Reklama

Barwy języka polityki byłyby szaro-bure, gdyby nie poseł PiS,

Barwy języka polityki byłyby szaro-bure, gdyby nie poseł PiS, znany i lubiany Tadek Cymański. Tadek jak co powie, to nie ma szans, aby taka wypowiedź przeszła bez echa i jeszcze do tego, żeby nie odbijała się przez kolejne miesiące.

„Zbyszek Ziobro – symbol PiS – jest ostrzeliwany jak w kanionie”, takim sformułowaniem popisał się tym razem poseł Cymański i już trafił na topy popularnych portali. Zbyszek Ziobro w kanionie? Komu przyszłaby do głowy taka lokalizacja i jeszcze do tego strzały z każdej strony? Poza posłem Cymańskim chyba niewielu. Samo porównanie polityka do szeryfa jest nieco wybrzmiałe i banalne, ale urokliwy poseł wcale nie mówi kim poseł Ziobro, poza symbolem PiS, w tym kanionie jest.

Czy to jest poszukiwany żywy lub martwy, może żołnierz jankesów, a może Indianin walczący samotnie z osadnikami. Pewnie i nadużyciem i przykrością byłoby dla posła Cymańskiego stwierdzenie, że tym razem metafora okazała się zbyt płytka, ale już wątpliwości co do czytelności metafory, niestety pozostają. Pozostają i pytają co podmiot liryczny miał na myśli? Być może, aby rzucić to wszystko i zabrać się razem ze Zbyszkiem do Europy, gdzie nikt im rysek na laptopach liczył nie będzie.

Reklama
Poprzedni artykułSLD też ma swoje ?mordy ty moje?.
Następny artykułDonald bracie, teraz sobie przegadamy.
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.