Reklama

Poseł Donald Palikot

Wystąpienia sejmowe w roku 2009 sztuk trzy wszystkie w tym samym dniu, treść jednego z wystąpień brzmi następująco:

Poseł Donald Palikot

Wystąpienia sejmowe w roku 2009 sztuk trzy wszystkie w tym samym dniu, treść jednego z wystąpień brzmi następująco:

1.    Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Składam wniosek formalny do Prezydium Sejmu o udzielenie nagany Jarosławowi Kaczyńskiemu (Wesołość na sali) za insynuacje nie tylko pod adresem moim, ale też studentów i emerytów. (Oklaski).

Wystąpienia w 2010 roku wystąpień sztuk dwie, również w tym samym dniu, treści nieco obszerniejszej. W sumie przez dwa lata 5 wystąpień.

Komisja „Przyjazne państwo", ostatni raz odezwał się 23 czerwca, od tej pory było cztery posiedzenia, bez obecności Palikota. 23 czerwca powiedział miedzy innymi takie oto znamienne słowa:

„Czy na sali jest przedstawiciel producentów wina? Pan przedstawiał mi się przed posiedzeniem. Czy mógłbym pana prosić o informację w tym zakresie?”

Poza tym same uwagi dwuzdaniowe, nic ponadto. Ot takie na przykład:

„Dziękuję bardzo, za ten ważny głos. Najpierw głos zabierze przedstawiciel producentów wyrobów spirytusowych. Następnie głos zabierze pan prezes.”

Oświadczenia majątkowe 2010 rok:

1.    Środki w walucie polskiej 1 250 000 PLN
2.    Środki w walucie obcej 33 500 Euro
3.    Mieszkanie 85 metrów 1 650 000
4.    50 udziałów w Spółce Kresy, Akcje dawnej Żołądkowa SA 500.000 serii AA, 2 500 000 serii BB.
5.    Żadnego prywatnego biznesu
6.    Dieta poselska 55 344
7.    Sprzedaż papierów wartościowych 34 942
8.    Prawa autorskie 1098
9.    Obrazy i meble 3 500 000
10.    Land Rover Discovery, Range Rover, samolot Cesna
11.    Ford Mustang, Nissan Micra
12.    Linia kredytowa 50 tysięcy, kredyt hipoteczny 1 195 000

Póki co prosiłbym o zwrócenie uwagi na pozycję prawa autorskie. Donald Palikot wydał kilka książek, z tego tytułu w ciągu roku jako wybitny intelektualista zarobił tyle ile szanująca się babcia klozetowa za miesiąc. Ale najciekawsze jest oświadczenie z roku 2009.

1.    Środki w walucie polskiej 1 600 000 PLN
2.    Środki w walucie obcej 50 000 Euro
3.    Mieszkanie 85 metrów 1 650 000
4.    50 udziałów w Spółce Kresy, Akcje dawnej Żołądkowa SA 500.000 serii AA, 2 500 000 serii BB.
5.    1/4 udziału w każdej nieruchomości zespołu pałacowo parkowego 5 000 000
6.    Posiada firmę PAGO JANUSZ PALIKOT – DORADZTWO GOSPODARCZE i wykazuje 0 dochodów.

7.    Dieta poselska 23 136
8.    Sprzedaż papierów wartościowych 382 896
9.    Prawa autorskie 2000
10.    Obrazy i meble 3 500 000
11.    Land Rover Discovery, Range Rover, samolot Cesna
12.    Ford Mustang, Nissan Micra
13.    Linia kredytowa 250 tysięcy, kredyt hipoteczny 1 200 000

Proszę zwrócić uwagę, że Janusz Palikot w oświdczeniu z 2009 roku ma nieruchomość, którą zatytułował: „1/4 udziału w każdej nieruchomości zespołu pałacowo parkowego 5 000 000”. Znika ta pozycja w 2010 roku i nie pojawia się  kwota 5 milionów w żadnej innej pozycji oświadczenia 2010. Dodam już dla zabawy, że za 2008 rok Palikot zarobił 2 tysiące złotych na swoich produkcjach „intelektualnych”, a w 2009 roku jego firma zdechła, albo jemu już się robić nie chce na zerowym dochodzie. Słowem działalność gospodarcza geniusza od interesu zbankrutowała, na swoich produkcjach intelektualnych prowokator  zarobił 3 tysiące przez dwa lata. Na koniec tradycyjnie mam proste pytania do Donalda Palikota:

1.    Gdzie jest 5 baniek?
2.    Ile kosztowała kampania Bronisława Komorowskiego?

Mam również pytanie do mediów. Dlaczego tak interesujące zestawienie nikogo z poszukiwaczy sensacji nie zainteresowało. Już samo to, że ikona liberalizmu i przedsiębiorczości zbankrutowała jest arcyzabawne, a fakt, że „intelektualista”, bodaj na 3 książkach w 2009 roku zarobił 1000 PLN, jest najdobitniejszym wyznacznikiem „intelektu”, przygłupa z Biłgoraja, że o 5 wystapieniach w ciagu 2 lat za co wziął prawie 80 tysięcy nie wspomnę.

