby i potop. 

  6. jesteś jaroszką?   bo współcześni naukowcy twierdzą że rośliny czują ból...

    Jezus jadł mięso i za jego czasów hodowano kozy, krowy, drób itd

    jeśli chcesz żyć - musisz jeść i być ubraną

    zasoby naturalne nie wystarczają - hodowla roślin i zwierzat jest koniecznością i jest zgodna z religią chrześćijańską

    jest tylko kwestia humanitarnego podejścia do hodowli

  7. A skąd Ty wiesz, co robił Jezus, i czy w ogóle istniał ktoś taki? Poza tym jesli wierzyć przekazom, Jezus był ponad to, czym my żyjemy, a więc nawet jeśli spożywał mięso, to nie dla zajadania się nim, a zwyczajnie jak ufne dziecko, któremu co rodzice nie podadzą, to zje, i tak i on''konsumował'', to co stawiało przed nim życie. Stąd i przyjął również śmierć, bo postawiło to przed nim życie; ale mniejsza z Jezusem... Tacy jak wy, posługują sie religiją jedynie dla usprawiedliwienia własnego bestiastwa. Z resztą wszystkim będziecie sie podpierać, byle tylko usprawiedliwiść swoje poczynania. Już sam fakt powoływania się na coś/kogoś, świadczy o tym, że chbya do końca nie czujecie, byście mieli czyste sumienie, skoro musici się chwytać świętości - już samo to chwytanie się jest podłością, cynizmem i wyrachowaniem. 

  8. masz 100% racji - pozwól, że pomodlę się za ciebie...

    w proteście przeciwko powszechnemu  ludzkiemu bestialstwu (z którego codziennie korzystasz od urodzenia) możesz zacząć: chodzić nago, nie jeść miesa i roślin, do pracy chodzić na piechotę, nie korzystać z elektryczności - słowem zamieszkaj w jaskini najlepiej w jakimś ciepłym kraju, żebyś nie musiała okrywać się zwierzęcą skórą  -  pamiętaj hodowla roślin i zwierząt jest barbarzyństwem, a odwoływanie do religi chrześcijańskiej świętokradztwem!

     

  9. Jak ja uwielbiam takie popadanie w skrajności i przerysowania, żeby tylko usprawiedliwić swoje bestiastwo. Dla Twojej wiadomości, nie zjadam zwierząt. Raz, że to zakrawa na kanibalizm, a dwa, że zwyczjnie w świecie nie czuje się drapieżnikiem, a do tego nie jestem aż takim hedonistą, zeby dla walorów smakowych przyczyniać sie do zbędnego cierpienia bogu ducha winnych zwierząt. Dorzuć jeszcze do roślin wodę, w końcu w niej żyją miliardy drobnoustrjów. O.. i powietrzę, w nim też aż roi się od żywch organizmów jedno i być moze wielokomórkowych. A tak w ogóle, to lepiej zrobisz, jak pomodlisz się za te mordowane w hurtowych ilościach zwierzeta.

  10. ja też nie zjadam zwierząt (masz rację, że to kanibalizm), za to chętnie jem mięso zwierzęce (to nie jest to samo co jedzenie zwierząt) - ale wtedy odmawiam modlitwę przed posiłkiem

     

    OK przekonałaś mnie - modląc się za ciebie pomodlę się również za wszystkie zwierzęta i rośliny hodowane i jedzone od tysiącleci przez człowieka

     

  11. Strony