Reklama

Nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje wewnątrz PiS i prawdę mówiąc kompletnie mnie już mnie to nie interesuje. Nigdy nie ulegałem szantażom emocjonalnym i politycznym tym bardziej, dlatego kompletnie się nie przejmuję dyżurnymi „ripostami” w stylu „to głosuj na PO”. Z każdym dniem rozjazd pomiędzy tym, co myślę i w co wierzę, a tym jakie idiotyzmy popełnia PiS jest coraz większy. Wychodzę z jedynie słusznego założenia że to polityk jest reprezentantem moich przekonań i nigdy odwrotnie. W konkluzji, z czystym sumieniem stwierdzam, że z takim PiS, jakie widzimy od marca, nie tylko nie chcę mieć nic wspólnego, ale powoli trzeba będzie zająć się tą ekipą, jak wcześniej PO.

Istnieje wiele sposób na zrażanie elektoratu, jednym z nim jest technika salami, którą większość uczestników życia politycznego doskonale zna, ale dla porządku przypomnę o co chodzi. Plasterek po plasterku szatkuje się spójną całość, w polityce oznacza to tyle, że rezygnuje się z poszczególnych założeń i postulatów. PiS jeszcze przed marcem kroił swój program na plasterki i rezygnował z kluczowych części, dość wspomnieć ustawę o IPN, czy cały szereg ustępstw wobec TSUE. Wówczas można to było tłumaczyć okolicznościami, tak to już jest, że marzenia w z zderzeniu z rzeczywistością zamieniają się w kupkę gruzu i pewnych poziomów przeskoczyć się nie da. Po wprowadzeniu wspominanej ustawy rzeczywiście świat zwariował, skala oszczerstw i presji okazała się ponad polskie siły. W porządku, tyle jeszcze jestem w stanie zrozumieć, nie rozumiem tylko po co było tę ułańską szarżę zaczynać, żeby w finale uciekać z podkulonym ogonem, ale to też się w polityce i w życiu zdarza.

Reklama

W którym miejscu przestałem rozumieć działania PiS? Niezmiennie wskazuję na jeden jedyny moment, gdy PiS najzwyczajniej w świecie zaczął gnoić Polaków, tłumacząc się wyższymi celami, czyli ratowaniem życia i tak dalej, jednocześnie całkowicie zapominając o tej szlachetności w czasie kampanii wyborczej. Był to pierwszy duży kawałek salami, po którym PiS przestało stanowić całość, dalej poszło z górki i zaczął się ostry skręt w lewo. Piszę od rzeczy? Jaki skręt w lewo? Nie, piszę jak najbardziej poważnie i całkiem do rzeczy. Pojawili się w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego „czynni szatani”, którzy sprzedali liderowi PiS złudną wizję „polskiej CDU”. Chyba nie muszę tłumaczyć, kto jest głównym suflerem tej skrajnej głupoty politycznej i dlaczego Morawiecki. Warto natomiast wspomnieć, że błyskawiczną karierę robi też niejaki Michał Moskal, obecnie jeden z najbliższych „doradców” Kaczyńskiego i zapowiedziany szef kancelarii wicepremiera Kaczyńskiego. Skutki tych kadrowych fascynacji widzieliśmy w postaci ustawy „futerkowej”, występów na Tik-Toku i teraz mamy najbardziej przygnębiający finał.

Ledwo przetarłem oczy po ciężko przespanej nocy i znów dostałem obuchem w łeb od partii, która do niedawna reprezentowała mnie w parlamencie. W komisji do spraw petycji, głosami posłów PiS poparto projekt zmian w kodeksie karnym, który doczekał się medialnej nazwy „karanie za obrażenie ludzi LGBT”. Ponieważ wiem jak działają media, postanowiłem dokładnie sprawdzić o co chodzi i dokładnie o to chodzi. Do artykułu 256 k.k., czyli tego słynnego o „mowie nienawiści”, dopisano nowe przesłanki: „tożsamość płciowa” i „orientacja seksualna”. O ile w przypadku drugiej przesłanki możemy mówić o jakimś tam uzasadnieniu, chociaż bardzo niewielkim, bo każdy homoseksualista ma do dyspozycji szereg artykułów, aby dochodzić swoich praw, to druga przesłanka jest dyskwalifikująca. PiS podpisał się pod wyrokiem dla mnie i dla Ciebie, jeśli tylko zakwestionujemy „tożsamość płciową” niejakiego i nijakiego „Margota”. Oznacza to tyle, że tacy dewianci będą się mogli śmiać w oczy normalności i tłumaczyć swoją agresję „tożsamością płciową”, natomiast ludzie normalni albo przyjmą te brednie i bezczelność do wiadomości albo będę podlegać karze pozbawienia wolności do lat 5.