 

 

Reklama

34 KOMENTARZE

  1. Partia palikotowa z wodzem
    Partia palikotowa z wodzem Tuskiem na czele,doprowadziła do tego,że mamy przyjazne państwo dla typów palikotopodobnych;innych to ‘przyjazne państwo’ ma głęboko w dupie.Partia palikotowa razem z partią jarkową zrobiły z Polski arenę cyrkową,na której walą się po mordach klauni najniższego lotu.Mnie już niedługo trafi szlag,bo mam serce chore i kredyt we frankach,a ‘przyjazne państwo’ oprócz obietnic wyborczych i napychania swoich kieszeni i opróżniania naszych nie ma nic do zaoferowania .

    • Musiałbym oślepnąć i zgłupieć
      Musiałbym oślepnąć i zgłupieć do reszty, żeby nie widzieć marności partii PiS, widzę na każdym kroku. Niemniej porobiło się tak, że skupiając się na PiS wyhodował się chwast znacznie bardziej groźny, bo bezkarny, pod kuratelą mediów i szemranych biznesmenów cmentarnych. Do tego tę zgraję niedouczonych pajaców nazywa się światłem i Europą. Pozostaniemy na etapie mniejszego zła, dla mnie mniejszym jest to, co dla równowagi ma potężnego wroga i tak jest z PiS, to daje kontrolę. Zło PO ma potężnych przyjaciół i pozostaje poza wszelka kontrolą.

      • To jest bodaj dramat największy , po katastrofie tupolewa
        – brak dobrze zorganizowanej , inteligentnej opozycji.Głównym jej zadaniem byłoby TYLKO punktowanie CODZIENNYCH porażek tego niby-rządu dyletantów i złodziei. Codziennie stawiana ,spokojnie i rzeczowo,kwestia dymisji Klicha ,jako odpowiedzialnego za degrengoladę armii a w związku z tym i lotnictwa wojskowego , musiałaby doprowadzić do zaistnienia tego problemu w największych mediach.I być może , do szczęśliwego zakończenia – powrotem Klicha do domu wariatów. Niestety,opozycja obrała inne priorytety,te zgrane – bogoojczyźniane.Albo – jak czerwoni – zblatowala się z tuskami przy podziale telewizyjnych łupów. Znikąd ratunku.

      • Parę zdań a trzy dziesiątki.
        Parę zdań a trzy dziesiątki. Tusk jest w tej chwili najbardziej skorumpowanym polskim politykiem. Za te swoją elekwencję, w którą udaje, że wplata uczucia kupuje media, a przez nie słupki. Media razem z innymi tuzami nie rzucają kłód, bo to oni tak naprawdę robią co chcą ( a juz na pewno na płaszczyźnie, za którą odpowiedzialny jest rząd). rada ministrów w tych firmach jest departamentem i to w cale nie najważniejszym ( to co robił krauze ze swoim prokomem głownie w zusie jest tego dobitnym przykładem). Tusk zauroczył nie tylko media , zauroczył Palikota, ktory nie tylko dał mu bańkę na zycie ale ( w zamian heheh) klinuje wszelkien dziury, w ktore opozycja mogła by wsadzic pochodnie. Nie mamy opozycji skoro jest za głupia w całości na jednego palikota, którego sprawnośc choć nie mała mogła by w końcu trafic na godnego przeciwnika. A Kaczyńskiemu są potrzebne jakieś mentalne koturny, które ktoś w końcu mu wsunie pod stopy bo sam nigdy nie urośnie a juz na pewno z tymi całymi idiotami wokół, którzy sami go wykorzystują a nie on ich. tak jak w pracy, nikt nie powie ze szef jest idiotą do momentu, w którym przestanie dobrze płacić. Pis jako całosc tylko i wyłacznie sie utrzymuje na tych pensjach subsydiowanych przez ten srednio 20%. obecnie elektorat. Kaczyński żeby zaistnieć samodzielnie musiałby się podniesc, a ze nie jest chyba zdolny do tego samemu musialby w koncu kogos o to poprosic czy raczej zgodzic sie żeby tego w koncu ktoś dokonał. Moze wtedy zamienił by się z taniej nalewki lub jabola (arizona – byl kiedys taki dokument – napisz narysuj głowny elektorat pisu) w V.S.O.P. Ktos musialby mu powiedziec, ze warto w koncu dorosnac. wprawdzie napoleon umierał w tym wieku, w ktorym teraz kaczynski moglby go troche poudawac ale zyjemy w Polsce. tu czasami chlopcy dorastaja później. Jeżeli w ogóle.

        • Tak tak , drogi >pank pank< prawda nas/was?/wyzwoli
          Najpierw prawidłowa diagnoza a dopiero później lekarstwo/lub operacja/.Czyli na odwrót niż w polskiej medycynie.
          Przeczytałem dzisiaj Mazurka – jak , ,,with a little help from my friends” – przywołał do porządku jednego kabotyna ze Świnoujścia. Ponieważ dzisiaj media rządzą i działa to w dwie strony,musimy zrobić co tylko się da ,żeby ktoś taki jak Matka Kurka był czytany gdzie tylko się da.Albo – pompatycznie – trafił pod strzechy,tfu – dachówkę,blachę a nawet papę.

