Reklama

Poseł Cymański, chodząca krynica przysłów modyfikowanych i neologizmów

Poseł Cymański, chodząca krynica przysłów modyfikowanych i neologizmów wszelakich, znów się zapisał złotymi głoskami i srebrnymi ustami.

Reklama

Od dziś język ojczysty wzbogacił się o nowe słowo „palikotolioza". Słowo nie należy do najłatwiejszych, dlatego póki co posługuje się nim tylko twórca i zaledwie kilku logopedów. Wiele jednak wskazuje na to, że produkt językowy posła Cymańskiego na stałe wejdzie do słownika, ponieważ nie ma żadnego synonimu. Słowotwórca wyjaśnił czemu słowo ma służyć, podał również etymologię. Palikotolioza, etymologicznie sięga skrzydła wschodniego, dokładnie ziemi lubelskiej i jej najsławniejszego syna, posła Palikota.

Używając neologizmu możemy wyrazić jednym słowem głęboką dezaprobatę dla zamulania debaty publicznej, obrażania pana prezydenta i szkalowania partii PiS. Jeśli ktoś zapadnie na palikotoliozę może go też zmutować na tyle, że przyjmie zaproszenie na kongres partii Libertas. Poseł Cymański twierdzi, że oprócz nosiciela wirusa, Janusza Palikota, jednym z pierwszych zarażonych jest Lech Wałęsa, który poważną politykę zastępuje happeningiem. Dziękujemy panie pośle i zdrowia życzymy.

Reklama
Poprzedni artykułWalka z kryzysem?wiary.
Następny artykułProśba do Parlamentu Europejskiego
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

2 KOMENTARZE