Puryści prawni i fanatycy partyjni od razu ruszyli z odsieczą, że to tylko komisja petycji i do uchwalenia ustawy jeszcze daleko, co więcej nie ma mowy, żeby PiS to ostatecznie poprał. Dwa lata temu napisałbym to samo, ale nie dziś. Po pierwsze mówimy o wojnie ideologicznej, którą się przegrywa w wymiarze symbolicznym, na żadnym poziomie podobne kretynizmy nie mogą być popierane, tylko z całą surowością tępione. Po drugie mamy powtórkę z rozrywki, presję na PiS w sprawie LGBT wywiera UE i „ambasadorowa” USA i nie ma żadnych podstaw, aby wierzyć, że PiS „strategicznie” nie zajmie z góry upatrzonych pozycji. Powtórzę, nie wiem w co gra PiS, ale też i nie chcę wiedzieć, wysiadam z tego tramwaju, na przystanku „Zawróć!”, nie na taką jazdę i kierunek się umawiałem z motorniczym.

Reklama

50 KOMENTARZE

  1. Każdym kolejnym posunięciem,

    Każdym kolejnym posunięciem, PiS z chirurgiczną precyzją uderza w swój żelazny elektorat. Covidem w kościół i swoje bastiony (małopolska, podkarpacie), przypadkiem co ognisko to ksiądz w centrum działań sanepidu. Kolejny bastion tradycji i żelaznego elektoratu – wieś, tutaj rozkułaczaniem ma się zająć pampers od Spurek. Jak jest jeszcze ostoja prawicy? duże rodziny lubujące się w licznych weselach, komuniach itp – największe zło według obecnego "prawicowego" rządu. Coś jeszcze by się znalazło ale już widać kierunek kolejnych strzałów otoczenia prezesa

  2. Każdym kolejnym posunięciem,

    Każdym kolejnym posunięciem, PiS z chirurgiczną precyzją uderza w swój żelazny elektorat. Covidem w kościół i swoje bastiony (małopolska, podkarpacie), przypadkiem co ognisko to ksiądz w centrum działań sanepidu. Kolejny bastion tradycji i żelaznego elektoratu – wieś, tutaj rozkułaczaniem ma się zająć pampers od Spurek. Jak jest jeszcze ostoja prawicy? duże rodziny lubujące się w licznych weselach, komuniach itp – największe zło według obecnego "prawicowego" rządu. Coś jeszcze by się znalazło ale już widać kierunek kolejnych strzałów otoczenia prezesa

  3. Nie dalej jak wczoraj

    Nie dalej jak wczoraj napisałem, że będą tak walczyć z LGBT, że będziemy załatwieni na cacy, a tamci tylko urosną w siłę, za co zostałem zwyzywany od bolszewików, i proszę… Zaraz pewnie ktoś napisze, że jeśli Kaczyński nie walnie pięścią w stół, to znaczy, że jednak przeszedł na stronę NWO i cała nadzieja w odnowionym PiS. Kurwa, ludzie, ja już nie mam siły, po 8 latach rządów platfusów Polska nie była tak rozjebana jak po 1 roku władzy patriotów (wystarczy ten rok od ostatnich wyborów). Ufojta dalej.

    • To chyba było do mnie z tym

      To chyba było do mnie z tym walnięciem pięścią w stół i odnowionym PiSem. Cóż, chyba trzeba przyznać Panu rację. Szanse na wyleczenie tej partii z zajobowego szaleństwa maleją z każdym dniem. Zdania o Kaczyńskim, który, jak wszystko na to wskazuje, przeszedł na stronę NWO jednak nie zmienię. A to znaczy, że administracja Trumpa zrobi wszystko, by go usunąć. Dni Jarosława Wielkiego są już policzone.