        • Ja dlatego chcę mieć tu góra
          Ja dlatego chcę mieć tu góra 10 komentujących, ale takich, od których się czegoś nauczę. Esencja tego co się dzieje, tak mogę skomplementować ten komentarz, można to ująć szerzej, ale nie znaczy lepiej. Idę skrótem do ludu, bo inaczej się nie da. Lud musi mieć swój kolor, jak zaczniesz pisać, że jest szaro, to przerzuca kanał. Kiedy się coś zmieni? Wtedy gdy PO będzie brzmiało jak SO, Palikot jak Lepper i to cud medialny, że lud takich skojarzeń jeszcze nie ma. Dopóki jest moda na “światło” kojarzone z jednym skrótem, gdzie siedzą ćwiartkowi inteligenci i “biznesmeni” typu Sobiesiak, będzie “Moda na sukces”. Nie da się wylansować PiS, zresztą bałbym się tego, chyba że Kaczyński w końcu za setnym razem da sobie pomóc, trzeba zohydzić PO. To w Polsce zawsze lepiej i sprawniej szło. Naprawdę nie widzę różnicy miedzy Palikotem i Mularczykiem, niech zakładają partię. Nie widzę różnicy miedzy Kowalem i Mężydło, między Rostkowską i Muchą, niech robią coś sensownego razem. Kiedyś myślałem, że kluczem do zmiany jest rozpieprzenie PiS, teraz wiem, że PiS jest ostatnią deską ratunku, a politycznym mułem jest PO i to dopiero pokazuje dramat tego w czym tkwimy.

          • Może być i tak,że są pokłady intelektu PRAKTYCZNEGO
            i w tym oplutym , obśmianym PiS-ie , i w tej nieszczęsnej Platformie. Może wystarczy polski przewrót pałacowy – tzn. wyciągnięty spod dupy fotel,albo wyciągnięte ,,papiery” /jak te,które zmieniły najważniejszą funkcję w oglądanie żyrandoli/.Może zmiana przywództwa objawi tłamszone talenty? Albo zwyczajne , ludzkie odruchy – zamiast tego zbydlęcenia i chamstwa co rusz . Może właśnie wtedy niemożliwe stanie się możliwe?

          • Ośmielę się odezwać Ojcze
            Ośmielę się odezwać Ojcze Milicjancie.
            Jestem prawie pewna, że Ci, którzy w obydwu partiach bezsiebieżyćnieumiejących, są może nie tuzami intelektu, ale ludźmi, którzy chcą coś zmienić na lepsze. Myślę, że nie będą mieli odwagi połączyć swoich sił, ze strachu, że jeśli opuszczą szeregi partii, to przepadną jak ciotka w Czechach. Za tydzień już nikt nie będzie pamiętał, że byli. Coś jak cielę z dwiema głowami jako news dnia. Jaki los spotkał tych, którzy odeszli z jakichś ważnych dla siebie powodów nie zgadzając się z linią partii? Lepiej robić trochę czy nic? Prywatnie, to my jak na razie możemy sobie tupać i się nie zgadzać.
            Jakoś tak mi się kojarzą z członkami PZPR, którzy do końca wierzyli, że ten twór można naprawić od środka.
            Zmiana przywództwa nic nie da. To jak socjalizm z ludzką twarzą. Pozostają wyborcy którym trzeba się podobać, zatem zmiany mogą być li tylko kosmetyczne. COŚ musi się wydarzyć. Boję się nawet myśleć co.

            Pozdrawiam.:)

          • Droga Jasmine,możesz mieć rację ale bo też i nie 🙂
            Przecież nie tak dawno polactwo kochało pijanego w trzy d… Olka błyskającego kradzionym sikorem na ręku. Za Leszkiem ,też sekretarzem,tyle,że z Żyrardowa – mało w ogień nie poszli.Kto dzisiaj o tych dziadach pamięta,z wyjątkiem tefałenu? Albo taki Endrju Lepper – nasz ulubieniec. Przecież trząsł tym durnym krajem tak,że nie raz i nie dwa stałem w różnych blokadach godzinami.Bo taki Mazowiecki w pory robił ze strachu , zamiast policję wysłać na bandytów. Dzisiaj nawet usmiechu politowania nie wzbudza – znawca garniturów Zegny. Nawet wielki /i durny niestety/ Roman istnieje tylko dzięki temu,że była żona Palikota wynajęła go do wytropienia ukradzionej forsy. Morał: łaska ludu miast i wsi , w tym biednym kraju,na pstrym koniu jeździ. I w tym cała nadzieja.

          • Pocieszyłeś mnie Ojcze
            Pocieszyłeś mnie Ojcze Milicjancie połowicznie.

            Nie nazywaj, proszę, nas “polactwem”. Jesteśmy Polakami. Zagubieni, omotani, w większości żyjący dniem dzisiejszym ze strachu przed jutrem. Nam łatwo zrobić wodę z mózgu. Większość z nas nie czyta gazet, wielu nie ma dostępu do internetu, nie słucha radia, skazani jesteśmy na tv i udzielające się tam gadające głowy. Nasz głos dostanie ten, kto więcej obieca. Boimy się gwałtownych zmian, bo z reguły są na gorsze. Znana bieda jest bezpieczniejsza, bo znana. To jak z żoną alkoholika, co to pije i bije. Powinna odejść, ale się boi niepewności jutra. Nie jesteśmy zaradni, umiemy tylko pracować na cudzym. Nie nazywaj nas “polactwem”, bo nas krzywdzisz tym pejoratywnym określeniem. Wiele lat minie a może nigdy to nie nastąpi, zanim swoich przedstawicieli zaczniemy wybierać świadomie.

