Reklama

Po tym jak się Wojtek „wylaszczył” wydawało się, że już wię

Po tym jak się Wojtek „wylaszczył” wydawało się, że już większej laski w polskiej polityce nie zobaczymy. Się wziął i Wojciech pomylił, na nic mu ta klata, mógł się chociaż wydepilować ciekłym woskiem, czy jak to się tam robi.

Jak to się robi pokazała posłanka Mucha, która przez redakcję od dawna jest „wylaszczana” i kolejny już raz redakcja nie myli się w swoich politycznych wyborach. Lara Mucha! Mówi to coś czytelnikowi? No to jeszcze moment, niech się czytelnik dozbroi w cierpliwość i oswoi z tematem, bo o niczym innym w najbliższym czasie pisać i mówić się nie będzie. Posłanka Mucha z bronią w postaci dekoltu i karabinu maszynowego ucharakteryzowana na słynną Larę Croft podbija zmysły wyborców. Wojtek jak to zobaczył to się zapiął po samą szyję, a pod szyją mu się rozpięło.

Było się wygłupiać z cherlawą klatką? Posłanka Mucha wyeksponowała wdzięki na tyle intensywnie, że redakcja ostatnio obrażona na partię cudaków, chyba jeszcze raz przyjrzy się polityce tejże. Do redakcji takie spoty przemawiają. Co obraz to obraz, żadnym słowem się obrazu nie zastąpi. Jedynie małżonka redakcji nie da korespondencji skończyć, a każde żebro choćby delikatnym kobiecym łokciem forsowane, w końcu może naporu nie wytrzymać. Musi redakcja kończyć relację i skończy optymistycznym: „Oby więcej polityki na takim poziomie”.

Reklama
Poprzedni artykułBrawo zarząd TVP, w końcu realizacja misji
Następny artykułMecenas Giertych do posła niepodobny
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

24 KOMENTARZE