  4. Nie dalej jak wczoraj

    Nie dalej jak wczoraj napisałem, że będą tak walczyć z LGBT, że będziemy załatwieni na cacy, a tamci tylko urosną w siłę, za co zostałem zwyzywany od bolszewików, i proszę… Zaraz pewnie ktoś napisze, że jeśli Kaczyński nie walnie pięścią w stół, to znaczy, że jednak przeszedł na stronę NWO i cała nadzieja w odnowionym PiS. Kurwa, ludzie, ja już nie mam siły, po 8 latach rządów platfusów Polska nie była tak rozjebana jak po 1 roku władzy patriotów (wystarczy ten rok od ostatnich wyborów). Ufojta dalej.

    • To chyba było do mnie z tym

      To chyba było do mnie z tym walnięciem pięścią w stół i odnowionym PiSem. Cóż, chyba trzeba przyznać Panu rację. Szanse na wyleczenie tej partii z zajobowego szaleństwa maleją z każdym dniem. Zdania o Kaczyńskim, który, jak wszystko na to wskazuje, przeszedł na stronę NWO jednak nie zmienię. A to znaczy, że administracja Trumpa zrobi wszystko, by go usunąć. Dni Jarosława Wielkiego są już policzone.

  5. PiS próbując przepchnąć te

    PiS próbując przepchnąć te zmiany likwiduje ostatnie źródło przewagi konkurencyjnej nad opozycją. Gdyby doszło do tego głupiego aktu, to nie będzie już różnicy między głosem oddanym na PiS, czy na lewaków. To oznacza totalne samozaoranie, pod warunkiem że pojawi się bardziej rozsądny przywódca opozycji. A taka szansa istnieje.

    Dużo się mówi, że za zmianą linii partii stoi nowy faworyt Kaczyńskiego o złowróżbnym nazwisku. Ciekawe czy jest "niebinarny".

    • Być może sytuacja jest na

      Być może sytuacja jest na tyle dojrzała iż "samozaoranie" PiSu nie ma już większego znaczenia.

      Przeprowadzenie neomarksistowskiej rewolucji w takim kraju jak Polska wymaga uprzedniego uśpienia i spacyfikowania silnego prawicowego elektoratu, a także wyhodowania radykalnej lewicy, której u nas cały czas brakowało – tutaj na obu polach PiS pod przewodem JK swoją rolę już odegrał.
      Nawiasem mówiąc to od początku zdziwienie budził brak jakiejś ściślejszej współpracy np. z Orbanem choć w czasach opozycyjnych wydawało się, że po dojściu do władzy będzie dokładnie odwrotnie. A tu nic z tego i dzisiaj już w zasadzie wiadomo dlaczego.

       

  6. PiS próbując przepchnąć te

    PiS próbując przepchnąć te zmiany likwiduje ostatnie źródło przewagi konkurencyjnej nad opozycją. Gdyby doszło do tego głupiego aktu, to nie będzie już różnicy między głosem oddanym na PiS, czy na lewaków. To oznacza totalne samozaoranie, pod warunkiem że pojawi się bardziej rozsądny przywódca opozycji. A taka szansa istnieje.

    Dużo się mówi, że za zmianą linii partii stoi nowy faworyt Kaczyńskiego o złowróżbnym nazwisku. Ciekawe czy jest "niebinarny".

    • Być może sytuacja jest na

      Być może sytuacja jest na tyle dojrzała iż "samozaoranie" PiSu nie ma już większego znaczenia.

      Przeprowadzenie neomarksistowskiej rewolucji w takim kraju jak Polska wymaga uprzedniego uśpienia i spacyfikowania silnego prawicowego elektoratu, a także wyhodowania radykalnej lewicy, której u nas cały czas brakowało – tutaj na obu polach PiS pod przewodem JK swoją rolę już odegrał.
      Nawiasem mówiąc to od początku zdziwienie budził brak jakiejś ściślejszej współpracy np. z Orbanem choć w czasach opozycyjnych wydawało się, że po dojściu do władzy będzie dokładnie odwrotnie. A tu nic z tego i dzisiaj już w zasadzie wiadomo dlaczego.