            Się rozgadałam, przepraszam, ale określenie “polactwo” mnie osobiście rani. A chciałam tylko zapytać Cię co powinni robić ci z obydwu niemogącychżyćbezsiebie partii, którym tam ciasno, chcieliby inaczeej, może nawet dotrzymać przedwyborczych obietnic.

          • Nie próbuj być >Jasmine< społecznym adwokatem
            tych,którzy są kibicami we własnym kraju . Kraju , który traktują jak stadion a mecz o – ich – życie , jak trzeciologową zadymę. Z wódą,piwem i siekierą. Ja nie o wykluczonych , ani o bezradnych i zagubionych . Ani o samotnych , bo już niepotrzebnych.Ani też o tych , co stracili całe swoje życie ,jak podciętą gałąź,swoją jedyną pracę jaką mieli a drugiej nie ma i nie będzie – wiatr postępu wieje po pustych halach. Nie o tych z dzielnic nędzy,z tych slamsów – co ich nie ma,bo wszystko teraz takie piękne i kolorowe. Wiem,doskonale wiem,że nędza jest samotna i bezradna.Nawet upomnieć ,,o swoje" – też nie umie. Ale ja nie o tym. Ja o burym chamie,pewnym siebie . Tym bardziej pewnym im piw w siebie wlał.Pewnym usłyszaną ,,gdzieś" wiedzą – cham niczego nie czyta. Wyrocznią , zaś , jego – telewizja. Albo koledzy z baru. Niech Ciebie nie zmyli elegancki wygląd chama albo ostentacyjnie uzbrajany alarm w samochodzie buraka – żeby ,,wszyscy" widzieli.Bo nasze pszenno- buraczane chamstwo ma wiele twarzy. Nie tylko zaciętą i tępą wariata-pirata- kierowcy. Uśmiech zagości dopiero wtedy,kiedy zjedziesz do rowu unikając czołowego zderzenia. Albo , w eleganckim,biurze,pośród eleganckich pań,zdradzisz współczucie dla ofiar wielkiej,jednak,katastrofy – ,,a wie,pani,kurwa ile se wzieli,kurwa,odszkodowania". Albo się zdradzisz,w pubie,z krytyką,tego,marnego,jednak,rządu – ,,czy ciebie pojebało,na moherów chcesz głosować,na tego chuja rydzyka". Albo w pracy ,chcesz przerwać kretyńską dyskusję,rzeczowym argumentem – ,,co ty pierdolisz,nie widziałeś wczoraj wiadomości…". Tak to leci. To nie jest tak,że MK tutaj , albo ktokolwiek z Nas , wydobywamy – z tego szlachetnego Narodu – pokłady nienawiści. Co najwyżej rejestrujemy,dosyć nieporadnie – bo nie wzbudzamy refleksji ogółu. Bo nie mam też na myśli rodaków o zupełnie innych,niż moje,poglądach. Nie ma chyba nic bardziej smutnego i nudnego,jak życie pośród wyznawców jedynie słusznej myśli,jedynej wiary i jedynego guru. Ponieważ od dwudziestu lat możemy cieszyć się wolnością,choćby tylko rozumianą jako nieskrępowany dostęp do różnych poglądów,jako możliwość wyrażania własnych.Wreszcie wybór pomiędzy komunistyczno-socjalistyczną wizją świata a normalną. Doskonale pamiętam słowa ś.p. Rybińskiego , że ,,wolność bez pieniędzy nic nie znaczy" , ale i to nie tłumaczy Polaków z polactwa. Nie wiem na ile jest to świadomy wybór leni- minimalistów,albo drobnych cwaniaków – sierot po peerelu. Nie wiem , czym się kierują intelektualni lenie powtarzając ,bezrefleksyjnie,utarte komunały , zawodowych,telewizyjnych propagandystów.Nie mam pojęcia czym się kieruje średnio rozgarnięty , inteligentny obywatel ,,kupujący" te wszystkie brednie ,którymi się karmi codziennie ,,ciemny lud". Nie mam również zielonego pojęcia , dlaczego polactwo osiadłe za granicą , z dala od wszelkich polskich spraw usiłuje , za wszelką cenę,wybierać mi tutaj władze. Nie pojmuję wreszcie,zaciekłych wrogów komuny , i wszelkiej dyktatury, którzy się godzą na powolną i pełzającą wszechwładzę jednej partii i jednej opcji w Polsce.
            Ktokolwiek zna atmosferę narodzin faszyzmu , ten przyzna i potwierdzi wiele cech wspólnych z tym , co tutaj i teraz.

  2. Partia palikotowa z wodzem
    Partia palikotowa z wodzem Tuskiem na czele,doprowadziła do tego,że mamy przyjazne państwo dla typów palikotopodobnych;innych to ‘przyjazne państwo’ ma głęboko w dupie.Partia palikotowa razem z partią jarkową zrobiły z Polski arenę cyrkową,na której walą się po mordach klauni najniższego lotu.Mnie już niedługo trafi szlag,bo mam serce chore i kredyt we frankach,a ‘przyjazne państwo’ oprócz obietnic wyborczych i napychania swoich kieszeni i opróżniania naszych nie ma nic do zaoferowania .

