PRL II ogłosił 20 stopień zasilania w aluminiowych drapaczach chmur

Prześlij dalej:

Pogasić światła, wyłączyć prali, gotować tylko kaszki dla dzieci, bo elektrownie nie dają rady z powodu upałów. W ogóle nie jestem zdziwiony, że taki komunikat padł. Odwrotnie! Bardzo bym się zdziwił, gdy Ewka premier nie apelowała do gospodyń domowych, aby odłożyły pranie kalesonów i pieczenie ciasta. Słynne powiedzonko Elki Bieńkowskiej nabrało nowego wymiaru – sorry takie mamy klimaty. I rzeczywiście klimaty mamy iście peerelowskie. Żyjemy w państwie, które przestaje funkcjonować po siedmiu dniach mrozów i to na takim średnim dwudziestostopniowym poziome albo się gotuje po 5 dniach normalnych temperatur, w jakich kraje południowej Europy funkcjonują od zawsze. Ciekawe dlaczego tak się dzieje, przecież przez kryzys przeszliśmy suchą stopą i Polska cała pokryta asfaltem, brukiem lub betonem, na którym stoją aluminiowo-szklane drapacze chmur. Mamy też największy przyrost basenów i Aquaparków na głowę mieszkańca. Wybudowano lotniska, nawet tam, gdzie samochodem ciężko dojechać. Gdzie rosło bodaj jedno drzewko, zostało wyrwane, ziemia zalana brukiem i na wierzchu stanęła donica ze sztuczną palmą. Mniej więcej co 30 kilometrów kręcą się niemieckie używane wiatraki i produkują „odnawialną” energię. Chyba w każdej wsi znajdziemy jakiegoś ekologa z baterią słoneczną na dachu jednorodzinnego domku. No i najważniejsze! Od trzech lat działa w ramach Polskiej Grupy Energetycznej niezwykle prężna komórka Energia Jądrowa. Szefem tej zacnej instytucji, która w trakcie swojej działalności przeżarła już 170 milionów jest zapomniany minister w rządzie Donalda Tuska, a nazywa się Aleksander Grad. Nikt nie wie, co się dzieje z polską energetyką jądrową, bo łącznie z ministrem Gradem i katarskim inwestorem nikt nigdy w czegoś podobnego w Polsce nie widział.

Tyle nowoczesności i ciemna dupa, chociaż słońce wyszło. RP III nieustannie się rozwija i pięknieje, zrobił się taki luksus, że we włoskich pociągach podają pachnące kotleciki i żur z białą kiełbasą. Dania barowe tak smakują podróżującym, że w ogóle nie pytają dlaczego ta „błyskawica” w porywach jedzie 110 na godzinę i 5 godzin z Gdańska do Warszawy. Na to dziadostwo i fasadowe państwo, zarządzane przez totalne lebiegi, zapracowali też niezbyt wymagający obywatele usatysfakcjonowani zniżkami na bilety rodzinne do parku dinozaurów. Wszystko w kredycie i formule „zastaw się, a postaw się”. Czy znajdzie się na świecie normalnie myślący gospodarz kraju, który kładzie za kilka milionów bruk i asfalt, chociaż wie, że pod tym wszystkim leżą zardzewiałe rury kanalizacyjne, stare aluminiowe przewody energetyczne, a wieńczą ruinę zapchane studzienki? Cała to durna dyskusja o Polsce w budowie i ruinie sprowadza się do jednego rozsądnego pytania? Potrzebny nam jest 14 stadion miejski, gdzie zgraja kopaczy za ciężkie pieniądze nie potrafi z 3 metrów strzelić do pustej bramki? Potrzebne nam są klomby ze storczykami i stylizowane miedziowe latarnie, czy może cytując klasyka: „najpierw sznurek do snopowiązałki nauczyć się robić”. Rozwój państwa to coś zupełnie innego niż wystawianie kolorowego telewizora w oknie i sołtysowego Fiata 126p przed chałupą, żeby Amerykanie widzieli. Zakompleksione niedojdy wpompowały miliardy złotych i drugie tyle utopiły „u Żyda”, żeby sobie kompleksy podleczyć widokiem ekranów przy autostradzie.