       

    • to niekoniecznie jest pytanie

      to niekoniecznie jest pytanie tylko do Gospodarza…

      jest spory wybór, bo jest mnóstwo wybitnych polskich polityków, niektórzy zasłużeni, z pięknym politycznym życiorysem, którego nie da się zapomnieć…  a niektórzy z nich jeszcze nie siedzą w więzieniu

      …jest tylko dodatkowe pytanie: co dobrego dla Polski dzisiaj mogą zrobić Budka z Trzaskowskim i Tomczykiem, Kosiniak z Kamyszem, Bosak z Korwinem i Braunem, Czarzasty z Anną Marią i Biedroniem, Hołownia z 10 kradzionymi krasnoludkami, Szłapka z Lubnauer z Gasiuk z Pihowicz…  szkoda, że nie ma z nimi Ryśka Petru…???

      ;-))

    • to niekoniecznie jest pytanie

      to niekoniecznie jest pytanie tylko do Gospodarza…

      jest spory wybór, bo jest mnóstwo wybitnych polskich polityków, niektórzy zasłużeni, z pięknym politycznym życiorysem, którego nie da się zapomnieć…  a niektórzy z nich jeszcze nie siedzą w więzieniu

      …jest tylko dodatkowe pytanie: co dobrego dla Polski dzisiaj mogą zrobić Budka z Trzaskowskim i Tomczykiem, Kosiniak z Kamyszem, Bosak z Korwinem i Braunem, Czarzasty z Anną Marią i Biedroniem, Hołownia z 10 kradzionymi krasnoludkami, Szłapka z Lubnauer z Gasiuk z Pihowicz…  szkoda, że nie ma z nimi Ryśka Petru…???

      ;-))

  7. Zauważyliście, że Jarosław

    Zauważyliście, że Jarosław Kaczyński podjął kolejną fatalną decyzję kadrową? Oberministrem resortów siłowych uczynił Jarosława Kaczyńskiego. Całe odium za nieprawne mandaty (bo bez umocowania ustawowego) za nienoszenie maseczek spadnie na oberministra. A jak poczytać różne dzisiejsze wypowiedzi różnych ministrów i innych funkcyjnych to nastąpi masowa eskalacja w nakładaniu tychże mandatów. I tak na marginesie – sprawy o odszkodowania za niesłusznie nałożone mandaty (lub powikłania zdrowotne wynikające z "obowiązku" noszenia szmat na twarzy) pewnie będą trwały ze dwadzieścia kolejnych lat.

      • Świnię Kaczyński podkłada

        Świnię Kaczyński podkłada sobie sam. On chyba rzeczywiście kompletnie już zgłupiał i oderwał się od rzeczywistości. IMO on poszedł do rządu wyłącznie po to, żeby móc legalnie (i obowiązkowo) dostawać na biurko tajne raporty służb. To dla mnie JEDYNE logiczne wytłumaczenie tego cyrku. Ale tępy zamordyzm, który nam właśnie próbuje wprowadzić PiS to rzeczywiście jest nowa jakość. Gdyby rok temu ktokolwiek przypuścił, że PiS dzisiaj zrobi to, co zrobił, to nikt rozsądny by nie uwierzył. A jednak oni to zrobili. Wieczna hańba im za to. Dla mnie PiS to obecnie szmaciarze gorsi, niż PO (bo głupsi). Niech się walą. Jeśli nie będzie innej rozsądnej opcji, to pójdę na wybory i skreślę na krzyż całą listę. Zgoda, głos będzie nieważny, ale choć statystykę im popsuję.

