Reklama

Do wymaganych 25 tysięcy podpisów brakuje 2895 (dane z godz. 20.14 dn. 1.07.2012r.).
W tym celu wystarczy utworzyć konto na stronie Białego Domu, co zajmuje 15 sekund:


Do wymaganych 25 tysięcy podpisów brakuje 2895 (dane z godz. 20.14 dn. 1.07.2012r.).
W tym celu wystarczy utworzyć konto na stronie Białego Domu, co zajmuje 15 sekund:

Reklama

https://wwws.whitehouse.gov/petitions/!/petition/support-polish-nation-appeal-international-investigation-smolensk-2010-air-crash/tDSMBfXr

Taki link wyslij rodzinie i znajomym: http://wh.gov/zMU

I nie ma znaczenia, czy wierzysz w zamach czy też ufasz w raporty generałowej Anodiny, która generalskie szlify zdobywała tradycyjną metodą – ,,na pagony”.
Bez znaczenia jest również Twój stosunek do Antoniego Macierewicza i jego ekspertów.
Ani o ,,małpy na wieży”, czyli rosyjskich kontrolerów lotu, uniewinnionych właśnie po wnikliwym ,,śledztwie” rosyjskiej prokuratury.
Chodzi tylko o najzwyklejsze na świecie śledztwo. Śledztwo, którego nie było.

Reklama

19 KOMENTARZE

  1. @ojciec_milicjant
    Ja podpisałem z numerem 26,129.
    Pomijając już kwestie formalne na którymi można dyskutować, tego rodzaju apel ma treningową zaletę. Organizuje zainteresowanych sprawami polskimi w swego rodzaju lobby internautów, co jest z powodzeniem praktykowane przez inne grupy etniczne.

    Dla wielu ludzi był to przełomowy moment czynnego włączenia się w tego rodzaju lobbing i kiedy zajdzie potrzeba następnym razem skrzykną się oni o wiele szybciej i liczniej. Pozdrawiam.
    Jacek.

    • Podzielam Twój pogląd Jacku
      zgodnie z zasadą kropla drąży skałę. Bo my – Polacy, albo siedzimy cicho, tzn. nie potrafimy sprzedać światu naszej historii (nawet do Polski musi ona dotrzeć w amerykańskiej książce albo w piosence zespołu Sabaton), albo ustalając jedną wersję – piszemy cztery.
      Drugim potwierdzeniem słuszności takiej drogi, są umorzone śledztwa – na sygnał z Moskwy. Bo najpierw w centrali a później w ekspozyturze namiestnika – zarzucono ,,śledztwa”. Powinni byli to zrobić, umorzyć, kilka dni po katastrofie. Byłaby jasna i klarowna sytuacja.

  2. @ojciec_milicjant
    Ja podpisałem z numerem 26,129.
    Pomijając już kwestie formalne na którymi można dyskutować, tego rodzaju apel ma treningową zaletę. Organizuje zainteresowanych sprawami polskimi w swego rodzaju lobby internautów, co jest z powodzeniem praktykowane przez inne grupy etniczne.

    Dla wielu ludzi był to przełomowy moment czynnego włączenia się w tego rodzaju lobbing i kiedy zajdzie potrzeba następnym razem skrzykną się oni o wiele szybciej i liczniej. Pozdrawiam.
    Jacek.

    • Podzielam Twój pogląd Jacku
      zgodnie z zasadą kropla drąży skałę. Bo my – Polacy, albo siedzimy cicho, tzn. nie potrafimy sprzedać światu naszej historii (nawet do Polski musi ona dotrzeć w amerykańskiej książce albo w piosence zespołu Sabaton), albo ustalając jedną wersję – piszemy cztery.
      Drugim potwierdzeniem słuszności takiej drogi, są umorzone śledztwa – na sygnał z Moskwy. Bo najpierw w centrali a później w ekspozyturze namiestnika – zarzucono ,,śledztwa”. Powinni byli to zrobić, umorzyć, kilka dni po katastrofie. Byłaby jasna i klarowna sytuacja.