    • Musiałbym oślepnąć i zgłupieć
      Musiałbym oślepnąć i zgłupieć do reszty, żeby nie widzieć marności partii PiS, widzę na każdym kroku. Niemniej porobiło się tak, że skupiając się na PiS wyhodował się chwast znacznie bardziej groźny, bo bezkarny, pod kuratelą mediów i szemranych biznesmenów cmentarnych. Do tego tę zgraję niedouczonych pajaców nazywa się światłem i Europą. Pozostaniemy na etapie mniejszego zła, dla mnie mniejszym jest to, co dla równowagi ma potężnego wroga i tak jest z PiS, to daje kontrolę. Zło PO ma potężnych przyjaciół i pozostaje poza wszelka kontrolą.

      • To jest bodaj dramat największy , po katastrofie tupolewa
        – brak dobrze zorganizowanej , inteligentnej opozycji.Głównym jej zadaniem byłoby TYLKO punktowanie CODZIENNYCH porażek tego niby-rządu dyletantów i złodziei. Codziennie stawiana ,spokojnie i rzeczowo,kwestia dymisji Klicha ,jako odpowiedzialnego za degrengoladę armii a w związku z tym i lotnictwa wojskowego , musiałaby doprowadzić do zaistnienia tego problemu w największych mediach.I być może , do szczęśliwego zakończenia – powrotem Klicha do domu wariatów. Niestety,opozycja obrała inne priorytety,te zgrane – bogoojczyźniane.Albo – jak czerwoni – zblatowala się z tuskami przy podziale telewizyjnych łupów. Znikąd ratunku.

      • Parę zdań a trzy dziesiątki.
        Parę zdań a trzy dziesiątki. Tusk jest w tej chwili najbardziej skorumpowanym polskim politykiem. Za te swoją elekwencję, w którą udaje, że wplata uczucia kupuje media, a przez nie słupki. Media razem z innymi tuzami nie rzucają kłód, bo to oni tak naprawdę robią co chcą ( a juz na pewno na płaszczyźnie, za którą odpowiedzialny jest rząd). rada ministrów w tych firmach jest departamentem i to w cale nie najważniejszym ( to co robił krauze ze swoim prokomem głownie w zusie jest tego dobitnym przykładem). Tusk zauroczył nie tylko media , zauroczył Palikota, ktory nie tylko dał mu bańkę na zycie ale ( w zamian heheh) klinuje wszelkien dziury, w ktore opozycja mogła by wsadzic pochodnie. Nie mamy opozycji skoro jest za głupia w całości na jednego palikota, którego sprawnośc choć nie mała mogła by w końcu trafic na godnego przeciwnika. A Kaczyńskiemu są potrzebne jakieś mentalne koturny, które ktoś w końcu mu wsunie pod stopy bo sam nigdy nie urośnie a juz na pewno z tymi całymi idiotami wokół, którzy sami go wykorzystują a nie on ich. tak jak w pracy, nikt nie powie ze szef jest idiotą do momentu, w którym przestanie dobrze płacić. Pis jako całosc tylko i wyłacznie sie utrzymuje na tych pensjach subsydiowanych przez ten srednio 20%. obecnie elektorat. Kaczyński żeby zaistnieć samodzielnie musiałby się podniesc, a ze nie jest chyba zdolny do tego samemu musialby w koncu kogos o to poprosic czy raczej zgodzic sie żeby tego w koncu ktoś dokonał. Moze wtedy zamienił by się z taniej nalewki lub jabola (arizona – byl kiedys taki dokument – napisz narysuj głowny elektorat pisu) w V.S.O.P. Ktos musialby mu powiedziec, ze warto w koncu dorosnac. wprawdzie napoleon umierał w tym wieku, w ktorym teraz kaczynski moglby go troche poudawac ale zyjemy w Polsce. tu czasami chlopcy dorastaja później. Jeżeli w ogóle.

        • Tak tak , drogi >pank pank< prawda nas/was?/wyzwoli
          Najpierw prawidłowa diagnoza a dopiero później lekarstwo/lub operacja/.Czyli na odwrót niż w polskiej medycynie.
          Przeczytałem dzisiaj Mazurka – jak , ,,with a little help from my friends” – przywołał do porządku jednego kabotyna ze Świnoujścia. Ponieważ dzisiaj media rządzą i działa to w dwie strony,musimy zrobić co tylko się da ,żeby ktoś taki jak Matka Kurka był czytany gdzie tylko się da.Albo – pompatycznie – trafił pod strzechy,tfu – dachówkę,blachę a nawet papę.

        • Ja dlatego chcę mieć tu góra
          Ja dlatego chcę mieć tu góra 10 komentujących, ale takich, od których się czegoś nauczę. Esencja tego co się dzieje, tak mogę skomplementować ten komentarz, można to ująć szerzej, ale nie znaczy lepiej. Idę skrótem do ludu, bo inaczej się nie da. Lud musi mieć swój kolor, jak zaczniesz pisać, że jest szaro, to przerzuca kanał. Kiedy się coś zmieni? Wtedy gdy PO będzie brzmiało jak SO, Palikot jak Lepper i to cud medialny, że lud takich skojarzeń jeszcze nie ma. Dopóki jest moda na “światło” kojarzone z jednym skrótem, gdzie siedzą ćwiartkowi inteligenci i “biznesmeni” typu Sobiesiak, będzie “Moda na sukces”. Nie da się wylansować PiS, zresztą bałbym się tego, chyba że Kaczyński w końcu za setnym razem da sobie pomóc, trzeba zohydzić PO. To w Polsce zawsze lepiej i sprawniej szło. Naprawdę nie widzę różnicy miedzy Palikotem i Mularczykiem, niech zakładają partię. Nie widzę różnicy miedzy Kowalem i Mężydło, między Rostkowską i Muchą, niech robią coś sensownego razem. Kiedyś myślałem, że kluczem do zmiany jest rozpieprzenie PiS, teraz wiem, że PiS jest ostatnią deską ratunku, a politycznym mułem jest PO i to dopiero pokazuje dramat tego w czym tkwimy.

