Prezydent Andrzej Duda i PiS są bardziej żydowscy, czy amerykańscy?

Prześlij dalej:

Najprościej odpowiadając to jedno i drugie, bo te papużki są nierozłączne, ale chciałbym proste sprawy skomplikować. Modele teoretyczne mają to do siebie, że zawsze są poniewierane przez praktyczne zastosowanie. Odwołam się zatem do praktyki nie do słabowitej teorii. Gdy onuca władzy, znana również pod kodem kreskowym Tomasz Lis, poszukiwała żydowskich korzeni w rodzinie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, każdemu „żydożercy” i krytykowi USA powinna się zapalić czerwona latarnia. Stało się trochę inaczej i honorowy mieszkaniec Czerwonej Góry osiągnął kawałek celu. Naród zaczął szumieć i gubić się w ocenach. Lewacy zachwyceni, narodowcy zgorszeni. Przyznam się bez bicia, że należę do tych ludzi, którzy nienawidzą jakiegokolwiek wpływu i odruchowo bronię się przed mecenasami serwującymi łatwe rozwiązania. Pójdziesz z nami i niczego ci nie zabraknie – powiadają akwizytorzy sukcesu. Osobiste wybory to jednak coś zupełnie innego niż decydowanie o losach państwa i narodu. Mam swoją prywatną teorię spiskową, że w Polsce dzieją się rzeczy niespotykane ponieważ radziecka bezpieka przegrała z bezpieką amerykańską. Przyjmuję też do wiadomości, że Polska powinna być Polską i niczym więcej się nie przejmować. Pytanie, czy tak się da? Dałoby się, gdybyśmy byli, którymś z kontynentów albo Chinami, czy Rosją Radziecką. Niestety jesteśmy krajem w samym środku geopolitycznego piekła i nie przetrwamy dłużej niż parę miesięcy, jeśli „sąsiedzi” zdecydują się na ofensywę. Zgoda, wszystko albo bardzo wiele wskazuje na to, że historyczna zmiana na polskiej scenie politycznej jest wynikiem obcych wpływów, możemy je nawet nazwać po imieniu, bo jeśli ruscy tracą władzę, to wiadomo kto przejął inicjatywę.

Coś jednak w tej prostej układance nie pasuje i wspomniany Lis nie jest jedynym klockiem stającym w poprzek żydowskiego spisku. Najprostsza zasada i jednocześnie niezawodny wskaźnik zawsze pokazują, kto komu i czemu służy. Z telewizji dowiaduję się, że Prezydent Polski jest Fidelem Castro, bo chodzi do kościoła i modli się do Matki Boskiej. Tego larum nie zagrali polscy narodowcy, ale żydowscy komuniści. Te same źródła grzmią, że Kaczyński i cały PiS zbudują w środku Europy katolickie państwo wyznaniowe. Trudno uwierzyć szanującemu się „antysemicie” i krytykowi Ameryki, który nie cierpi całego zamorskiego plastiku, w podobną intrygę. Jeszcze gorzej to wszystko wygląda, gdy się wsłuchać w niemieckie reakcje. Nasz „sojusznik” z NATO uważa, że jesteśmy awanturnikami, bo chcemy przesuwać granice porozumienia. Innymi słowy Niemcy troskają się, żeby przypadkiem Polska nie była krajem pierwszej linii frontu, oni łaskawie biorą to na siebie, tylko chyba zapomnieli dodać, że to im ułatwi otwarcie drugiego frontu. NATO i UE to raptem kilka pieczątek z ziemniaka na woskowanym papierze, żeby się słowiański lud poczuł dowartościowany. Wszyscy grają, tworzą pozory, budują prawdziwe i fałszywe mitologie, taka jest polityka. W układach i porozumieniach politycznych nie ma nic złego, dopóki jedna strona nie godzi się na oddanie wszystkiego, żeby paru sprzedawczyków poczuło się królami życia.

Strony

30401 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. ale dotrwałem do końca wpisu i nie mam uwag (poza aprobatą dla Autora).

  2. avatar

    Ucięło mi puentę, poprawiłem.

  3. Według mnie.
    Jak by na to nie patrzeć, to baza w Ramstein jest kołem zamachowym gospodarki Niemiec. Bo przecież tym amerykańskim żołnierzom trzeba dostarczyć nie tylko paliwo do samolotów i uzbrojenie, ale chleb, masło i srajtaśmę - a robią to Niemcy, którzy na tym zarabiają.
    Przesunięcie, nawet tylko częściowe, mocy US Army z terenu Niemiec do Polski powoduje również, że na terenie Polski następują tarcia pomiędzy CIA a BND, bo CIA wspiera swoich i ma w dupie, że BND ma jakieś inne interesy (na przykład zamiast montowni VW byłaby montownia Chrysler).

    Główny wrzask jest ze strony żydokomuny i to jest oczywiste, bo oni mogą żerować tylko w przypadku, gdy społeczeństwo jest zatomizowane. Pojawienie się spoiwa, które wytwarza większościową grupę z jasno określonym celem wspólnotowym jest dla nich końcem i to nie w sensie fizycznej eliminacji, ale w sensie życia w dobrobycie - wręcz luksusie w porównaniu do reszty.