Strony

32590 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. Czyli taka M. Thatcher stosowała w swoim życiu politycznym 2 zasady:
    1. nie  można wydawać więcej niż się zarabia
    2. koniunktura nie trwa wiecznie.

    Skądinąd jest dużą ciekawostką przyrodniczą, że w czasach gdy Meggi łamała opór górniczych związków zawodowych - czyli kremlowskiej agentury wsród robotników, to pomógł jej poprzez nieograniczone dostawy węgla nie kto inny tylko Jaruzel - jak to się dziwnie na tym świecie plecie, nieprawdaz?

    • dostęp do niezłych przedszkoli i szkół (spory poziom )
    • wczasy i ich dostępność ( fundusz wczasow pracowniczych )
    • baseny w Wa  -  Skra , Warszawianka  , (na prawdę  mega  ...)
    • woda za darmo . W irlandii jest do dziś darmowa choć  kapitalizm .
    • sensowniejszy dostęp do mieszkań , sorry ale kredyt na 30 lat za klitkę na Tarchomine  to rodzaj niewolnictwa .  O wiele lepiej było dostać mieszkanie z zakładu pracy i potem wykupić .
    • opieka dętystyczna w szkole .
    • bary mleczne (na prawdę  mega )
    • stołówki szkolne (na prawdę mega)

                   PS . za  wiele rzeczy daliśmy sobie jako spoleczeństwo odebrać . 

  2. jako danie wyrazu temu, co tak bardzo smutne. W Polsce w 1956 r. rozpoczęłą się tzw. dyktatura ciemniaków i niestety nadal trwa. Miejmy nadzieję, że jesień tego roku będzie początkiem końca tego stanu rzeczy !

  3. tytuł serialu na końcu tekstu

  4. (Kaczora i ministra Idę po was!), krótko mówiąc: chooj, dupa i kamieni kupa!
    8 lat poszło, jak psu w dupę. Ale za to cho cho z przytupem. "Trzeba być ślepym żeby nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski!".

  5. 8 lat rządów PO i poprzednich ( wyłączając kilka lat próby odzyskania suwerenności Olszewski, Kaczyński) pokazuje tyle przypadków ignorancji i debilizmu, że można z bardzo dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że nie jest to przypadkowe działanie, ale metodycznie realizowany plan.

    Wystarczy posłuchać:

  6. avatar

    Bez wątpienia zostało to wszystko przemyślnie zaplanowane łącznie z omdleniem premiera Mazowieckiego w Sejmie w bardzo stosownym momencie. Gdyby nie zastosowano grubej kreski, śmiem twierdzić, że żylibyśmy teraz w lepszej Polsce. Ci z nas, którzy błąkają się po tym łez padole wystarczająco długo, nie piastowaliby w sobie poczucia krzywdy z powodu bycia okradzionym z 23 lat życia (odliczam 2 lata rządów PiS). 

  7. Gorzki opis smutnego krajobrazu. Drobna korekta, wyjątkowy nieudacznik, A.Grad, okazał się
    przytomnym cynikiem. Zgarnął, ile się dało i z wdziękiem dał nogę z "atomu". Teraz realizuje się w klasycznej energetyce.

  8. i szlag trafi tę mafię. Jeszcze trchę cirpliwości. Matka jak zwkle przebijasz wszystkich celnością spostrzeżeń.

  9. Energetyka i górnictwo w naszym nieszczęsnym kraju to temat dla NIK i prokuratury.
    przepierdala się miliony na kolesi i zaprzyjaznione firmy.
    Elektrownie powiązane tym przysłowiowym sznurkiem od snopowiązałki(gierkowskim) jeszcze działają,ale to kwestia 3-5 lat i zaliczamy dechy.

  10. Strony