           Dziś pozostaje pytanie: co robić? Otóż ja uważam, że ZA ŻADNĄ CENĘ NIE WOLNO IM USTĄPIĆ. Jeśli dzisiaj damy się złamać takim dupkom jak Niedzielski, Andrusiewicz czy Kraska, to nie jesteśmy warci spodni, które nosimy. Ja przez cały stan wojenny regularnie chodziłem na wszystkie manifestacje przeciw ZOMO, choć było wiadomo, że ZOMO może nawet zabić (czasem zabijało). Jeśli Niedzielskiemu się wydaje, że dzisiaj narobię w gacie bo on mnie mocno postraszył, to on się pomyli. Od początku tego korona-zajoba mam gdzieś wszystkie idiotyczne ograniczenia, które ci debile wymyślali. W marcu i kwietniu codziennie chodziłem na spacery. Maseczki w ogóle nie używam. Mam 74 lata, co najmniej trzy "choroby towarzyszące". I żyję, nie boję się i nie dam się przestraszyć. Dlatego mój apel do wszystkich LUDZI: nie dajcie się postraszyć, nie pozwólcie się oszukiwać. Ktoś może powiedzieć o mnie "zwariowany dziadek". Ale ja mu wtedy odpowiem: człowieku, spróbuj mnie RZECZOWO przekonać, że te wszystkie zajoby mają jakikolwiek sens. Wtedy ja, równie rzeczowo wskażę setki DANYCH i argumentów świadczących, że to jest WYŁĄCZNIE propagandowa ściema. Jeśli mnie przekonasz, spasuję. Ale jeśli ja przekonam ciebie, to mnie przeprosisz. To całkiem dobry układ, prawda?

           Myślę, że trzeba obecnie zacząć bardziej skoordynowaną kampanię informacyjną. PRZEDE WSZYSTKIM TRZEBA PRZYPOMINAĆ, ŻE TE WSZYSTKIE TESTY NIE SĄ NIC WARTE. Jeśli ktoś jeszcze potrzebuje na to uzasadnienia, to np. tutaj: https://swprs.org/the-trouble-with-pcr-tests/ (bardzo ciekawe, to raport szwajcarów). Równie dobrze Andrusiewicz mógłby sobie rzucać w MZ kostką i notować wyniki jako "zakażenia". Na podstawie takich całkowicie niewiarygodnych testów buce z MZ budują bezsensowne "analizy" i "obostrzenia", którymi wielu ludziom życie rujnują (to nie przesada; jest dość przykładów na to codziennie). A wnioskowanie z tych "testów" o "pandemii" to tak samo, jakby wnioskować o spodziewanej ilości wypadków drogowych na podstawie robionych w warsztatach samochodowych przypadkowych kontroli trzeźwości mechaników. Andrusiewicz u Pospieszalskiego dużo bredził o "danych" na podstawie których rzekomo oni "wnioskują". Otóż TRZEBA GŁOŚNO WOŁAĆ, ŻE TE ICH "DANE" NIE SĄ NIC WARTE. Na podstawie takich niepewnych danych NIE MOŻNA BUDOWAC ŻADNYCH POWAŻNYCH PROGNOZ. Nie mowiąc już o jakichkolwiek "strategiach", ani tym bardziej ograniczeniach.

           No, widzę, że rozpisałem się dzisiaj. Nie ukrywam, że dzisiejsze pogróżki Niedzielskiego mocno mnie zirytowały. Tak nie będziemy rozmawiać, panie Niedzielski. To pan jesteś naszym wynajętym pracownikiem, któremu my płacimy pensję. Pan co najwyżej może nas próbować rozsądnie przekonać do słuszności tego, co pan chce robić. Ale to my się będziemy godzili, żeby pan to robił. Albo nie. A straszyć, to ewentualnie my. A nie nas.

        "Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi". Pamiętaci skąd ten cytat, panie Niedzielski i wy wszyscy tam z MZ ("dalej" i "wyżej" też)?

  8. Zauważyliście, że Jarosław

    Zauważyliście, że Jarosław Kaczyński podjął kolejną fatalną decyzję kadrową? Oberministrem resortów siłowych uczynił Jarosława Kaczyńskiego. Całe odium za nieprawne mandaty (bo bez umocowania ustawowego) za nienoszenie maseczek spadnie na oberministra. A jak poczytać różne dzisiejsze wypowiedzi różnych ministrów i innych funkcyjnych to nastąpi masowa eskalacja w nakładaniu tychże mandatów. I tak na marginesie – sprawy o odszkodowania za niesłusznie nałożone mandaty (lub powikłania zdrowotne wynikające z "obowiązku" noszenia szmat na twarzy) pewnie będą trwały ze dwadzieścia kolejnych lat.