    Dopisek
    To też jest kwestia mentalności - oni się dobrze czują, gdy sami żrą kawior, a reszty na kaszankę nie stac

  4. avatar

    tzw "paradygmaty" obecnosci jankesow w niemczarni moga ulec zmianie..czy liczebnosc wojsk amerykanskich sie zmniejszy??nie wiem..raczej nie..to ze maja sie pojawic liczebnie sila kilku brygad;moze znaczyc ze zwieksza liczebnosc i u nas i w niemczarni...mam nadzieje ze nie beda sie zachowywac jak niegdysiejsza "krolowa morz i oceanow-->armia brytyjska..gdzie po barbarzynskiej dekapitacji  2 lata temu na ulicy przez dwoch czarnych popaprancow czlonka garnizonowej orkiestry wojskowej....żołnierzom pelnacym sluzbe zakazano wychodzenia poza brame jednostki w mundurach i z bronią...sytuacja sie zmienia diametralnie...amerykance..a zwlaszcza odpowiednie komorki smutnych panow maja swoich analitykow i chyba niezle główkują nad tym ze w niemczarni jest wyjatkowa sytuacja zwiazana z tzw "spolecznoscia muzulmanska"..problem ten jest stale krzywa rosnaca...ja mam taka wizje ...co to bedzie jak jednego dnia na wezwanie dzihadu setki tysiecy "prawowiernych synow proroka" wyjdzie na miasto z nozami do kebaba w imie obrony imienia proroka??lub co bardziej prawdopodobne w protescie p-ko zamknieciu granic druciano-kolczastym plotem i masowymi deportacjami poza granice??problem zamkniecia granic (MOGE SIE ZALOZYC O SWOJA KOLEKCJE MONET) jest juz od dawna omawiany w dzwiekoszczelnych pokojach w bundestagu..tylko ta nieszczesna poprawnosc polityczna i obawa o tzw "protesty spolecznosci turecko-innej-muzulmanskiej" na razie zaciskaja usta kanclerowej...

  5. Trudno rozpoznać amerykanizację, bo właściwie nie ma w poważnej europie krajów groźnie zamerykanizowanych, i brak porównania. Niemcy i Islandia zamerykanizowały się tylko militarnie na czym zarobiły kupę forsy i drugie tyle zaoszczędziły na własnych zbrojeniach. Łaskawie zezwoliły by ich bronić za cudze pieniądze. Czyli to są przykłady skrajnie przeciwne naszej marnej sytuacji.
    Amerykanie nie wchodzą z sieciami sklepów, nie zalewają nas swoim wyrobami, ani żadnych tu nie kupują, praktycznie nie stawiają montowni, więc ich nie widać.
    Sądzę że amerykanizacja byłaby widoczna od strony wprowadzania w Polsce tamtejszego prawa. Głównie autorskiego, własnościowego, podpisania cyrografu TTIP, wejścia GMO, opylania lasów, katastru, i tym podobnych rozwiązań. Można to przeoczyć, więc potrzebna jest czujność czekisty.

  6. czasie - po aneksji przez radzieckich Krymu. Putin wybitnie zagrał jankesom na nosie (USA i GB były gwarantami nietykalności granic Ukrainy po likwidacji jej atomowego arsenału - układ budapeszteński). Od tego momentu jankesi uważają (to moja spekulacja), że żadne układy z Rosją już nie obowiązują. To politycznie, ale sama pomoc dla pomocy w polityce nie występuje, więc trochę tego US uzbrojenia musimy kupić (to gospodarczo). Ale możemy się też targować - stajemy się państwem frontowym i to nie malowanym.

  7. avatar

    -Zakładając,że heartland, rimland, piwot tzn. mec. Bartosiak a muzułmanie w UE mają spełnić taką rolę w UE jaką Żydzi spełnili w carskiej Rosji, TO

    -Jakiś urzędas uświiadomił  sobie, że UE może zaryzykować słodki trójkącik UE+FR+Chiny na jedwabnym szlaku i..e. do czasów przed Krzysiem  skoczyć, a wtedy Stany mogą  co najwyżej same się  je*ać a i to tylko wtedy, gdy ktoś pożyczy bankrutom na lubrikowane prezerwatywy, STĄD

    -Urzędas zauważył, że istnieje dobrze położony kraik mały gdzie nie  lubią Rosjan, Niemców, Żydów (nikt nie jest doskonały), kraik ten spełnić może rolę gwożdzia w bucie dla niebezpiecznej koncepcji trójkącika poprzednio przedstawionej, WIĘC

    -Obserwujemy realizację, niewątpliwie urzędas się uczy.

  8. Chyba coś w tym stylu. Nie da się zarobić ani grosza na byciu gwoździem w bucie. Amerykanie za sowitą opłatą zgodzą się udawać swoją obecność militarną w Polsce. Oczywiście Ruscy wiedzą, że to tylko interes, nic prawdziwie dla nich niebezpiecznego.
    Jakby co, to te bazy załadują się do samolotów i odlecą, kupione okręty i samoloty ewakuują się do Niemiec i Anglii, Z rakiet nie da się strzelić, bo nie dostaniemy kodów.
    Czarna dupa.

  9. avatar

    Sie zobaczy. JOW, inteligentnie  zrealizowany, jest szansą..

  10. Akurat w tym temacie, system wyborczy nie ma znaczenia.

  11. Strony