          • Może być i tak,że są pokłady intelektu PRAKTYCZNEGO
            i w tym oplutym , obśmianym PiS-ie , i w tej nieszczęsnej Platformie. Może wystarczy polski przewrót pałacowy – tzn. wyciągnięty spod dupy fotel,albo wyciągnięte ,,papiery” /jak te,które zmieniły najważniejszą funkcję w oglądanie żyrandoli/.Może zmiana przywództwa objawi tłamszone talenty? Albo zwyczajne , ludzkie odruchy – zamiast tego zbydlęcenia i chamstwa co rusz . Może właśnie wtedy niemożliwe stanie się możliwe?

          • Ośmielę się odezwać Ojcze
            Ośmielę się odezwać Ojcze Milicjancie.
            Jestem prawie pewna, że Ci, którzy w obydwu partiach bezsiebieżyćnieumiejących, są może nie tuzami intelektu, ale ludźmi, którzy chcą coś zmienić na lepsze. Myślę, że nie będą mieli odwagi połączyć swoich sił, ze strachu, że jeśli opuszczą szeregi partii, to przepadną jak ciotka w Czechach. Za tydzień już nikt nie będzie pamiętał, że byli. Coś jak cielę z dwiema głowami jako news dnia. Jaki los spotkał tych, którzy odeszli z jakichś ważnych dla siebie powodów nie zgadzając się z linią partii? Lepiej robić trochę czy nic? Prywatnie, to my jak na razie możemy sobie tupać i się nie zgadzać.
            Jakoś tak mi się kojarzą z członkami PZPR, którzy do końca wierzyli, że ten twór można naprawić od środka.
            Zmiana przywództwa nic nie da. To jak socjalizm z ludzką twarzą. Pozostają wyborcy którym trzeba się podobać, zatem zmiany mogą być li tylko kosmetyczne. COŚ musi się wydarzyć. Boję się nawet myśleć co.

            Pozdrawiam.:)

          • Droga Jasmine,możesz mieć rację ale bo też i nie 🙂
            Przecież nie tak dawno polactwo kochało pijanego w trzy d… Olka błyskającego kradzionym sikorem na ręku. Za Leszkiem ,też sekretarzem,tyle,że z Żyrardowa – mało w ogień nie poszli.Kto dzisiaj o tych dziadach pamięta,z wyjątkiem tefałenu? Albo taki Endrju Lepper – nasz ulubieniec. Przecież trząsł tym durnym krajem tak,że nie raz i nie dwa stałem w różnych blokadach godzinami.Bo taki Mazowiecki w pory robił ze strachu , zamiast policję wysłać na bandytów. Dzisiaj nawet usmiechu politowania nie wzbudza – znawca garniturów Zegny. Nawet wielki /i durny niestety/ Roman istnieje tylko dzięki temu,że była żona Palikota wynajęła go do wytropienia ukradzionej forsy. Morał: łaska ludu miast i wsi , w tym biednym kraju,na pstrym koniu jeździ. I w tym cała nadzieja.

          • Pocieszyłeś mnie Ojcze
            Pocieszyłeś mnie Ojcze Milicjancie połowicznie.

            Nie nazywaj, proszę, nas “polactwem”. Jesteśmy Polakami. Zagubieni, omotani, w większości żyjący dniem dzisiejszym ze strachu przed jutrem. Nam łatwo zrobić wodę z mózgu. Większość z nas nie czyta gazet, wielu nie ma dostępu do internetu, nie słucha radia, skazani jesteśmy na tv i udzielające się tam gadające głowy. Nasz głos dostanie ten, kto więcej obieca. Boimy się gwałtownych zmian, bo z reguły są na gorsze. Znana bieda jest bezpieczniejsza, bo znana. To jak z żoną alkoholika, co to pije i bije. Powinna odejść, ale się boi niepewności jutra. Nie jesteśmy zaradni, umiemy tylko pracować na cudzym. Nie nazywaj nas “polactwem”, bo nas krzywdzisz tym pejoratywnym określeniem. Wiele lat minie a może nigdy to nie nastąpi, zanim swoich przedstawicieli zaczniemy wybierać świadomie.

            Się rozgadałam, przepraszam, ale określenie “polactwo” mnie osobiście rani. A chciałam tylko zapytać Cię co powinni robić ci z obydwu niemogącychżyćbezsiebie partii, którym tam ciasno, chcieliby inaczeej, może nawet dotrzymać przedwyborczych obietnic.