      • Świnię Kaczyński podkłada

        Świnię Kaczyński podkłada sobie sam. On chyba rzeczywiście kompletnie już zgłupiał i oderwał się od rzeczywistości. IMO on poszedł do rządu wyłącznie po to, żeby móc legalnie (i obowiązkowo) dostawać na biurko tajne raporty służb. To dla mnie JEDYNE logiczne wytłumaczenie tego cyrku. Ale tępy zamordyzm, który nam właśnie próbuje wprowadzić PiS to rzeczywiście jest nowa jakość. Gdyby rok temu ktokolwiek przypuścił, że PiS dzisiaj zrobi to, co zrobił, to nikt rozsądny by nie uwierzył. A jednak oni to zrobili. Wieczna hańba im za to. Dla mnie PiS to obecnie szmaciarze gorsi, niż PO (bo głupsi). Niech się walą. Jeśli nie będzie innej rozsądnej opcji, to pójdę na wybory i skreślę na krzyż całą listę. Zgoda, głos będzie nieważny, ale choć statystykę im popsuję.

           Dziś pozostaje pytanie: co robić? Otóż ja uważam, że ZA ŻADNĄ CENĘ NIE WOLNO IM USTĄPIĆ. Jeśli dzisiaj damy się złamać takim dupkom jak Niedzielski, Andrusiewicz czy Kraska, to nie jesteśmy warci spodni, które nosimy. Ja przez cały stan wojenny regularnie chodziłem na wszystkie manifestacje przeciw ZOMO, choć było wiadomo, że ZOMO może nawet zabić (czasem zabijało). Jeśli Niedzielskiemu się wydaje, że dzisiaj narobię w gacie bo on mnie mocno postraszył, to on się pomyli. Od początku tego korona-zajoba mam gdzieś wszystkie idiotyczne ograniczenia, które ci debile wymyślali. W marcu i kwietniu codziennie chodziłem na spacery. Maseczki w ogóle nie używam. Mam 74 lata, co najmniej trzy "choroby towarzyszące". I żyję, nie boję się i nie dam się przestraszyć. Dlatego mój apel do wszystkich LUDZI: nie dajcie się postraszyć, nie pozwólcie się oszukiwać. Ktoś może powiedzieć o mnie "zwariowany dziadek". Ale ja mu wtedy odpowiem: człowieku, spróbuj mnie RZECZOWO przekonać, że te wszystkie zajoby mają jakikolwiek sens. Wtedy ja, równie rzeczowo wskażę setki DANYCH i argumentów świadczących, że to jest WYŁĄCZNIE propagandowa ściema. Jeśli mnie przekonasz, spasuję. Ale jeśli ja przekonam ciebie, to mnie przeprosisz. To całkiem dobry układ, prawda?

           Myślę, że trzeba obecnie zacząć bardziej skoordynowaną kampanię informacyjną. PRZEDE WSZYSTKIM TRZEBA PRZYPOMINAĆ, ŻE TE WSZYSTKIE TESTY NIE SĄ NIC WARTE. Jeśli ktoś jeszcze potrzebuje na to uzasadnienia, to np. tutaj: https://swprs.org/the-trouble-with-pcr-tests/ (bardzo ciekawe, to raport szwajcarów). Równie dobrze Andrusiewicz mógłby sobie rzucać w MZ kostką i notować wyniki jako "zakażenia". Na podstawie takich całkowicie niewiarygodnych testów buce z MZ budują bezsensowne "analizy" i "obostrzenia", którymi wielu ludziom życie rujnują (to nie przesada; jest dość przykładów na to codziennie). A wnioskowanie z tych "testów" o "pandemii" to tak samo, jakby wnioskować o spodziewanej ilości wypadków drogowych na podstawie robionych w warsztatach samochodowych przypadkowych kontroli trzeźwości mechaników. Andrusiewicz u Pospieszalskiego dużo bredził o "danych" na podstawie których rzekomo oni "wnioskują". Otóż TRZEBA GŁOŚNO WOŁAĆ, ŻE TE ICH "DANE" NIE SĄ NIC WARTE. Na podstawie takich niepewnych danych NIE MOŻNA BUDOWAC ŻADNYCH POWAŻNYCH PROGNOZ. Nie mowiąc już o jakichkolwiek "strategiach", ani tym bardziej ograniczeniach.