          • Nie próbuj być >Jasmine< społecznym adwokatem
            tych,którzy są kibicami we własnym kraju . Kraju , który traktują jak stadion a mecz o – ich – życie , jak trzeciologową zadymę. Z wódą,piwem i siekierą. Ja nie o wykluczonych , ani o bezradnych i zagubionych . Ani o samotnych , bo już niepotrzebnych.Ani też o tych , co stracili całe swoje życie ,jak podciętą gałąź,swoją jedyną pracę jaką mieli a drugiej nie ma i nie będzie – wiatr postępu wieje po pustych halach. Nie o tych z dzielnic nędzy,z tych slamsów – co ich nie ma,bo wszystko teraz takie piękne i kolorowe. Wiem,doskonale wiem,że nędza jest samotna i bezradna.Nawet upomnieć ,,o swoje" – też nie umie. Ale ja nie o tym. Ja o burym chamie,pewnym siebie . Tym bardziej pewnym im piw w siebie wlał.Pewnym usłyszaną ,,gdzieś" wiedzą – cham niczego nie czyta. Wyrocznią , zaś , jego – telewizja. Albo koledzy z baru. Niech Ciebie nie zmyli elegancki wygląd chama albo ostentacyjnie uzbrajany alarm w samochodzie buraka – żeby ,,wszyscy" widzieli.Bo nasze pszenno- buraczane chamstwo ma wiele twarzy. Nie tylko zaciętą i tępą wariata-pirata- kierowcy. Uśmiech zagości dopiero wtedy,kiedy zjedziesz do rowu unikając czołowego zderzenia. Albo , w eleganckim,biurze,pośród eleganckich pań,zdradzisz współczucie dla ofiar wielkiej,jednak,katastrofy – ,,a wie,pani,kurwa ile se wzieli,kurwa,odszkodowania". Albo się zdradzisz,w pubie,z krytyką,tego,marnego,jednak,rządu – ,,czy ciebie pojebało,na moherów chcesz głosować,na tego chuja rydzyka". Albo w pracy ,chcesz przerwać kretyńską dyskusję,rzeczowym argumentem – ,,co ty pierdolisz,nie widziałeś wczoraj wiadomości…". Tak to leci. To nie jest tak,że MK tutaj , albo ktokolwiek z Nas , wydobywamy – z tego szlachetnego Narodu – pokłady nienawiści. Co najwyżej rejestrujemy,dosyć nieporadnie – bo nie wzbudzamy refleksji ogółu. Bo nie mam też na myśli rodaków o zupełnie innych,niż moje,poglądach. Nie ma chyba nic bardziej smutnego i nudnego,jak życie pośród wyznawców jedynie słusznej myśli,jedynej wiary i jedynego guru. Ponieważ od dwudziestu lat możemy cieszyć się wolnością,choćby tylko rozumianą jako nieskrępowany dostęp do różnych poglądów,jako możliwość wyrażania własnych.Wreszcie wybór pomiędzy komunistyczno-socjalistyczną wizją świata a normalną. Doskonale pamiętam słowa ś.p. Rybińskiego , że ,,wolność bez pieniędzy nic nie znaczy" , ale i to nie tłumaczy Polaków z polactwa. Nie wiem na ile jest to świadomy wybór leni- minimalistów,albo drobnych cwaniaków – sierot po peerelu. Nie wiem , czym się kierują intelektualni lenie powtarzając ,bezrefleksyjnie,utarte komunały , zawodowych,telewizyjnych propagandystów.Nie mam pojęcia czym się kieruje średnio rozgarnięty , inteligentny obywatel ,,kupujący" te wszystkie brednie ,którymi się karmi codziennie ,,ciemny lud". Nie mam również zielonego pojęcia , dlaczego polactwo osiadłe za granicą , z dala od wszelkich polskich spraw usiłuje , za wszelką cenę,wybierać mi tutaj władze. Nie pojmuję wreszcie,zaciekłych wrogów komuny , i wszelkiej dyktatury, którzy się godzą na powolną i pełzającą wszechwładzę jednej partii i jednej opcji w Polsce.
            Ktokolwiek zna atmosferę narodzin faszyzmu , ten przyzna i potwierdzi wiele cech wspólnych z tym , co tutaj i teraz.

  3. Gdzie te mordy rozdarte od ucha do ucha nad polisą
    Kaczyńskiego? Gdzie są wszyscy nieustraszeni pogromcy aferzystów ? Gdzie podstarzała lampucera ze słynnego poddasza, co nie bacząc na rzucane kłody ,pod jej zgrabne nogi ,za którymi się młodzi oglądają – wytropiła przesławną aferę dorszową. Wypada również zapytać nadredaktora Lisa – co z tą Polską? Tym bardziej,że nadredaktor Lis ,nie tylko w odbijanej właśnie z rąk kaczystów i komunistów – zakłamanej telewizji ,ale również jako naczelny,najbardziej opiniotwórczego, tygodnika ,,Wprost”. Być może powyższy problem zainteresuje inną telewizję,tę w której blaty nie są dość czyste a standardy moralne tak wysokie jak dotacja HGW do stadionu Legii. Może ,wreszcie,poruszony do żywego Jezus Chrystus polskiego dziennikarstwa – alfons z bródką ,przydupas asystentki mafiosa – zmarszczy czoło i zapyta : Ile dzieci z terenów dotkniętych powodzią możnaby wysłać na wakacje za pięć milionów złotych?
    Chwila konsternacji….o , najmocniej przepraszam , oczywiście – za trzy miliony.Za trzy.