           No, widzę, że rozpisałem się dzisiaj. Nie ukrywam, że dzisiejsze pogróżki Niedzielskiego mocno mnie zirytowały. Tak nie będziemy rozmawiać, panie Niedzielski. To pan jesteś naszym wynajętym pracownikiem, któremu my płacimy pensję. Pan co najwyżej może nas próbować rozsądnie przekonać do słuszności tego, co pan chce robić. Ale to my się będziemy godzili, żeby pan to robił. Albo nie. A straszyć, to ewentualnie my. A nie nas.

        "Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi". Pamiętaci skąd ten cytat, panie Niedzielski i wy wszyscy tam z MZ ("dalej" i "wyżej" też)?

  9. Czy nasze rządowe mądrale

    Czy nasze rządowe mądrale wiedzą co uchwalają? Warszawa nie jest powiatem ani żółtym, ani czerwonym (jeśli już, to zgniłoczerwonym). Celebra odbywała się na świeżym powietrzu, a zgromadzeni ministrowie i jeszcze większa ilość premierów stali w odległościach większych niż 2 m. To na chuj te szmaty na gębach?

    Kiedyś taki jeden premier był w knajpie na posiłku, to się prawie obściskiwali z właścicielem restauracji (wszyscy bez szmat), choć "rozporządzenie" tego zabraniało.

    To już #zajob kompletny, czy są jeszcze jakieś możliwości rozwojowe?

  10. Czy nasze rządowe mądrale

    Czy nasze rządowe mądrale wiedzą co uchwalają? Warszawa nie jest powiatem ani żółtym, ani czerwonym (jeśli już, to zgniłoczerwonym). Celebra odbywała się na świeżym powietrzu, a zgromadzeni ministrowie i jeszcze większa ilość premierów stali w odległościach większych niż 2 m. To na chuj te szmaty na gębach?

    Kiedyś taki jeden premier był w knajpie na posiłku, to się prawie obściskiwali z właścicielem restauracji (wszyscy bez szmat), choć "rozporządzenie" tego zabraniało.

    To już #zajob kompletny, czy są jeszcze jakieś możliwości rozwojowe?

  11. Obserwuję ze smutkiem jak

    Obserwuję ze smutkiem jak PiSiorki trwonią w zastraszającym tempie zaufanie prawych ludzi, które zdobywali przez przynajmniej 6 ostatnich lat. Pracuję w dużym zakładzie transportowym na Górnym Śląsku (kilkanaście tysięcy ludzi) i obserwuję jak zaczyna się wieszanie psów na PiS i określanie ich "takimi samymi lewakami jak kiedyś platfusy" – i to u ludzi bardzo mocno przekonanych do prawicowego światopoglądu. Coraz więcej ludzi w ostatnich tygodniach dochodzi do wniosku że PiS to nie jest partia prawicowa.

  12. Obserwuję ze smutkiem jak

    Obserwuję ze smutkiem jak PiSiorki trwonią w zastraszającym tempie zaufanie prawych ludzi, które zdobywali przez przynajmniej 6 ostatnich lat. Pracuję w dużym zakładzie transportowym na Górnym Śląsku (kilkanaście tysięcy ludzi) i obserwuję jak zaczyna się wieszanie psów na PiS i określanie ich "takimi samymi lewakami jak kiedyś platfusy" – i to u ludzi bardzo mocno przekonanych do prawicowego światopoglądu. Coraz więcej ludzi w ostatnich tygodniach dochodzi do wniosku że PiS to nie jest partia prawicowa.

  13. I po co tyle jadu? Można

    I po co tyle jadu? Można najpierw wypadałoby się zapoznać z procedurą przymowania i rozpatrywania petytcji, których rangę podniosła do ustawy PO (vide ustawa o petycjach z 2014 r.).  Matko Kurko, kiedyś przed felietonem grzebałeś w internecie, teraz "zajobowe" emocje za bardzo cie ponoszą.

  14. I po co tyle jadu? Można

    I po co tyle jadu? Można najpierw wypadałoby się zapoznać z procedurą przymowania i rozpatrywania petytcji, których rangę podniosła do ustawy PO (vide ustawa o petycjach z 2014 r.).  Matko Kurko, kiedyś przed felietonem grzebałeś w internecie, teraz "zajobowe" emocje za bardzo cie ponoszą.