      • Nie.To jest ten pan , który wymawiając nazwisko Ziobro
        ma całą bródkę oplutą, a kiedy mówi Kaczyński – to jakby zaraz miał eksplodować. Niemniej jednak , w kolejce do kasy ,,kaczystowskiej,zupełnie niewiarygodnej” telewizji ,ustawia się tuż za panem Lisem. Z Palikotem łączy go historia burzliwego rozwodu , po burzliwym romansie. Pieprzenie pieprzonego moralizatora. Nowa wybranka naszego prowincjonalnego zbawiciela,oprócz innych przymiotów,ma również taki,że tłucze kasę z ukraińskim skrzypkiem co wozi ropę dla Orlenu. Ktoś już przegrał proces z redaktorem Żakowskim o tę panią z ,,jotes”/teraz chyba inaczej/.Ale przecież pan Waldek też ,z nimi,przegrał.
        Natomiast casus Wołka , co się wynajął za wycieraczkę do butów w redakcji GazWyb – to żenada nie warta wspomnienia,ani jednego bita w Sieci. Wypada mu tylko przypomnieć generała Augusto Pinocheta.Albo obrzydliwe insynuacje pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego i jego kolegi z KGB – pułkownika Ałganowa. Ciekawe,kiedy nas wszystkich przeprosi za te wredne brednie.

          • Kurwa i złodziej w jednej osobie – ksywa ,,Gasipies”
            zapowiedział,że on – złodziej , osobiście złoży zawiadomienie do prokuratury o ściganie z urzędu tych,którzy w filmie ,,Solidarni 2010″ obrazili rząd. Jego kurewskość znalazł był rząd i to nawet wrażliwy. Tak oto dożyliśmy czasów , gdzie złodziej – prokuratorem a kurwa – sędzią i wyrocznią.
            Kurwy wszystkich krajów – łączcie się! Tak będzie zaczynał się program nowego , kurewskiego radia,którym Gasipies zagłuszyć ma Tadka z Torunia.

  4. Gdzie te mordy rozdarte od ucha do ucha nad polisą
    Kaczyńskiego? Gdzie są wszyscy nieustraszeni pogromcy aferzystów ? Gdzie podstarzała lampucera ze słynnego poddasza, co nie bacząc na rzucane kłody ,pod jej zgrabne nogi ,za którymi się młodzi oglądają – wytropiła przesławną aferę dorszową. Wypada również zapytać nadredaktora Lisa – co z tą Polską? Tym bardziej,że nadredaktor Lis ,nie tylko w odbijanej właśnie z rąk kaczystów i komunistów – zakłamanej telewizji ,ale również jako naczelny,najbardziej opiniotwórczego, tygodnika ,,Wprost”. Być może powyższy problem zainteresuje inną telewizję,tę w której blaty nie są dość czyste a standardy moralne tak wysokie jak dotacja HGW do stadionu Legii. Może ,wreszcie,poruszony do żywego Jezus Chrystus polskiego dziennikarstwa – alfons z bródką ,przydupas asystentki mafiosa – zmarszczy czoło i zapyta : Ile dzieci z terenów dotkniętych powodzią możnaby wysłać na wakacje za pięć milionów złotych?
    Chwila konsternacji….o , najmocniej przepraszam , oczywiście – za trzy miliony.Za trzy.

      • Nie.To jest ten pan , który wymawiając nazwisko Ziobro
        ma całą bródkę oplutą, a kiedy mówi Kaczyński – to jakby zaraz miał eksplodować. Niemniej jednak , w kolejce do kasy ,,kaczystowskiej,zupełnie niewiarygodnej” telewizji ,ustawia się tuż za panem Lisem. Z Palikotem łączy go historia burzliwego rozwodu , po burzliwym romansie. Pieprzenie pieprzonego moralizatora. Nowa wybranka naszego prowincjonalnego zbawiciela,oprócz innych przymiotów,ma również taki,że tłucze kasę z ukraińskim skrzypkiem co wozi ropę dla Orlenu. Ktoś już przegrał proces z redaktorem Żakowskim o tę panią z ,,jotes”/teraz chyba inaczej/.Ale przecież pan Waldek też ,z nimi,przegrał.
        Natomiast casus Wołka , co się wynajął za wycieraczkę do butów w redakcji GazWyb – to żenada nie warta wspomnienia,ani jednego bita w Sieci. Wypada mu tylko przypomnieć generała Augusto Pinocheta.Albo obrzydliwe insynuacje pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego i jego kolegi z KGB – pułkownika Ałganowa. Ciekawe,kiedy nas wszystkich przeprosi za te wredne brednie.

          • Kurwa i złodziej w jednej osobie – ksywa ,,Gasipies”
            zapowiedział,że on – złodziej , osobiście złoży zawiadomienie do prokuratury o ściganie z urzędu tych,którzy w filmie ,,Solidarni 2010″ obrazili rząd. Jego kurewskość znalazł był rząd i to nawet wrażliwy. Tak oto dożyliśmy czasów , gdzie złodziej – prokuratorem a kurwa – sędzią i wyrocznią.
            Kurwy wszystkich krajów – łączcie się! Tak będzie zaczynał się program nowego , kurewskiego radia,którym Gasipies zagłuszyć ma Tadka z Torunia.